wtorek, 20 października 2015

"Zwilczona" - Adrianna Trzepiota


 
„Można zabić w człowieku duszę, ale nie można pozwolić jej odfrunąć.”

Czy otaczająca nas rzeczywistość, przyziemna, realna i bliska, może zawierać zjawiska niewytłumaczalne prawami fizyki? Czy w nasze życie może wkraść się odrobina magii? Czy wiemy o sobie już wszystko? A może od czasu do czasu zaskakują nas targające nami instynkty, które nieraz bagatelizujemy? Zagłuszamy wewnętrzne głosy, które podpowiadają nam, jak żyć, bo być może boimy się zmian i nie chcemy przyjąć do świadomości faktu, że oprócz tego, co zwykłe i dobrze nam znane, tuż obok nas funkcjonuje inna rzeczywistość, ta pierwotna, przepełniona tajemnicą i czarem. Właśnie w takim klimacie utrzymana jest książka Adrianny Trzepiota, pt. „Zwilczona”. Akcja buszująca pomiędzy mocą ziół i aurą magii, zderza się z brutalną rzeczywistością i pokazuje, że na tym świecie wciąż jeszcze mamy sporo do odkrycia. Jeżeli lubicie poetycką miłość, wilcze instynkty i historie o kobietach rozgrywane w środowisku mazurskich guseł, zapraszam do zapoznania się z moją recenzją.

Jaśmina, otoczona przyjaciółkami i żyjąca w szczęśliwej dotąd rodzinie 35-letnia kobieta, mieszka w pięknej, zacisznej scenerii mazurskiego lasu. Jej miarowo płynąca dotąd codzienność zostaje jednak przerwana nieszczęśliwym wydarzeniem, kiedy to okazuje się, że na wskutek wypadku motocyklowego jej mąż ląduje w szpitalu. Chociaż jego stan nie jest zły, a kolizja dość poważnie uszkodziła tylko nogę, kobieta nie ma pojęcia, jak daleko idące konsekwencje będzie miało owo zajście. Złośliwy, niezadowolony, egoistyczny i z czasem wyniszczający ją współmałżonek rujnuje ich związek, na którego szczęście tak długo wspólnie pracowali. 

Tymczasem to nie koniec zmian, które wielkimi krokami stąpają w stronę życia Jaśminy. Słysząca tajemnicze głosy bohaterka wyrusza na poszukiwania rodzinnej tajemnicy oraz ukrytej w sobie części pierwotnego instynktu. Podążając ścieżką znaczoną kartami trafia w świat mazurskiej czarownicy, ale prawdziwym wyzwaniem okaże się dla niej niezwykły poeta, który z czasem przestanie być tylko przypadkowym człowiekiem. Czy małżeństwo kobiety przetrwa? Czy będzie jej dane doświadczyć prawdziwej miłości teraz, kiedy wszystko stoi na przegranej pozycji? Kim jest Wilczyca? Jak wielką rolę w przyszłości dziewczyny odegra magia?

Główna bohaterka książki, dotąd dzieląc życie pomiędzy pracą nauczyciela, a mężem i córką, staje oko w oko z nowymi wyzwaniami, których skutki pozostaną zagadką do samego końca wielkiej przygody. Okaleczona smutkiem goszczącym w jej małżeństwie trafia pomiędzy krąg dotąd mało znanego jej świata. Początkowo niepewna, ale gotowa na nowe wyzwania, będzie musiała rozgryźć zagadkę tajemniczych głosów, które na wstępie sprawiające wrażenie omamów, z czasem stają się coraz bardziej zrozumiałe. Wędrówka, którą podejmie, nie będzie zwykłym, obranym na chybił trafił kierunkiem. Tutaj dopomną się o nią bowiem ślady przeszłości i nieprzypadkowi ludzie, którzy najwyraźniej od początku byli jej pisani.

Rzeczywistość wróżona z kart, z wybrakowanej talii, która uzupełniona w nieprzypadkowy sposób staje się wyznacznikiem szczęścia. Środowisko kobiecej przyjaźni, powietrza pachnącego magią niezwykłych ziół oraz klimat lasu, w którym od pewnego czasu zaczęły pojawiać się wilki. Porzekadła, przesądy, legendy i zaklęcia. W tej powieści przyziemna historia niewyróżniającej się z pozoru kobiety zostaje naznaczona kilkoma nutami magii, które z czasem łączą się w rozległą pieśń, przenosząc fabułę w inny, niecodzienny wymiar. Adrianna Trzepiota funduje oryginalną, skąpaną czarem opowieść, która chociaż odbiegająca od realiów okazuje się całkiem przekonująca. Przyznam, że na początku wszystko wydawało mi się zbyt banalne i zbyt baśniowe, ale kiedy wdrążyłam się w głąb fabuły i zasmakowałam kreowanego przez nią świata, wyobraźnia poniosła mnie przez kolejne strony tak, że niezauważenie i bardzo szybko dobrnęłam do samego końca.

„Życie jest jak dziwka: albo ty ją przelecisz, albo ona ciebie.”

„Zwilczona” to z całą pewnością powiew świeżości na rynku wydawniczym. Miłość, przyjaźń, magia, ale i życiowe porażki– to wszystko zostaje tutaj ukazane od tej innej, barwniejszej strony. I chociaż owe elementy z osobna wydają się nam tak dobrze już znane, razem tworzą powieść trudną do wpisania w ramy wyłącznie jednego gatunku literackiego, a kierunek, w jakim podążają, pozostaje nieprzewidywalny aż do ostatniej strony.

Czy będziecie w stanie zaakceptować zwykły, szarobury obraz ludzkiego życia, który ktoś nagle smagnął barwą kolorowej magii? Czy lubicie klimat nieodgadnionych kart, skrywających moce szeptuch oraz wzbudzających lęk wilków? „Zwilczona” to z pewnością egzotyczna książka, z którą bardzo przyjemnie spędziłam dwa ostatnie dni. Być może nie wpisze się ona na listę moich ulubionych lektur, bo by wchłonąć magiczny klimat, potrzebowałam trochę czasu. Ale potem także ja poczułam jej czar i chyba długo nie zapomnę tej aury, która pozwoliła i mi zapomnieć o moim własnym świecie. Polecam – zwłaszcza kobietom, tym otwartym na nowe, o wiele dalej sięgające perspektywy– tym, które pragną stać się częścią przygody prowadzącej przez najgłębsze tunele ludzkiej wyobraźni.

moja ocena: 5-/6
wydawnictwo: Kobiece
ilość stron: 279
data wydania: 22 października 2015

Za książkę bardzo serdecznie dziękuję wydawnictwu Kobiecemu.
 Znalezione obrazy dla zapytania wydawnictwo kobiece

9 komentarzy:

  1. Biorę udział w konkursie, w którym do wygrania jest ta książka. Chętnie bym ją przeczytała, wydaje się być oryginalna ;)

    czytanienaszymzyciem.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj tak. Z pewnością jest. Więc trzymam mocno kciuki. Mam nadzieję, że Ci się poszczęści.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciągnie mnie do tej książki, bo szukam teraz lektur oryginalnych, a ta z pewnością się wyróżnia:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Skrywające moce szeptuch najbardziej mnie przekonują do tej książki!

    OdpowiedzUsuń
  5. Książka w jakiś sposób przyciąga i kto wie, może dane mi będzie ją przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  6. Książkę wynajduje od kilku dni na blogach. Jestem jej bardzo ciekawa.

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie czuję się do końca przekonana, choć jestem bardzo ciekawa książek nowego wydawnictwa :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Chyba jeszcze jestem za młoda by w pełni nacieszyć się taką lekturą :)

    OdpowiedzUsuń