środa, 28 listopada 2018

"Tylko morze zapamięta" - Monika A. Oleksa.
Nieszczęśliwa miłość i tajemnicza śmierć.


„Ludzka pamięć jest ulotna i mało wdzięczna. Wypiera pewne zdarzenia, a inne idealizuje.”

Niektóre wspomnienia bywają tak bardzo bolesne, że lepiej się od nich odciąć niż z nimi walczyć, starać się zapomnieć, zająć myśli czymś zupełnie innym. Ludzie jednak nie zdają sobie sprawy z tego, że nieprzepracowane problemy wracają, czasami ze zdwojoną siłą. A już na pewno te, które zaatakowały bardzo niechciane po wielu latach błogiego szczęścia. O takich właśnie nieprzetrawionych doświadczeniach, o wciąż odczuwanym bólu i odkrywaniu kolejnych tajemnic opowiada nowa powieść Moniki A. Oleksa, „Tylko morze zapamięta”. Gotowi na dawkę wrażeń u boku wielobarwnej powieści obyczajowej? Zapraszam wpierw na recenzję.

ZARYS FABUŁY
Minęło dwanaście lat odkąd Maks wyjechał z rodzinnego nadmorskiego miasteczka. Teraz wraca, niechętnie, ale z konieczności, by stać u boku schorowanej matki i towarzyszyć jej w tej trudnej, ostatniej drodze. To jednak nie perspektywa konfrontacji z podupadającą na zdrowiu rodzicielką wydaje się najbardziej przerażająca, ale demony wspomnień nieszczęśliwej miłości, która wciąż gnębi jego serce. Wszak właśnie tu przeżył najpiękniejsze chwile swojego życia i właśnie tu został porzucony i odstawiony na boczny tor niczym niepotrzebne piąte koło. Maks nie ma jednak pojęcia jak wiele znaków zapytania i tajemnic skrywa jego była relacja z Beatą. Okazuje się, że nadchodzi czas, kiedy sekrety zaczynają opuszczać swoje kryjówki.

MAKS I KOBIETY, CZYLI SŁOWO O BOHATERACH
Głównym bohaterem powieści, którego losy zostały przedstawione przez narrację trzecioosobową, jest Maks, dojrzały mężczyzna, który wciąż zmaga się z niestabilnym emocjonalnie życiem. Nieszczęśliwy, rozdrapujący rany przeszłości, niepotrafiący odpuścić. Z drugiej strony dociekliwy i mający w sobie pokłady dobra, które po trochu co jakiś czas zaczyna uwalniać. W tej niezwykłej przygodzie zwanej losem towarzyszy mu schorowana mama Adela, z powodu której z Islandii trafia na powrót do rodzinnej Polski. Nie jednak przedstawicielka starszego pokolenia, a trzy kobiety w nieco młodszym wieku budują pajęczą sieć fabuły, bazującą na rozmaitych relacjach. Przez to, że nie do końca sprecyzowanych, ciekawszych. Jest Arleta, z którą spędza upojne noce, kobieta, z którą już kiedyś łączyła go luźna więź. Dziewczyna zdająca się być aktualnym lekarstwem na jego troski. Jest Beata, istniejąca tylko we wspomnieniach, listach, w relacjach innych osób. Wszak z jej postacią wiąże się ogromna tajemnica stanowiąca meritum tej powieści. Na koniec pozwolę sobie przywołać postać Irki, dość irytującej w przeszłości, teraz na pewno bardzo uczynnej, wspierającej. Choć z Maksem łączy ją na razie choroba matki i przyjacielska więź, mam wrażenie, że w tej kwestii autorka nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa.

NIESZCZĘŚLIWA MIŁOŚĆ I INNE WĄTKI, CZYLI WIELOBARWNY WYMIAR TREŚCI
Wspomniałam na początku o wielobarwnym wymiarze tej powieści. Naprawdę ciężko przywołać tutaj wszystkie poruszone przez autorkę wątki, nie pominąwszy któregoś. Tyle się tutaj dzieje. Absolutnie miałam jednak uczucia przepychu, wręcz przeciwnie, mnogość postaci drugoplanowych z jedną, główną dominującą, zapewniła czytelniczą przygodę, od której ciężko było mi się oderwać. A wszystko w towarzystwie umiaru, wiarygodnego wydźwięku, emocji. Spoiwem treści jest oczywiście miłość, ta nieszczęśliwa – która nadaje historii goryczy oraz ta gdzieś słabiutko rodząca się w tle. Na drugim miejscu kwestia tajemniczych okoliczności śmierci jednej ze wspomnianych wcześniej kobiet, prywatne śledztwo i szokujące odkrycia. Sekrety skrywane przez ludzi, poruszający obraz choroby i odchodzenia, konfrontacja z wrogiem.

CLIFFHANGER
Przyznam, że zdziwiłam się finałem, bo przecież wciąż pozostało jeszcze tyle znaków zapytania, bez odpowiedzi. Napis „koniec części pierwszej” jednak wiele wyjaśnił. Będzie następny tom, a ja już wiem, że obligatoryjnie po niego sięgnę. Bo zafundowany przez Monikę A. Oleksa cliffhanger nie pozostawia innego wyboru.


PODSUMOWANIE
W tle Bałtyk, zapach słonej wody, rybackie kutry i wysokie fale. Wzbudzone morze i zarazem morze emocji. Dotąd przeczytałam wszystkie powieści tej autorki i choć każda z nich ma w sobie coś wyjątkowego, tę zaliczam do najbardziej udanych, na równi z „Miłość w kasztanie zaklęta”. Autorka wyraźnie rozwinęła swój warsztat i tym razem z pewnością pokazała, że tak wiele intrygujących zdarzeń ma czytelnikom do przekazania. Wszystkim wielbicielom powieści obyczajowych szczerze polecam. A ja niecierpliwie doglądam już dalszego ciągu.

wydawnictwo: Filia
kategoria: powieść obyczajowa
ilość stron: 476
data wydania: październik 2018

Za książkę bardzo serdecznie dziękuję wydawnictwu Filia.

17 komentarzy:

  1. Mam już tę książkę na swoim czytniku. 😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno nie będziesz zawiedziona. Książka jest świetna. Dobrze, że dałaś jej szansę.

      Usuń
  2. Czytałam już o tej książce zachęcające recenzje. Jestem jej bardzo ciekawa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że trafiłaby w Twój gust. Jest świetna i kończy się tak, że koniecznie chce się poznać dalszy ciąg.

      Usuń
  3. Bardzo zachęcająco, ale nie wiem czy chcę się wikłać w kolejną serię. Zwłaszcza, że na razie mam chyba przesyt obyczajówek. Ale wpiszę ją sobie na listę, bo niedługo gwiazdka, a mam wrażenie, że mamie może się spodobać :)

    mrs-cholera.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mam pojęcia ile będzie tomów, ale mam przeczycie, że ostatecznie dwa. Jeśli będziesz czułą potrzebę sięgnięcia po powieść obyczajową, pamiętaj o niej bo jest bardzo, bardzo dobra.

      Usuń
  4. Zachęcająco o niej piszesz. Myślę, że dam się namówić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto. Ja uwielbiam pióro tej autorki. Tym razem również mnie nie zawiodła.

      Usuń
  5. Ja jeszcze nie miałam okazji poznać twórczości autorki, ale bardzo chętnie to nadrobię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli lubisz powieści obyczajowe, powinnaś ją poznać. Ta jest naprawdę bardzo, bardzo dobra.

      Usuń
  6. Mimo że nie znam tej pozycji zachęciłaś mnie do niej ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo wciąga i jest to życiowa historia, naprawdę potrafiąca wciągnąć. Polecam, w szczególności dlatego, że znam pióro autorki już długi czas i jeszcze mnie nie zawiodła.

      Usuń
  7. Twórczość tej autorki jest mi nieznana, ale naprawdę zachęcasz!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest naprawdę warta poznania. Nie będziesz zawiedziona.

      Usuń
  8. Mimo tego, że bardzo zachęcająco piszesz o tej książce, to jednak nie jest moja bajka i raczej po nią nie sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem. Wiadomo, że nie każdy przepada za takimi historiami :)

      Usuń
  9. Bardzo lubię książki tej autorki, pięknie pisze.. ,,Tylko morze zapamięta" jest na mojej liście :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...