wtorek, 1 marca 2016

"Tajemnica miłości. Biuro detektywistyczne Lassego i Mai" - Martin Widmark - DLA DZIECI


Dzieci to baczni obserwatorzy wyposażeni w umiejętność skupiania się na kilku rzeczach jednocześnie. Niby pochłonięte własnymi sprawami, a jednak doskonale zadające sobie sprawę z tego, czym zajmują się w danym momencie, lub o czym mówią rodzice. Niejednokrotnie można więc zaliczyć niemałą wpadkę, stąd tak ważna jest samokontrola w chwili, kiedy przebywa się w towarzystwie niewinnych i jakże pozornie nieświadomych otoczenia maluchów. Potrzeba poznawania i dociekania jest w przypadku dziecka niezbędnym elementem rozwoju. Czy może być więc coś lepszego aniżeli powieść detektywistyczna skierowana właśnie do tych najmłodszych? Teraz możecie zafundować swoim pociechom literacką zagadkę, u boku której wtopią się one w klimat prawdziwego śledztwa. Zainteresowani tematem? Zatem przyjrzyjcie się wesołej, jak i  poważnej zarazem publikacji dla dzieci – „Tajemnica miłości” z serii Biuro Detektywistyczne Lassego i Mai.

Mieszkańcy Valleby przygotowują się do obchodów festiwalu miłości. Widoczne na każdym kroku pocałunki są tylko jedną z wielu atrakcji, tak samo jak i konkurs tańca mający się odbyć na oczach wielu gapiów. Zgromadzone z tej okazji jury oraz czekające na zwycięzcę podium – całość zostaje zapięta na ostatni guzik. A wszystko po to, by ostatecznie zebrać pieniądze przeznaczone dla biednych dzieci. Kiedy ku uciesze widzów zostają już wyłonieni zwycięzcy, nagle gasną wszystkie światła. Okazuje się, że ginie łańcuszek jednej z uczestniczek, a wkrótce znika także cała suma uzbierana na szczytny cel. Kto jest złodziejem?

Od dawien dawna żyją na świecie ludzie, którzy nie cofną się przed niczym byleby tylko osiągnąć wymarzony cel. Jedna z takich osób właśnie postanowiła ukraść pieniądze przeznaczone dla biednych dzieci. Czyn to haniebny i karygodny, więc sprawca powinien czym prędzej zostać złapany i ponieść odpowiedzialność za swoją bezmyślność. Teoria wydaje się prosta. O wiele gorzej jednak z praktyką, o czym przychodzi się przekonać dwom małym detektywom. Lasse i Maja ruszają tropem złodzieja, którym okaże się… No właśnie – kto?

Biuro Detektywistyczne Lassego i Mai to seria książeczek dla dzieci autorstwa Martina Widmark’a. Cykl przedstawiający losy dwójki bystrych dzieciaków nie tylko wciąga, ale i angażuje zachęcając dzieci do aktywnego uczestnictwa w śledztwie. Zaznaczam jednak, że nie jest tak łatwo – nawet dla dorosłych. Szwedzka seria zdobyła już uznanie wśród dzieci skandynawskiego kraju, które tworząc prawie 50 000-osobowe jury doprowadziły ją na listy bestsellerów. Wyraziści bohaterowie, nurtujące zagadki – nic dziwnego, że świat Lassego i Mai przypadł młodym wielbicielom do gustu. A jest co czytać, bo cykl składa się aż z dwudziestu kilku części!

„Tajemnica miłości” to sensacyjna historia, która jednak stroni od negatywnej przemocy i nieodpowiednich dla dzieci scen. Jak na powieść detektywistyczną przystało, pojawia się jednak przestępstwo, którego finał daje przykład sprawiedliwości. Zło zasługujące na karę w końcu zostaje złapane w sidła udowadniając, że naprawdę nie opłaca się łamać prawa. Powieść czaruje także faktem, że głównymi bohaterami są właśnie dzieci. Bystrzy obserwatorzy świata uczą, że mały nie zawsze znaczy bezsilny, przy okazji zabierając ze sobą odbiorcę książki w głąb czekającej na rozwiązanie zagadki.

Wielka czcionka, która ułatwia czytanie sprawia, że po książkę mogą sięgać także ci dopiero uczący się kontaktu z literaturą. Przygody Lassego i Mai z pewnością nie zniechęcą, a raczej pokażą świat powieści od tej lepszej, ciekawszej strony, zaś zdobiące każdą kartkę rysunki wspomogą wyobraźnię, ciesząc, bawiąc i pełniąc funkcję dekoracyjną. Wszystkie te walory zwieńczone są kolorową, twardą oprawą, która chroni treść nawet przed tymi, którzy nie wyrobili w sobie jeszcze poczucia należnego szacunku względem książek.

Uważam, że „Tajemnica miłości” to dobry pomysł zarówno młodego czytelnika, jak i tych nieco starszych, chcących zatopić się w klimatach detektywistycznego świata dla dzieci. Polecam rodzicom i opiekunom szukającym angażujących lektur dla swoich pociech. I ja z chęcią sięgnę po kolejne części tej zwariowanej, wesołej, ale zarazem prezentującej całkiem poważny i dorosły temat serii.

  
wydawnictwo: Zakamarki
ilość stron: 92
wiek odbiorcy: 6+
cykl: Biuro Detektywistyczne Lassego i Mai

Za książkę bardzo serdecznie dziękuję wydawnictwu Zakamarki.
 

4 komentarze:

  1. Mój braciszek uwielbia książki z tej serii! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytałam pierwszy tom z tej serii i jeszcze któryś. Cykl mi sie podoba, ale rysunki najmniej.

    OdpowiedzUsuń
  3. Wciągająca, aż mi głupio, chyba ją znajdę. I udam, że kupuję dla siostry albo brata.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale świetna seria, akurat dla mojej chrześnicy :)

    OdpowiedzUsuń