środa, 8 czerwca 2016

"Przeznaczeni" - Katarzyna Grochola


„ […] ludzie sobie sami budują świat, i świat każdego jest inny.”

Autorka zekranizowanych powieści, bestsellerów, książek, w których przeważnie na pierwszym miejscu stała kobieta, numer jeden literatury dla pań - Katarzyna Grochola. Po trzech latach przerwy, wyciszenia i zejścia na boczny tor powraca z nową historią utkaną z ludzkich życiorysów, słabostek i planów. Zupełnie inna, dojrzalsza, zaplanowana w każdym szczególe w niczym nie przypomina tych dawnych romansów. Czy zatem fakt, że autorka obrała nową drogę, wyszedł jej na dobre? Zasięgnijcie zatem recenzji.

Gabrysia pracuje jako krupierka i chociaż w pracy obraca się w kręgu licznych ludzi, poza kasynem raczej stroni od towarzystwa. Na wskutek przypadkowego spotkania poznaje Mateusza, serdecznego mężczyznę, który bez dwóch zdań potrafi poprawić jej humor. Dziewczyna jednak czegoś się boi i chociaż mogłaby mu zaufać, ucieka. Co ją dręczy i czy w końcu zrozumie, że powinna zawalczyć o własne szczęście?

Zupełnie inny los wiedzie Jerry, niepijący alkoholik, hazardzista, który swoją receptę na udane życie postanowił znaleźć w Stanach Zjednoczonych. Prowadząc całkiem dochodowy „interes” wciąga w niego Kubę, a ten z kolei, ufając nowo poznanemu znajomemu, pożycza od swojego starego przyjaciela sporą sumę pieniędzy.

Olina to znana autorka kryminałów, której codzienność na zawsze została połączona z książkami. Kobieta pozorne szczęście od dwudziestu już lat odnajduje u boku żonatego mężczyzny. Czy jednak można zyskać poczucie stabilizacji i bezpieczeństwa przy kimś, dla kogo jest się tylko kochanką? Czy ta sytuacja ulegnie zmianie, a może Olina zorientuje się, że nie tędy droga?

Pięcioro głównych bohaterów, pięć sposobów na życie, historii i ciągniętych bagażów doświadczeń. Kobiety i mężczyźni, naznaczeni konsekwencjami własnych wyborów, poddani przypadkowi i zbiegom okoliczności stają w obliczu nowych sytuacji, z którymi muszą sobie poradzić. Odzywają się demony przeszłości, własne słabości, uzależnienia i nadzieje. W świat teraźniejszy wkrada się piętno minionych lat, a przecież nie tak łatwo zmienić coś, co dotąd stanowiło swojską otoczkę, często niestety wygodną tylko z pozoru.

Czy to my jesteśmy odpowiedzialni za własne życie, a może naszym losem rządzi przypadek, figlarny zbieg okoliczności, który łączy lub dzieli wedle własnego uznania? Autorka, przedstawiając historie pięciu osób stara się odpowiedzieć na pytanie, czy przeznaczenie może zdominować naszą codzienność? A może to tylko od nas zależy, czy zostanie ono wypełnione do końca?

Paleta emocji i wrażeń, która wkradła się w szeregi tej powieści, zaskakuje tym bardziej, że dotąd Katarzyna Grochola była mi znana z zabarwionych pozytywną, lekką nutą romansów dla kobiet fundujących odpoczynek i odprężenie. Tym razem jest miłość, a jednak pojawia się także poczucie beznadziejności i braku zrozumienia, rozpacz oraz smutek. Ta książka została utkana z ludzkich problemów, z którymi borykają się ci żyjący obok nas, albo nieraz i my sami. Zdrada czy uzależnienia, niekończące się koło bolesnych konsekwencji i powtarzanych błędów, które czasami tak trudno nam dostrzec. Każdy z przedstawionych scenariuszy został ukazany tak wiarygodnie, jak gdyby wyjęto go rodem z życia samej autorki. Jestem ciekawa tego, jak wielką część siebie zawarła w tej powieści Katarzyna Grochola.

źródło
Realna i prawdziwa - czasami do bólu, misternie skonstruowana i zaplanowana w każdym szczególe. „Przeznaczeni” to nie jest lekka lekturka, przy której można się zrelaksować. Wyzbyta typowego dotąd dla Grocholi humoru, porusza istotne problemy, a szeroki wybór bohaterów pozwala na to, by czytelnik mógł wybrać sobie tego najbliższego jego sercu. Przyznam, że początkowo miałam delikatny problem z tym, że co chwilę na pierwszy plan wchodziła inna osoba. Skupiona więc i usilnie próbująca wbić się w powieściową fabułę w końcu osiągnęłam swój cel i plącząc się w gęstwinie słabości czy rozterek dotarłam do samego końca, do finału, który od początku pozostawał dla mnie wielką zagadką.

Katarzyna Grochola kolejny raz potwierdziła, że należy do naszej polskiej elity autorów. Kreując sytuacje tak wiarygodne i bohaterów tak realnych, pokazuje że dobra powieść nie zawsze musi być krwawym kryminałem czy słodką historia miłosną. „Przeznaczeni” to bez dwóch zdań literatura przez duże L, dojrzała, poważna, pochłaniająca, chociaż przyznam, że trochę zatęskniłam za tym, co było kiedyś. Niemniej jednak pozostaje mi docenić wybór autorki i wyrazić podziw dotyczący tego, jak wielkich zmian dokonała w swoim dorobku.

Wydaną po trzech latach ciszy powieść Grocholi polecę wszystkim tym, którzy mają ochotę na książkę o prawdziwym życiu, skąpaną w sytuacjach trudnych i zagmatwanych. Jeżeli jesteście ciekawi tego, jak zmieniła się proza pani Kasi, bądź po prostu chcecie dopiero rozpocząć przygodę u boku twórczości tej autorki, sięgnijcie po „Przeznaczeni”. Wiedzcie jednak, że ta książka jest inna, aniżeli wszystkie dotąd. I sama jestem zaintrygowana tym, czy nowa odsłona autorki przypadnie Wam do gustu.

moja ocena: 4+/6
wydawnictwo: Literackie
ilość stron: 544
data wydania: maj 2016

Za książkę bardzo serdecznie dziękuję wydawnictwu Literackiemu.
 

9 komentarzy:

  1. Ciekawa jestem twórczości pisarki w nowej odsłonie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie znam żadnej jej książki i raczej mnie nie ciągnie do niej. Robią obok niej taki boom jakby miała wspaniałe książki, a tymczasem te lektury są takie ciężkie. Mam osobiście wiele polskich nazwisk pisarzy godnych uwagi..:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Przyznam, że nie czytałam jeszcze nic autorki, ale ta pozycja wydaje się być ciekawa. Chętnie przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawa jestem, jak odbiore te inna niż dotąd książkę autorki.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawa fabuła, książki Grocholi lubię więc może po nią sięgnę :-) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  6. Pani Grochola w nowej odsłonie? Chyba nie mam wyjścia i przeczytam. Najpierw jednak Pan Dukaj.

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie znam twórczości tej autorki, ale ta książka mnie intryguje. Wszędzie o niej głośno :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Czytałam kilka książek Grocholi i jestem ciekawa tej odskoczni, na pewno przeczytam za jakiś czas.

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie czytałam jeszcze żadnej książki Grocholi, ale wszystko przede mną :(

    OdpowiedzUsuń