piątek, 21 lipca 2017

"Blisko ciebie" - Kasie West. Ciii.... W bibliotece rodzi się miłość.


„ - Kilka ostatnich tygodni sprawiło, że na trwałe wpisałeś się do archiwum.”
- Do jakiego archiwum? – zdziwił się.
- Szczęśliwych wspomnień.”

Zbiór czterech wydanych dotychczas w Polsce książek Kasie West pozwala nam już na budowanie pewnych skojarzeń. Sięgając po powieści tej pisarki wiemy, że możemy spodziewać się czegoś lekkiego. Autorka serwowała dotychczas love stories z udziałem nastolatków i tym razem także się nie wyłamała. Jesteście ciekawi, jak wypadła jej nowa książka „Blisko ciebie”? Czy poziomem dorównuje poprzedniczkom? Zapraszam na recenzję.

ZARYS FABUŁY
Autumn miała pojechać na niezapomnianą wyprawę z przyjaciółmi. Tymczasem… wylądowała zamknięta w bibliotece, bez komórki, bez jedzenia, za to z wizją tkwienia tam przez cały weekend. I chociaż dziewczyna sądzi, że już nic marniejszego nie może ją spotkać, przychodzi się jej przekonać, że zawsze może być gorzej. Choć nie zawsze to, co wydaje się złe, faktycznie takie jest. Otóż okazuje się, że nie jest sama. W murach biblioteki, przebywa zamknięty razem z nią Dax, chłopak o wątpliwej renomie. Czy tych dwoje będzie w stanie ze sobą przetrwać? A może odnajdą nić porozumienia i odkryją, że łączy ich coś więcej?

AUTUMN NA CZELE
Autorka postawiła na narrację pierwszoosobową, przekazując ją w ręce głównej bohaterki. Znając myśli i wspomnienia Autumn widzimy ją jako zwykłą, przeciętną nastolatkę, z bagażem obaw i pragnieniem bycia zauważoną, ale wszystko w granicach normy. Ani szara mysz, ani też wiodąca prym w szkole gwiazda. Co zatem z Daxem? Naznaczony opinią czarnej owcy wcale nie jest taki zły. Owszem, nie pała entuzjazmem i skrywa własne sekrety, ale daleko mu do okrutnego łobuza – przynajmniej w trakcie bieżących wydarzeń.

DIALOGI
Akcja książki w dużej mierze rozegrana została w murach miejscowej biblioteki. Na czym zatem oparła Kasie West swoją fabułę? Na pewno nie na opisach, a raczej na wszechobecnych dialogach. Początkowo dotyczące błahostek, miejscami przechodzące w nic nieznaczące fragmenty, z czasem przybierają formę pytań i zwierzeń. Ale… Nie spodziewajcie się emocjonalnego poturbowania. W końcu Kasie West to nie ta autorka, która nęka czytelnicze dusze, a raczej funduje lekkie, wakacyjne scenariusze.

KIM JEST JEFF?
Upleciona wokół rodzącego się uczucia, wyzbyta wielkich namiętności. Historia została wzbogacona w trzeciego, dość istotnego bohatera, jakim jest Jeff – prawie-chłopak Autumn. Dotknięty dość poważną tragedią buduje ulegającą zmianie opinię, ale przede wszystkim staje się elementem mającym wprowadzić w szeregi akcji dozę niepewności. Pomysł dobry, choć ja i tak wiedziałam, jak zakończy się ta książka. I wcale nie trzeba być czytelniczym wygą, by się domyślić.

PROBLEMY
Modnym ostatnio elementem w powieściach tego gatunku staje się przewijająca w tle problematyka dotycząca patologii rodzinnego domu któregoś z głównych bohaterów. Pojawia się także tutaj? Pojawia i nawet nie muszę Wam tłumaczyć, kogo dotyczy, bo ze streszczenia będziecie to sobie sami potrafili wywnioskować. Dalecy od ideału rodzice zastępczy, przedwczesna utrata bezpieczeństwa, narkotyki. Można by powiedzieć, ale to już było… Niemniej jednak dla młodzieży, która sporadycznie sięga po tego typu książki, taka opcja może wydawać się ciekawym i uzupełniającym całość dodatkiem.

PODSUMOWANIE
Według mnie, to najsłabsza książka Kasie West. Są dobrze wykreowani bohaterowie i w drugiej połowie akcja zaczyna nabierać pozytywnego tempa. Jednak zabrakło mi tutaj życia, minimalnej głębi czy już na pewno oryginalności. Momentami miałam wrażenie, że czytam po prostu o niczym. Dla młodzieży, która poszukuje czegoś lekkiego i nieczęsto sięga po książki tego gatunku – „Blisko ciebie” może okazać się pozytywną odskocznią i nieobciążającą, a poprawnie rozpisaną historią. Dla poszukiwaczy niebanalnych wrażeń – nic tutaj nowego. Wybór sięgnięcia po powieść pozostawiam więc Wam.

moja ocena: 5/10
wydawnictwo: Feeria Young
ilość stron: 389
data wydania: 5 lipca 2017


Za książkę bardzo serdecznie dziękuję księgarni dadada.pl.
 http://dadada.pl/

17 komentarzy:

  1. W końcu książka w sam raz dla książkoholika, bo co może być lepszego niż noc w bibliotece <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, miejsce akcji jest wyśnione :D Też chętnie dałabym się zamknąć w bibliotece :)

      Usuń
  2. Bardzo lubię książki autorki, zawsze się dobrze z nimi bawię. Szkoda, że ta jednak wydaje się słabsza. :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To tylko moje zdanie :) Może Ty będziesz bawiła się lepiej. Ja książki tej autorki, wydane w Polsce, przeczytam wszystkie. Stąd mam jakieś tam porównanie.

      Usuń
  3. Och bardzo mi przykro, że książka, której akcja dzieje się w bibliotece wypadła tak słabo :(
    Zawsze mi się marzył taki romans w bibliotece, ale od kiedy w niej pracuje to zupełnie zmieniłam punkt widzenia ;)
    Pozdrawiam ciepło :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo.. pracujesz w bibliotece? A duża to biblioteka? W mojej miejscowości mamy taką małą i świeci pustkami. Pani, która tam pracuje, raczej na natłok obowiązków nie narzeka. Ale za to kilka kilometrów dalej, w miejscowości obok jest naprawdę spora biblioteka i dość w niej gwarno.

      Usuń
  4. Mi się podobała i była porównywalna do pozostałych książek West. Dobrze mi się czytało i nie mam co narzekać ;) Jedynie strasznie denerwowali mnie przyjaciele Autumn - miałam ochotę ich udusić ;P
    Pozdrawiam!
    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdaję sobie sprawę z tego, że każdy może mieć inne zdanie. Mi czegoś tutaj zabrakło, ale nie zraziłam się i na pewno sięgnę jeszcze po niejedną książkę tej autorki.

      Usuń
  5. Widzę, że mamy podobne odczucia. Dla mnie to również najsłabsza książka pani West. No cóż, mnie nie przekonała nawet ta rozwijająca się w drugiej połowie akcja.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze, że ze swoją opinią nie jestem sama :) Książka w porównaniu z pozostałymi jest słaba, niestety. Jestem ciekawa co autorka zaproponuje kolejnym razem.

      Usuń
  6. Od dawna się zastanawiam, czy dać tej serii szansę i ciągle mnie wiem. Twoja recenzja sprawiła, że waham się jeszcze bardziej...

    Pozdrawiam.
    Kasia z Ebookowych recenzji
    http://ebookowe-recenzje.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książka nie jest tragiczna, ale mało oryginalna. Zabrakło mi tutaj dynamiki akcji. Może Tobie przypadnie do gustu. Ja jednak, po przeczytaniu wielu książek tego gatunku, oczekuję od powieści emocji. A tutaj ich nie znalazłam.

      Usuń
  7. Wstyd się pryznać, ale twórczośc autorki nadal jest mi nieznana.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też mam jeszcze wiele słynnych nazwisk pisarzy do odkrycia :) A Kasie West pisze dobre, lekkie książki, ale raczej nienależące do wybitnych. Niekoniecznie powinnaś więc rozpaczać z tego powodu, że nie poznałaś jej twórczości.

      Usuń
  8. Szkoda, że książka tak Cię zawiodła. Twórczość tej autorki dopiero przede mną, ale niebawem to się zmieni, bo na półce czeka "P.S. I like you". :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Miejsce akcji biblioteka? Dużo dialogów - ja się skuszę

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie czytałam jeszcze żadnej książki tej autorki, widzę, że ostatnio jest ona dosyć modna :)

    OdpowiedzUsuń