czwartek, 1 grudnia 2016

"Muza"- Jessie Burton. Zagadka ukryta w obrazie.


Sztuka, jako nieśmiertelny element duszy każdego artysty, zawsze niesie ze sobą jakiś przekaz. Cieszy pięknem łatwo dostrzegalnym przez oko, jednak tylko ci wybitni potrafią pod powierzchnią oczywistej informacji ukryć sprytnie zawoalowaną prawdę. Podobnie bywa w przypadku książek, które przecież mogą napisać wszyscy. Nie każdy autor potrafi jednak stworzyć niepowielony schemat i konstruując wątki skrywać pod nimi tak zaskakujące tajemnice, że odkrywając je kolejno nie w sposób opanować przebiegających ciało dreszczy. Jessie Burton i jej debiutancka powieść „Miniaturzystka” pokazały mi, że od czasu do czasu można natknąć się na takie perełki literatury, które na długo pozostają w pamięci. Takie, które bez dwóch zdań można byłoby nazwać wyjątkowymi. Jednak „Muza”, która niedawno wyszła spod pióra tej autorki, przez pierwszych kilka godzin pozostawiła mnie bez słowa. Dlaczego? I jak tu napisać teraz coś sensownego…

wtorek, 29 listopada 2016

"Kiedy wszystko się zmienia" - Lisa De Jong. Miłość, oni i trudne wspomnienia.


„- Jaka jest twoja historia, Drake’u Chambersie?
[…]
- Może żadnej nie mam.
- Każdy jakąś ma.
- Ale nie każdy chce się nią dzielić.”

Pierwsza część serii Rain, autorstwa Lisy De Jong, prawie rozerwała mi serce. To zdecydowanie była historia, po której odczuwałam parodniowego kaca książkowego. Nie ukrywam więc, że z niemałymi oczekiwaniami sięgnęłam po drugi tom „Kiedy wszystko się zmienia”, funkcjonujący jako samodzielna powieść, chociaż w niewielkim stopniu nawiązujący do poprzedniego. Nie przeszkadzał mi schematyczny rys bohaterów, o których wspominało streszczenie, ponieważ liczyłam tutaj na to magiczne coś, co porwie mnie bez reszty. A to dla autorki niełatwe wyzwanie, bo sama nie jestem w stanie powiedzieć jak wiele książek o miłości zdążyłam już prześledzić. Czy zatem i tym razem pomysły Lisy De Jong zdobyły moje uznanie?

niedziela, 27 listopada 2016

"Przeznaczenie Violet i Luke'a" - Jessica Sorensen. Gdy przeszłość nie chce odejść.


„Oczekiwania prowadzą do rozczarowań.”

Mówi się, że nasza przeszłość, przebyte traumy, nieprzepracowane wspomnienia i bliscy wokół których dorastamy, kształtują nasz charakter i nasze życie. Nie można podważać czegoś, co z pewnością wydaje się być tak bliskie prawdy, a jednak… Każdy z nas posiada wybór własnej ścieżki, spośród których jedna, ta bardziej skomplikowana przypomina ciemny tunel z zapaloną na końcu iskierką nadziei. Przekonali się o tym Luke i Violet, bohaterowie powieści Jessiki Sorensen, którzy napiętnowani przez koszmary dzieciństwa teraz mają okazję dotknąć szczęścia. Czy dostatecznie daleko wyciągną po nie własną dłoń? Lubicie historie o miłości, których scenariusze pisze nie tylko teraźniejszość, ale i przeszłość? Przekonajcie się zatem, czy ta książka mogłaby do Was przemówić.

sobota, 26 listopada 2016

"Labirynt kości" - James Rollins. Symbole, neandertalczyk i zagadka przeszłości.


„- Potrafi ksiądz to przetłumaczyć?
Roland skinął głową.
- Przesłanie to z grubsza przestroga, by nie wkraczać do tych jaskiń. To zbrodnia karana śmiercią.”

Słowo przygoda wywołuje nutkę ekscytacji u ludzi w każdym wieku, począwszy od dzieci, kończąc na dorosłych, w sercach których na zawsze pozostaje część młodzieńczej fascynacji odkrywania i poznawania. Na poszukiwanie przygód wyruszam czasami i ja, nieraz korzystając z mojego odwiecznego, życiowego towarzysza – literatury. A chcąc mieć pewność, że owa wędrówka będzie pełna niesamowitych odkryć i ekscytujących wydarzeń, sięgam po twórczość Jamesa Rollinsa, który tym razem zafundował mi galop wyobraźni pomiędzy słowami powieści „Labirynt kości”. Lubicie stare ryciny, prehistoryczne odkrycia i zagadki, które wymagają rozwiązania? Zapraszam zatem na recenzję.

czwartek, 24 listopada 2016

Promocje nie tylko na Black Friday

Kochani,

Dziś rano miałam okazję przejeżdżać obok Lidla jeszcze przed jego otwarciem. Tłumy wyczekujących przed sklepem ludzi od razu przypomniały mi o tym, że przecież mamy słynny Black Friday, który przywędrował ze Stanów także i do nas. Księgarnie, wydawnictwa, sklepy odzieżowe dumnie prezentują na swoich stronach internetowych słowo "obniżka", które przecież sami wiemy, jak na nas działa. Dla tych, którzy nie zdążyli zaopatrzyć się w nic ciekawego, mam kilka promocyjnych ofert na teraz, ale i trwających jeszcze przez jakiś czas.

"Na jej rozkazy" - A.M. Chaudière, Angelina Caligo. O miłości, kobietach i niebezpiecznym układzie.


„Natura nie odda się tak łatwo w ręce człowieka, a kwiaty , choć… delikatne, nadal mają swój system obronny. Nadal mają kolce.”

Literatura erotyczna zdążyła już na dobre zadomowić się na naszym rynku wydawniczym, zyskując sporą rzeszę fanów, do których sama z resztą się zaliczam. To jednak, co według mnie ją wyniszcza, to schematy, powielane scenariusze oparte wyłącznie na zbliżeniach z niedopracowanym wątkiem pobocznym. Miałam wrażenie, że w tym temacie zostało „powiedziane” już wszystko i nic nie będzie w stanie mnie zaskoczyć. A jednak… Moją pewność siebie udało się złamać A.M. Chaudiere i A. Caligo, twórczyniom powieści „Na jej rozkazy”, książki, której bohaterkami zostały dwie lesbijki.

wtorek, 22 listopada 2016

"Skaza" - Cecelia Ahern. Waleczni, zakochani, napiętnowani.


„Oni chcą być w naszych głowach. Nigdy więcej nie wpuszczę ich do mojej.”

Cecelia Ahern zdążyła nas już przyzwyczaić do powieści obyczajowych, naznaczonych miłością, przyjaźnią czy ludzkimi rozterkami. Prawdziwe, wiarygodne, dopracowane – w większości lubiane. Tym razem jednak postanowiła przełamać utarty wizerunek swojego pióra i wyszła naprzeciw z sugestią dystopii. Pozostawiając za sobą wizję powieści dla dojrzalszych czytelniczek, pomyślała o młodzieży. Co z tego wyszło? Czy autorka odnalazła się w nowym świecie i czy ów świat przez nią stworzony zadziałał tak, jak należy? Zapraszam na recenzję.

niedziela, 20 listopada 2016

"Po drugiej stronie" - Stefan Czerniecki. Podróże małe i duże spisane w 40 reportażach.


„Tęskno mi do tamtego oblicza taternictwa. Do gór pozbawionych beznadziejnej aury wyścigów. Do intymnej relacji człowieka z naturą. Do pokusy wychodzenia wyżej i wyżej. Nie dla wyścigu. Lecz dla namacalnego symbolu życia. Codziennego trudu egzystencji. Dla idei. Dla Boskiej Ciszy.”

W podróżach najpiękniejsze jest to, że zawsze coś może nas zaskoczyć. Chociaż często ruszamy w zaplanowanym przez siebie kierunku, nie jesteśmy w stanie przewidzieć zachowań ludzi, których napotkamy i emocji, jakie będą nam towarzyszyć. Lubię odkrywać nieznane mi zakątki tego świata osobiście, niemniej jednak uwielbiam także sięgać po książki podróżnicze i tym razem miałam okazję poznać kolejną. „Po drugiej stronie” Stefana Czernieckiego to na swój sposób bardzo wyjątkowa publikacja, bo nieograniczona do jednego miejsca dotyka każdej ze stron naszego globu. Wyjątkowa, bo… No właśnie. O tym chciałabym Wam dzisiaj opowiedzieć. Zapraszam na recenzję.

piątek, 18 listopada 2016

"Klamki i dzwonki" - Magdalena Knedler. Niezwykłe uczucie w zwyczajnym świecie, czyli potęga miłości sprzed lat.


Życie bywa kalejdoskopem, ludzie jego szkiełkami. Jeden obrót wykonany przez los i lądujemy w zupełnie innym miejscu, tworząc nowy obraz, do którego z czasem się przyzwyczajamy. Pojawia się jednak jedna, istotna różnica. Kreowane przez przypadki kompozycje nie zawsze bywają kolorowe. O tym, jak bardzo nieznana jest nasza przyszłość i o tym, że historia lubi zataczać koło pisze Magdalena Knedler w książce „Klamki i dzwonki”. Autorka powieści kryminalnych występuje w nowej odsłonie, podsuwając czytelnikom pod nos kawałek literatury obyczajowej. Czy mająca swój niepowtarzalny urok okładka tej publikacji współgra z treścią? Czy Magdalena Knedler kupiła mnie tą historią?