„Wiedziałam,
że – niezależnie od wszystkiego – dziecko, które we mnie rosło, zostało poczęte
z miłości. Nawet jeśli jego ojciec nie kochał mnie, ja kochałam wystarczająco
za nas oboje.”
Była przyjaźń Liz i
Trevora, która z czasem zaczęła ewoluować i przybierać na sile, a gorzki smak
niepowodzenia w końcu został złagodzony przez sporą garść słodyczy. Był klub ze
striptizem, w którym November pracowała jako księgowa i w którym poznała
Ashera, pragnącego ją uratować. Lekkie historie miłosne fundowane czytelniczkom
przez Aurorę Rose Reynolds teraz idą o krok dalej, a światłą reflektorów padają
na Lilly i Casha. Macie ochotę na kolejnego przystojniaka serii z until na przedzie. Zapraszam zatem na
recenzję powieści „Until Lilly”.
ZARYS FABUŁY
To była miłość,
której niczego nie brakowało. Cash i Lilly widzieli przyszłość u swojego boku.
Ale nadszedł ten dzień, który wszystko zmienił. Jeden telefon, jedna rozmowa i
trzeba było stanąć przed dokonaniem najtrudniejszego wyboru. A spośród palącego
uczucia do Lilly, Cash – w poczuciu obowiązku – wybrał życie nienarodzonego
dziecka, które nosiła pod sercem jego była żona. I tak nastał kres tego, co
miało trwać wiecznie.
Przeznaczenie
jednak ponoć lubi dawać się we znaki, więc po kilku latach spotykają się
kolejny raz. Doświadczeni przez przeszłość, podzieleni niesprawiedliwym
scenariuszem losu. Oboje odkrywają, że wciąż się kochają, ale jest ktoś, kto z
przyjemnością stanie im na drodze do szczęścia.
BOHATEROWIE Z
BAGAŻEM DOŚWIADCZEŃ
Tym razem bohaterowie powieści to nie napaleni, myślący wyłącznie o jednym
przyszli potencjalni kochankowie. To ludzie z bagażem doświadczeń, którzy dostali od życia popalić nie przez
jakieś dawne traumy przeszłości, ale wciąż świeżą
sprawę, w której palce maczała i macza osoba trzecia. Jakże irytująca! A
przecież w takich przypadkach trójkąty nie są wskazane i zawsze zwiastują
klęskę.
DOJRZAŁOŚĆ PRZEDE
WSZYSTKIM
Cash to
mężczyzna, dla którego ciepło rodzinne,
poczucie obowiązku i zapewnienie
bezpieczeństwa stanowią priorytet. Facet, który potrafi wypić przysłowiowe, nawarzone przez siebie piwo, nawet
jeśli nie ma na niego najmniejszej ochoty. Chociaż pierwsze wrażenie i jego
szokująca wiadomość skierowana do Lilly przynoszą falę negatywnego
zdenerwowania. Gdzieś w tym wszystkim to także przystojniak, który dość szybko
wpadł w oko tytułowej bohaterce. A Lilly?
Okazuje się bardziej zaradna, niż
się spodziewałam. To wbrew pozorom
silna kobieta, która zamiast jęczeć, po prostu bierze na klatę to, z czym
musi się mierzyć.
LEKKA, CHOĆ „NAJ”
SPOŚRÓD WSZYSTKICH TRZECH
Gdybym napisała, że to głęboka historia, z pewnością
obraziłabym wiele znanych i doprawdy poruszających powieści. Mam jednak
wrażenie, że spośród wszystkich trzech
wydanych dotychczas części serii Until
to właśnie ta ma zarówno największy potencjał i sprawia wrażenie najbardziej
dojrzałej, przemycającej w świat romansu nutkę dramatu oraz tych
najistotniejszych wartości.
PODSUMOWANIE
„Until Lilly” to dość przewidywalna historia, z dawką łagodnej pikanterii, romantyczną aurą i
przyjemnym piórem autorki. Jako że książka nie należy do obszernych, jedne
z wydarzeń zostały potraktowane nieco po
łebkach, w szczególności mam na myśli początek, który wypadł by lepiej, gdyby
tylko autorka poświęciła mu trochę więcej uwagi. Niemniej jednak nie narzekam,
bo jak wspomniałam, ta część przypadła mi do gustu najbardziej. Polecam może nie poszukiwaczom głębokich
historii i oryginalnych przygód, ale tym czytelniczkom, które mają ochotę na
odrobinę relaksu u boku rozpalającego romansu z rodziną, doświadczonymi
bohaterami i lubiącą namieszać, złośliwą czarną owcą na czele.
UNTIL November // UNTIL Trevor // UNTIL Lilly
Za książkę bardzo
serdecznie dziękuję wydawnictwu Editio Red.
Jako niezobowiązująca lektura dla mnie jak najbardziej na tak. 😊
OdpowiedzUsuńDokładnie, ale nic więcej. To lekka, odprężająca historia. Tyle.
UsuńNa lato w sam raz :) Ale musiałabym najpierw rozejrzeć się za pierwszym tomem :)
OdpowiedzUsuńMożna czytać w dowolnej kolejności, ale ja osobiście mam tak, że wolę zawsze jakoś rozprawiać się z tym wszystkim po kolei.
UsuńHmmm, nie jestem pewna czy to książka odpowiednia dla mnie, ale nie mówię nie ;)
OdpowiedzUsuńJa nie będę jakość szczególnie polecać, bo to nie jest wielce oryginalna i wyjątkowa historia. Ale przyjemna, na jeden wieczór.
UsuńRaczej nie sięgnę.
OdpowiedzUsuńRozumiem :) W takim razie nie przekonuję.
UsuńFabuła wydaje mi się ciekawa ;)
OdpowiedzUsuńJest ciekawa :) Choć to nie jest wybitnie oryginalna historia.
UsuńChciałabym poznać ten tytuł, ale chyba nie znajdę czasu, żeby czytać od pierwszego tomu. Chociaż jeśli wpadnie mi w ręce to na pewno przeczytam :)
OdpowiedzUsuńMożna czytać w dowolnej kolejności, bo w każdym pierwsze skrzypce gra po prostu inna para. Niemniej jednak to mało oryginalna seria, ale przyjemna.
UsuńJa wciąż nie zabrałam się jeszcze za pierwszą część :D Mimo, że bardzo długo na tę serię czekałam. Zwykle tego nie robię, ale skoro ten tom zbiera jak na razie najlepsze opinie z całej serii, to może od niego zacznę? Trochę mi to nie pasuje co prawda, więc muszę się jeszcze zastanowić :)
OdpowiedzUsuńzdecydowanie najlepsza z całej serii :) ciekawe jak wypadnie Until Nico
OdpowiedzUsuń