wtorek, 22 września 2015

"W obcym domu" - Sabina Waszut


„Obojętnie, jak bardzo porani nas los, w końcu przychodzi dzień, w którym znów udaje nam się stanąć na nogi.”

Słuchając opowieści tych, którym było dane przeżyć wojnę, zdajemy sobie sprawę z tego, że dla nich tak naprawdę ona nigdy się nie skończyła. Chociaż jej piekło zostało przerwane, w umysłach wielu wyryło zbyt wielkie rany, by można było o nim zapomnieć. Jak zatem wyglądało życie tuż po tym, kiedy został ogłoszony pokój? Czy nagle zapanowała sielska atmosfera euforycznej radości? Każdy człowiek mozolnie zbierał z podłogi własne upokorzenia, cierpienie i ból, by zamieść wszystko pod dywan i nauczyć się funkcjonować normalnie, w nowym świecie, z bagażem niełatwych doświadczeń. Z pewnością wcale nie było tak błogo, ale o tym, jak wiele przeciwności czekało na ludzi, którzy przetrwali wojnę, opowiada niezwykle emocjonująca książka „W obcym domu”, autorstwa Sabiny Waszut. Ta kontynuacja nominowanej do nagrody Angelus książki „Rozdroża” zabiera czytelnika w okolice okaleczonego walkami Śląska, gdzie każdy człowiek, żyjąc nadzieją, musiał znaleźć dla siebie nowe miejsce.

Nadchodzi upragniony koniec wojny. Wreszcie, po sześciu długich latach niepewności i strachu, Sophie doczekuje się powrotu ukochanego męża – Władka. Wydaje się, że po przeżytym piekle teraz nadejdą już tylko rajskie czasy, jednakże ani oni, ale też otaczający ich ludzie nie mają pojęcia, jak wielkie spustoszenie pozostawiły ostatnie lata i jak trudno będzie powrócić do normalnej rzeczywistości. Czyhający za rogiem pech już wkrótce zmusza Sophie i Władka do przeprowadzki, po której przychodzi im mieszkać w warunkach daleko odbiegających od zwykłych standardów. To właśnie tam będą musieli wychować malutką córeczkę i to tam przekonają się o tym, jak trwałe okaże się ich uczucie. Czas wielu prób, walki o szczęście i sprawiedliwość, chwile ryzyka, upokorzeń, ale też istnienia na granicy załamania. Czy będzie im dane odnaleźć się w okaleczonym społeczeństwie, w którym dążenie do wolności może przynieść nawet śmierć? Czy wspomnienia czasu rozstania i wojny nie staną się silniejsze, aniżeli ich uczucie? Czy Sophie i Władek, po wielkim egzaminie życia, otrzymają w końcu zasłużone szczęście?

Miłość Sophie – z pochodzenia Niemki oraz Władka – Polaka przetrwała długą rozłąkę przepełnioną niepewnością, obawą i niegasnącym strachem. Jednakże chociaż wojna się skończyła, walka o własną godność i szczęście dopiero się rozpoczyna. Skrywający liczne, brutalne wspomnienia mężczyzna pragnie przeciwstawić się obecnej władzy, toteż działając w podziemiach robi coś, o czym nie ma pojęcia nawet jego żona. Sophie zaś musi zmierzyć się nie tylko z niełatwą w tych czasach ciążą, ale przede wszystkim z ogromną biedą, której bezwzględne macki sięgają aż do pustych, ludzkich żołądków. Rzeczywistość rozprzestrzeniających się chorób, z pośród których nawet ta najmniejsza może zabić, świat ubóstwa, głodu i niepewności jutra, ale także życie przepełnione ludzką życzliwością, dobrocią i miłością będąca w stanie pokonać nawet największe zło. Powieść autorstwa Sabiny Waszut to prawdziwa gra emocji, które wywierając na czytelniku ogromne wrażenie, budują w głowie wyraźny obraz skomplikowanej przeszłości naszych przodków.

Łatwo jest brnąć w przyszłość u boku kochających osób wtedy, kiedy sprzyjają nam czasy, otoczenie, majątek i dobrobyt. Gorzej, kiedy wszystko wokół stawia nam pod nogi kłody. Dopiero moment próby i mających miejsce tragedii okazuje się prawdziwym sprawdzianem dla miłości, która może przetrwać tylko wtedy, gdy jest prawdziwie szczera. Bohaterom powieści przyszło kochać w świecie pozbawionym złudzeń i kolorowych barw. Oni musieli sami zapracować na własne szczęście, na to, by w ich umysłach zrodziła się szaleńcza wtedy nadzieja na lepszą przyszłość. A jednak książka udowadnia, że w autentycznej miłości nie ma miejsca na własne żale, zazdrość, narzekanie i szukanie winnych. Ci, którzy kochają naprawdę, szukają szczęścia nie dla siebie – ale dla tej drugiej osoby i to pomaga w walce z wszystkimi przeciwnościami.

Autorka powieści umiejscowiła akcję w czasach, kiedy to pomimo zakończenia wojny Polska wciąż znajdowała się na celowniku naszych wschodnich sąsiadów. Ciemiężone społeczeństwo, karmione kłamstwami i pozbawione należnej wolności, musiało zmagać się nie tylko z rekonwalescencją własnego umysłu po kilku trudnych latach, ale także z biedą i walką o przetrwanie kolejnego dnia. Ci słabsi – nie dawali rady, silniejsi – byli nadzieją dla tych, którzy wciąż próbowali żyć. Niezwykle emocjonująca treść, wzruszające listy bohaterów kipiące rozłąką i tęsknotą, ale także pragnieniem tego, co ludzkie oraz odważne wspomnienia, o których jeszcze niedawno po prostu się nie mówiło – to elementy wzruszającej i bardzo mi bliskiej książki Sabiny Waszut, którą będę pamiętać jeszcze przez długi czas.

Rewelacyjna kreacja bohaterów, ich emocje intensywnie odczuwane przez czytelnika oraz klimat tamtych lat – tak trudny i dzielący, a jednak z drugiej strony tak bardzo zbliżający ludzi do siebie. Wywózki górników do pracy na terenie ZSRR, skąd wracali tylko nieliczni czy też nieludzki obóz w Zgodzie – przeszywających smutkiem serce ciosów tej książce nie brakuje, tym bardziej, że takowe nie są literacką fikcją. Chociaż główni bohaterowie są wytworem wyobraźni samej autorki, całe tło historyczne oraz losy ludzi to realia, bo takie życie jak Sophia i Władek wiodło wielu, a ich znaczna część niestety nie doczekała się upragnionego happy endu.

Sabina Waszut przeniosła mnie w czasy, które ja sama znam z opowieści mojego dziadka. Naprawdę nie przypuszczałam, że powojenna opowieść tak bardzo mnie pochłonie. Niby prosta, a jednak tak ujmująca, zawiera wszystko to, co wywołuje te najgłębsze emocje. Historia zwykłych ludzi, którzy okazują się tak bardzo wyjątkowi. Taką mieszankę wrażeń polecam każdemu.

Cała treść została wyposażona w pojawiające się od czasu do czasu wyrazy wyjęte rodem ze śląskiej gwary. Jako mieszkanka tego regionu, ja nie potrzebowałam przypisów tłumaczących, zaś dzięki nim poczułam prawdziwy klimat dawnego Śląska, który chociaż spowity biedą, przetrwał dzięki ciężkiej pracy i ludzkiej miłości.

Wzruszająca, niezwykle prawdziwa, ale zarazem niełatwa opowieść o wcale nie tak odległej przeszłości, to potrzebna lekcja historii szczególnie dla tych, którzy mają w zwyczaju narzekać na swój los. To obraz Śląska – Polski, która chociaż malowana szarością powoli nabierała barw. Polecam zarówno kobietom jak i mężczyznom, tym, którzy pokochali „Rozdroża”, ale i takim czytelnikom, którzy nie mieli z tą powieścią kontaktu. Ja na długo nie zapomnę tej książki, bo historia o prostych ludziach naszego kraju - korzeniąc się w moim sercu, na długo tam pozostanie.   

moja ocena: 5+/6
wydawnictwo: MUZA SA
ilość stron: 316
data wydania : 23 września 2015

Za książkę bardzo serdecznie dziękuję wydawnictwu MUZA SA.
 

4 komentarze:

  1. Lubię klimat "tamtych lat" w literaturze polskiej i ogólnie tematykę wojenną, choć jak czytam za dużo, to następuje przesyt. Przerażające jest to, ze to wcale nie taka odległa historia. Często zamiast narzekać, warto pomyśleć o tamtych czasach pełnych grozy i walki o przetrwanie - żeby docenić to, co się ma.

    OdpowiedzUsuń
  2. Przeczytam na pewno, bo bardzo ciekawią mnie losy bohaterów Rozdroży:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo lubię takie książki, wpisuję na listę, bo koniecznie chcę przeczytać.

    OdpowiedzUsuń