wtorek, 12 lipca 2016

"Sycylia. Między niebem a morzem" - Ewa Cichocka. Bajeczne oblicze Wyspy Słońca.


„Moja Sycylia. Są miejsca, które przy pierwszym spotkaniu wydają się bliskie i znajome. Są takie, za którymi się tęskni i marzy o powrocie. Są wreszcie takie, które zapadają w pamięć na zawsze.”

Największa wyspa na Morzu Śródziemnym, z Etną, Stromboli i mafią na czele. Wyspa włoska i niewątpliwie jej wyspa – Ewy Cichockiej, która podczas podróży na południe Europy zostawiła na niej kawałek swojej duszy. Sycylia oferowana w katalogach biur podróży, pokazywana w filmach, przewijająca się na kartach literatury. Nic tak naprawdę nie ukaże jej prawdziwego oblicza jak osobista podróż po jej zakątkach i właśnie to uczyniła autorka książki „Sycylia. Między niebem a morzem”. Wiedziona słowem poetów wyruszyła na Wyspę Słońca.

Palermo, Syrakuzy, Scopello, Parco dell’Etna. Sycylia Grecka, Afrykańska, Jońska czy Tyrreńska. Urzekające widoki, wąskie uliczki, zabytki i wulkany. Bogate we wrażenia wyprawy niosące ze sobą paletę emocji i nieśmiertelne słowo wybitnych Polaków.  Ewa Cichocka rozbiera słynną wyspę na części pierwsze, analizuje, opisuje i czyni porównania. Zdziera z Sycylii odzienie pokazując jej prawdziwą twarz, taką, z którą przyszło się jej spotkać. Opleciony kwiecistym stylem zbiór esejów i reportaży to doskonały przewodnik dla wszystkich tych, którzy chcą tam pojechać. To także hołd oddany tej wyspie, zachwyt, w którym autorka dziękuje jej za bogatą ucztę nieśmiertelnych wspomnień.

Jak smakują piersi dziewic? Z jakich fermentujących wnętrzności przygotowywany jest sos garum? Czyj welon chroni Katanię przed lawą Etny? Jakie emocje wywołuje wyprawa do antycznego kamieniołomu?

Kuchnia, zabytki, kultura, religia. Zwyczaje, pozostałości po przodkach, historia. Ewa Cichocka przedziera się przez każdy temat, tworząc wszechstronny obraz Sycylii, nadając jej kształtu, wyrazu i smaku. A jednak to, co staje tutaj na pierwszym planie, to krajobrazy – urokliwe miasteczka, zapierające dech widoki, roślinność i morze. Szczegółowe opisy przesiąknięte szczęściem i pięknem uaktywniają wyobraźnię czytelnika i tworzą przed jego oczyma wyraźną fotografię.

Bezsprzecznie oryginalnym elementem tej publikacji są rozliczne odniesienia do literatury i sztuki, nierozerwanie związane z Sycylią. Czy pomyślelibyście o tym, że w książce o włoskiej wyspie możecie spotkać Krasińskiego czy Iwaszkiewicza? Autorka wielokrotnie przywołuje myśli i skojarzenia wielkich Polaków kontrastując je z własnymi spostrzeżeniami. Obierając taki sposób na podróż, pani Ewa nadała jej wyjątkowego i wyniosłego tonu, niejednokrotnie będąc w stanie zobaczyć to, na co normalnie być może nie zwróciłaby uwagi.

Ta książka jest zbiorem reportaży, złapanych w sieć umysłu wspomnień i jest także przewodnikiem dla tych, którzy chcieliby w progach Wyspy Słońca zawitać. Ewa Cichocka rozbudza apetyty, kusi i tworzy spis wartych uwagi miejsc. Otrzymałam tutaj prawie wszystko i czuję się tak, jakbym sama postawiła stopę na sycylijskiej ziemi. Brakowało mi może tylko odrobiny więcej relacji z mieszkańcami, bo przecież to ludzie tworzą dane miejsce i są o nim w stanie, często nieświadomie, opowiedzieć jak najwięcej. Pomijając ten fakt muszę stwierdzić, że już dawno nie czytałam tak ambitnej i przemyślanej książki podróżniczej. Poszczególne działy klasyfikujące zwiedzone miejsca i wkładające je do odpowiednich szufladek, przytaczane fakty historyczne bądź słowa wyjęte rodem z włoskiego słownika. Widać wkład autorki, jej wiedzę i zaangażowanie, a świadoma całej tej pracy, jestem w stanie całkowicie ją docenić.

Tym, czego nie może zabraknąć w książkach tego gatunku są fotografie, a „Sycylia. Między niebem a morzem” może pochwalić się ich pokaźnym zbiorem. Każda z siedmiu głównych części została zwieńczona pakietem nastrojowych fotografii przyczyniających się do tego, że wyspa staje się czytelnikowi jeszcze bliższa, jak gdyby była na wyciągnięcie ręki.

Niniejsza książka może trafić w gusta wielbicieli słonecznej Sycylii, tych, którzy mają zamiar ją odwiedzić – w rzeczywistości czy też za pomocą wyobraźni. Podróż u jej boku, owocna we wrażenia, pozwoli Wam przyswoić sobie niesamowity klimat wyspy, więc jeżeli lubicie przyrodę, opisy i reportaże – sięgajcie śmiało.

moja ocena: 4+/6
wydawnictwo: Bernardinum
ilość stron: 388
rok wydania: 2016

Za książkę bardzo serdecznie dziękuję wydawnictwu Bernardinum.
 

5 komentarzy:

  1. Narobiłam sobie ochoty na tę książkę, brzmi ciekawie. Poza tym te klimaty to jak najbardziej moja bajka. ;)

    Pozdrawiam. ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Fotografie najlepiej sprawdzają się w takich książkach. Osobiście uwielbiam czytać takie, które opowiadają o pięknych miejscach na Ziemi. O Sycylii niewiele słyszałam, ale może kiedyś bym się dowiedziała ;)

    #SadisticWriter

    OdpowiedzUsuń
  3. Dla samych fotografii mogłabym się skusić. Lubię takie reportaże ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ah marzę o podróży na Sycylię, ale póki co książka musi mi wystarczyć :)

    OdpowiedzUsuń