poniedziałek, 28 maja 2018

"Lick. Stage Dive" - Kylie Scott.
Z nieznajomym własnym mężem w jednym łóżku.


„ – Nie ma pośpiechu – wyszeptałam, odchylając głowę, by ułatwić mu dostęp do szyi. – Mamy przed sobą całe życie.”

Oj Vegas, coś ty już nawyrabiało! Wielkie imprezy, niezapomniane noce i trudne poranki, pełne zabawnych wspomnień, ale i potwornych wyrzutów sumienia. Amerykańskie miasto  tym razem daje początek historii autorstwa Kylie Scott, „Lick. Stage Dive”, której bohaterowie muszą stawić czoła spontanicznie podjętej decyzji. Lubicie szalone, pikantne i podszyte rockowym klimatem powieści? Wszystkie fanki romansów zaczynających się od wielkiej wpadki, zapraszam do zapoznania się z dzisiejszą recenzją.

ZARYS FABUŁY
Szalona noc, urwany film, potworny kac i… poranek u boku nieznajomego. Co dzieje się w Vegas, jednak nie zawsze tam zostaje, o czym przychodzi się przekonać Evelyn, która właśnie została żoną słynnego rockmana. I nie pamięta ze swojego ślubu zupełnie nic. W przeciwieństwie do przystojnego Davida.

Po beztroskim wieczorze przychodzi czas na rzeczywistość spowitą blaskiem fleszy uciążliwych paparazzi. Kiedy młode małżeństwo przygotowuje się do podpisania papierów rozwodowych, okazuje się, że to co na pozór zdawało się być tylko nieplanowanych przypadkiem, staje się czymś więcej. Czymś, z czego ani ona, ani on nie będą chcieli się wyplątać.

CHWILA ZAPOMNIENIA W VEGAS
Motyw niezapamiętanego ślubu w Vegas nie należy do nowości. Na podobny schemat natknęłam się już chociażby przy okazji Słodkich rozkoszy Christiny Lauren i można by ogólnie powiedzieć, że koncepcja przebiegu całej treści jest podobna. Z tą różnicą, że w przypadku „Lick. Stage Dive” w grę wchodzi słynny bohater, co już samo w sobie zmienia postać rzeczy i całe tło. Nadziei na to, że książka należy więc do oryginalnych, możemy pokiwać zdecydowane papa. Ale… No właśnie. Nie każda schematyczna powieść musi rozczarować. I w tym wypadku to stwierdzenie zdecydowane się sprawdziło.

NIEZNAJOMY, ALE MĄŻ
Główna bohaterka powieści to zwyczajna dziewczyna, której udało się zaszaleć. Wynikiem wieczoru spędzonego u boku alkoholu jest nie tylko urwany film, ale i nowy mąż. Jako jednak że to nie byle kto, proste życie Evelyn obraca się o sto osiemdziesiąt stopni. Z kolei David, choć otoczony wianuszkiem fanek, sławy i pieniędzy, nie przypomina nadętego dupka, który myśli tylko o sobie. Po tych wszystkich wulgarnych, zatwardziałych czy zadzierających nosa bohaterach erotyków, ten od początku pokazuje ludzką twarz i to akurat całkiem mnie ujęło.

NAJPIERW ŚLUB, POTEM MIŁOŚĆ
Fabuła powieści obraca się wokół dość prężnie rozwijającego się uczucia Evelyn i Davida. I choć zaczyna się nieco inaczej, niż zwykle, bo od małżeństwa, potem przychodzi czas na poznawanie siebie, na odkrywanie tych niepozornych, mało istotnych szczegółów, które tak naprawdę z czasem budują pełen obraz wzajemnego zaufania, przyjaźni i miłości. W tle przewija się motyw muzycznej kariery, uciążliwi paparazzi czy chwytające za serce teksty piosenek. Nie znalazłam tutaj wielkich zwrotów akcji i raczej wszystko przebiegało tak, jak przewidziałam, to lekkie pióro autorki, gustowne sceny erotyczne i sympatyczne postaci sprawiły, że dobrnęłam do finału bardzo szybko. I to całkiem zadowolona.


PODSUMOWANIE
Nie zapomniała autorka o tym, by na drugim planie umieścić pozornie nieistotne postaci, które z kolei przejmą stery w kolejnym tomie. A takowy dopiero przede mną. Jeśli chodzi o „Stage Dive. Lick”, nie oczekujcie wielce oryginalnej czy głębokiej lektury. To zdecydowanie książka na jeden, odprężający, muśnięty pikanterią wieczór, więc jeśli szukacie po prostu przyjemnego romansu z nieirytującą parą bohaterów, to jest właśnie to.

wydawnictwo: Editio Red
kategoria: romans
ilość stron: 272
data wydania: 9 maja 2018


Pierwszy i drugi tom cyklu dostępne tutaj:

Za książkę bardzo serdecznie dziękuję wydawnictwu Editio Red.

17 komentarzy:

  1. Czytałam bardzo pochlebną opinię na temat tej książki i od tego czasu mam na nią ochotę 😊

    Pozdrawiam,
    Książkowa Przystań

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jest jakaś wyjątkowo niesamowita, ale zdecydowane przyjemna :) Więc polecam.

      Usuń
  2. Kiedy będę miała ochotę na coś lekkiego i niezobowiązującego pomyślę o tym tytule. 😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie jest jakaś wybitnie oryginalna książka, ale przyjemna, lekka i niezobowiązująca.

      Usuń
  3. Niestety takie historie nie należą do moich ulubionych. Vegas i wszystkie wątki z nim związane, wydają mi się takie za przeproszeniem głupie, że nie będę nawet zwracać uwagi na tę książkę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem :) Nic wielkiego nie stracisz, to lekka, odprężająca, ale mało oryginalna książka.

      Usuń
  4. Mam w planach tę książkę, mimo że ostatnio mam dosyć romansideł :D
    Obserwuję!
    Pozdrawiam ciepło :)
    Niekulturalna Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj masz rację, można się nimi przejeść. Sama czasami się zarzekam, że zrobię sobie przerwę od tych schematycznych powieści, ale mimo to mnie do nich ciągnie :)

      Usuń
  5. Trafiam czasami na takie książki, w których schematyczność zupełnie mi nie przeszkadza. Tę również chętnie bym przeczytała. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta jest schematyczna, ale faktycznie dość przyjemna. Niewymagająca, ale relaksująca lekturka.

      Usuń
  6. Jestem ciekawa czy przypadłaby mi do gustu ;) Wydaje się ciekawą lekturą na lato :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest lekka, nieirytująca, ale też jakoś szczególnie nie wciąga. Zdecydowanie nie must have, choć potrafi wprawić w dobry humor.

      Usuń
  7. Od razu jak zobaczyłam tę serię w zapowiedziach poczułam się zaintrygowana. Sławny bohater muzyka w tle - biorę. A teraz tym bardziej, kiedy ciągle natrafiam na pozytywne recenzje. Bardzo jestem jej ciekawa i mam nadzieję, że niedługo uda mi się ją zdobyć i przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To takie 7/10 - coś na poziomie książek Eve Jagger czy Vi Keeland (nie wliczając świetnego Egomaniaca). Lekka, nieoryginalna, ale przyjemna lekturka. Takie romansidło na jeden wieczór - z fajnymi bohaterami.

      Usuń
  8. Ciekawa jestem tej historii! Czegoś takiego jeszcze nie miałam okazji przeczytać, a zapowiada się super! Uwielbiam romantyczne scenariusze, a ta choć jest trochę poprzestawiana, wydaje się być bardzo romantyczna :) Nawet te zawirowania dodają uroku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli nie miałaś okazji czytać takich historii i nie przejadłaś się tematem, pewnie Ci się spodoba. To przyjemna lektura na lato - więc jak najbardziej polecam :)

      Usuń
  9. O! i taki romans jak najbardziej mi pasuje ;)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...