piątek, 14 sierpnia 2015

"Zbrodnia w szkarłacie" - Katarzyna Kwiatkowska



Katarzyna Kwiatkowska – jak głosi napis na okładce książki – „mistrzyni intrygi w stylu Agathy Christie”. Czy lubicie takie porównania? Niejednokrotnie podwyższają one poprzeczkę, której potem naprawdę niełatwo sprostać. Oczekujemy wszystkiego, co najlepsze, dostając nieraz przeciętny tekst, który wcale nie wypadłby najgorzej, gdyby nie to znaczące i zobowiązujące porównanie. Tymczasem, jak się okazuje, bywają przypadki, kiedy to uczeń „przerasta samego mistrza”. Dzieje się tak, kiedy pochłaniając kolejne strony mówimy szczere „wow” i zastanawiamy się nad tym, że przywołanie słynnego autora nie jest wcale przypadkiem, a cenną i prawdziwą informacją. Czy potraficie wymienić chociaż jeden taki przykład? Ja teraz już tak. „Zbrodnia w szkarłacie” – kryminał w stylu retro, to powieść, która niesie ze sobą o wiele więcej, aniżeli tylko rozrywkę. Zapraszam zatem do przeczytania mojej recenzji.

W roku 1900 dwór w Jeziorach tętni życiem. Trwają remonty i wielkie przygotowywania przed ślubem młodej i pięknej Heleny. Tymczasem rodzina, która powinna zająć się wyłącznie sprawą wesela, intensywnie debatuje nad ukrytym skarbem pozostawionym przez dziadka. Długi, które zaciągnął pan domu, grożą wszystkim nie tylko odebraniem wieloletniego majątku i hańbą, ale także brakiem posagu dla przyszłej panny młodej. Ostatnią deską ratunku jest więc coś, co pozostawił po sobie dziadek, jednakże pomimo usilnych poszukiwań, niczego nie można znaleźć. W tym też celu przyjeżdża przystojny i bystry kuzyn rodziny, Jan Morawski, który ma na celu pomóc Jezierskim w odnalezieniu skarbu. Jednakże wkrótce okazuje się, że sprawy komplikują się o wiele bardziej, a spokój domowników odejdzie bezpowrotnie na długi czas. Nocą pada śmiertelny strzał. Tuż obok roztrzęsionej, niezbyt lubianej bratowej pana domu – Eweliny – zostają znalezione zwłoki mężczyzny, od którego Jezierscy pożyczyli niegdyś wiele pieniędzy. Wszystkim wydaje się, że to właśnie ona pozbawiła Szulca życia, tym bardziej, że w pobliżu znaleziono broń z jej inicjałami. Wszystkim – ale nie Janowi. Rozpoczyna się śledztwo, w którym wychodzi na jaw, że motyw do popełnienia zbrodni miał każdy. Każdy też miał alibi, toteż rozwiązanie zagadki okazuje się nie lada wyzwaniem. Wkrótce do gry wkracza pruska policja i rozpoczyna się akcja, o której Jezierscy z pewnością długo nie zapomną.

źródło
Starym, ziemiańskim dworem kieruje Jerzy – człowiek, który z pewnością nie potrafi zarządzać rodzinnym majątkiem. Poprzez nierozsądny i mało przemyślany tryb życia, mężczyzna zaciągnął ogromny dług, którego teraz nie potrafi spłacić. Tym sposobem Jerzy stawia cały dobytek pod wielkim znakiem zapytania. Może utracić Jeziory i pozbawić domowników dachu nad głową. Wydając córkę za mąż, nie jest w stanie zapewnić jej odpowiedniego posagu, toteż młoda i dumna Helenka postanawia zerwać zaręczyny, by uniknąć życia uzależnionego wyłącznie od kieszeni teścia. Tymczasem dochodzi do wydarzenia, którego prawie nikt z pewnością się nie spodziewał. Prawie – bo gdzieś w ukryciu czai się morderca. Pierwsze podejrzenia padają na Ewelinę, bratową Jerzego, która będąc niezbyt lubianym członkiem rodziny i zarazem gościem, w przypadku poszukiwania winnego popełnionej zbrodni byłaby dla wszystkich najwygodniejszą opcją. Jednakże sprawiedliwości musi stać się zadość, więc trwa śledztwo mające na celu znalezienie prawdziwego mordercy. Poszlak jest wiele, podobnie jak przypuszczalnych przyczyn owego wydarzenia, a że mamy rok 1900, wszystko jest o wiele bardziej skomplikowane, aniżeli ktokolwiek mógłby pomyśleć.

Ukryty skarb i zbrodnia – czy tez dwa ekscytujące wątki mają ze sobą coś wspólnego? Czytelnik sięgający po książkę Katarzyny Kwiatkowskiej trafia do barwnej i zagmatwanej przeszłości, stając się członkiem grona śledczych, który na własną rękę będzie próbował rozwiązać nurtującą zagadkę. Autorka kreuje jednak tak mylne tropy i prowadzi tak zawiłymi ścieżkami, że nie wszystko okaże się proste. Możliwości będzie bowiem sporo i każda z nich może wydawać się prawdopodobna. Bohaterami powieści są charakterystyczne w swoim typowym zachowaniu postaci – te dobre i te złe. Naznaczenie ich osobowości wyraźnymi cechami – pozytywnymi i negatywnymi, dają odbiorcy bardzo dokładne wyobrażenie na temat każdego z osobna. A jest tutaj naprawdę wielki kocioł z różnorodnymi przywarami, słabościami, ale i zaletami.

Wraz z pierwszą stroną trafiamy w odległe lata, kiedy to zamiast obcisłych spódniczek i jeansów noszono długie, zwiewne suknie. Samochody zastępowano końmi, a długi zaciągało się nie tylko w bankach, ale częściej u majętnych ludzi. Nie było też nowoczesnych sprzętów, komputerów czy skanerów, toteż policja mająca przeprowadzić śledztwo w sprawie zabójstwa, stała przed nie lada wyzwaniem. Było za to z pewnością barwnie i ekscytująco – honorowo, ale i haniebnie, a wszystko to bardzo wyraźnie można wyczuć na każdej kolejnej stronie REWELACYJNEGO kryminału pani Kwiatkowskiej. Zagłębiając się w treść książki opuszczamy otaczającą nas rzeczywistość i wyobraźnią naprawdę przenosimy się do roku 1900. Widzimy dawne tradycje i obyczaje, wciągamy nozdrzami zapach tamtych lat – dobiegający z kuchni, jak i zapach strachu, bo ten, wraz z pojawiającym się trupem, będzie towarzyszył wielu bohaterom. Cała fikcja, wątek dotyczący rodziny Jezierskich, rozgrywany jest na tle autentycznych wydarzeń historycznych. Pojawia się Związek Ziemian mający na celu udzielenie pomocy w administrowaniu majątkami ziemskimi. Jest i klimat pruskich wpływów, gdyż wiadomo, że w tych latach Polska była niestety pod zaborami. Autorka książki, bardzo dobrze zaznajomiona z tematem, łączy to co autentyczne z wytworami własnej wyobraźni, dając tym samym w efekcie bardzo interesującą, wciągającą i klimatyczną lekturę, od której nie w sposób się oderwać.

Różnorodni bohaterowie, nieprzewidywalność akcji i malująca się w egzotycznych kolorach dla nas – współczesnych ludzi – przeszłość, to nie tylko kawał dobrej rozrywki, ale i edukacji. Kunsztownie zaplanowany każdy szczegół, który ostatecznie przynosi rozwiązanie całej zagadki, uświadamia czytelnikowi to, że rozwikłanie tajemnicy było całkiem blisko, a jednak wciąż pozostawało dobrze zakamuflowane. Śledztwo tutaj prowadzone polega na powolnym dociekaniu kolejnych faktów. Niespiesznie i bez użycia nowoczesnych, elektronicznych urządzeń, dochodzi się do sedna sprawy, a finał potrafi naprawdę zaskoczyć. Temu tytułowi mówię zdecydowane TAK. I mogłabym to powtarzać jeszcze przez długi czas. Klimat odległej przeszłości i pomysł na całą akcję, zwieńczony wiarygodnym, ale i zrozumiałym językiem odległych czasów, to coś, czego długo szukałam w książkach tego gatunku. Dotąd nie podarował mi tego żaden współczesny, zagraniczny autor – w których tak wierzę. Otrzymałam to od Polki, która jest bezsprzecznym dowodem na to, że nasi twórcy to mistrzowie na skalę światową, od których wielu powinno się uczyć.

Książkę polecam wielbicielom kryminałów – w szczególności tych rozgrywających się w przeszłości. Może i ci, którzy przepadają za nowoczesnością i sprzętem wyjętym rodem z biur FBI, znajdą tutaj ciekawą odmienność także przypadającą do gustu. Zawsze warto spróbować. W innym wypadku wiele stracicie i uwierzcie, wiem, co piszę. Ja już wyczekuję kolejnej książki tej autorki i mam nadzieję, że nie będę musiała długo czekać, by móc zaspokoić mój apetyt na takie klimaty. Zakosztujcie tej genialnej i świetnie dopracowanej intrygi oraz sprawdźcie, jak dobre okaże się Wasze przeczucie.

moja ocena: 5+/6
wydawnictwo: Znak
ilość stron: 393
data wydania: sierpień 2015

Za książkę bardzo serdecznie dziękuję wydawnictwu Znak.
 

7 komentarzy:

  1. Bardzo bym chciała przeczytać :) Uwielbiam kryminały, a ta książka zbiera same dobre recenzje!

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytałam i szalenie mi się podobała :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytałam już nieco recenzji odnośnie tej książki i muszę przyznać, że jestem jej szalenie ciekawa! W tej książce z pewnością się odnajdę ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam jedną książkę tej pisarki u siebie i koniecznie muszę się za nią zabrać w najbliższym czasie :) A potem wezmę się pewnie za ten tytuł skoro jest aż tak dobrze napisany :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ostatnio stale napotykam się na tę książkę. Chyba nas ciągnie do siebie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Obecnie nie mam ochoty na kryminał, ale gdy tylko będę miała, wezmę pod uwagę tę powieść. ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. He he muszę to mieć, od razu pomyślałam o mojej koleżance, która właśnie tak się nazywa, sprawdzę co tam nawywijała :D Ocena i opis daje do myślenia.

    OdpowiedzUsuń