wtorek, 5 czerwca 2018

"Pensjonat Muszelka" - Fanny Joly.
Dla takiego duetu nie ma rzeczy niemożliwych.


„ – Phi! Nikt nie wygrywa w Lotto! Oprócz tych, co występują w telewizji!”

Przyjeżdżasz do ekskluzywnego hotelu i oczekujesz obsługi na najwyższym poziomie. Nie zastanawiasz się jak wiele starań muszą dołożyć ci, którzy go prowadzą. Chcesz mieć wszystko tak, jak napisano  ofercie. Czyli perfekcyjnie. Tymczasem po drugiej stronie barykady mogą stać tacy ludzie jak przykładowo… Jan-Albert i Rózia, dwoje sympatycznych szkrabów z głowami pełnymi pomysłów. Chcesz przeżyć przygodę u boku hotelowych gości, obsługi i, w końcu, głównych bohaterów? Nie wierzysz, że z każdej sytuacji jest jakieś wyjście? Zatem patrz i ucz się. Zapraszam na recenzję książki „Pensjonat Muszelka”.

ZARYS FABUŁY
Dla dziesięcioletniego syna właściciela pensjonatu Muszelka rodzinny hotel jest po prostu domem. I można byłoby mu pozazdrościć mieszkania nad samym morzem, gdyby nie fakt, że Jan-Albert ma najgorszy pokój i o widoku na piękne głębiny może tylko pomarzyć. Z kolei w szopie na narzędzia, przerobionej na chatkę, mieszczą się małe włości hotelowego ogrodnika i jego wnusi Rózi.

Kiedy dwoje sprytnych dzieciaków zaczyna obmyślać kolejny plan, za każdym razem robi się bardzo ciekawie.

Co się wydarzyło, kiedy zachorowała hotelowa kucharka? Kim byli podejrzani goście pensjonatu i jak zakończyło się prywatne śledztwo Jana-Alberta i Rózi? Czym jest Klub Pingwinów i jak wypadło amerykańskie brain-storming?

GRUBASEK I TYCZKA
W książce dla dzieci autorka naprawdę zadbała o wyrazistość postaci, nadając każdemu bohaterowi przypisaną listę cech, od tych pierwszoplanowych zaczynając, na tych stanowiących tło kończąc. Na czele tej historii stoi oczywiście mądry i dobry w główkowaniu syn właściciela pensjonatu. To akurat jemu przychodzi najczęściej przejmować stery pierwszoosobowej narracji. Będący mieszanką dziecięco-dorosłych zachowań stanowi przeciwieństwo żywiołowej Rózi. Dynamiczna postać wygimnastykowanej dziewczyny, która choć pod względem majątku dzielona jest od Jana-Alberta ogromną przepaścią, potrafi znaleźć z chłopakiem wspólny język. Ta para kłóci się i lubi na przemian, ale co najważniejsze, razem stawia czoła wszystkim niecodziennym problemom. Bo choć każdy z nich ma swoje słabości, razem tworzą uzupełniający się duet.

PIĘĆ OPOWIADAŃ
Publikacja Fanny Joly, autorki słynnej serii Pralinka, podzieliła książkę na pięć głównych rozdziałów, a tytuł każdego z nich jest wprowadzeniem do odrębnej, niezwykłej przygody. W „Do kuchni marsz” przeczytacie o tym, jakie oryginalne menu zapodały dzieci gościom, kiedy zachorowała kucharka Stasia. „Podejrzane ptaszki” to detektywistyczna podróż śladami podejrzanych pani i pana Dzięcioł. Dzięki Klubowi Pingwinów poznacie ciekawy sposób na rozkręcenie interesu. „Pióra i sierść fruwają na wszystkich piętrach” to opowieść z psem, kotem, papugą i marzeniami o zwierzętach na czele, zaś w „Niech żyje gimnastyka” zobaczycie w kim zakochała się sprzątaczka Greta!

O ZALETACH SŁÓW KILKA
Zabawna, pozytywna, pełna dialogów książka dla dzieci to rozegrana w malowniczej okolicy historia z wypływającym na wierzch morałem, uczącym, że na każdy problem znajdzie się jakieś rozwiązanie. Potrzeba tylko chęci, współpracy, zgody i ambicji. Bohaterowie książki nieraz mierzą się ze stawianymi przez los tarapatami, od tych poważnych, dotyczących prowadzonego przez dorosłych interesu, po nieco drobniejsze, dotykające niespełnionych marzeń czy niskiego kieszonkowego. Wielkim atutem tej publikacji okazuje się nie tylko sporej wielkości czcionka, dzięki której po opowieści będą mogli sięgać samodzielnie początkujący czytelnicy, ale także ilustracje obrazujące poszczególne sytuacje. Z ich udziałem Rózia, Jan-Albert, właściciel pensjonatu, ogrodnik, sprzątaczka i jej malutki syn, kucharka oraz hotelowi goście zostają podani młodemu odbiorcy książki jak na dłoni.


PODSUMOWANIE
Bardzo pozytywna publikacja, coś dla fanów Pralinki czy słynnego Mikołajka. Ucząca istoty współpracy, dążenia do celu, podejmowania różnorakich prób wyjścia w momentach kryzysu. Pełna chwytliwych dialogów i sympatycznych bohaterów, z którymi młody czytelnik z łatwością się zaprzyjaźni. Polecam jako prezent dla dzieci szkoły podstawowej, w szczególności na wakacyjne dni.  O przychodach spędzonych w pensjonacie Muszelka z pewnością długo nie zapomną.

wydawnictwo: Znak emotikon
kategoria: literatura dla dzieci
ilość stron: 375
data wydania: kwiecień 2018

Za książkę bardzo serdecznie dziękuję wydawnictwu Znak emotikon.


*Zdjęcia z książką robiłam w jej własnej ojczyźnie, czyli właśnie we Francji. Tutaj w tle wodospad Sillans la Cascade.

9 komentarzy:

  1. Genialny tytuł książki, okładka również świetna i sama historia też wydaje się być ciekawa :D

    http://recenzentka-doskonala.blogspot.com/2018/06/przedpremierowo-podejrzany-paulina-swist.html

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo fajnie się zapowiada ale coś czuję, że mój syn miałby odmienne zdanie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja raczej nie sięgam po literaturę dla dzieci ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Lubię takie książki dla dzieci. Czytam je razem z moim dzieckiem. Chętnie bym po nią sięgnęła. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Coś dla moich córek, idealnie na wakacje

    OdpowiedzUsuń
  6. Chętnie się wybiorę do tego pensjonatu. :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...