piątek, 7 sierpnia 2015

"Zakręceni" - Emma Chase

 
Kate Brooks i Drew Evans, przebywszy ciężką drogę w kierunku szczęścia, w końcu je odnaleźli. Pokonali dzielące ich ambicje i dając upust własnym pragnieniom przezwyciężyli nawet „grypę”, która przez jakiś czas znacznie uprzykrzała Drew życie. W końcu ich przyszłość zaczęła zapowiadać się w kolorowych barwach, spośród których najmocniej wyróżnia się oczywiście czerwień niebywałej namiętności. Co zatem u nich słychać? Zerknijmy do kolejnego tomu poczytnej serii autorstwa Emmy Chase - „Zakręceni” i podglądnijmy jak wyglądają dalsze losy jednej z najbardziej ulubionych, książkowych par obecnych czasów.

Tymczasem Kate, jak i Drew czerpią radość z upojnych, spędzanych razem chwil. Ich życie przypomina rajski Eden pełen rozkoszy i przyjemności… Stój! Ha ha, ale Was nabrałam. Cofnijmy się zatem do słowa „tymczasem”…. Kate przebywa w Greenville, z dala od Nowego Jorku i daleko od Drew. Zdziwione? Otóż najbardziej romantyczny, przystojny i oddany mężczyzna świata okazał się zwyczajnym dupkiem. Kiedy pewnego wieczoru panna Brooks powraca do mieszkania, zastaje go z inną kobietą i to w niedwuznacznej sytuacji. Wygląda na to, że Evans zwyczajnie się nią znudził. Zrozpaczona, widząc, że jej ukochany nie przeszkadza sobie będąc świadom tego, że ona go widzi, odchodzi. Hmm… Coś Wam tu jednak nie do końca pasuje, prawda? Takie zachowanie nie pasuje do Drew, którego znamy. Z pewnością wydarzyło się coś, co zaowocowało taką, a nie inną sytuacją. Jaka była zatem przyczyna wybuchu bomby w związku, w którym wszystko zaczęło układać się pomyślnie? Jesteście ciekawe? Zatem wkroczcie w głąb opowieści snutej przez samą Kate.

W Zakręconych do głosu zostaje dopuszczona ona – panna Brooks, bohaterka mająca niemniejsze jaja niż jej rozgadany facet. Proszę Was jednak – nie myślcie tak, jak początkowo myślałam ja. Przekazanie pałeczki Kate nie jest żadną tragedią, ponieważ potrafi ona relacjonować kolejne wydarzenia nie gorzej, aniżeli Drew. Z jej opowieścią stykamy się w momencie, kiedy odrzucona przez ukochanego czuje niewymowną pustkę. Zdradzona i oszukana… ale nie samotna. Czy już sobie kogoś znalazła? Powiem Wam, ale ciiiii…. To tajemnica. Nie powinnam zdradzać aż tyle – Kate jest w ciąży. Rozumiecie teraz, że sytuacja nie jest taka prosta, ale nawet nie macie pojęcia o tym, jak bardzo jest zagmatwana. A Drew? Nie powinnyśmy odstawiać go na boczny tor, bo chociaż tym razem narratorem jest ona, to jednak i on odgrywa bardzo istotną rolę. Czy warto skazywać go na przegraną? Czy od razu czuć względem niego nienawiść? Najlepiej poczekać na rozwiązanie całej historii, ale tego nie zrobię już za Was. O tym, musicie przeczytać sobie same.

„Zakręceni” to bardzo udana kontynuacja – pełna humoru, ciekawych sytuacji i niezwykle przystępnego języka. To prawdziwy wyzwalacz pozytywnej energii i ukrytego w czytelniku optymizmu. Odkładając tę książkę na bok nie można czuć się niezadowolonym. Z każdą kolejną, przeczytaną stroną nastrój idzie w górę osiągając tylko te najwyższe, najbardziej pożądane poziomy. Jeżeli myślałyście, że Emma Chase zacznie drugą część od wspaniałych chwil, a dopiero potem zgotuje bohaterom piekło – już wiecie, że tak z pewnością nie będzie. I to jest duży plus, bo książka jest inna, niż wszystkie te, które dobrze znamy. Zaskakuje – tylko pozytywnie i pochłania z każdym kolejnym słowem, bo wkraczając w życie Kate i Drew tak bardzo zaczyna się ich lubić, że nie można przestać im dopingować.

Jak już wspomniałam, tym razem narratorem powieści jest Kate. Początkowo miałam wiele obaw z tym związanych, bo bardzo, ale to bardzo polubiłam rozważania i myśli Drew. Jednakże i Wy, tak samo jak ja, przekonacie się o tym, że naprawdę nie warto się niepokoić, bo panna Brooks jest w gadaniu tak samo dobra, jak jej ukochany. Jeżeli jednak mimo wszystko będzie Wam brakowało prezentacji męskich przemyśleń, autorka zaserwowała pod koniec spory fragment, kiedy to w grę wkracza Drew. Końcowe losy bohaterów poznajemy więc z jego perspektywy, bo jak się same przekonacie – nie mogło być inaczej.

Seria Tangled to jednak nie dwie, a trzy części. Kiedy kończyłam Zakręconych miałam więc już pewne przemyślenia dotyczące kontynuacji. Na myśl nasuwał mi się wniosek, że może to być tylko zbędne przedłużenie losów Kate i Drew, bo, jak się same będziecie miały okazję przekonać, w drugiej części zostaje już powiedziane tyle, że więcej naprawdę nie trzeba. Emma Chase też tak chyba uważała, bo trzecia część – „Zniewoleni” – będzie przedstawiała historię najlepszych przyjaciół głównych bohaterów. Jej przedsmak znajdziecie już jednak w drugim tomie serii, bo koniec książki został wyposażony w dodatek będący wstępem do następnej części.

źródło
Zmierzając do końca i zadając Wam retoryczne pytanie, czy aby na pewno powinniście sięgnąć po drugą część – w razie niejasności powiem TAK – bez zbędnych tłumaczeń i wyjaśnień. Dlaczego? Jeżeli Was nie przekonałam, przekonajcie się same. Zarówno powieść „Zaplątani” jak i „Zakręceni”  zdobyły moje serce i nie zawaham się polecić serii Tangled każdej kobiecie. To doskonały pomysł na radosne, wakacyjne dni, ale także na ponure nastroje – bo z pewnością się Wam takowe szybko poprawią. Ciekawie tylko co znajdziemy w trzeciej części, bo nie jestem do końca pewna, czy losy innych bohaterów będą mnie tak interesowały, jak te dotyczące Kate i Drew.  

moja ocena: 5+/6
wydawnictwo: Filia
ilość stron: 332

13 komentarzy:

  1. Musiałabym zacząć czytanie od pierwszego tomu.

    OdpowiedzUsuń
  2. Pomimo dobrych opinii, jakoś sama nie wiem... Może kiedyś przeczytam ;)

    http://przy-goracej-herbacie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie przeczytałam nawet pierwszego tomu, ale jakoś nie ciągnie mnie do tych książek. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kolejna kusząca recenzja na Twoim blogu, ale gdy tak pomyślę, jak tu zacząć czytać, to nie wyobrażam sobie bym mogła znaleźć na to czas.
    Nie czytałam jeszcze 1 tomu. Bardzo dziękuję za recenzję.

    OdpowiedzUsuń
  5. Cały czas słyszę same dobre opinie o tej serii. No cóż chyba pozostaje mi tylko zakasać rękawy i w końcu po nią sięgnąć ;).

    OdpowiedzUsuń
  6. Zastanawiam się, czy sięgnąć. Coś mi podpowiada, że nie mój typ, ale... kusi :P

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie czytałam dotychczas pierwszej części, ale chyba pora to nadrobić i sięgnąć po tę serię. :) Wydaje się ciekawa, więc może uda mi się ją kiedyś przeczytać.
    Pozdrawiam
    A. :)

    http://chaosmysli.blogspot.com - nowy adres bloga still-changeable :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja jeszcze nie przeczytałam pierwszego tomu, więc wszystko przede mną.

    OdpowiedzUsuń
  9. Szalenie jestem ciekawa tej serii i w istocie wariuję, gdy tylko widzę ją w księgarni, ale cieszę się, że wciąż jest przede mną. Skoro jest taka świetna ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Książka wydaje się być bardzo ciekawa. Twoja opinia bardzo zachęca, więc będę ją mieć na oku :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Czuję się trochę za młoda na tą serię, więc na razie ją sobie odpuszczę.

    OdpowiedzUsuń
  12. Przeczytałam pierwszy tom i dostał ode mnie bardzo niską ocenę... nie wiem czy sięgnę po kontynuację. Kupiłam, ale jeśli przeczytam, to raczej z całkowitych nudów ;)

    Zapraszam do mnie!

    OdpowiedzUsuń
  13. Namiętne książki to chyba nie moja bajka.

    OdpowiedzUsuń