środa, 12 grudnia 2018

"Siedem cudów" - Agata Przybyłek.
Wiele zmian przed świętami. Dobrych czy złych?


Okres przedświąteczny to czas wielkich porządków. Dekorowanie domu, generalne sprzątanie, długie listy z zakupami i odhaczane z kartek prezenty. To także czas porządków czynionych w naszym umyśle, moment pojednań, refleksji, skupienia, bo przecież nikt nie chce zasiadać zwaśniony przy jednym, wigilijnym stole. Nie zawsze jednak wszystko układa się po naszej myśli, bo przecież życia nie da się dokładnie zaplanować. Czasami towarzyszy nam niechciany ból, rozgoryczenie, a dobre intencje przekształcają się w te nietrafione. W tym przedświątecznym okresie sporo dzieje się także u bohaterów nowej powieści Agaty Przybyłek, „Siedem cudów”. Szukacie książki w grudniowym klimacie? Przyjrzyjcie się zatem tej.

poniedziałek, 10 grudnia 2018

"Więcej niż my" - Jay McLean.
Tyle nieszczęść w jeden dzień.


Pomimo tego, że Jay McLean to popularna autorka powieści New Adult, ja z jej twórczością miałam styczność po raz pierwszy. Do książek nowych, nieznanych mi pisarzy podchodzę nieufanie, ale też bez uprzedzeń, zawsze z ogromną porcją ciekawości. „Więcej niż my” zapowiadało przygodę spod gatunku tych, które uwielbiam. Doza bólu, szczypta spontaniczności, wielka garść namiętności. Czy odnalazłam w niej to, na co liczyłam? Czy zadowoliła moje gusta? Czy uległa schematom? Jedno zdradzę na początek, nie wszystkie wspomniane wyżej proporcje zostały tutaj zachowane. Zapraszam na recenzję.

"Love Line II" - Nina Reichter.
Poszli w inne strony. Teraz muszą spotkać się ponownie...


Chociaż Nina Reichter nie sypie powieściami jak z rękawa, mieliśmy okazję poznać już dwa oblicza jej prozy. Jedno spontaniczne, młodzieżowe, naznaczone sporym akcentem gwiazdorskiego świata, drugie w pełni dojrzałe, uwite wokół psychologicznych portretów ludzi doświadczonych, zwyczajnych, a jednak dalekich od banału. Po serii Ostatnia spowiedź przyszedł bowiem czas na Love Line, a tym razem już na kolejną część tego cyklu, będącą ściśle powiązaną z jedynką kontynuacją losów dziennikarki Bethany i Matthewa, który wywrócił jej codzienność do góry nogami. Zapraszam na recenzję.

piątek, 7 grudnia 2018

"Wczorajsza róża" - Daria Rajda.
Hate-love i nieprzewidywalne zakończenie.


Życie lubi płatać figle, zsyłając na człowieka kolejne próby. Z jednej strony nie do końca przepadamy za takimi „niespodziankami”, z drugiej dzięki nim często doświadczamy czegoś nowego, a poprzez kolejne przebyte sytuacje stajemy się mądrzejsi nieraz odkrywając nowe perspektywy. Podobnie w odniesieniu do ludzi, wyrabiamy sobie na ich temat różnorakie opinie, bezpiecznie posługując się stereotypami, a kiedy przypadkowo przychodzi nam poznać ich osobiście, nieraz przekonujemy się, jak niesłusznie ich oceniliśmy. „Wczorajsza róża” to debiut absolwentki Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach, Darii Rajda. Historia o ludziach, którzy jak ogień i woda zatańczyli wspólnie taniec miłości przekonując się, jak mylne bywają poglądy i jak złośliwy bywa los.

"Być może kiedyś" - Lauren Graham.
Hollywoodzkie marzenia zwyczajnej dziewczyny.


Marzenia można podzielić na dwie kategorie. Te stanowiące jedynie mglisty cień, nierzeczywiste, ograniczone wyłącznie do naszej wyobraźni oraz te przyziemne, do których dążymy – te, które choć na pozór wymagające i trudne do zrealizowania, skłaniają nas do małych, ale systematycznych kroków. Może dziś skupmy się na tych drugich, bo swój wielki amerykański sen postanowiła spełnić także bohaterka powieści „Być może kiedyś”, która z wyznaczonym terminem wieńczącym czas prób dzielnie stawia czoła Nowemu Jorkowi. Lubicie zwariowane historie o nieidealnych dziewczynach, które marzą jednak o rzeczach wielkich? Zapraszam na recenzję.

czwartek, 6 grudnia 2018

"Najdroższy sąsiad" - Penelope Ward.
Dlaczego przystojny Damien boi się zaangażować?


Penelope Ward jakiś czas temu ujęła mnie kreacją zbuntowanego, budującego wokół siebie gruby mur bohatera, w wyniku czego książka „Przyrodni brat” zapisała się w mojej pamięci jako ta, która prawie w stu procentach trafiła w mój gust. Nic więc dziwnego, że kiedy w zapowiedziach wydawnictwa Editio Red wypatrzyłam kolejny tom cyklu, poczułam przyspieszone bicie serca. Musiałam się przekonać, czy tom „Najdroższy sąsiad” okaże się równie angażujący i czy aby nie powieli schematu poprzedniczki.

"Pejzaż z Aniołem" +
"Nieco dziennik, czyli Twoje piękne chwile".
Magdalena Kordel w dwóch wersjach.


„ […] w Wigilię powinniśmy szeroko otworzyć nasze serca i oczy i niczego nie przegapić. Bo w ten wieczór przychodzi do naszych domów miłość, która może mieć wiele twarzy, i trzeba o tym pamiętać…”

Nadszedł czas na piąty tom cyklu Malownicze, grudniowy, świąteczny, magiczny, choć zarazem tak bardzo ludzki. Z historią rozgrywaną pośród białego, zimnego puchu, a zarazem ciepłych, człowieczych serc. Jedna z najpoczytniejszych polskich autorek ma do pokazania czytelnikowi historię jednej kobiety i różne oblicza Bożego Narodzenia, które w tym roku ma się dla głównej bohaterki okazać naprawdę niezwykłe i wyjątkowe. Szukacie historii, która pozytywnie nastroi Was na nadchodzące dni? Zatem rozważnie tę propozycję i przeanalizujcie słowa mojej recenzji.

środa, 5 grudnia 2018

"Guerra. Wysłannicy" - Melissa Darwood.
Jak smakuje przedsionek piekła?


Larista, czyli pierwszy tom serii Wysłannicy, nie pozostawił żadnych wątpliwości. Czytelnik ma do czynienia z historią, w której przebłyskuje wyraźna domieszka fantastyki, zapodanej jednak w bardzo przystępny i łatwy do przyswojenia sposób. Sięgając więc po Guerrę, wiedziałam, czego mniej więcej mogę się spodziewać. Nowi bohaterowie, nowe wyzwania, choć podobny klimat. A jednak autorce i tak udało się mnie zaskoczyć. W końcu to Melissa Darwood, która nietuzinkowymi pomysłami sypie jak z rękawa. Jesteście ciekawi jak wypadła powieść „Guerra. Wysłannicy”? Lubicie książki, w których miłość silniejsza jest niż śmierć (i to dosłownie!)? Zatem poświęćcie parę chwil mojej recenzji.

wtorek, 4 grudnia 2018

"Gdybym wiedziała" - Rebecca Donovan.
Jej przekleństwem jest Szczerość. Więc milczy...


„Kłamstwa są zawsze skomplikowane. Prawda nie.”

Ewentualny prolog, kolejne rozdziały, epilog i wylewne podziękowania. Tak mniej więcej wygląda schemat przeciętnej, pierwszej lepszej powieści. I o ile nieraz spotykałam się z takimi, które zostały wyzbyte prologu czy epilogu, jeszcze nigdy nie widziałam podziękowań umieszczonych pomiędzy rozdziałami. Aż do teraz. Cóż to zatem za książka, która zapowiada się tak nietuzinkowo? Ano „Gdybym wiedziała” znanej już dzięki serii Oddechy autorki Rebeki Donovan. Czy powieść faktycznie jest tak wybuchowa i uzależniająca jak głosi okładka? Zapraszam na kilka słów dotyczących początku nowego, młodzieżowego cyklu.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...