środa, 5 lipca 2017

"W ogniu namiętności. Historie miłosne" - Sylvia Day. Pikantne sceny w czterech opowiadaniach.


„ – Lubię ciebie. – Otoczył ją ramieniem, a ona oparła się plecami o jego pierś. – I nie spodziewam się, że będziesz grzeczna.”

Raczej mało komu umknęło nazwisko słynnej Sylvii Day, która jako autorka wielu powieści erotycznych zgarnęła spore grono wielbicielek serią o bogatym Crossie. Nowa książka, nowe czytelnicze wyzwanie i… opowiadania. Tym razem pisarka zapodała swoim czytelnikom cztery historie miłosne. Sięgając raczej po obszerne tomiszcza już dawno nie miałam okazji spotkać się z tak krótką formą treści. Czy opowiadania były w stanie zaspokoić mój dość wybredny ostatnio gust? Zapraszam na recenzję.

O CZYM JEST TA KSIĄŻKA?
Rachel i Jack, Layla i Brian, Ana i Jake oraz Darcy i Jared. Cztery pary, cztery wulkany namiętności – wcale nie uśpione, a wręcz przeciwnie, w trakcie erupcji. Pochłonięci obowiązkami, znajdujący się często w samym centrum fali niebezpieczeństwa, dręczeni własnymi pragnieniami. Pośród świstu kul, pożarów i groźby śmierci rodzi się ogień miłości. Czy wystarczająco duży, by płonąć wiecznie?

SILNE BOHATERKI, SŁABE POSTACI
Nie od dziś wiadomo, że kreując swoje bohaterki Sylvia Day wyposaża ich w sporą dawkę pewności siebie. Tak było i tym razem, a każda z kobiet występujących w opowiadaniach jest silną, odważną i twardo stąpającą po ziemi osobą. Niemniej zdeterminowani okazują się mężczyźni, otwarci na ryzyko, świadomi obowiązku chronienia swoich dam. Nie mogę jednak poprzeć sposobu kreacji tych postaci, które w mojej opinii pozostaną papierowe, zbyt wyidealizowane, a co za tym idzie – nie do końca wiarygodne. Może i z bujnym życiorysem, za to wcale nie tak intrygującym dla czytelnika.

NIEBEZPIECZNE ŚRODOWISKO
Zastępca marshala US, zwiadowca cień, sprawy kradzieży, wybuchające pożary, detonowane pociski. W środowisku stróżów prawa i ludzi z pracą o podwyższonym ryzyku uwiła autorka akcję swoich opowiadań. Sam pomysł może i ciekawy, choć zabrakło dopracowania i realności poszczególnych scenerii. Może ze względu na to, że jestem przyzwyczajona raczej do rozbudowanego tła.

SEKS
Tym, na brak czego narzekać na pewno nie można, są oczywiście sceny zbliżeń. Obrazowe, pełne żaru i namiętności, często spontaniczne i całkiem apetyczne. Bez obscenicznych i odbiegających od norm elementów. Jeżeli szukacie scenariuszy opartych w większości na seksie, a nie macie ochoty na długie lektury, książka może Was zadowolić.

PODSUMOWANIE
Książka nie spełniła moich oczekiwań. Zabrakło mi tutaj akcji podszytej czymś więcej, aniżeli wyłącznie namiętnością. Nie pomógł nawet przywołany w opowiadaniu Gideon Cross. Jednak… Jeśli szukacie na wakacyjne dni czegoś bardzo lekkiego, nieangażującego i nieobciążającego emocjonalnie, spróbujcie.


PLUSY:
- obrazowe, mieszczące się w granicach norm sceny zbliżeń,
- krótkie opowiadania, będące strzałem w dziesiątkę dla tych, którzy nie lubią długich historii, a mają ochotę na sporą dawkę pikanterii,

MINUSY:
- mało wiarygodne postaci,
- brak angażujących wątków, które pochwyciłyby uwagę tych, którzy czekają na coś więcej, aniżeli wybuchy namiętności,
- zbyt słabo rozbudowane tło (ze względu na formę treści, bo przypominam, że w książce zawarte są 4 opowiadania), co dla zatwardziałych fanów powieści może okazać się niewygodne.

moja ocena: 4/10
wydawnictwo: Akurat
ilość stron: 412
data wydania: czerwiec 2017


Za książkę bardzo serdecznie dziękuję wydawnictwu Akurat. 
 Znalezione obrazy dla zapytania akurat wydawnictwo

8 komentarzy:

  1. Hmm myślę, że moich oczekiwań też mogłaby nie spełnić...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdarzają się i takie książki, które nas rozczarowują. To właśni jedna z nich.

      Usuń
  2. Sam tytuł już mnie odstrasza, starannie unikam takich powieści. Szkoda, że się zawiodłaś, zawsze szkoda takiego zmarnowanego czasu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak już to bywa. Prawie jak ryzyko zawodowe :D Ale mam przed sobą wiele ciekawych powieści, które - mam nadzieję - zrekompensują moje poczucie rozczarowanie.

      Usuń
  3. Mam za sobą "Rozkosze nocy" oraz "Żar nocy" tej autorki - nie były to złe książki, ale też nie zapadły na dłużej w mojej pamięci. Jestem niemal przekonana, iż te opowiadania nie spełniłyby moich oczekiwań, zatem nie będę się nawet nad nią zastanawiać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też czytałam wspomniane przez Ciebie książki i podzielam Twoje zdanie. Nie było źle, ale nic więcej. Te opowiadania (tj. "W ogniu namiętności") okazały się jednak dla mnie rozczarowaniem. Bywa i tak.

      Usuń
  4. Mam kilka jej książek, ale jeszcze ich nie przeczytałam. Zajrzałam do nich jednak, tak samo do Grey'a (którego też nie czytałam) i w sumie bardziej podobały mi się fragmenty książek Sylvii. Tylko czy w ogóle można porównywać coś z Grey'em? XD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sylvia Day pisze całkiem dobre książki. Parę z nich naprawdę mi się podobało. Niestety "W ogniu namiętności" to bardzo przeciętna publikacja. Nic poza scenami namiętności się tutaj nie dzieje.

      Usuń