sobota, 5 marca 2016

"Bez słów" - Mia Sheridan - PRZEDPREMIEROWO


„[…] tak naprawdę to opowieść o samotności i o dziewczynie, która okazuje się symbolem szczęścia dla mężczyzny, który nigdy go nie zaznał.”

Miłość to wsparcie, zaufanie, upływający czas dający dowód na to, że żadna z przeszkód nie jest w stanie zniszczyć zbudowanej relacji. To szczere i przemyślane kocham cię, wypowiedziane w kierunku kogoś, bez kogo nasze serce nie byłoby w stanie dłużej bić. Miłość to jednak także podarowany drugiej osobie oddech, to zgrany ruch ciał i dążenie tą samą ścieżką, gdzie podczas wspólnej wędrówki  nawet cisza wypełniona jest dozgonnym wyznaniem. Bo powierzając w czyjeś ręce własne życie, nie potrzeba hucznej ody. Wystarczą czyny, bo można kochać bez słów. Tym wstępem, nawiązującym do fabuły niesamowitej powieści, którą miałam okazję ostatnio przeczytać, chciałam Was zaprosić do zapoznania się z jej recenzją. Przed Wami Mia Sheridan i jej przepełniona wrażeniami historia o miłości i ludziach, którzy brodząc w mroku ciemności odnajdują płomyk nadziei.

Młodziutka Bree Prescott samotnie przeprowadza się do nowego miasteczka, by uciec i schować się przed bolesnymi wspomnieniami przeszłości. Dręczona przytłaczającymi wizjami rozpoczyna nowy rozdział życia pośród wielu życzliwych, poznanych ludzi. Pewnego dnia na jej drodze staje tajemniczy mężczyzna, zaniedbany, dziwny, i cichy, ale mający w sobie coś, co przykuwa jej uwagę. Archer Hale, miejscowy odludek i samotnik, to człowiek, który na wskutek drastycznych przeżyć minionych lat stroni od kontaktów z innymi, zaszywając się w swoim własnym świecie. Kiedy jednak ścieżki tych dwojga krzyżują się, historia zaczyna zmieniać swój bieg, a pośród zgliszcz zrujnowanych wspomnień rodzi się uczucie, które może wybawić zarówno ją, jak i jego.

Dziewczyna wciąż wyraźnie pamięta rozegrane kiedyś sceny. Śmierć ojca, próba gwałtu i brak walki, którego nie potrafi sobie wybaczyć. Dręczona wyrzutami wspomnienia i opuszczona przez tych najbliższych odnajduje ukojenie w miasteczku Pelion, gdzie u boku ukochanej psiny urządza sobie swój własny, mały kąt. Jednak Bree z pewnością nie spodziewała się tego, że próg jej życia przekroczy człowiek jeszcze bardziej poraniony niż ona. Wyciągając pomocną dłoń w kierunku tajemniczego mężczyzny okazuje się, że Archer może podarować jej o wiele więcej, niż wyrazy wdzięczności.

Archer, w miasteczku znany jako głuchoniemy odludek, na własnym ciele przekonał się jak smakuje zapach czającej się śmierci. Nieszczęśliwa rodzina i wypadek, w wyniku którego utracił wszystkich bliskich przyozdobiły go w rany – te widoczne na skórze jak i umyśle. Odcinając się od społeczeństwa nie oczekuje współczucia i zrozumienia, ale kiedy odwiedza go napotkana przypadkiem Bree, jego życie zaczyna stawiać powolne kroki w stronę nadziei. Archer, postanawiając jej pomóc, sam wkracza na nieznany tor, który udekorowany szczerym uczuciem prowadzi ich oboje w kierunku lepszej przyszłości.

Ja: Letnie wieczory, kiedy przez chmury przebija złoty promień światła, i świadomość, że jesteś mój.
Archer: Na zawsze.

źródło
„Bez słów” to wzruszająca powieść o ludziach okaleczonych przez złośliwy los, o dzieciach, w sercach których lęk wyrządził tak wiele szkód, że nie w sposób tak łatwo się ich pozbyć.  To jednak głównie książka o cudownej mocy miłości, która potrafi cierpliwie brnąć do przodu, zmywając z okaleczonych dusz i ciał oznaki cierpienia. Główni bohaterowie, odkrywając i ucząc się siebie nawzajem, wyzbyci uprzedzeń docierają razem tam, gdzie nikt dotąd nie dotarł. A kiedy spada piętno przeszłości i kurtyna kryjąca ból odsłania się, wychodzi na jaw chowane piękno, bo tylko miłość ma taką moc, by  odkrywać skarb drzemiący na dnie mroku.

Niech jednak nie zmyli Was banalny opis obrazujący miłość, która potrafi wyeliminować każdą z przeszkód. W życiu często bywa tak, że szczęście wymaga wielu poświęceń i prób, a autorka książki najwyraźniej dobrze o tym pamiętała, kreując tę historię. Mia Sheridan targa emocjami czytelnika i kiedy prowadzi na sam szczyt, funduje bolesny upadek. Oferuje radość, uśmiech, ale także ból bogaty w niejedną łzę. „Bez słów”, pomimo niemego tytułu to lektura przepełniona wymownym uczuciem. Przeżyjecie z nią prawdziwy szok wrażeń, bo paleta emocji spoczywająca pośród jej kart wsysa, angażuje i nie pozwala o sobie zapomnieć jeszcze na długo po odłożeniu książki na bok.

Tę powieść, która niewątpliwie wkroczyła do pierwszej dziesiątki moich ulubionych historii, polecę wszystkim kobietom kochającym romantyczne, ale niebanalne i nieociekające słodyczą fabuły. Oryginalni bohaterowie, poruszająca treść i bardzo dobry styl tworzą idealną kompozycję, z którą aż żal się rozstać. Jeżeli czytałyście kiedyś „Maybe Someday” czy „Kochając Pana Danielsa” i klimaty tych tytułów pozytywnie zapisały się w Waszej pamięci, „Bez słów” powinien do nich dołączyć. Nie pożałujecie.

moja ocena: 6/6
wydawnictwo: Otwarte
ilość stron: 384
premiera: 30 marca 2016

Za książkę bardzo serdecznie dziękuję wydawnictwu Otwarte.
 

10 komentarzy:

  1. Bardzo wysoka ocena. Jestem pod wrażeniem. Z chęcią sięgnę po książkę, pod warunkiem, że jest tak samo świetna, jak i recenzja.

    OdpowiedzUsuń
  2. Zainteresował mnie ten odludek.

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam na nia wielką ochotę ;-) myślę że przypadnie mi do gustu
    ;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo intryguje mnie ta powieść, więc na pewno przeczytam ją, jak tylko nadarzy się okazja ku temu.

    P.S. Nie wiem jakim cudem nie trafiłam na Twojego bloga wcześniej, ale dodaję do obserwowanych i będę częściej odwiedzała. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Już nie mogę się doczekać tej książki :D zamawiam ją sobie na pewno na urodziny :D jeszcze tylko 1,5 miesiąca bardzo ciekawa recenzja
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  6. Taka wysoka ocena więc chyba będę musiała sięgnąć tylko obawiam się że w tym miesiącu nie znajdę na nią czas. Ale w przyszłym będzie na początku listy.
    In my different World

    OdpowiedzUsuń
  7. Skoro fabuła nie jest zbyt ckliwa i przesłodzona to po premierze jej poszukam. Romantyczne historie od czasu do czasu miło przeczytać.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Chciałabym przeczytać, ponieważ sporo pozytywnych opinii o tej książce widziałam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. O rajuśku, muszę to przeczytać <3

    OdpowiedzUsuń
  10. Mega dawno nie czytałam już książki o romantycznej fabule :) Kolejna, której tytuł muszę zapamiętać. haha sporo tych interesujących książek ostatnio :)

    OdpowiedzUsuń