środa, 15 czerwca 2016

"Fueled. Napędzani pożądaniem" - K. Bromberg (tom II trylogii Driven)


„Kochanie Coltona jest jak wjechanie nowym maserati w ślepą uliczkę. A po tym, co mi powiedział, czuję, jakbym właśnie zderzyła się ze ścianą.”

Powieści erotyczne, jak na ów gatunek przystało, zawsze karmią sporą porcją rozpalających policzki scen. Jedne jednak potrafią zaoferować coś więcej, aniżeli opisywane w szczegółach obrazy łóżkowych zbliżeń. Bo posiadając fabułę wykraczającą poza fizyczność bohaterów, niosą ze sobą wrażenia dotykające strun duszy.  Takim częstującym różnorakimi emocjami erotykiem okazała się powieść „Driven. Namiętność silniejsza niż ból”, która z resztą została świetnie przyjęta przez rzeszę fanek tegoż gatunku na całym świecie. Czy jej kontynuacja okazała się równie dobra? Czy to możliwe, żeby była nawet lepsza? A może został tutaj powielony schemat jakościowego spadku, tak często spotykanego we współczesnych trylogiach?  

Niesamowita, a jednak skromna Rylee namieszała w poukładanym świecie Coltona, mężczyzny, którego serce pozostawało dotąd szczelnie zamknięte. Wpuszczając ją do swojej codzienności, słynny rajdowiec nie spodziewał się tego, jak wielkie uczucie rozkwitnie w jego wnętrzu. Czy to jednak ekscytacja, pożądanie, a może coś głębszego? Zdezorientowany Colton wie tylko tyle, że decydując się na więcej, może ją zniszczyć.

Tymczasem Rylee gubi się w niepewności, kiedy to po cudownych uniesieniach przychodzi czas bolesnego upadku. Jej wybranek potrafi zabrać ją do nieba, potrafi jednak także dotkliwie zranić. Jak wiele upokorzeń będzie w stanie jeszcze przetrwać? Czy poradzi sobie z powracającą w ich związek przeszłością? Czy w końcu przegoni dręczące Coltona demony? Czy wystarczy jej sił?

Zupełnie inni, zmierzający do różnych celów, nagle związani czymś, czego nie można tak łatwo zerwać. Główni bohaterowie, chociaż często zdejmujący przed sobą ubrania, noszą grube warstwy wspomnień, z których już nie tak chętnie się obnażają.  W pierwszej części trylogii Driven autorka podsyciła apetyty dając zalążek zagadki związanej z przeszłością Coltona. Nie zdradzając jednak zbyt wiele, utorowała sobie drogę do skutecznego wzniecenia ciekawości i do wyposażenia kolejny tom w świeże i zaskakujące informacje. „Fueled. Napędzani pożądaniem” zdecydowanie uchyla rąbka tajemnicy, o ile nie lepiej powiedzieć, że otwiera skrzynię zamierzchłych widm.

Analizując sylwetki głównych bohaterów i porównując je do tych, które zostały nam zafundowane na samym początku, można zauważyć drobne zmiany. Rylee z pewnością zyskuje więcej pewności siebie. Jest zdeterminowana, odważna, chociaż jeżeli chodzi o przeszłość mężczyzny, do którego niewątpliwie coś czuje, miewa chwile słabości. Colton zaś, błyszcząc i promieniejąc w świetle kamer, w obliczu prawdziwego życia potrafi spochmurnieć, zablokować się i zabarykadować swój umysł. By dotrzeć do jego serca, Rylee musi przejść długą drogę i chwała jej za to, że ma tak wielkie pokłady cierpliwości. Oboje będą musieli przejść wiele prób, poszukać złotego środka i pokładać nadzieję w zaufaniu. Bez tego nie przetrwają.

Fakt, że w powieść wkradają się trudne i nieprzerobione wspomnienia z przeszłości, a bohaterowie miewają momenty załamania, nie przekłada się na jakość fizycznych zbliżeń. Wręcz przeciwnie, wybuchy emocji, brakujące słowa i trudne sytuacje – wszystko to zostaje zwieńczone i dopełnione ostrym, pełnym namiętności i pożądania seksie. W tej części więc rozpalających wyobraźnię scen autorka nie pożałowała. Tylko czy wszystkie problemy da się załatwić w ten sposób?

Napisana poprawnym, plastycznym i przypadającym do gustu językiem, druga część trylogii Driven nijak ma się do nieudolnych erotyków, kreowanych kaleczonym stylem czy wiecznymi powtórzeniami. Jest tutaj coś więcej niż łóżkowe ohy i ahy, a mało tego, muszę stwierdzić coś, co nieczęsto mi się zdarza. Drugi tom okazał się lepszy, niż pierwszy, a autorka udowodniła, że pisała tę książkę nie dla samego faktu stworzenia kontynuacji, ale dlatego, że miała na nią bardzo dobry pomysł.

Nie pominę także wzmianki o zakończeniu, które nie tylko zachęca, a zmusza do sięgnięcia po kontynuację. Nie wyobrażam sobie tego, bym musiała długo na nią czekać. Dobrze, że to ona czeka już na mnie.

„Kobiety mają buty, a mężczyźni mają samochody…”

Jeżeli więc lubicie erotyczne serie, męskich, bogatych i przystojnych bohaterów oraz po prostu dobrze napisane, niemęczące powieści, ta jest warta polecenia. Być może sam schemat nie należy do najbardziej oryginalnych, jednak rozwój niektórych sytuacji, żywe dialogi i sposób przekazania tej historii nadrabiają wszystkie braki.

moja ocena: 5/6
wydawnictwo: Septem
data wydania: luty 2015
ilość stron: 471
trylogia: Driven (tom 2)

Za książkę bardzo serdecznie dziękuję wydawnictwu Septem.
 

6 komentarzy:

  1. Pewnie, że lubię erotyczne sceny, męskich oraz przystojnych bohaterów - dla nich mogę nawet przymknąć oko na wspomnianą schematyczność, o ile nie jest już przesadzona.

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetna pozycja, zwłaszcza że znajdują się w niej przystojni bohaterowie. Przynajmniej można do czego wzdychać :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Tym razem raczej nie mój gatunek :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Fueled jest moją ulubiona częścią serii Driven! Cieszę się że Tobie również przypadła do gustu :-) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Coś czuję, że i tym razem zrezygnuję.

    OdpowiedzUsuń