piątek, 25 września 2015

WYNIKI konkursu i WYWIAD z Sylwią Trojanowską



Nadszedł czas na podanie wyników konkursu z książką „Szkoła latania”. Przypominam, że do wygrania był egzemplarz z dedykacją autorki. Zostawiam Was więc z wywiadem powstałym dzięki Waszym pytaniom oraz wiadomością przekazaną przez Sylwię Trojanowską, w której znajdziecie podanego zwycięzcę ;)


 Moi Drodzy!

Uprzejmie dziękuję za zadane pytania! Każde z nich jest dla mnie ważne! Wszystkie były bardzo ciekawe i zmusiły mnie do zastanowienia się nad wieloma aspektami, dotyczącymi mojego pisania oraz mojego życia osobistego. W wyniku losowania „Szkołę latania” wygrywa Gab riela, której serdecznie gratuluję. Wszystkie pozostałe osoby serdecznie pozdrawiam i życzę powodzenia w następnych konkursach!
Sylwia

Agata M. 
Kiedy tworzysz książkę, rozpisujesz sobie wszystkich bohaterów, miejsca i najważniejsze informacje, a potem stwarzasz książkę, czy też piszesz książkę a wszelkie informacje pamiętasz, bądź dopiero wtedy zapisujesz gdzieś myśląc, jak to wszystko połączyć?

Moje pisanie jest bardzo emocjonalne. Gdy zaczynam wystukiwanie na klawiaturze, wchodzę w świat, który tworzy się w mojej głowie. To niesamowite uczucie przekraczania pewnej niewidocznej granicy, która łączy realność z fantazją i to w niezwykle przyjemny sposób. Jeśli chodzi o zapiski, to tak- dokonuję tych dotyczących chronologii, wyglądu wnętrz i bohaterów. To dla mnie niezbędne, aby historia była spójna i przekonywująca.

martucha180
W tytule Pani książki pojawia się wyraz ‘szkoła’, więc me pytanie będzie dotyczyło edukacji. Którą książkę poleciłaby Pani starszym uczniom jako lekturę obowiązkową? Którą książkę zdaniem Pani warto by było omawiać na lekcjach języka polskiego, by uczniowie czytali, by częściej sięgali po książki?

Wysoko cenię pracę nauczycieli, którzy słuchają swoich uczniów, są wrażliwi na ich potrzeby i potrafią sprawić, że czytane lektury zaciekawią ich i nie staną się tylko przykrym obowiązkiem. Na pewno warto i trzeba czytać klasykę, ale dlaczego nie spróbować również dobrej fantasy, powieści obyczajowej, czy komiksu? Nie podam konkretnego tytułu, mój gust ma się nijak do gustu współczesnych nastolatków. Zostawiam to profesjonalistom- nauczycielom, którzy pracując na co dzień z uczniami, zdecydowanie lepiej rozumieją „potrzeby książkowe” uczniów.
Ostatnio zaimponował mi nauczyciel mojego syna, który jako zadanie domowe zlecił uczniom recenzję dowolnej książki. Dowolnej! Mój syn był zachwycony. Ja również.

izabela 81
Gdy słyszy Pani słowo "latać", jakie kłębią się w Pani myśli?

Latanie kojarzy mi się z wolnością i lekkością. Absolutnie uwielbiam latanie, zarówno dosłownie, jak i w ujęciu metaforycznym!

Meredith 
Czy bohaterowie powieści są wzorowani na jakichś osobach z Pani życia? ^_^

Ach, oczywiście, że tak! Nie ma jednak ani jednej postaci, która byłaby lustrzanym odbiciem znanej mi osoby. Odpowiem nieco enigmatycznie: niektóre postaci posiadają pewne cechy pewnych osób, które znałam osobiście lub tylko z opowieści innych osób.

Susan Kelley 
Skąd pani wzięła pomysł na książkę? Ktoś pani podpowiedział, czy sama pani doznała olśnienia?

„Szkoła latania” to absolutnie mój pomysł! Temat, który jest tłem opowieści, czyli poszukiwanie swojej drogi, dokonywanie zmian w życiu, szukanie motywacji do osiągania założonych celów to obszary bliskie mi ze względu na charakter pracy, jaką na co dzień się zajmuję, czyli na prowadzenie szkoleń z zakresu rozwoju osobistego.

Gab riela 
Lektury szkolne. Jedni uważają je za wytwór bardzo dobry, potrzebny i w pełni zgadzają się z tym, by dzieci czytały książki wcześniej ustalone przez nauczyciela. Inni mówią natomiast, że lektury są złe, ponieważ zniechęcają do czytania książek, gdyż są narzucane z góry, trzeba je przeczytać w danym terminie, a jeśli nie, to uczeń otrzymuje stosowną ocenę. Niektórzy sądzą, że właśnie przez to tak niewielu Polaków czyta książki, gdyż nie kojarzą ich z tymi dziełami, które są ciekawe i naprawdę dobre, tylko z tymi narzuconymi wcześniej książkami, przez co nie patrzą na czytanie jako na przyjemność, ale na przymus. Jakie jest Pani zdanie o lekturach szkolnych i co o nich sądzi? Potrzebne czy zbędne?

Lektury szkolne są bardzo potrzebne, niezbędne. Nie wyobrażam sobie lekcji polskiego bez analiz utworów literackich. Jednak, co jest niezwykle istotne, lektury te powinny być dostosowane do poziomu emocjonalnego uczniów, do ich zainteresowań i kierunku rozwoju. Lektury nie powinny zniechęcać do czytania, lecz zachęcać. Co więcej, powinny prowokować do zastanowienia się i do rzeczowej dyskusji wśród młodych ludzi, wchodzących w dorosłe życie.

kwiatusia
źródło
Proszę nam zdradzić Pani przepis na napisanie dobrej powieści. Co w trakcie pisania było dla Pani najłatwiejsze, a co najtrudniejsze? Czy pojawiał się brak weny twórczej; problemy ze znalezieniem wydawcy?

Pisanie „Szkoły latania” było dla mnie wspaniałą przygodą. Nie zawsze było lekko, jednak generalnie proces pisania sprawił mi dużo radości.
Znalezienie Wydawcy to oczywiście wielki sukces. Mail, który otrzymałam od Wydawnictwa Videograf sprawił, że moje serducho zwariowało!!! Każdy, kto wysyła swoje propozycje do wydawnictw musi przede wszystkim wykazać się cierpliwością!

Tina Black
Bardzo ciekawi mnie sam proces tworzenia książki, ale przede wszystkim zastanawiam się zawsze sięgając po wybraną pozycję czy autor wzorował się na kimś, kogo powieści wcześniej czytałam. Stąd też moje pytanie, czy pisząc książkę próbuje Pani wzorować się na jakimś pisarzu, bierze Pani przykład z niego lub stawia sobie za cel dorównanie mu? Jeśli tak to kto jest takim "kołem napędowym" Pani twórczości?

Nie, nie wzoruję się na żadnym pisarzu. Staram się być sobą i w swoich historiach opowiadam to, co dla mnie jest ważne, o czym chcę opowiadać, bo z jakichś względów uważam to za istotne.

Ania K
Chciałam zapytać co Panią zainspirowało do napisania tej książki i jakie emocje towarzyszą autorce w trakcie pisania? Czy jest to zwykła praca, jak każda inna, czy może coś więcej?

To na pewno nie jest zwykła praca. Pisanie jest dla mnie pasją. Uwielbiam je, ale nie oznacza to wcale, że jest czymś prostym i nie wymagającym wysiłku. Wręcz przeciwnie- jest to proces bardzo żmudny, w który należy włożyć ogromną dawkę energii i emocji. W trakcie pisania przeżywam to, co przeżywają bohaterowie, czuję to, co oni, złoszczę się, kiedy oni się złoszczą. To niezwykłe i bardzo emocjonalne!

Zawsze uśmiechnięta!
Gdyby potrafiła Pani latać, dokąd by Pani poleciała?

Destynacje, które znajdują się na liście moich marzeń to: Australia i Himalaje. Marzę o odwiedzeniu tych miejsc i wierzę, że całkiem niedługo zdołam to zrealizować!

Patrycja Sudoł
Co jest dla Pani inspiracją?

Inspiruje mnie wszystko, co znajduje się wokół mnie: rosa o poranku, kłótnia ludzi w sklepie, narodziny siostrzeńca, rozmowa z mężem, pies, który piszczy na widok właściciela i zwierz, który rozszarpuje swego niedoszłego oprawcę. Wszystko, dosłownie wszystko może stać się inspiracją. Należy być tylko uważnym, by dostrzec drobiazgi, składające się na piękno otaczającego świata.

Kamil Glinka
Wiem, że niektórzy artyści tworzą swoją pracę w bałaganie, muszą mieć wokół dużo papierów za to inni muszą mieć idealnie posprzątane . Jak wygląda Pani stanowisko pracy ? Pisze pani na łóżku, biurku czy może w innych miejscach jak np. kawiarnia :)? Jestem bardzo ciekawy.

Mam wspaniały pokój, w którym rozchodzi się przyjemny zapach wanilii, stoi obszerne biurko, dwie biblioteczki zapchane książkami, kilkanaście ramek ze zdjęciami i kilka pamiątek z podróży. Jest minimalistycznie, cicho i klimatycznie!

Agnieszka Wójcik
W recenzji tej książki przeczytałam, że Maks napisał meila do Kasi, że jej się podoba. Coraz częściej młodzi ludzie zamiast mówić sobie takie rzeczy wprost, wolą w wirtualnym świecie to wyrazić. Jak Pani myśli, z czego to wynika i czy tak to powinno wyglądać ? W końcu starsze pokolenia mówiły sobie takie rzeczy w oczy , nie wstydząc się. Czy za pani czasów takie coś by ''przeszło'' ? Proszę o zabranie głosu w tej sprawie :)

Komunikacja elektroniczna jest czymś nieuniknionym, wynikającym z postępu technologicznego, dotyczącego naszego życia. Zgadzam się, że osobiste wyznanie uczuć, patrząc ukochanej osobie prosto w oczy, jest czymś unikalnym i nie można tego porównać z jakąkolwiek pisemną deklaracją. Jednak wirtualne czasy po prostu nastały, a do nas należy wybór, czy taka nieosobista forma kontaktu będzie dla nas najlepsza!

Patrycja Kurczak 
Czy jest jakaś piosenka, wiersz, która była inspiracją lub która kojarzy się ze Szkołą latania?

Ze „Szkołą latania” bardzo mocno związana jest muzyka filmowa. Słuchałam jej, pisząc powieść. Doskonale nastraja mnie Hanz Zimmer (ścieżki z bardzo wielu filmów), J.A.P. Kaczmarek i jego poruszająca muzyka do „Marzyciela” oraz Gabriel Yared i muzyka do „Angielskiego pacjenta”.
Słuchałam także zespołu LemOn, Franka Sinatrę, czy Lebowskiego. Wybór muzyki zawsze zależał od dnia, od nastroju i od wątku powieści, jaki akurat wystukiwałam na klawiaturze.

3 komentarze: