piątek, 4 marca 2016

"Xymena" - Xymena Zaniewska - Chwedczuk


„Doświadczenie mówi mi, że każda twórczość to poszukiwanie formy. W mojej pracy szukałam formy kolejno w architekturze, rysunkach, scenografii telewizyjnej, teatralnej, kostiumach scenicznych, wystawiennictwie, wreszcie w modzie. Może ta rozmaitość dziedzin i doświadczeń gwarantowała, że moje życie nieustannie było inspirujące.”

Każdy z nas ma jakieś większe, czy też i mniejsze pojęcie na temat gwiazd polskiego kina, wybitnych jednostek literatury czy świata mody. W naszej głowie od czasu do czasu przewijają się nazwiska aktorów, pisarzy, projektantów czy dziennikarzy. Przychodzą jednak takie chwile, kiedy w nasz krąg znajomych sylwetek wkrada się ktoś nowy, zwracając naszą uwagę swoją postawą i dokonaniami. Tak też właśnie do mojego życia wkroczyła dziś Xymena Zaniewska-Chwedczuk, kobieta, którą przyszło mi poznać dopiero po jej śmieci. Wnikając w głąb jej zapisków i otwartego dla ludzi pamiętnika miałam okazję stanąć obok niej i potowarzyszyć jej w wędrówce od początków dzieciństwa. Zapraszam zatem i Was do zapoznania się z książką o banalnym, ale jakże i zagadkowym tytule „Xymena”.

Projektantka mody, scenografka teatralna i telewizyjna oraz architektka. Osobowość o wielu talentach, niesamowitej mocy charakteru, sile przekonywania i darze przekazywania treści . Xymena Zaniewska-Chwedczuk snuje opowieści o własnym życiu, o rodzinie, doświadczeniach zawodowych i o tym, co dla niej ważne. Obrazując sylwetki przodków, naświetlając początki własnej kariery i wkraczając w chwile sławy, szacunku oraz renomy jawi się jako osoba niezwykle zwykła. Bo brodząc pośród prestiżu i popularności Xymena pozostaje po prostu kobietą – ciepłą i szukającą własnej drogi do szczęścia.

Świat wybitnej Polki składa się z kilku elementów. Rodzina, telewizja, teatr czy zwierzęta – właśnie tym istotnym częściom swojego życia Xymena poświęca w książce odrębne działy, tworzące w efekcie obraz całej swojej historii. Dziadek, dzięki któremu nabrała siły charakteru i harda babcia zostawiająca jej na pamiątkę zeszyt z przepisami. Młodość spędzona w mroku łapanek i wojny, kiedy to otrzymując pierwsze, płatne zlecenia pracowała przy odbudowie miasta jak każdy obywatel zrujnowanego kraju, nie spoczywając na laurach. Ceniona mentorka czy rodzinna służąca – ludzie, którzy swoją osobą pozostawili w Xymenie jakiś ślad. Autorka książki opisująca własną przeszłość  pokazuje, jak wytrwale trzeba brnąć przed siebie, by osiągnąć wymarzony cel, często nie mając na początku zupełnie nic.

Ludzka prostota i rodzinne korzenie kontrastują jednak w zapiskach Xymeny z jej wybitnym talentem. Wspomnienia z telewizyjnych nagrań, zagraniczne wyjazdy i złamane na planie filmu łóżko. Z umiejętnością wplatania żartu i przytaczania zabawnych sytuacji autorka pokazuje rzeczywistość kina od tej drugiej strony, zabierając czytelnika za kulisy, ku pierwszym kamerom, na których spał kot. Wystawy, pokazy mody, wpadki i zaginiony bagaż, bez którego trzeba było sobie poradzić daleko poza granicami kraju. Zetkniecie się tutaj z rysowanymi do filmów układami ludzi i zakładanymi przez nich kreacjami, a jednak na pierwszy plan wysuwa się teatr, który w życiu Xymeny niemałe miał znaczenie. „Don Kichote”, „Pan Wokulski”, „Kordian” czy „Płatonow”, krótkie opisy wybitnych sztuk udekorowane fotografiami uświadamiają, jak ważną rolę pełnią ci, którzy stojąc za sceną dla wielu pozostają niewidoczni, a jednak bez nich nie było by nic. I właśnie to można uświadomić sobie poznając autorkę książki, która bez wątpienia przyczyniła się do rozwoju polskiej kultury.

Wywodząca się z niezbyt zamożnej rodziny kobieta podbiła wiele serc. Udowodniła, że z determinacją i siłą można powędrować na sam szczyt. I chociaż Xymena Zaniewska-Chwedczuk odeszła w tym roku, pozostaje żywa w filmach, sztukach i w swojej książce, przekazując każdemu chętnemu czytelnikowi opowieści o sobie samej. Omawiana publikacja to nie jest ułożony chronologicznie dziennik czy zawierający szczegółowe opisy emocji pamiętnik. To wybrane epizody, ciekawostki i ważne zagadnienia, którymi wybitna artystka postanowiła się podzielić.

„Choć to normalne, zawsze mnie trochę smuci, że rzeczy należące niegdyś do bliskich mi ludzi żyją dłużej niż oni.”

Książka zawiera ogromną ilość rodzinnych zdjęć, ujęć filmowych kadrów, ilustracji przedstawiających sceny teatralne czy szkiców. Bardzo dobra jakość papieru, spory format i twarda oprawa czynią z niej tomisko , którego niemałą wagę można naprawdę odczuć na własnych rękach. Uważam, że ta publikacja zainteresuje wszystkich wielbicieli sztuki, teatru, starego kina czy mody oraz bez wątpienia fanów Xymeny, która jawi się jako osoba wszechstronnie utalentowana, ale i zwyczajna kobieta. Bo osiągając tak wiele od początku cechowała się ponadprzeciętną pracowitością oraz wolą walki i z tego jej wyjątkowego zaangażowania warto brać przykład.   

  
wydawnictwo: Bernardinum
ilość stron: 260 (liczne fotografie)
kategoria: biografie i wspomnienia
oprawa: twarda
rok wydania: 2015

Za książkę bardzo serdecznie dziękuję wydawnictwu Bernardinum. 
 Logo

5 komentarzy:

  1. Może być dość ciekawa. :)

    Buziaczki! ♥
    Zapraszamy do nas :)
    rodzinne-czytanie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Niestety nie słyszałam o tej Pani, może dlatego powinnam przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie nadążam za tymi wszystkimi recenzjami , nie mówię już o książkach . Chylę czoła !!!!!!POZDRAWIAM:):)

    OdpowiedzUsuń
  4. Lubię biografie, ale tym razem jakoś nie mam ochoty na książkę pomimo zachęcającej recenzji.

    OdpowiedzUsuń
  5. NIe przepadam za biografią ;/

    OdpowiedzUsuń