środa, 22 czerwca 2016

"Przekroczyć granice" - Katie McGarry


„ – Wiedziałeś, że kiedy przestajesz być uparciuchem i uznajesz, że mogę mieć w jakiejś kwestii rację, twoje oczy lekko się rozszerzają i przechylasz głowę? – zapytała.
Wyprostowałem głowę i zmrużyłem oczy.
- Kocham cię.”

Wycofana z życia towarzyskiego nastolatka i chłopak otaczający się aurą niepochlebnej sławy. Całkowicie inni, pewnego dnia mają okazję zapoznać się bliżej. Jedno spotkanie, chwila rozmowy pozwalają wykiełkować czemuś, czego oboje próbują się wystrzegać. Czy ów scenariusz nie wydaje się Wam prosty, ostatnio wręcz powielany? Ale chwila chwila… A co jeżeli dodam, że pomimo tego dałam się wciągnąć w wir niesamowitej, literackiej przygody? Co, jeżeli przetrząsnął mnie emocjonalnie huragan słów, zdań, sytuacji? „Przekroczyć granice” to wbrew pozorom niebanalna historia. Taka, której nie da się łatwo odłożyć na bok i taka, o której warto opowiadać.

Dlaczego uwielbiana dotąd przez rówieśników Echo Emerson zamknęła się w sobie? Nosząc ubrania z długimi rękawami próbuje zakryć pokrywające skórę blizny, a jednak o wiele trudniej zatuszować jej rany wyryte w psychice. Nie pomaga nawet terapia, nie pomaga też rodzina zlepiona z niczego, bezradna, beznadziejna. W życiu Echo zdarzyło się coś, co całkowicie ją odmieniło, chociaż dziewczyna nie potrafi odtworzyć tej chwili, która zrujnowała jej szczęście. Marząc o normalnej codzienności, pewnego dnia otrzymuje propozycję udzielenia korepetycji chłopakowi noszącemu łatkę złej sławy. Noah Hutchins nie przejmuje się niczym, wolne chwile spędzając o boku skręta. Z doczepek, uszczypliwości, zderzające się przeciwności zaczynają tworzyć coś, czego nikt nie przewidział. Pierwsze przebłyski rodzącego się uczucia i chwile, kiedy już nie da się cofnąć czasu. Tylko czy dwoje rozbitych ludzi jest w stanie stawić czoła przeciwnościom losu i unieść na barkach ciężar skomplikowanej miłości?

Echo i Noah, główni bohaterowie i zarazem naprzemienni narratorzy tej powieści, to nastolatkowe ciągnący ze sobą bagaż nieprzerobionych, trudnych doświadczeń. I nie są to błahe problemy młodzieńczego wieku, kiedy człowiek pragnie zawalczyć o swoją niezależność. Oboje bowiem przeżyli coś, co mogło całkowicie ich zniszczyć, a jednak…

Ona, nie potrafiąc odnaleźć się w domu u boku macochy oraz ojca, rozpaczliwie tęskni za ukochanym bratem, który jakiś czas temu zginął na misji w Afganistanie. Brak oparcia pośród tych najbliższych to jednak nic w porównaniu z tym, co tak naprawdę się jej przytrafiło. Z okaleczonym ciałem, okaleczoną duszą nie potrafi dostrzec nadziei, chociaż nie zawsze tak było. Kiedyś przecież Echo Emerson była najpopularniejszą dziewczyną w szkole, miała najprzystojniejszego chłopaka i wszystko to, czego inni mogliby jej zazdrościć. Co zatem się stało?

On, pozornie wyluzowany, nietrzymający się ustanowionych zasad czy norm kręci się w towarzystwie osób uzależnionych, niejednokrotnie sam sięgając po zioło. Fakt, że nie przykłada się do nauki nie oznacza jednak, że chłopak jest mało inteligentny. Wręcz przeciwnie, zakładana maska człowieka bez emocji i uczuć jest jedynie mechanizmem obronnym, który pod naciskiem pewnej osoby się rozpada. Noah nie ma rodziców, ma za to kogoś, o kogo pragnie zawalczyć. Obok jego niezbyt pochlebnej postawy jawi się nam druga strona medalu – opiekuńczy, wrażliwy i czuły chłopak, który skrzywdzony potrzebuje lekarstwa. A tym może okazać się miłość.

„Przekroczyć granice” to powieść nurtu New Adult i już zdążyliście zauważyć, jak ważnym elementem, oczywiście wiodącym, okazuje się tutaj miłość. Nierozłącznym puzzlem tej całej książkowej układanki są jednak skrywane przez bohaterów sekrety przeszłości, które powoli ujawniane szokują, wzruszają i wzbudzają lawinę różnorodnych emocji. Pojawia się tutaj motyw dysfunkcyjnej rodziny z odstawiającym leki, jej chorym psychicznie członkiem, jest i problem związany z utratą bliskich i niemożność naprawienia sytuacji nawet wtedy, kiedy wyraźnie dzieje się źle. Poczucie niesprawiedliwości, niedoskonali bohaterowie nad wyraz dojrzali i ci pozornie piękni – nie warci chwili uwagi. Nadzieja, wykorzystane i zmarnowane szanse oraz przyszłość, w której wszystko może się zdarzyć.

Katie McGarry potrafi oczarować słowem, kreując sytuacje romantyczne, ale i te podnoszące temperaturę. Umiejętnie prowokuje do ekscytacji czy rozpaczy, nie zwalniając ani na chwilę. Powieść o pozornie błahym scenariuszu jest czymś więcej, przemyślaną historią mogącą stać się podpowiedzią, ale i odpowiedzią na wiele pytań. Zdecydowanie mi się podobało i bez dwóch zdań mam ochotę na więcej. Polecam i Wam, jeżeli szukacie nieposkładanych bohaterów próbujących, w obliczu miłości, posklejać siebie na nowo.


moja ocena: 5+/6
wydawnictwo: Muza SA
ilość stron: 495
data wydania: czerwiec 2016

Za książkę bardzo serdecznie dziękuję wydawnictwu Muza SA.
 

9 komentarzy:

  1. Uwielbiam książki New Adult, także czuję, że odnalazłabym się w tej pozycji :D wysoka ocena do niej obowiązuje!

    OdpowiedzUsuń
  2. Czekałam na recenzję tej książki i widzę, że mogłabym też sięgnąć.

    OdpowiedzUsuń
  3. Niby New adult mnie nie pociąga, ale Twoja recenzja naprawdę zachęca:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Widzę, że poza głównym wątkiem poruszanych jest też wiele ważnych tematów. Przeczytam z chęcią. Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Brzmi jak typowa powieść NA, ale nie wykluczam lektury, zwłaszcza, że tak pochlebnie piszesz o niej w recenzji :) Ostatnio jakoś wystrzegam się romansów, ale być może "Przekroczyć granice" okaże się zupełnie inne, niż reszta młodzieżówek :)

    Pozdrawiam,
    http://faaantasyworld.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Ależ cieszę się, że powieść czeka na półce! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Na pierwszy rzut oka książka mnie nie zaciekawiła. Czytam jednak pochlebne recenzje i wiem, że koniecznie muszę ją przeczytać. Lubię tego typu powieści i myślę, że ta będzie wspaniałą lekturą. Zapraszam Cię na konkurs. Do wygrania świetna książka z autografem!

    Pozdrawiam serdecznie
    nalogowy-ksiązkoholik.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Chyba będę zmuszona zapoznać się z tą historią, fabuła jest z typu tych, które tak uwielbiam. Ciekawi mnie co się przydarzyło Echo, te blizny i jej wycofanie musiało się jej zdarzyć coś na prawdę niepokojącego. Bardzo się cieszę, że wpadłam tu do ciebie, o autorce nigdy nie słyszałam, a czuję że jeżeli książka okaże się tak dobra jak twierdzisz, to zostanę z nią na dłużej. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Czuję, że ta książka by mi się spodobała, chętnie przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń