niedziela, 26 czerwca 2016

"Podniebny lot" - R.K. Lilley


„ – Nie chcę, byś się mnie bała – powiedział łamiącym się głosem. – Chcę, żebyś bywała spłoszona, zaniepokojona, żebyś mi się poddawała, ale nie chcę, żebyś naprawdę się bała. Chcę, żebyś mi ufała.
Spojrzałam na niego zagubiona.
-  Przepraszam.”

Literatura erotyczna z impetem wkroczyła na polski rynek wydawniczy i już na nim pozostała. Przegadana, podziwiana, bulwersująca, angażująca, z płytką fabułą, a jednak wciąż chętnie po nią sięgamy. Dlaczego? Ponieważ lubimy książki o miłości, a miłość skąpaną w namiętności i pożądaniu lubimy jeszcze bardziej. W kręgu autorek tegoż gatunku zawitała R.K. Lilley, częstując czytelniczki serią W przestworzach otwieraną przez pierwszy tom – „Podniebny lot”. Czy książka potrafi pobudzić zmysły? Czy serwuje coś więcej prócz odważnych i pikantnych scen?

Bianca wie, że to nie będzie zwykły lot. Wie to od chwili, kiedy na pokładzie obsługiwanego przez nią samolotu pojawia się on – James Cavendish. Na co dzień stroniąca od kontaktów z płcią przeciwną stewardessa, pomimo nieprzeciętnej urody, długich nóg i pięknych blond włosów, nie daje się sprowokować potrafiąc krótko zbyć każdego potencjalnego kandydata stającego na jej drodze. Ale nie teraz, bo kiedy w grę wchodzi pan Cavendish wszystkie zasady i postanowienia nikną.

Pan Cavendish, Pan Uparty, Pan Dominujący, Pan Nienasycony i Pan Władczy potrafi dążyć do wyznaczonego celu i chociaż Bianca próbuje stawiać opór, bogaty milioner nie zamierza rezygnować. Zabiera ją w świat pozbawiony granic, do rzeczywistości, w której przyjemność i oddanie niejedno mają oblicze.

Główną bohaterką powieści jest Bianca, młoda i ambitna stewardessa, pozbawiona wsparcia rodziny, której niestety nie ma. Prócz przyjaciela Stephana, który już dawno zadeklarował jej swoją odmienną orientację, dziewczyna nie dopuszcza do siebie żadnych mężczyzn, nawet tych, których twarze zdobią pierwsze strony gazet.

Niemniej istotną rolę ogrywa tutaj jednak James Cavendish, bogaty, dobrze zbudowany, zdeterminowany przystojniak o turkusowym spojrzeniu. To na jego widok miękną kolana Bianki i dobrze, bo wszystko wskazuje na to, że mężczyzna obrał ją sobie za cel. Wzbudzający szacunek, ale i lęk, potężny, władczy, nieustępliwy. James jest tym, z którym się nie igra, ale też tym, który odkryje swoje wnętrze na nowo. Przyznam, że to właśnie jego postać przypadła mi do gustu bardziej. W tej swojej aurze mroku James zawsze pozostaje sobą, inaczej aniżeli w przypadku nieco niespójnej Bianki. I tak, jak do kreacji głównej bohaterki mam jakieś zastrzeżenia, tak Pan Dominujący zdominował i mnie.  

Akcja powieści w dużej mierze kręci się wokół samolotów czy lotniska, wszak główna bohaterka zarabia dzięki pracy na pokładzie latających maszyn. Autorka w bardzo wiarygodny sposób odwzorowała świat i funkcjonowanie pochłoniętych obowiązkami stewardess, a jako że sama wykonywała kiedyś ten zawód, poczęstowała czytelnika częścią własnego życia.

„Podniebny lot” to bez dwóch zdań literatura erotyczna oparta na podobnym schemacie co słynny Grey. Jest władczy milioner wprowadzający niedoświadczoną dziewczynę w świat wyzbyty wstydu, są demony przeszłości i jest BDSM, z tym, że zabawy bohaterów tej książki zdają się bardziej przypominać perwersyjną relację, aniżeli było to w przypadku Christiana i Any.

Jeżeli spodziewacie się romantyzmu bądź też czekacie na jakieś rozbudowane, poboczne wątki, możecie się rozczarować. W centrum fabuły staje tutaj bowiem łóżko i to na szalejące ciała bohaterów pada zwykle światło reflektorów. A widać, że autorka wie na ten temat naprawdę sporo. Jeśli więc szukacie historii mocno naznaczonej pikanterią, takiej, w której nie ma miejsca na wstyd czy zażenowanie, to jest właśnie to.

Pierwszy tom serii W przestworzach okazał się poprawnie napisaną, relaksującą, aczkolwiek płytką historią skupioną wyłącznie na cielesnej relacji. Tak, jak pierwsza połowa książki była nieco mdła i trochę przybiła mnie szybko rozegranym, istotnym momentem poznania bohaterów, tak też druga wciągnęła mnie o wiele bardziej, częstując dodatkowo intrygującym fragmentem, który z pewnością pozytywnie mnie zaskoczył. Myślę, że dla osób poszukujących książki mocno skoncentrowanej na seksie, takiej, w której wyraziste i czerwieniące policzki opisy wychodzą naprzeciw czytelniczkom autentycznie rozgrzewając, to będzie strzał w dziesiątkę. Poprawny styl i brak powtórzeń z pewnością zachęcą tych, którzy po Greyu mają dosyć rażącej w oczy prostoty. Niemniej jednak jeżeli liczycie na fabułę wykraczającą poza sferę seksualną, możecie nie zakończyć tej przygody z zadowoloną miną. Wam pozostawiam wybór sięgnięcia po tę książkę, bo przecież każdy z Was wie, czego szuka.

moja ocena: 4-/6
wydawnictwo: Editio
ilość stron: 317
premiera: 6 lipca 2016

Za książkę bardzo serdecznie dziękuję wydawnictwu Editio.
 

14 komentarzy:

  1. Lubię czytać takie książki nie ukrywam, jednak trochę boję się, że będzie jak w przypadku ''Pięknego drani''. Żadnej fabuły, jedno miejsce spotkać, seks i nic po za tym. Jednak po tę książkę sięgnę na pewno, ale nieco później, jak już będą dostępne kolejne tomy.

    OdpowiedzUsuń
  2. Widzę, że Pan Dominujący ma niezły wpływ na czytelniczki :) Może i ja się kiedyś skuszę. Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Literatura erotyczna mam wrażenie, że pojawiła się nagle, nie do końca wiem skąd ;) Czytałam już różne erotyki, ale o tym nie słyszałam. Jeśli najdzie mnie ochota na trochę pikanterii - zapamiętam ten tytuł ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Czekałam na twoją opinię. Czuję, że się rozczaruję, ale dla rozrywki i relaksu warto przeczytać:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie, raczej unikam książek w których dominuje łóżko. Lektura Greya wystarczy mi na całe życie chyba :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie, raczej unikam książek w których dominuje łóżko. Lektura Greya wystarczy mi na całe życie chyba :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam dość schematycznych powieści erotycznych, dlatego odpuszczę sobie "Podniebny lot".

    OdpowiedzUsuń
  8. Erotyki do nie dla mnie....
    Więc raczej podziękuję...

    OdpowiedzUsuń
  9. Przyznam, że nudzą mnie takie schematyczne powieści erotyczne.

    OdpowiedzUsuń
  10. Książka jest na mojej liście do przeczytania, jednak już jedną recenzję niezbyt zachęcającą do przeczytania mam za sobą, a Twoja również nie wynosi tej książki na wyżyny literackie. Ale w sumie po literaturze erotycznej nie możemy oczekiwać nie wiadomo czego ;) Mimo to muszę sama zapoznać się z tą historią :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. Dzisiaj do mnie przyszła i właśnie zaczęłam czytać i pierwsze co mi wpadło do głowy, że jest strasznie podobna do Greya!
    Jak na razie panna Bianca mnie denerwuje, a pan przystojny ciekawi. Boję się, że ta książka będzie totalnym gniotem erotycznym, ale wszystko się okaże w trakcie. Dawno nie czytałam żadnego erotyku, więc po dłuższym czasie lepiej mi się czyta.
    Okładka choć jasna co jest fajne, ale ogólnie dla mnie okropna. :D Ach ja wybredna... :3
    Miłego wieczoru. :*

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie wykluczam, że może kiedyś po nią sięgnę, ale musi przyjść to odpowiednie nastawienie. :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Dawno nie czytałam erotyku. Jak będę miała okazję, to przeczytam i poszybuje w przestworza ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Zastanawiałam się bardzo mocno, czy chcę przeczytać tę książkę, a dziś, po Twojej recenzji, wiem już, że nie chcę. Nie interesują mnie erotyki obracajace się tylko wokół cielesności, lubię, jak tematyka wykracza poza to ;)

    OdpowiedzUsuń