sobota, 26 marca 2016

"Stinger. Żądło namiętności" - Mia Sheridan


„Miłość nie zawsze ma sens. I na tym polega jej piękno, jej tajemnica – coś, czego cynicy wyśmiewający tak zwaną  miłość od pierwszego wejrzenia z miejsca by zabronili, gdyby tylko mogli. Ale tajemnicy nie da się sfabrykować…”

Czy warto planować własne życie? Otóż teoria, a już na pewno nasze wyobrażenia na jej temat, zupełnie nie sprawdzają się w praktyce. Tak naprawdę niczego więc nie możemy być pewni. Zaprzeczenia, obietnice, groźby, a więc każde najmniejsze zamierzenie staje się naszą codziennością dopiero wtedy, gdy poznajemy jego smak. O tym przychodzi przekonać się bohaterce książki „Stinger. Żądło namiętności”. Kobieta dowie się, jak bardzo mylne bywają pozory i jak łatwo zmienić pewną dotąd decyzję. Bo wystarczy chwila i ktoś odpowiedni, kto skinieniem palca potrafi zaczarować całą szaroburą rzeczywistość. Zapraszam zatem do zapoznania się z powieścią Mii Sheridan, autorki, która  z powodzeniem wkroczyła na polski rynek wydawniczy.

W Las Vegas odbywa się właśnie Zjazd Studentów Prawa. Do miasta grzechu trafia więc i poukładana Grace Hamilton, dwudziestotrzyletnia dziewczyna, która nie ma pojęcia o tym, jak bardzo zmieni się jej spokojne i zaplanowane życie. Otóż w hotelu, w którym zostaje zameldowana, wpada na przystojnego mężczyznę i wszystko byłoby zwyczajne, gdyby nie jeden mały szczegół.  Carson jest aktorem porno mającym uczestniczyć w konferencji związanej z jego profesją. Co dzieje się w Vegas, tam też pozostaje. Nowi znajomi, całkowicie różniący się od siebie, przeżywają chwile pełne niezapomnianych wrażeń. Jednak kiedy szalony weekend mija, każdy musi pójść w swoją stronę… A nie tak łatwo o sobie zapomnieć.

On, wstępując w szeregi amerykańskiej armii całkowicie się zmienia. Ona, układa sobie przyszłość po swojemu, cały czas jednak nosząc w sercu jego wspomnienie. Życzliwy los pozwala im spotkać się jeszcze raz. Czy wykorzystają szansę? Czy nie będzie już za późno?

Słynne powiedzenie na temat miłości głosi, że ponoć przeciwieństwa lubią się przyciągać. W tej mądrości chyba nikt nie uwzględniał tak skrajnie różnych przypadków. A jednak, kolejny raz przysłowie zaczyna się sprawdzać. Grace to studentka prawa, zaangażowana w naukę dziewczyna nosząca raczej ubogie doświadczenie, jeżeli chodzi o kontakty z mężczyznami. Wychodząca naprzeciw oczekiwaniom ojca brnie przed siebie snując dalekosiężne plany. Z kolei Carson Stinger to typ żyjący z dnia na dzień. Łapiąc szczęście nie przejmuje się opinią publiczną, a jako aktor występujący w filmach pornograficznych może budzić różne skojarzenia. Naznaczony przez przeszłość i od najmłodszych lat skazany na przebywanie w takim środowisku, wzbudza pożądanie rozpalając iskrę namiętności we wnętrzach wielu fanek. I kiedy te dwie osobowości, dotąd kroczące po zupełnie innych drogach, spotykają się, zaczyna iskrzyć, a błaha przygoda sprawia, że już nic nie będzie takie samo, jak wcześniej.

Mia Sharidan wykreowała wyraziste sylwetki głównych bohaterów, którzy jako naprzemienni narratorzy obnażają się przed czytelnikiem ze swoich myśli, uczuć, ale i szczegółów wyjętych z intymnej codzienności. Szczery, używający typowo męskiego języka Carson przechodzi wyraźną metamorfozę dojrzewając, i tym samym stając się jeszcze bardziej apetycznym kąskiem. Grace to początkowo raczej grzeczna, trzymająca się swoich żelaznych zasad dziewczyna, która jednak poprowadzona przez odpowiednią osobę udowadnia to, że potrafi zaszaleć. Fakt, że na kartach powieści spotykamy się z całkiem sympatycznymi bohaterami to jeszcze nic w porównaniu z mieszanką wydarzeń i gatunków (tych literackich – dosłownie!), które naprawdę potrafią zaskoczyć. Książka początkowo przypomina erotyk, w którym wszystko zaczyna się dziać niepokojąco szybko. Rodzi się nuta zdenerwowania i wątpliwości, co będzie dalej. A dalej… jest zwrot akcji, romantyczna opowieść, dojrzała obyczajówka i kryminał w jednym. Nie ma się czego obawiać, bo najwyraźniej głowa Mii Sheridan jest naprawdę po brzegi wypełniona różnorodnymi pomysłami.   

„- Można powiedzieć, że po to się urodziłem, złotko. Zostałem poczęty w grzechu i był mi przeznaczony ten sam los.”

Pikantne sceny - dalekie od nieśmiałości czy ckliwych gierek - charakterystyczne dla odważnych powieści dla dorosłych, młodzi bohaterowie wyjęci rodem spod znaku New Adult, ich drugie, dojrzałe oblicze nabierające pewności siebie wskutek upływu czasu. Komu zatem przypadnie do gustu ta książka? Młodzieży? Osobom w średnim wieku? Uogólnijmy stwierdzając, że generalnie kobietom, bo każda z pań będzie mogła znaleźć tutaj coś dla siebie.

Przyznam, że pomimo moich kilku momentów zwątpienia, autorka zdecydowanie się obroniła. Książka jest świetna, a lekkie pióro Mii Sheridan sprawia, że czyta się ją jednym tchem. Obrazowy styl, momentami skupiający się na drobnostkach, a jednak niezanudzający. Odpowiednia ilość dialogów, wiarygodnych, zabawnych, ale chwilami nader poważnych. Proporcje zastosowane w powieści zostały dobrane tak, że ostatecznie otrzymuje się całkiem sytą i smaczną czytelniczą ucztę.

Czy mam jakieś zastrzeżenia? Być może wartka przemiana głównego bohatera, jego rychła i udana zmiana profesji (i to na jaką) nieco mnie zdezorientowały. Gdyby na tym zakończył się wątek dotyczący nowej pracy Carsona wszystko wyszłoby zbyt sztucznie. A jednak jak się okazało, był to zabieg zamierzony, bo potem autorka miała jeszcze na ten temat naprawdę wiele do powiedzenia.

Tej powieści mówię więc zdecydowane tak. Jeżeli kolejne dzieła autorki mają być tak samo udane, już chcę po nie sięgać. Czy macie ochotę na skomplikowany romans, który chociaż na początku błahy, zaczyna przekształcać się w coś znacznie poważniejszego? „Stinger. Żądło namiętności” to nie tylko historia rozkwitającego uczucia. To także opowieść o życiowych przemianach, o wyzwaniach, poświęceniu i o tym, że miłość jest w stanie wznieść człowieka na szczyty wyciągając go nawet z największej otchłani.

moja ocena: 5/6
wydawnictwo: Septem
ilość stron: 404
data wydania: marzec 2016
gatunek: romans

Za książkę bardzo serdecznie dziękuję wydawnictwu Septem i grupie wydawniczej Helion.


8 komentarzy:

  1. O aktorze porno jeszcze nie czytałam;) skoro książka całkiem całkiem, to z chęcią się z nią zmierze :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mnie tez skusiłaś na tę powieść.

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo jestem ciekawa, jak ja odbiorę tę powieść. Niebawem się tego dowiem, gdyż ,,Żądło...'' już czekam na mnie w kolejce do przeczytania.

    OdpowiedzUsuń
  4. Choć erotyczne wzmianki z pewnością mnie zdenerwują, chyba się skuszę. Skoro jest to tak wielorodna.

    OdpowiedzUsuń
  5. Jakoś niezaintrygowana mnie ta książka. O czytasz właśnie tą powieść, jestem ciekawa twojej opinii, bo zastanawiam się nad przeczytaniem jej. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. W takim razie cieszę się, że wyraziłam zgodę na przeczytanie i zrecenzowanie tej powieści, bo widzę, że jest tego warta. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam ochotę na tę książkę, oj mam ;)

    OdpowiedzUsuń