wtorek, 29 sierpnia 2017

"Uziemieni" - R.K. Lilley. Jak wypadł finał erotycznej serii?


„Bo każde będzie towarzyszem dla drugiego.
Teraz jesteście dwoma ciałami,
Lecz jedno życie przed wami.”
 
Trylogia W przestworzach, autorstwa L.K. Lilley, doczekała się finału. Tych, którzy nie zaznajomili się jeszcze z pierwszym tomem, odsyłam do recenzji powieści „Podniebny lot”. Czytelników mających za sobą obie części zapraszam zaś na recenzję. Jesteście ciekawi, cóż takiego wydarzyło się w książce „Uziemieni”? Jakie wrażenie zrobiła na mnie ta jakże mocno skupiona wokół tematu seksu historia? Ano przekonajcie się sami.

ZARYS FABUŁY
Bogaty, zaborczy i kochający poczucie władzy James oraz niesłuchanie piękna, ale dość powściągliwa jeżeli chodzi o uczucia stewardessa Bianka. Przebrnęli przez mur oporów stając na jednej drodze, która sprawia wrażenie prostej. Ale to tylko pozory.

Otóż o teraźniejszość zaczyna upominać się przeszłość, a sekrety nieplanowanie zaczynają wymykać się z ukrycia. Jak wielkie niebezpieczeństwo czyha tuż za rogiem? Z jakim wrogiem James i Bianka będą musieli się zmierzyć ?

WIARYGODNI, CHOĆ NIE ZAWSZE IDEALNI
Z nią nie zaprzyjaźniłam się w pierwszej części, nie zaprzyjaźniłam i teraz. Bianka, główna bohaterka oraz narrator tej powieści, dała mi się we znaki. Irytująca ma na swoją obronę jeden argument – tym razem dręczyła mnie swoim niezdecydowaniem i absurdalnym zachowaniem najmniej z wszystkich tomów. A to już postęp. Z kolei do charakteru Jamesa doczepiać się nie będę. O ile w pierwszej i drugiej części wyprowadzał mnie z równowagi maniakalną zazdrością, o tyle teraz wykazywał się normalnymi uczuciami momentami nie przypominając dominującego Pana, którym uwielbia być w łóżku. Ale chociaż sam typ osobowości bohaterów mógłby ulec zmianie, nie można odmówić im wiarygodności. Konsekwentne postępowanie czyni ich prawdziwymi.

WIELU MĘŻCZYZN
Nie da się pominąć kwestii zawładnięcia akcji przez mężczyzn. Tata Bianki, brat Bianki, koledzy Bianki… Każdy ma tutaj do odegrania jakąś swoją rolę i to pojawienie się tych drugoplanowych postaci wnosi w akcję najwięcej świeżości. Niestety, tempa fabuła nabiera dopiero w drugiej połowie, a i to nie jest jakimś oszałamiającym i powalającym na kolana zwrotem. Co dzieje się zatem do tego czasu?

ILEŻ MOŻNA?!
Seks, seks, seks. Często ten nierozerwalnie połączony z hołdowaniem bohatera praktykom W. Rozumiem, że to literatura erotyczna, bo taki rytm nadała serii autorka już w pierwszym tomie. Ale… liczyłam na jakieś zaskoczenie, tymczasem przez długi czas jedynym urozmaiceniem okazują się rozterki zaprzyjaźnionego geja i pewien epizod Jamesa z przeszłości. Nuda. Można by spokojnie pominąć kilkadziesiąt stron i wciąż byłoby się w tym samym miejscu. Chyba przejadła mi się już literatura tego gatunku, a już na pewno ta sztampowa i przewidywalna. Jestem naprawdę zawiedziona i rozgoryczona.

Same sceny erotyczne, na przekór pozorom, nie są jakoś szczególnie wulgarne. Trudno zarzucić im odrzucający wizerunek, wręcz przeciwnie, autorka poprzez plastyczne opisy i dobry styl częstuje swoje czytelniczki porcją wypieków. Szkoda, że tak często. Zbyt często. Bo co za dużo, to niezdrowo, a kiedy niezdrowo, człowiek zaczyna czuć się po prostu źle.

PODSUMOWANIE
Nie zostałam wielką zwolenniczką finału. „Uziemieni” to przewidywalna i mocno skupiona wokół erotyki powieść, której tempo znacznie przyspiesza w ostatniej fazie, jak dla mnie, zdecydowanie za późno. Wielbicielki poprzednich części może się nie zawiodą, bo ostatecznie  akcja utrzymana jest w podobnym schemacie i rytmie, jak ta z pierwszego i drugiego tomu. Niemniej jednak nie liczcie na wielkie emocje i zwroty.

moja ocena: 4+/10
wydawnictwo: Editio Red
ilość stron: 392
data wydania: lipiec 2017

Seria W przestworzach: Podniebny lot / Pod samym niebem / Uziemieni

źródło
Za książkę bardzo serdecznie dziękuję wydawnictwu Editio Red.

9 komentarzy:

  1. Okładki zachęcające, ale treść już nie tak bardzo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś w tym jest. Treść faktycznie nie grzeszy oryginalną i wciągającą akcją.

      Usuń
  2. Chyba miałam rację, że nie chciałam sięgnąć po tę serię. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Całą serię mam przed sobą, ale widzę, że nie ma co się nastawiać na coś dobrego. Dlatego właśnie nie przepadam za erotykami, ciągle to samo, a tak jak napisałaś można pominąć kilkanaście stron, a ciągle jesteś w tym samym miejscu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tutaj niestety autorka nie popisała się oryginalnością. Nie będę serii jakoś szczególnie polecać, no chyba że ktoś ma ochotę na typowy erotyk skupiony wyłącznie wokół seksu.

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...