czwartek, 27 lipca 2017

"Wybrana przez księżyc" - Karolina Urbaniec. PRZEDPREMIEROWO. O czym pisze trzynastolatka?


„ – Powiedzmy, że… nie jesteśmy do końca normalnymi ludźmi – dodała Iga z naciskiem na przedostatnie słowo.
- Tyle to ja wiem od podstawówki.”

Zabierając się za tę książkę trzeba wziąć pod uwagę jedną, bardzo ważną kwestię. Pisała ją dziewczyna mająca trzynaście lat. Nie ukrywam, że właśnie ten fakt towarzyszył mi podczas czytania i będzie towarzyszył także podczas mojej recenzji. Bo czy można przyrównać twórczość dojrzałego pisarza z wytworami wyobraźni tak młodziutkiej autorki? Z pewnością nie. Nie pozostaje mi zatem nic innego niż zaprosić Was w głąb książki Karoliny Urbaniec – „Wybrana przez księżyc” i w sam środek znaczonej wielką garścią magicznego pyłu rzeczywistości.

ZARYS FABUŁY
Grupa trzymających się razem, nastoletnich przyjaciół planuje urządzenie imprezy, a wszystko dlatego, by dopiec pewnej zadzierającej nosa rówieśniczce. Podczas zorganizowanego spotkania piękna Julia, nieco zdziwaczała Iga, kochający sport Kacper, zabawny Filip, odpowiedzialny Patryk i liderka Kasia przekonają się, że łączy ich coś więcej, niż koleżeńskie więzi. Odnajdując w sobie ukryte dotąd moce, młodzież będzie musiała zmierzyć się z dawną tajemnicą. A wszystko zaczyna się od momentu, kiedy ze zgranej szóstki znika jedna osoba…

SZÓSTKA WSPANIAŁYCH
Postaci zwykłe, ale i niezwykłe zarazem. Bo jakże można inaczej nazwać zmagających się ze szkolnymi problemami szesnastolatków, którzy nagle zaczynają współpracować z magią? Skupiając się głównie na fantastycznych umiejętnościach poszczególnych bohaterów, autorka nie przywiązała uwagi do ich kreacji portretów psychologicznych. Na wstępie każdemu z nich przykleiła stosowną łatkę i taka informacja musi czytelnikowi wystarczyć do samego końca książki.

Narratorem powieści jest osoba z wyjątkowej szóstki, piętnastoletnia jeszcze Kaśka. Dziewczyna prezentując świat przyjaźni, szkoły i rodziny łączy go z podrygami dawnych legend, wrzucając tym samym elementy fantasy w zwyczajną, szarą rzeczywistość.

AKCJA DLA NASTOLATKÓW
Autorka miała ciekawy pomysł. Porwanie, stara legenda, podsłuchane informacje i wyścig z czasem. W swoją historię wplątała element skarbu, o którym przecież każdy z nas w przeszłości kiedyś marzył. Akcja jednak pozwala wyczuć młody wiek Karoliny Urbaniec, bo poszukiwania na strychu, tajemnice przekazywane akurat w lesie czy chłopak przebrany za kobietę nabierający na ów trik dorosłą osobę – pozostają poza preferencjami dojrzałego czytelnika. Dla rówieśników autorki taka koncepcja literackich wydarzeń może się jednak okazać nie lada przygodą.

CO Z TYM FANTASY?
Tworzenie książki przynależnej do literatury fantastycznej wymaga od pisarza podwójnie wybujałej wyobraźni. Karolinie Urbaniec najwyraźniej jej nie brak. Poleciała jednak autorka daleko, oj poleciaaała… I o ile jej własny, osobisty Wilkin pozostaje kwestią zasługującą na pochwałę, o tyle leśne skrzaty, wampiry, wilkołaki i czarownice latające na miotłach – wepchnięte w jedną fabułę - to już odrobinę za dużo, by całość nabrała wiarygodności. Przynajmniej według mnie.

STYL vs WIEK
Trudno mówić o dopracowanym warsztacie, kiedy pod uwagę brany jest debiut, w dodatku tak młodej autorki. Myślę jednak, że w porównaniu ze swoimi rówieśnikami Karolina Urbaniec cechuje się szerokim zakresem słów i akceptowalną, nawet przez dorosłego czytelnika, poprawnością. Nie cierpiałam więc z powodu kaleczonego szyku zdań. Autorka musi jeszcze nabrać doświadczenia, ale zaczynając tak wcześnie ma wielką szansę na to, by w przyszłość jeszcze nas zaskoczyć.

PODSUMOWANIE
„Wybrana przez księżyc” to jedna z tych książek, które przy recenzowaniu sprawiają pewne problemy i budzą dylematy. Gdybym nie wiedziała, że Karolina Urbaniec to tak młoda osoba, powieść pewnie wzięłabym w obroty posługując się wieloma niepochlebnymi argumentami. Ale… Biorąc pod uwagę wiek autorki trzeba przyznać, że stworzyła całkiem dobrą historię udowadniając, że nigdy nie jest za wcześnie na to, by zacząć tworzyć. Odradzam dorosłym czytelnikom, ze względu na wspomniane powyżej w recenzji argumenty. Jeżeli jednak macie mniej niż czternaście - trzynaście lat, możecie się tutaj odnaleźć i dobrnąć do finału powieści z satysfakcją.

moja ocena: 5/10
wydawnictwo: Novae Res
ilość stron: 176
premiera: ???


Za książkę bardzo serdecznie dziękuję wydawnictwu Novae Res.
Fanpage wydawnictwa - KLIK
 Znalezione obrazy dla zapytania novae res

14 komentarzy:

  1. Kurcze, pomyśleć że dla mnie napisanie wypracowania o lekturze było masakrą w tym wieku:) Brawa dla autorki i życzę jej szlifowania warsztatu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe :) A ja właśnie miałam ambitne plany i też chciałam napisać książkę. Skończyłam na niecałej stronie, bo zabrakło mi cierpliwości. Chciałam wszystkie fajne pomysły wykorzystać od razu i stwierdziłam, że to nie ma sensu :)

      Usuń
  2. Ciekawa jestem jak poradziła sobie autorka. Nie mój przedział wiekowy ale z ciekawości bym przeczytała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak na taki wiek, nie jest źle. Ważne, że dziewczyna podjęła się takiego zadania. Jeszcze długa droga do perfekcji przed nią, ale przecież nie każdy mistrzem się rodzi.

      Usuń
  3. Ten tytuł nie do końca wpisuje się w interesujące mnie klimaty, niemniej jednak wiek autorki daje mi mocno do myślenia- co mogło z tego wyjść? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyznam szczerze, że gdybym nie wiedziała, że autorką jest tak młoda osoba, nieźle pojechałabym tę książkę. Ale przymknęłam oko na wiele rzeczy, bo pomimo wad twórczości, fakt, że tak młoda osoba wzięła się za pisanie - jest wart pochwały.

      Usuń
  4. Już nie mogę się doczekać premiery! Szczerze odliczam dni. Myślę że mieszcze się w przedziale wiekowym :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli się mieścisz, książka może Ci się spodobać. Wszystko zależy, czego oczekujesz od literatury. Powieść w opinii dorosłego czytelnika może mieć sporo wad, ale sam pomysł na fabułę całkiem przypadł mi do gustu.

      Usuń
  5. Sama nie wiem czy zdecydowałabym się na tę powieść. Może kiedyś, jednak nie jest ona moim "must read" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tobie pomysł sięgnięcia po nią stanowczo odradzam. Nie byłabyś zadowolona - na pewno :)

      Usuń
  6. Ja chyba mimo tego, że nie czułaś się źle z tym stylem, byłabym się dać szansę tak młodej autorce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że ze względu na Twoje czytelnicze doświadczenie, odradzałabym Ci pomysł sięgnięcia po nią. To coś stanowczo dla młodszych. Mogłabyś się rozczarować. Twoje obawy mogłyby więc okazać się słuszne.

      Usuń
  7. za fantastyką nie przepadam, ale skończyłam dziś Caraval (i przepadłam) więc czasami warto przełamać swoje obawy, do tej książki jednak mnie nie ciągnie, może kiedyś polecę ją córce gdy będzie w wieku 13 lat

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja jestem nieco starsza i niestety nie mieszczę się w przedziale wiekowym dla którego polecacie tę ksiązke, ale nie mogę się doczekać aby ja przeczytać ponieważ jestem pod wrażeniem, że ktoś w tak młodym wieku cokolwiek napisał. Życzę autorce wielu sukcesów i dalszego pisania. Być może z wiekiem i doświadczeniem napiszę książkę, którą polecać będziemy wszystkim :D

    OdpowiedzUsuń