poniedziałek, 18 lipca 2016

"Błąd" - Elle Kennedy. Miłością rządzi przypadek.


„ […] gdy się kocha, człowiek ma wrażenie, że jego serce jest przepełnione emocjami i że ukochanej osoby potrzebuje bardziej niż wszystkiego innego na świecie, bardziej niż jedzenia, wody czy powietrza.”

Po spektakularnym wejściu na polski rynek wydawniczy, Elle Kennedy zawiesiła poprzeczkę oczekiwań czytelników bardzo, bardzo wysoko. Nic więc dziwnego, że na wieść o jej nowej powieści poczułam ogromne zainteresowanie oraz zniecierpliwienie, które towarzyszy mi przy oczekiwaniu na wyjątkowe premiery. On – popularny, ona – szara myszka. Figlarny los sprawia, że pewnego dnia natrafiają na siebie. Znacie taki scenariusz? Może nie wybitnie oryginalny, a jednak jak dla mnie – zapowiadający pełną wrażeń i emocji, miłosną przygodę. Macie ochotę na „Błąd”? Ja miałam i chciałabym Wam co nieco opowiedzieć o tym, czego możecie się spodziewać.

Codzienność Johna Logana, w oczach pozostałych, to przelotne romanse, imprezowanie i rozgrywane mecze hokeja. Wysportowany, przystojny, wyluzowany nie musi się starać o zdobywanie dziewczyn. To one lgną do niego stanowiąc jedynie chwilowe antidotum na ból. Zadurzony w dziewczynie przyjaciela, zdołowany problemami rodzinnymi, zmuszony do porzucenia własnych marzeń skrywa na dnie serca troski, z których nikomu się nie zwierza. I nagle, pewnego dnia, przypadkiem natrafia na Grace, studentkę pierwszego roku, która zmienia punkt jego widzenia.

Grace Ivers, niewyróżniająca się urodą, niezbyt dobra w relacjach damsko-męskich dziewczyna, otrzymuje jedyną w życiu szansę bycia sam na sam z Johnem Loganem, uniwersytecką gwiazdą hokeja. Sparaliżowana obecnością chłopaka, który od zawsze jej się podobał, ulega jego czarowi całkowicie łamiąc zasady, których dotąd uważnie przestrzegała. Niestety wyjątkowe na pozór spotkanie wcale nie kończy się bajkowo. Lecz chociaż zachowanie Logana daje jej do zrozumienia, że jest zaledwie jednym obiektem z wielu na jego długiej liście podbojów, coś się zmienia i to COŚ zaczyna Johnowi mocno dawać się we znaki.

Mistrz podrywu, popularny student trzeciego roku i gadająca od rzeczy, onieśmielona, młodsza o dwa lata dziewczyna. Obiekt pożądania i niezauważalna studentka. Doświadczony łóżkowo wielbiciel przelotnych przygód oraz deklarująca swoje debiutanctwo w tej kwestii dziewica. Tak różni, a jednak trafieni tą samą strzałą Amora. Bohaterowie powieści stoją po przeciwnych stronach drabiny uniwersyteckiej sławy. Jednak w obliczu uczucia pewny siebie John zaczyna błądzić po omacku i brnąć w kierunku, z którego potem nie tak łatwo będzie zawrócić. Grace zaś, która początkowo sprawia wrażenie przysłowiowej ślepej kury, której trafiło się ziarno, nabiera ogłady. Oboje przechodzą metamorfozę i oboje będą musieli zawalczyć, ponieważ ta prawdziwa miłość wymaga obustronnego zaangażowania i deklaracji w obliczu tych, którzy w nią wątpią. Czy bohaterów będzie na to stać?

Wyraziste postaci głównych bohaterów oraz umiejętna kreacja figur drugoplanowych zostały sprawnie nałożone na tło rozgrywanych wydarzeń i wtopione w akademickie środowisko. Mocno zakrapiane imprezy, walka o popularność nie zawsze idąca w parze z grą fair play, ociekające seksem kampusy i stołówki, w których każdy staje pod lupą czujnego oka obserwatorów. Świat charakterystyczny dla młodzieży studiującej, tak beztroski i często wyzbyty jakichkolwiek moralnych zasad zostaje jednak skontrastowany z rodzinnymi problemami, chociaż nie ma tutaj przesadnych, przejaskrawionych dramatów. Wielki plus za scenerię, która pozwoliła mi z łatwością wejść w klimat tej powieści.

Żywe, wiarygodne dialogi, w których przeszkadzał mi jedynie nienaturalny i jak dla mnie zbytnio przesadzony zwrot „piękna”, kierowany przez głównego bohatera do nowej dziewczyny. Plastyczny język, adekwatna do powieści love story, niezanudzająca ilość opisów oraz różnobarwne sylwetki czołowych postaci. Czas na akcję, której chciałabym poświęcić chwilę uwagi.

„Póki będziesz przy mnie, w środku też będzie światło. Bez ciebie będzie tylko ciemność.”

Książka wciągnęła mnie od pierwszej strony, bo zafundowała mi taki typ historii, od którego ja nie potrafię się oderwać. Jednak żeby być sprawiedliwym muszę wspomnieć, że natrafiałam też na momenty słabsze, które doprowadzały mnie wręcz do zniecierpliwienia. Kryzys jednak mijał i znowu pojawiała się absorbująca akcja, niemniej jednak w moich oczach „Układ”, czyli poprzednia część tej serii, wypadła nieco lepiej. Bo tamta była na 6, a ta będzie (tylko i aż!) o stopień niższa.

„Błąd” to chwilami romantyczna, momentami czerwieniąca policzki, frustrująca, podnosząca ciśnienie, ale i bezsprzecznie fascynująca powieść dla młodzieży oraz wszystkich wielbicieli nurtu New Adult. Mało refleksyjna, bez głębi emocjonalnej, a jednak potrafiąca zafundować paletę wrażeń, lekka, trafiająca w serce, taka, którą trzeba zaliczyć w te wakacje. Bo przecież kochamy historie o miłości, a już na pewno te wyjątkowe. Ta niewątpliwie, jak dla mnie, ma w sobie magię przyciągania i oby tym czarem zaraziła i Was. Zaś Elle Kennedy dołącza do tych autorek, po których książki będę sięgać bez większego zastanowienia.

moja ocena: 5/6
wydawnictwo: Zysk i S-ka
ilość stron: 375
data wydania: lipiec 2016

Za książkę bardzo serdecznie dziękuję wydawnictwo Zysk i S-ka.
 

16 komentarzy:

  1. Jakoś nie po drodze mi z new adult :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Propozycja czytelnicza obecnie bardziej dla mojej córci, jednak znając życia i tak po nią sięgnę, aby mieć okazję do młodszego spojrzenia na literaturę. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Chcę poznać wreszcie tę autorkę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Na pierwszy rzut oka fabuła jest niezwykle schematyczna, ale widzę, że jednak w owej historii można znaleźć coś więcej...

    OdpowiedzUsuń
  5. Czekam na BT z tą książką.

    OdpowiedzUsuń
  6. "Błąd" to lekka lektura na wakacje, masz rację nie ma w sobie jakiegoś głębszego przesłania, nie wywołuje skrajnych emocji, ale jednak mimo to wciąga swoja prostotą, nieskomplikowana fabułą, zabawnymi dialogami i dobrze wykreowanymi bohaterami :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie jestem jeszcze przekonana do tej lektury, ale zobaczymy. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie czytałam żadnej książki autorki, ale może kiedyś sięgnę, kto wie:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Kocham taką tematykę książek - jestem na TAK!! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nigdy nie mam dość książek z NA ^^ I na tę mam straszną ochotę :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Kolejne New Adult, które nie powinno, a kusi oj kusi ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Właśnie zaczęłam czytać. Mam nadzieję, że spodoba mi się tak samo jak poprzednia część, choć trochę się obawiam, że nie sprosta moim oczekiwaniom, bo "Układ" był naprawdę interesujący. Aczkolwiek początek zapowiada się ciekawie, a przede wszystkim bardzo zabawnie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Brzmi szalenie romantycznie :) Pewnie się skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  14. Jak tylko zobaczyłam tę książkę w premierach: muszę ją kupić! Emocje mi opadły, ale żałuję, że jej nie kupiłam! Jestem ciekawa, jak ja odbiorę tę książkę:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Mam już u siebie i niebawem zabieram się za lekturę :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja osobiście jestem zachwycona tą książką.

    OdpowiedzUsuń