wtorek, 7 czerwca 2016

"Pinokio" - Carlo Collodi - z ilustracjami Carlo Chiostriego

 

Kiedy przeszło sto trzydzieści lat temu Carlo Collodi stworzył historię o drewnianym pajacyku, z pewnością nie przypuszczał, że jego historia może przebiec cały świat. Być może nie marzył nawet o tym, że przetrwa tak długi czas, doczekując się wielu ekranizacji czy nawet i kopii, bo przecież Buratino Tołstoja łudząco go przypomina. Dziś Pinokio nie stracił nawet krzty swojej atrakcyjności, a jego charakterystyczny nos wciąż wykorzystywany jest w potocznie stawianych porównaniach mających na celu wyróżnić czyjeś kłamstwo. Jednym zdaniem, Pinokio wkradł się w szeregi każdego pokolenia, a wydawnictwo Vesper, oddając mu należną cześć, wyszło na przeciw z pięknym wydaniem jego historii. Zatem, przeżyjmy to jeszcze raz i zobaczmy, cóż takiego wspomniana publikacja ma do zaoferowania.

Samotny, ale zdolny majster Geppetto tworzy z kawałka drewna własnego pajacyka, nadając mu imię Pinokio. Jakże ogromne okazuje się jego zdziwienie, kiedy wystrugany chłopiec ożywa, poruszając się nieco niedbale, za to potrafiąc wykonywać czynności, które dla drewnianych zabawek nigdy nie byłyby możliwe. Żądny przygód i ciekawy świata pajacyk wyrusza przed siebie, zostawiając swojego stęsknionego „ojca” samego. Nie wie jednak, że spotka na swojej drodze tych, którzy będą chcieli jego szczęścia, ale i fałszywych przyjaciół zastawiających sidła na wszystkich naiwnych i łatwo dających się nabrać. Pinokio, kolekcjonując mniej, czy też i bardziej przyjemne doświadczenia powróci z tej podróży odmieniony. Czy spełni się jego największe marzenie o zostaniu prawdziwym chłopcem i czy sobie na to zasłuży?

Głównym bohaterem powieści Carlo Collodiego okazuje się drewniany pajacyk, Pinokio. Postać nietuzinkowa, bo stworzona przez zwykłego człowieka, mężczyznę któremu dotąd nigdy nie przydarzały się tak magiczne rzeczy. Niesforny, kapryśny, egoistyczny i łatwowierny, jednak przede wszystkim słynący ze skłonności do kłamstw, na wskutek których wydłuża się mu nos. Fakt jednak, że Pinokio niesie ze sobą tak wielki bagaż wad i słabości nie przekreśla go z listy bohaterów pozytywnych, bo obok tych wszystkich złośliwości, gdzieś w jego wnętrzu skrywa się wrażliwy i ostatecznie zaradny chłopiec.

Autor książki zadbał o to, by losy Pinokia nie były nudne. A nic nie jest w stanie mocniej zaplątać akcji aniżeli postaci drugoplanowe, te wyraźnie dobre i te złe. Jest Kot i Lis, oszuści szukający naiwnych ofiar, mający pożywkę z czyjegoś nieszczęścia. To właśnie im Pinokio postanowi zaufać. Czy jednak w porę przekona się o tym, że wybrał niewłaściwą drogę? Nie byłoby jednak udanej książki bez bohaterów o sercach szlachetnych. Stąd jest kochający i potrafiący wybaczać ojciec Geppetto,  czuwająca nad drewnianym pajacykiem Wróżka oraz służący dobrą radą Gadający Świerszcz. Czy Pinokio uświadomi sobie to, że czasami warto ich posłuchać?

Niezwykłe i bogate we wrażenia losy dziwnego, ale zarazem uwielbianego przez czytelników Pinokia okazują się wspaniałą przygodą, z którą można przekroczyć wiele granic własnej wyobraźni. Cieszący od lat drewniany pajacyk staje się jednak nie tylko elementem literackiej rozrywki, ale niejako obrazem właściwego i niewłaściwego postępowania, z którego można czerpać wzorce i wyciągać słuszne wnioski. Dziecko, towarzysząc niesfornemu, powieściowemu przyjacielowi w jego niebanalnej wędrówce, wyraźnie widzi konsekwencje jego zachowań, toteż wykreowanie poprawnego morału nie stanowi tutaj problemu. I pewnie też tym zasłynął niesamowity Pinokio, że bawi i uczy zarazem.

Książka „Pinokio”, która niedawno dumnie zagościła w spisie publikacji wydawnictwa Vesper, przełożona przez Krystynę i Eugeniusza Kabatc zawiera jasne, zrozumiałe, przyjemne w odbiorze i niesprawiające problemów zdania. A jednak nie to czyni ją tak wyjątkową. Otóż oprócz solidnej, twardej oprawy została wyposażona w oryginalne ilustracje Carlo Chiostriego, stając się tym razem okazem idealnym na prezent czy ciekawym elementem wyposażenia domowej biblioteczki.

Polecam wszystkim tym, którzy książki o przygodach drewnianego chłopca nie mają jeszcze w swoich domach. Sugeruję jako upominek dla bliskich, tych starszych i młodszych, bo przecież Pinokio jest bohaterem nas wszystkich, niezależnie od tego, ile mamy lat. Ja wreszcie doczekałam się swojego egzemplarza i muszę przyznać, że jest z niego naprawdę bardzo zadowolona.


wydawnictwo: Vesper
oprawa: twarda
ilość stron: 218

Za książkę bardzo serdecznie dziękuję wydawnictwu Vesper. 
 

13 komentarzy:

  1. Książkę już posiadam, a do lektury siadamy wspólnie z synkiem ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ponadczasowa historia i piękne, zachęcające wydanie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeszcze nie czytałysmy, wkrótce się za nią weźmiemy;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie dla mnie, ale cudny post :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Muszę mieć to wydanie w swojej biblioteczce. Po prostu muszę.

    OdpowiedzUsuń
  6. Historia Pinokia jest mi bardzo bliska. Uwielbiam tą opowieść i nawet bym mogła ją przeczytać jeszcze raz! :D
    Pozdrawiam ciepło i życzę miłego wieczoru! ♥ Lost in books

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak. O Pinokiu można czytać wielokrotnie :)

      Usuń
  7. Uwielbiam Pinokio :)) Nie raz dzieciom mowie ,ze jak beda klamac to beda mieli nosek dlugi jak Pinokio :)) Piekne wydanie :)) Pozdrawiam Cie Serdecznie :))

    OdpowiedzUsuń
  8. Mnie kiedyś uczeń po przeczytaniu "Pinokia" zapytał: co to są kutasiki? Ja oczy w słup, bo jakoś te słowo mi umknęło, ale z pomocą lektury i słownika udało się ciekawskiemu dziecku wyjaśnić zagadkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skomplikowana sytuacja. Dobrze, że udało Ci się z niej tak wybrnąć :) Dzieci bywają dociekliwe i niesamowite, a jak tylko wywęszą coś podejrzanego, nie zawahają się zapytać.

      Usuń
  9. Czytałam w zeszłym roku ,,Pinokia", ale w innym wydaniu, mądra książka, w dzieciństwie na mnie takiego wrażenia nie zrobiła :)

    OdpowiedzUsuń