piątek, 9 października 2015

"Afgańska perła" - Nadia Hashimi


„Chyba wszyscy nosimy w sobie część historii naszych przodków.”

Sytuacja kobiet żyjących w krajach arabskich została spisana na setkach kartek różnorakich powieści. Rynek wydawniczy oferuje szeroką gamę literackich bohaterek, które poddając się lub też i walcząc z okrutnymi tradycjami, stoją już z góry na przegranej pozycji, ciemiężone przez mężów, ojców czy niesprawiedliwe prawo. Zazwyczaj skryte, ciche i poddane, marzą o wolności, jednakże na tym się kończy, bo tłumione przewagą wrogów żyją niczym ptaki uwięzione w szaroburych klatkach. Tym razem w moje ręce trafiła „Afgańska perła” – książka przedstawiająca losy dwóch kobiet, które zmieniły swoje przeznaczenie. Odbiegająca od znanego mi już schematu powieści o mieszkankach wschodu, zafascynowała mnie tak, że na jakiś czas całkowicie przepadłam. Poznajcie zatem Szekibę i Rahimę, które chociaż oddzielone od siebie szmatem czasu, mają ze sobą naprawdę wiele wspólnego.

Szekiba nosi blizny, te wyraźnie widoczne na twarzy, ale i głęboko wyryte na dnie serca. Oszpecony na wskutek wypadku profil jest jednak niczym, w porównaniu z ranami zadanymi przez czyny tych, wokół których przyszło jej mieszkać. Dziewczyna, dość wcześnie musi pogodzić się z odejściem matki oraz rodzeństwa, którzy padając ofiarą panującej epidemii pozostawiają ją tylko i wyłącznie z ojcem. Wykonująca obowiązki syna Szekiba stara się wspierać jedynego rodzica, który jej pozostał. Jednakże przychodzi taki moment, kiedy ze światem żywych żegna się także i on, skazując córkę na samotność, której będzie musiała stawić czoła. Odnaleziona przez babkę i wujostwo dziewczyna trafia pomiędzy krąg ludzi, dla których nie stanowi żadnej wartości. Szykanowana i traktowana niczym przedmiot, zostaje oddana na królewski dwór, by jako służąca mogła pełnić życiowe przeznaczenie. Obejmując posadę strażniczki haremu, przebrana za mężczyznę nie ma pojęcia, że wcale nie na tym zakończy się jej rola w posiadłości władcy. Co zatem przydarzy się okaleczonej Szekibie?


Wiele lat później historii swojej praprababki wysłuchuje Rahima. Dziewczyna wychowywana w nieszczęśliwej rodzinie, wraz z siostrami i matką musi znosić humory ojca niezadowolonego z powodu braku syna. By uszczęśliwić tatę i zapobiec rozwojowi agresji, przyjmuje rolę chłopaka, obcinając włosy, zmieniając strój oraz nawyki, by zrekompensować brak męskiego potomka, który ciąży na wszystkich jej bliskich. Jednakże wkrótce los upomni się o cieszącą się wolnością Rahimę i udowodni jej to, że tak naprawdę zawsze pozostała dziewczyną. Poślubiając niechcianego mężczyznę, odebrana rodzinie musi radzić sobie sama, ale pamiętając opowieść o dzielnej Szekibie i mając świadomość, że w jej żyłach płynie ta sama krew, z pewnością tak łatwo się nie podda. Jak daleko uda się jej dotrzeć?


Szekiba i Rahima to dwie bohaterki, którym przyszło żyć w kraju bogatym w pogardę dla płci żeńskiej. Ale chociaż otaczający ich ludzie i funkcjonujące prawo z pewnością nie stoją po ich stronie, obie otrzymały w spadku coś, czego nikt nie jest w stanie im odebrać – mądrość, zaradność i wewnętrzną siłę. Szekiba, wynosząc z nieszczęśliwego dzieciństwa bagaż trudnych doświadczeń, z pewnością potrafi o siebie zadbać. I chociaż na jej drodze staje niejedna przeszkoda oraz groźba śmierci, kobieta zapisuje się w pamięci innych jako ta, której nie w sposób pokonać.
Rahima to z kolei dziewczynka wcześnie wydana za mąż. Przez jakiś czas odgrywająca rolę chłopca, niespodziewanie musi zacząć pełnić funkcję posłusznej żony. Czy podoła temu obowiązkowi? Jak wiele upokorzeń będzie musiała znieść? W jakim stopniu wpłynie na nią historia praprababki i dokąd dotrze ta, która naznaczona przykrymi doświadczeniami nie zamierza bezwolnie poddać się losowi?

Bohaterki „Afgańskiej perły” to bez dwóch zdań wyraziste osobowości. Niewahające się skłamać tam, gdzie to konieczne, sprzeciwiające się własnemu przeznaczeniu, ale też potrafiące pochylić głowę i wykonywać powierzone im obowiązki. Niewątpliwie są to jednak kobiety, które mogą kroczyć z wysoko podniesioną głową, bo stanowią dowód na to, że nie zawsze warto biernie przyjmować proponowaną przyszłość. Działając i ryzykując, da się zmienić swój los.

„Ktoś, kto nie doceni jabłka, nie doceni całego sadu.”

„Afgańska perła” to, w ramach sprostowania i uniknięcia mylnych wyobrażeń, nie książka o miłości, w której błahy i przewidywalny scenariusz kończy się ślubem księcia i ubogiej sieroty. To realna historia o odwadze, woli przetrwania, determinacji, sile i ludzkich wartościach. Opowiedziana niczym baśń, a jednak dalece odbiegająca od magii. Pochłania od pierwszych stron i przenosi w odległy świat przepełniony lękiem, ale i nadzieją, uległością i dominacją, ale głównie owiany mądrością, bo ta przewija się na każdej stronie i uczy tego, że warto wyznaczać sobie cele i próbować do nich dążyć.


Nieprzewidywalność akcji, która do końca pozostaje wielką zagadką, niesamowite bohaterki, nieustannie towarzyszące emocje oraz wyjątkowy styl, którym została napisana cała książka to zalety świadczące o tym, że warto poznać tę historię. Łzy, poczucie niesprawiedliwości, zaskoczenie oraz triumf.  Czytelnik mający w ręku Afgańską perłę poczuje moc wspaniałej LITERATURY, bo w tym wypadku koniecznością jest oddanie jej hołdu przez napisanie tego dużą literą. Ta książka jest jedyna w swoim rodzaju – piękna, emocjonująca, ale przede wszystkim pouczająca. Mój czas spędzony u jej boku minął w okamgnieniu pomimo tego, że całość liczy prawie 500 stron. Polecam i Wam, jeżeli lubicie takie klimaty. Szekiba i Rahima z pewnością Was nie zawiodą, bo ich historia jest tak wyjątkowa, jak wyjątkowa jest moc dobrych i zapadających w pamięć książek.

moja ocena: 5+/6
wydawnictwo: Kobiece
ilość stron: 471
PREMIERA: 13 października 2015

Za książkę bardzo serdecznie dziękuję wydawnictwu Kobiecemu. 
 Znalezione obrazy dla zapytania wydawnictwo kobiece

12 komentarzy:

  1. Kilka lat temu naczytałam się tych arabskich książek o kobietach i jak do tej pory jestem nimi przesycona. Ale nie mówię ostatecznego NIE.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi też się już trochę przejadł ten temat. Ale ta książka jest zupełnie inna. Nie ma tutaj tylko bezwolnej kobiety, która próbuje walczyć z mężem czy sprzeciwić się złemu ojcu. O wiele więcej tutaj głębi.

      Usuń
  2. Dużo czytam takich książek i tę też chętnie poznam:)

    OdpowiedzUsuń
  3. NA SZCZĘŚCIE ta powieść czeka na półce, niedługo się za nią zabieram :) Z wielką przyjemnością i nadzieją na naprawdę dobrą literaturę... szczególnie po takiej recenzji.

    PS. Mam nadzieję, że się nie pogniewasz za ten mały spam, ale zapraszam do udziału w konkursie u mnie na blogu w którym można wygrać książkę "Pocałunki piasku": http://ksiazki-inna-rzeczywistosc.blogspot.com/2015/10/395-konkurs.html :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że także przypadnie Ci do gustu. A co do konkursu - oczywiście że się nie pogniewam. To żaden spam ;) Sama z chęcią wezmę udział, jeżeli znajdę trochę czasu.

      Usuń
  4. Ależ zazdroszczę Ci tej współpracy! Bardzo chciałabym przeczytać tę książkę!

    OdpowiedzUsuń
  5. Dawno nie czytałam żadnej książko poruszającej tą trudną tematykę, więc może się skuszę, czemu nie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam książki w takim klimacie, niezwykle mnie intrygują historie kobiet zamieszkujących ten tak odległy i całkiem inny od nas świat. Szybciutko dorzucam do koszyka. I jak zwykle udało Ci się zrobić piękne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co do pięknych zdjęć - tutaj mam problem. Nie mam niestety dobrego aparatu. Próbuję z tego mojego wykrzesać jakiekolwiek siły. Efekty są różne, ale przydałby się lepszy sprzęt ;) Niemniej jednak dziękuję ;)

      Usuń
  7. Ta książka mnie bardzo interesuje, koniecznie muszę ją przeczytać!

    OdpowiedzUsuń
  8. Strasznie ciągnie mnie do tego typu książek, jednak później długo cierpię i przeżywam ich losy.

    OdpowiedzUsuń
  9. Dziękuję za zgłoszenie tego bez wątpienia dobrego tekstu :)

    OdpowiedzUsuń