niedziela, 31 lipca 2016

"Kiedy pada deszcz" - Lisa De Jong. Szczęście i ból dzieli cienka granica.


„Są jednak sprawy, których nie można zmienić bez względu na to, jak często będzie się o nich mówić.”

Wystarczy kilka chwil, by człowiek zebrał wspomnienia niepozwalające mu normalnie funkcjonować. Wystarczą sekundy, by stracić coś, czego nie można już odzyskać. I byłoby bardzo niesprawiedliwe to, że ludzie muszą dźwigać ciężkie bagaże doświadczeń przez całe życie, więc na przekór losowi powstało zbawienie. Miłość - szalupa ratunkowa, dzięki której tonący mogą znowu bezpiecznie powrócić na brzeg, łatka, którą można przyszyć na istniejące defekty. Właśnie o miłości, o bolesnych wspomnieniach, o poszukiwaniu szczęścia i pokonywaniu własnych lęków jest książka „Kiedy pada deszcz” autorstwa Lisy De Jong. Poznajcie zatem namiastkę historii Kate.

piątek, 29 lipca 2016

"Podróż do miłości" - Sandi Lynn. Bo uczucie potrafi scalić ze sobą żywioły.


Dwie zbłąkane dusze, które szukając szczęścia pędzą w niewłaściwym kierunku. Zbieg okoliczności pozwalający się im spotkać i szansa, która może stać się antidotum na dotychczasowe troski. Dwa różne światopoglądy, odmienne cele, sprzeczne zachowania i miłość – uczucie, które jest w stanie scalić ogień i wodę. Macie ochotę na niezobowiązującą lekturę, na wakacyjną powieść i podróż do miłości? Zobaczcie zatem co sądzę o kolejnej książce autorstwa Sandi Lynn.

poniedziałek, 25 lipca 2016

"Jak powietrze" - Agata Czykierda - Grabowska. Nowe oblicze polskiej literatury.


Czy od literatury oczekujemy wyłącznie pisanych niezwykłością scenariuszy? A może to ta przyziemna, wiarygodna fabuła uderza i przetrząsa serce czytelnika najintensywniej? Czy polska autorka mogła stworzyć coś na poziomie amerykańskich powieści i czy decydując się na przygodę u boku New Adult możemy jeszcze liczyć na coś, co nas zaskoczy? Dwa dni temu rozpoczęłam moją podróż u boku powieści „Jak powietrze”, o której ostatnio w całej blogosferze zrobiło się bardzo głośno. Czy książka faktycznie jest tego warta? Czy i mnie oczarowała swoją aurą magicznej prostoty?

sobota, 23 lipca 2016

"Pirania na kolację" - Magda Bogusz. 1405 dni w podróży dookoła świata.


Snujemy marzenia, te realne i te praktycznie niemożliwe do spełnienia. Dążymy do ich realizacji, bądź pozostawiamy szczęście w rękach losu, daremno czekając na chwilę, w której życie samo się do nas uśmiechnie. A jednak są ludzie, którzy potrafią wziąć sprawy w swoje ręce i w drodze ku marzeniom porzucić całe dotychczasowe życie. Odwaga, nieograniczona wyobraźnia i determinacja prowadzą ich w stronę mety zwanej spełnieniem i właśnie dziś chciałam przedstawić Wam książkę pisaną zawziętością i sukcesem, bo jej autorka dokonała czegoś, o czym wielu z nas nawet nie odważyło by się pomyśleć. Czy można przemierzyć cały świat bez doświadczenia i portfela wypchanego pieniędzmi? Przeanalizujmy zatem tę niesamowitą przygodę i książkę, która dzięki niej powstała.

piątek, 22 lipca 2016

"Obsesja" - Jennifer L. Armentrout. Gdzie światło zderza się z cieniem.


„Kontury jego ciała się rozmyły. Gdyby był rysunkiem wykonanym węglem, a ktoś rozmyłby linie, wyglądałoby to tak samo. […] Oddech ugrzązł mi w gardle, gdy Hunter stał się głównie dymem i cieniem. Sekundę później cień przybrał ludzki kształt.
Panie w niebiosach, był… Brakło mi słów.”

W świat Luksjan wsiąkłam jak woda w gąbkę, sama nie dowierzając w to, że z takim zaangażowaniem czytam książkę o przybyszach z innej planety! Tak to już jest, że ci zdolni autorzy są w stanie przekonać do nierealnego, a Jennifer L. Armentrout bez dwóch zdań do takiego grona się zalicza. Zdążyłam nawet trochę zatęsknić, za tą aurą niezwykłości i światłem zderzającym się z cieniem. Kiedy więc w zapowiedziach pojawiła się „Obsesja”, wiedziałam, że prędzej czy później będę chciała poświęcić jej swój czas. I oto jest, recenzja samodzielnie funkcjonującej, a jednak osadzonej w realiach serii Lux powieści. Bardziej pikantna, bardziej odważna i niebezpieczniejsza. Czy lepsza?

środa, 20 lipca 2016

"Sny Morfeusza" - K.N. Haner. Kiedy przyjemność i ryzyko noszą to samo imię.


Nie kryję się z tym, że jestem wielbicielką literatury erotycznej. Nie będę też jednak owijać w bawełnę i dodam, że koniecznie zagranicznej, bo doświadczenia z polskimi autorami próbującymi swoich sił w tym gatunku, zakończyły się dla mnie wielkim rozczarowaniem. Otoczona dylematami, wątpliwościami, ale w końcu i nadmierną ciekawością przechylającą na swoją stronę szalę zwycięstwa, sięgnęłam po „Sny Morfeusza”, powieść, o której ostatnio zrobiło się bardzo głośno. Tajemnica, niebezpieczeństwo i niegasnący żar namiętności. Czy polska autorka stworzyła coś, z czego będziemy mogli w końcu być dumni?

poniedziałek, 18 lipca 2016

"Błąd" - Elle Kennedy. Miłością rządzi przypadek.


„ […] gdy się kocha, człowiek ma wrażenie, że jego serce jest przepełnione emocjami i że ukochanej osoby potrzebuje bardziej niż wszystkiego innego na świecie, bardziej niż jedzenia, wody czy powietrza.”

Po spektakularnym wejściu na polski rynek wydawniczy, Elle Kennedy zawiesiła poprzeczkę oczekiwań czytelników bardzo, bardzo wysoko. Nic więc dziwnego, że na wieść o jej nowej powieści poczułam ogromne zainteresowanie oraz zniecierpliwienie, które towarzyszy mi przy oczekiwaniu na wyjątkowe premiery. On – popularny, ona – szara myszka. Figlarny los sprawia, że pewnego dnia natrafiają na siebie. Znacie taki scenariusz? Może nie wybitnie oryginalny, a jednak jak dla mnie – zapowiadający pełną wrażeń i emocji, miłosną przygodę. Macie ochotę na „Błąd”? Ja miałam i chciałabym Wam co nieco opowiedzieć o tym, czego możecie się spodziewać.

niedziela, 17 lipca 2016

Konkurs i trochę zapowiedzi

Kochani,

Już dość dawno nie pokazywałam Wam mojego stosu, a muszę się Wam pochwalić, że czekają na mnie prawdziwe perełki. Jest jeszcze kilka innych tematów, które chciałam poruszyć oraz oczywiście konkurs zorganizowany na fanpage'u. O tym wszystkim w dzisiejszym poście.

No to zaczynajmy...

sobota, 16 lipca 2016

"Eden. Nowy początek" - Mia Sheridan. Szukając siebie...


„ – Jestem dla ciebie wszystkim, co pierwsze – szepnąłem. – I wszystkim, co ostatnie.”

Sekta, w której pozbawiony skrupułów lider obiecywał ludziom zbawienie. Calder, chłopak, który pośród zaślepionej społeczności dostrzegł sprytnie kamuflowane zło. Eden, niewinna dziewczyna, która przeznaczona przywódcy miała pomóc wszystkim w osiągnięciu utopijnego szczęścia. W końcu Mia Sheridan, podbijająca polski rynek wydawniczy autorka, która stworzyła powieść o surrealistycznym wydźwięku, osadzoną jednak w realiach współczesnego świata. Bo tak działa sekta, że szokuje absurdalnością funkcjonowania nawet w dobie XXI wieku. „Eden. Nowy początek” to kontynuacja serii rozpoczętej książką „Calder. Narodziny odwagi”. Czy warto po nią sięgnąć?

czwartek, 14 lipca 2016

"Heaven. Miasto elfów" - Christoph Marzi. Czy można żyć bez serca?


Czy wyobrażacie sobie wiecznie ogołocony skrawek nieba, pośród którego co noc tańczy morze gwiazd? Czy łatwo funkcjonować komuś, kto nosi w sobie nieodkrytą tajemnicę? Czy od rozwiązania pewnej zagadki może być uzależnione czyjeś życie i czy można żyć, nie mając serca? „Heaven. Miasto elfów” to powieść podgatunku urban fantasy, książka, która wyszła spod pióra niemieckiego pisarza Christopha Marzi’ego. Czy proponowany przez autora, magiczny świat potrafi wyrwać z szaroburej rzeczywistości? Zapraszam do zapoznania się z recenzją.

środa, 13 lipca 2016

WYWIAD z autorem książki "Układanka" - Stanisławem Załuskim

Stanisław Załuski urodził się w Warszawie, od 1948 roku mieszka w Gdańsku. Jest absolwentem Politechniki Gdańskiej. Jako pisarz zadebiutował w 1957 roku w Polskim Radiu i w prasie, trzy lata później ukazała się jego pierwsza książka „Ślad na asfalcie”. Jest autorem ponad trzydziestu książek: powieści i zbiorów opowiadań, bajek dla dzieci. W tym roku, nakładem wydawnictwa Bernardinum, ukazała się jego nowa powieść „Układanka”, którą objęłam patronatem medialnym.
(źródło: http://ksiegarnia.bernardinum.com.pl/pl/p/UKLADANKA/913)

wtorek, 12 lipca 2016

"Raced. Ścigany uczuciem" - K. Bromberg. Miłość z perspektywy Coltona.


„- Ee, nikogo takiego – kłamię, żeby zagłuszyć to, czego najbardziej się obawiam.
Że Rylee może być taką kobietą, jakich zabroniłem sobie zdobywać.
Że jest dziewczyną na zawsze, a ja jestem facetem na jedną noc.
A niech mnie diabli, jeśli nie sprawi mi przyjemności obserwowanie tego, na ile nagniemy własne reguły.”

Podeszłam do tej książki z nieco negatywnym, a już na pewno beznamiętnym nastawieniem, chociaż cała seria Driven bardzo przypadła mi do gustu. Wszystko dlatego, że niezbyt przepadam za powielanymi historiami, powieściami powtarzającymi tę samą bajkę widzianą oczyma innego bohatera. I to nie dlatego, że się nudzę, a mam nieodparte wrażenie pragnienia zysku ze strony autora, który z migającymi przed oczyma dolarami chce wycisnąć ze swoich pięciu minut jak najwięcej. Toteż jakże wielkie było moje zdziwienie po przeczytaniu przedmowy, która zmieniła praktycznie wszystko. Uspokoiła mnie, odpędziła obawy i podkręciła mój apetyt. Pospiesznie ruszyłam w głąb kolejnych stron, by stawić czoła wyzwaniu.

"Sycylia. Między niebem a morzem" - Ewa Cichocka. Bajeczne oblicze Wyspy Słońca.


„Moja Sycylia. Są miejsca, które przy pierwszym spotkaniu wydają się bliskie i znajome. Są takie, za którymi się tęskni i marzy o powrocie. Są wreszcie takie, które zapadają w pamięć na zawsze.”

Największa wyspa na Morzu Śródziemnym, z Etną, Stromboli i mafią na czele. Wyspa włoska i niewątpliwie jej wyspa – Ewy Cichockiej, która podczas podróży na południe Europy zostawiła na niej kawałek swojej duszy. Sycylia oferowana w katalogach biur podróży, pokazywana w filmach, przewijająca się na kartach literatury. Nic tak naprawdę nie ukaże jej prawdziwego oblicza jak osobista podróż po jej zakątkach i właśnie to uczyniła autorka książki „Sycylia. Między niebem a morzem”. Wiedziona słowem poetów wyruszyła na Wyspę Słońca.

poniedziałek, 11 lipca 2016

WYNIKI konkursu z książką "Układanka"

Kochani,

Miałam właśnie iść spać i nagle mnie olśniło. Przecież miałam Wam podać wyniki. Rano urządziłam małe losowanie, potem pojechałam na zakupy, odwiedziłam rodzinkę, popracowałam i konkurs całkowicie wyleciał mi z głowy. Wybaczcie. Zatem nie przeciągajmy...

niedziela, 10 lipca 2016

"Zgroza w Dunwich i inne przerażające opowieści" - H.P. Lovecraft. Z dziełem mistrza w ręku.


„Nie należy również sądzić, że człowiek jest najstarszym lub ostatnim spośród władców tego świata, ani że życie i jego substancja występują w jednej, pospolitej postaci.”

Każdy gatunek literacki ma swojego mistrza, pisarza numer jeden, który nieśmiertelnie stoi na czele, stając się wzorem, punktem odniesienia i puzzlem budującym układankę klasyki. Howard Phillips Lovecraft, autor powieści grozy oraz fantasy, jest niewątpliwie jednym z nich. Spacerujący nocami Samotnik z Providence, niekamuflujący się rasista, zdolny, nieujarzmiony. To z jego rąk wyszła tajemnicza i szalona księga Necronomicon. Dręczony nocnymi koszmarami tworzył dzieła, od których włos jeży się na głowie. Cóż zatem skrywała wyobraźnia tego człowieka? Czym zasłużył sobie na miano mistrza? Zapraszam do zapoznania się z recenzją zbioru utworów Lovecrafta  „Zgroza w Dunwich i inne przerażające opowieści”.

sobota, 9 lipca 2016

"Tak słodko..." - Tammara Webber. Jak woda i ogień.

 

Czasami przeznaczenie pozostawia tak wyraźny ślad, że nikt nie jest w stanie sprzeciwić się przyszłości. Czasami jedno wydarzenie może dać początek czemuś, co wpływa na całe życie.
Czasami uczucie dobiera ludzi tak różnych, że i niebo i ziemia szeroko otwierają oczy ze zdziwienia.
Bo przecież los bywa nieprzewidywalny, a na pewno już nieprzewidywalna bywa miłość.
Jesteście ciekawi co połączyło Boyce’a oraz Pearl, bohaterów książki „Tak słodko…”? Jeżeli lubicie love stories, niegrzecznych chłopców oraz bohaterów po przejściach, zapraszam do zapoznania się z moją recenzją.

czwartek, 7 lipca 2016

Energylandia, czyli jak wyglądał mój dzisiejszy dzień :)

Kochani,

Tym razem nie o książkach, ponieważ nie tylko nimi człowiek żyje. Chciałam opowiedzieć Wam o bardzo ciekawym miejscu, takim, w którym rewelacyjnie mogą spędzić czas zarówno dorośli, jak i dzieci, ci spokojni, ale i ci ceniący sobie adrenalinę. A tej ostatniej nie brakuje. Razem z mężem, bratem i jego dziewczyną wybraliśmy się do Energylandii, do najnowocześniejszego parku rozrywki w Polsce. Jak widzicie – żyję, chociaż chwilami miałam wrażenie, że nie dotrę do domu.

"Dark Elements. Arktyczny dotyk" - Jennifer L. Armentrout. Narodziny zła i trudna droga do prawdy.


„Miłość to dziwny twór, każdy jej pragnie , każdy chce ją zdobyć i zrozumieć tylko po to, by później  odkryć, że była jedynie namiastką prawdziwego uczucia.”

Jedną z rzeczy, które najbardziej mnie zaskakują, są udane kontynuacje powieści utwierdzające mnie w przekonaniu, że autor miał po prostu pomysł. Często niestety bywa tak, że kolejne tomy serii tworzone są na siłę, a wymęczona akcja czerpie pokłady wytrzymałości czytelnika nudząc, dręcząc, bulwersując. Kiedy sięgałam po „Arktyczny dotyk”, drugi tom serii Dark Elements, miałam cichą nadzieję, że pojawiające się na okładce skrzydła są także symbolem rozwinięcia skrzydeł samej autorki. Uff… Teraz mogę to już powiedzieć. To była prawdziwa jazda bez trzymanki.

środa, 6 lipca 2016

"Kalejdoskop wspomnień" - Gaja Kołodziej. Zasklepiając rany serca.


„[…] są dwa rodzaje ludzi. Jedni, którzy wiedzą, czego chcą, ale boją się po to sięgnąć, i drudzy, którzy niczego się nie boją, lecz sami nie wiedz a, czego pragną.”

W życiu niejednokrotnie uciekamy - od niebezpieczeństwa, trudnych wyborów, niewygodnych sytuacji. Jesteśmy odważni i stawiamy czoła wyzwaniom, bądź kryjemy się za ścianą unikając tego, co może okazać się przykre i złe. Czasami jednak bywa i tak, że zapominamy o tym, by powrócić na czas i kiedy się na to decydujemy, może być już za późno. Czy w każdym przypadku da się odnaleźć szansę, by naprawić swój błąd? O ucieczce, powrocie, bólu, śmierci i nadziei pisze tym razem Gaja Kołodziej w książce „Kalejdoskop wspomnień”. Zapraszam zatem do zapoznania się z moją recenzją.

wtorek, 5 lipca 2016

"Moje życie obok" - Huntley Fitzpatrick. Wypatrując zakazanej miłości


„Garrettowie byli dla mnie jak bajka na dobranoc na długo przedtem, zanim sama stałam się częścią tej bajki.”

Zakazany owoc bywa kuszący, chociaż jego smak może niejednokrotnie rozczarować. Bywa jednak i tak, że kiedy zrobimy jeden kęs, przepadamy bez reszty. Bo świat otwierający przed nami nowe wrota niesie niebezpieczeństwo, zgubę, ale także radość i nadzieję. Dla bohaterki książki „Moje życie obok” to Garrettowie byli zakazanym owocem. Do czasu, gdyż w końcu postanowiła zrobić pierwszy krok. O pierwszej miłości, buncie, ludzkiej życzliwości, ale i niesprawiedliwości – o tym właśnie pisze Huntley Fitzpatrick w książce, którą chciałam Wam dzisiaj przedstawić. Zapraszam do zapoznania się z moją recenzją.

niedziela, 3 lipca 2016

"Dark Elements. Ognisty pocałunek" - Jennifer L. Armentrout. Roth, kim tak naprawdę jesteś?


„Zło cechuje słodycz…”

Kolejne spotkanie z autorką i kolejna wyimaginowana rzeczywistość. Mam wrażenie, że Jennifer L. Armentrout ma nieprawdopodobny dar przekonywania mnie do spotkań z książkami gatunku, którego na co dzień raczej się wystrzegam. Kiedy na rynku pojawiła się seria Lux sama nie mogłam uwierzyć w to, że sięgam po historię z kosmitami na czele, a co więcej, byłam autentycznie zdziwiona, że to wszystko bardzo mi się podobało. Tym razem stanęłam oko w oko z gargulcami, demonami i wojną ras. Brzmi odrobinę infantylnie, a jednak przekraczając próg serii Dark Elements rozpoczętej Ognistym pocałunkiem można się zdziwić, jak dobrze i wiarygodnie funkcjonuje wykreowany przez autorkę świat. Czy pierwszy tom faktycznie okazuje się zachętą do kontynuowania przygody z całym cyklem? Czy kolejny raz utwierdziłam się w przekonaniu, jak wiele magii kryje się w dłoniach Jennifer L. Armentrout?

sobota, 2 lipca 2016

"Crashed. W zderzeniu z miłością" - K. Bromberg (tom III trylogii Driven)


„Nic nas już nie rozdzieli: będziemy tylko my i prześcieradła.”

Jakiś czas temu miałam okazję sięgnąć po pierwszy tom serii Driven. Dość szybko przekonałam się, że mam do czynienia z nieprzeciętną powieścią erotyczną, która oprócz podnoszących temperaturę scen oferuje coś więcej. Z niemałą fascynacją sięgnęłam po drugą część i wreszcie dotarłam do trzeciej, zadając sobie to samo pytanie, które trapi mnie za każdym razem gdy przychodzi mi zmierzyć się z trylogią. Czy autorka będzie w stanie jeszcze czymś mnie zaskoczyć? Ja odpowiedź na to pytanie już znam. Teraz kilka słów na ten temat chciałam skierować do Was.

piątek, 1 lipca 2016

"Nie pozwól mi odejść. Ella i Micha" - Jessica Sorensen


„ – Widzisz, wciąż istnieje dawna Ella. – Uśmiecha się arogancko, przejeżdżając przez skrzyżowanie. – Potrzebowała tylko małego wypchnięcia z kryjówki.
Zapinam pas, udowadniając, że się myli.
- Nie, nie istnieje. Odeszła na zawsze.
- Próbuj, ile chcesz, ale ja ją ściągnę z powrotem.”

Ta recenzja będzie nieskładna, chaotyczna, pozbawiona ogólnego sensu, który tak usilnie będę starała się Wam przekazać. Skąd to wiem? Ponieważ w obliczu dobrych książek, które czarują słowem, brakuje mi tych własnych . A ta książka, którą chcę Wam dzisiaj przedstawić jest akurat BARDZO dobra. O poszukiwaniach miłości, zaprzepaszczonych szansach, o powracającej przeszłości i wyrzutach sumienia. O życiu, tym potrafiącym przygwoździć do ziemi, bądź wznieść ponad chmury. O tym jest nowa książka Jessiki Sorensen, a ja pozwolę sobie Wam trochę o niej opowiedzieć.