wtorek, 15 maja 2018

"Weteran" - Katy Regnery.
Piękna i Bestia w amerykańskiej Wirginii.


„Savannah nie musiała zaglądać do słownika by dowiedzieć się czegoś, o czym wiedziała już od dawna. Uczucie, jakie łączyło ją i Ashera, było znacznie poważniejsze niż zwykłe zauroczenie.”

Choć na pozór wyrośliśmy z bajek, nieświadomie wielu z nas tak chętnie do nich powraca. Śnimy o księciu, wielkiej miłości, stawiamy siebie w roli bohaterki czy bohatera pięknego scenariusza. A co powiedzielibyście na współczesną adaptację Pięknej i Bestii? Na historię niczym z baśni wziętą, choć mającą szansę istnienia w realnym, otaczającym nas świecie? Wielbicielki i wielbicieli romansów (po tej książce już wiem, że faceci czytający książki tego gatunku naprawdę istnieją) zapraszam na historię wyjątkowej miłości. Ja sięgałam po Weterana pełna nadziei na udaną lekturę. Czy i Wam radzę to zrobić?

ZARYS FABUŁY
Żyje niczym pustelnik, w więzieniu, które sam dla siebie stworzył. Owiany wieloma legendami, zamknięty w czterech ścianach swojego domu Asher Lee to weteran wojenny, okaleczony nie tylko psychicznie, ale i fizycznie. I ani myśli o tym, by wyjść do ludzi. Tak od kilku już lat….

Pozbawiona pracy i marzeń Savannah Carmichael powraca do rodzinnego domu w Wirginii. Niespodziewanie otrzymuje jednak zlecenie napisania artykuły nadającego się na Dzień Niepodległości, dzięki któremu będzie miała szansę wznowienia kariery dziennikarki. Dziewczyna decyduje się przekroczyć próg posesji pokiereszowanego wojną Ashera, by poprosić go o udzielenie wywiadu.

Na jednej rozmowie się nie kończy, a służbowe spotkania tych dwoje wkrótce zaczynają przybierać zupełnie innego, nieplanowanego przez nich charakteru.

PIĘKNA I BESTIA
Zapowiadaną, baśniową Piękną została odważna, miła i nieprzejaskrawiona porażającą idealnością  Savannah. Jej naturalnie wypadająca, kobieca postać wpisuje się w grono tych bohaterek, które udało mi się polubić. Naprawdę polubić. Nie inaczej stało się w przypadku Bestii, tutaj wojennego weterana Ashera, który na wskutek doznanych urazów zamknął się przed światem. Oj zawrócił mi w głowie, zawrócił. Rozpalił zmysły, rozczulił i w sobie rozkochał. To, że Mia Sheridan tworzy pary, które jestem w stanie stuprocentowo zaakceptować – to dla mnie standard. Ale fakt, że dorównała jej przypadkowa i nieznana mi dotąd Katy Regnery, stał się dla mnie bardzo pozytywnym zaskoczeniem.

EMOCJI NIE BRAK
„Weteran” to jedna z tych historii o miłości, które docierają naprawdę głęboko. Etapowe pokonywanie stawianych przez los barier, powolne odkrywanie siebie nawzajem, akceptacja niedoskonałości i bagażu przykrych doświadczeń przeszłości. Już po kilku przeczytanych stronach wiedziałam, że to jest właśnie to, czego oczekuję od dobrych romansów. Kiedy więc zaczęło się robić gorąco, a uchylę rąbka tajemnicy i powiem, że autorka sypnęła szczyptą pikanterii, poczerwieniałam z zachwytu. Już dawno żadna książka nie zadziałała na mnie w taki właśnie sposób. I choć sporo rzeczy dało się przewidzieć, a powieści o weteranach wojennych mamy na rynku całkiem sporo, ta z pewnością jest jedną z tych lepszych.


DLA KOGO OBOWIĄZKOWA?
Odpowiada mi styl autorki, wiarygodne dialogi, zróżnicowani i wnoszący zdrową dawkę emocji bohaterowie drugoplanowi. Zakochałam się w Weteranie i odzyskałam wiarę w książki, które czyta się jednym tchem. Już prawie zapomniałam, co tak naprawdę oznacza to stwierdzenie. Dla mnie zdecydowanie historia miesiąca, a może nawet i dwóch czy trzech ostatnich. Obowiązkowa dla czytelniczek wzdychających do pióra Colleen Hoover, Mii Sheridan czy Brittainy C. Cherry. Tej książki nie możecie sobie odpuścić. Po prostu.  

wydawnictwo: NieZwykłe
kategoria: romans
ilość stron: 347
data wydania: marzec 2018

Za książkę bardzo serdecznie dziękuję wydawnictwu NieZwykłemu.

18 komentarzy:

  1. Widać, że ja książka wywołała w Tobie dużo emocji, a to dla mnie wystarczająca rekomendacja, aby po nią sięgnąć. 😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie wiele emocji. Jedna z lepszych powieści, jakie ostatnio przeczytałam. Z całego serca polecam.

      Usuń
  2. Wkrótce i ją przeczytam tę książkę :)

    Pozdrawiam 💟
    Książkowa Przystań

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że wywoła w Twoim przypadku takie emocje, jak to było u mnie. Rewelacyjna historia. Przeczytałam jednym tchem.

      Usuń
  3. Mam tę książkę w planach od dnia jej premiery. Same dobre opinie spotykam, więc coś musi w niej być :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie ma to coś. Nie dziwią mnie jej wysokie noty. To naprawdę rewelacyjna historia.

      Usuń
  4. Recenzja świetna, ale niestety nie lubię takiego rodzaju książek :( Jakoś źle mi się kojarzą i ta erotyka :(
    http://recenzentka-doskonala.blogspot.com/2018/05/matylda-karolina-wojciak.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję :) Nie będę Cię nakłaniać, ale to naprawdę bardzo fajna książka i ta erotyka nie przysłania tutaj reszty - za to ma swój klimat.

      Usuń
  5. Tytuł sobie zapamiętam, fabuła wydaje się ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli lubisz książki Colleen Hoover (a o ile dobrze pamiętam, zrobiły na Tobie wrażenie), ta również ma u Ciebie wielkie szanse. Polecam.

      Usuń
  6. Chyba dam się namówić na tę lekturę, ale raczej w okresie wakacyjnym, bo na razie i tak mam masę zaległości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja od siebie mogę szczerze polecić. To nie jest jakaś wybitnie oryginalna lektura, ale w moim wypadku wywołała wiele emocji. Przeczytałam jednym tchem i ukończyłam ją bardzo, bardzo zadowolona.

      Usuń
  7. Piękna powieść, wpłynęła na mnie bardzo emocjonalnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, zdecydowanie nie zawiodła. Jestem mega ciekawa kolejnych powieści autorki. Ta wywołała we mnie wiele emocji.

      Usuń
  8. Ja od samego początku nie mam ochoty na tę książkę. Takie okładki bardzo mnie odpychają i nawet nie chcę próbować poznać treści.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, bo książka jest świetna. To nie jest typowy erotyk, a coś zdecydowanie głębszego. Okładka może faktycznie nie wszystkich zachęcać, ale wnętrze jest świetne.

      Usuń
  9. Bardzo się cieszę, że ci się podobała ta książka :) Ja też jestem nią oczarowana i nie mogę doczekać się kolejnych części, na podstawie kolejnych baśni. Jedyne co mi przeszkadzało, to narracja trzecioosobowa. W takich emocjonalnych książkach zdecydowanie wolę pierwszoosobową, ale to już mój osobisty wymysł :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam tak samo. Z niecierpliwością wyczekuję kolejnych części i jeśli będą wyglądały tak samo, jak i ta - autorka ma wielkie szanse wpisać się w grono moich ulubionych :)

      Usuń