czwartek, 10 sierpnia 2017

"Przebudzenie Morfeusza" - K.N. Haner. Tom III serii Mafijna miłość. Dlaczego Adam zniknął? Co się stanie, gdy powróci?


„Śniłam o mężczyźnie, który był dla mnie zgubą. Przeszliśmy razem przez koszmar, a teraz… Teraz czas na przebudzenie, bo po nocy zawsze przychodzi dzień.”

K.N. Haner stworzyła historię, która przeraża, powieść, która denerwuje, w końcu jednak serię, po której części sięga się z niebezpieczną ciekawością. Mafijna miłość to trylogia erotyczna wykraczająca poza granice gatunku, ale i przyzwoitości. W końcu nie każdy literacki romans malowany jest na tle zagrażającej życiu bohaterów organizacji i nie każdy traktuje seks nie tylko jako miłosne wyznanie, ale i narzędzie pracy. Co przygotowała autorka w trzecim tomie? Nadszedł czas na „Przebudzenie Morfeusza”. Jeżeli dwie poprzednie części macie za sobą, zapraszam na recenzję.

ZARYS FABUŁY
Cassandra próbuje osiągnąć stabilizację podejmując się nowej pracy i wychowując ukochanego syna. Zniknięcie Adama było dla niej potężnym ciosem, po którym jeszcze nie do końca się pozbierała, jednak kobieta wie, że ma dla kogo żyć.

Nagle jednak powraca ten, o którym stara się zapomnieć. Najbardziej nieodpowiedni mężczyzna świata, którego pokochała. Adam McKey wkracza w jej codzienność kolejny już raz, deklarując bezpieczeństwo. Niestety wraz z nim nadchodzi zagrożenie, które teraz, po upływie pewnego czasu uchronnego, wydaje się mieć jeszcze bardziej bezwzględne oblicze.

Czy Cassandra i Adam mogą stworzyć szczęśliwy związek? Z jakim mrokiem będą musieli się zmierzyć? Jak wyglądają uczucia wepchnięte w świat mafii?

BUDZĄCY EMOCJE
Bohaterowie tej książki to para, która daje się we znaki na wiele różnych sposobów. Jakich? Cass to kobieta  po przejściach – co widać. Niestabilna emocjonalnie, zmieniająca zdanie częściej niż typowa przedstawicielka płci pięknej, targana wieloma uczuciami i ostatecznie dość szybko ulegająca cielesnym pokusom. Niekoniecznie ją polubiłam, a już na pewno denerwowało mnie to, że na jej widok każdy facet marzył tylko o jednym. Serio?! Jakby była jedyną samicą w stadzie pełnym samców. Adam zaś, oj tak – jego mrok zdecydowanie mnie przyciągnął. Mężczyzna, którego ciemność kilkakroć przekracza wymiar demonów innych, literackich kolegów po fachu. Nie zawsze postępujący pochlebnie, głównie jednak ze względu na środowisko, w którym funkcjonuje. Teraz przybiera bardziej ludzką twarz, którą autorka ucieszyła mnie i uraczyła.

DOMINUJĄCY MĘŻCZYŹNI
Nie brak bohaterów drugoplanowych, bez których fabuła musiałaby potoczyć się w innym, o wiele nudniejszym kierunku. Czarny charakter Eros, tracący kontrolę nad sobą, przyjaciel Filip czy niepozorny Will, który daje o sobie znać szczególnie w ostatniej fazie książki – to Wam obiecuję. O ile w pierwszej części nie do końca potrafiłam zaakceptować takiej mieszanki wybuchowej skrajnych osobowości, teraz zauważyłam jej walory, które dodały książce rytmu i dynamiki.

NIETUZINKOWE ŚRODOWISKO
Kontrowersyjne środowisko proponowane przez K.N. Haner nie pozostaje obojętne. Toksyczna organizacja, ze szpon której nie w sposób się wydostać, budzi ciekawość bądź niesmak. Mitologiczny świat mafii, werbowanych kobiet, rozkoszy, ale przede wszystkim ogromnego niebezpieczeństwa w końcu przyzwyczaił do siebie także i mnie. I muszę przyznać, że całkiem mi się podobało.

AKCJA
Akcja miewa swoje mankamenty, które różnorodnie wpływają na wiarygodność tej historii. Ale… Nie można odmówić jej tempa i emocji. Myślałam, że K.N. Haner pozbyła się pomysłów w pierwszym i drugim tomie, tymczasem pokazała, że trzecim potrafi pochwycić uwagę czytelnika nawet bardziej, niż poprzednimi.

PODSUMOWANIE
Nie nudziłam się, naprawdę. Nie zabrakło namiętności, napięcia, iście zwierzęcych instynktów, ale także… prawdziwej miłości. Nie zawiodłam się i uważam, że tych, którzy przebrnęli przez Sny oraz Koszmar Morfeusza, czeka tutaj wiele pozytywnych wrażeń. Wejście w świat trylogii Mafijna miłość warto potraktować z przymrużeniem oka, bo kiedy już na dobre się w nim zadomowi,  jest ciekawie. Polecam czytelniczkom odważnym, gotowym na brutalną rzeczywistość i nieidealnych bohaterów. Odradzam romantyczkom i marzycielkom, bo zarówno „Przebudzenie Morfeusza”, jak i cała seria, to nie love story, zaś Adam McKey na pewno nie jest księciem z bajki.

moja ocena: 7-/10
wydawnictwo: Editio Red
ilość stron: 524
data wydania: lipiec 2017

Trylogia Mafijna miłość: Sny Morfeusza / Koszmar Morfeusza / Przebudzenie Morfeusza


Za książkę bardzo serdecznie dziękuję wydawnictwu Editio Red.
 Znalezione obrazy dla zapytania EDITIO

9 komentarzy:

  1. Niestety twórczość tej autorki do mnie nie przemawia chociaż brak słodkiej i romantycznej miłości jest dużym plusem tej serii :)
    Pozdrawiam,
    Subiektywne Recenzje

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Twórczość autorki jest specyficzna i zdaję sobie sprawę z tego, że nie każdemu podejdzie. W takim razie nie będę na siłę Cię przekonywać :)

      Usuń
  2. Nie czytałam żadnej części i też jakoś za bardzo mnie do nich nie ciągnie chociaż sama nie wiem dlaczego bo wydaje się ciekawa cała seria.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Według mnie pierwsza część wypadła najsłabiej. Jeżeli więc przez nią przebrniesz i Ci się spodoba, z resztą pójdzie o wiele lepiej. Niemniej jednak autora stworzyła książkę z bardzo specyficznym klimatem, który albo porywa, albo bardzo zniechęca. Nie polecam na siłę, bo wiem, że książka może wywoływać skrajnie różne emocje.

      Usuń
  3. Nie czytałam żadnego tomu. Widzę, że Tobie się podobała, ale mimo wszystko chyba nie zajrzę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie nie będę Cię na siłę nakłaniać, bo skoro musiałabyś zacząć od początku, musiałabyś przebrnąć przez pierwszy tom, który ma swoje wady.

      Usuń
  4. Nigdy nie czytałam książek o mafijnej tematyce. Do tego są napisane przez polską autorkę, co jeszcze bardziej podsyca moją ciekawość.

    Pozdrawiam.
    Kasia z Ebookowych recenzji
    http://ebookowe-recenzje.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pierwszy tom ma swoje wady, ale jeżeli uda Ci się przez niego przebrnąć, potem jest już lepiej i znacznie wiarygodniej :) Książki tej serii mają baaardzo specyficzny klimat, wulgarny, ale w pewniej sposób pociągający.

      Usuń
  5. będę miała okazję przeczytać tą trylogię mimo ale trochę obawiam się tego specyficznego klimatu

    OdpowiedzUsuń