czwartek, 10 września 2015

"Tajemnica rodu Sogliano" - Sveva Casati Modignani - PRZEDPREMIEROWO

 
Każda rodzina ma swoje własne tajemnice – większe czy też mniejsze nie wychodzą poza jej krąg, bo przecież nie chcemy, by obcy ludzie znali każdy szczegół z toczącego się w naszym domu życia. Nie ma w tym nic dziwnego, dopóty, dopóki rozmiar takich sekretów nie zacznie wykraczać poza granice przyzwoitości. Czasami bywa jednak i tak, że skrywane zawiłości chowane są przed tymi najbliższymi, w efekcie czego właśnie ci ludzie najbardziej przez nas kochani noszą tajemnice, których ujawnienie wstrząsnęłoby naszym światem. I tak upływa życie, a człowiek nie ma pojęcia o tym, że mieszka pod jednym dachem z całkiem nieznaną mu osobą. Czy to zatem możliwe? Czy można chować wielkie sekrety nie zwracając na siebie uwagi całej rodziny? Potwierdzeniem takiego przypadku jest niewątpliwie Edoardo, zmarły bohater książki „Tajemnica Rodu Sogliano”. Będzie ciekawie, niespodziewanie i jak głosi tytuł, pojawi się wielki sekret chwiejący grunt pod nogami wszystkich członków wpływowej rodziny.

Ród Sogliano, wpływowa rodzina biznesmenów, od dawna zajmuje się obróbką koralowca, prowadząc interesy na całym świecie. To właśnie w taki krąg ludzi trafia Orsola poślubiając Edoardo, dźwigającego na swoich barkach całą odpowiedzialność za prawidłowe działanie firmy.  Ciesząc się szczęściem u boku męża i dzieci, które dość szybko się pojawiają, nie ma pojęcia o tym, że jej wymarzony scenariusz życia nie będzie miał wielkiego happy endu. Pewnego dnia, jako pięćdziesięcioletnia już kobieta, odbiera telefon, którego treść wydziera jej wszystkie pozytywne barwy rzeczywistości, w której funkcjonuje. Okazuje się, że w tragicznym wypadku zginął jej mąż, a ona została sama, z rodziną i rodowymi interesami na głowie. Ból i cierpienie związane z odejściem bliskiej osoby są jednak niczym w porównaniu z tajemnicą, z którą właśnie przychodzi się jej zmierzyć. Znajdując w szufladzie zdjęcie małego chłopca Orsola dowiaduje się, że jej zmarły małżonek ma nieślubnego syna, o którym ona nie miała nawet bladego pojęcia. Kim jest owo dziecko i jak to możliwe, że Edoardo zdołał ukryć jego istnienie przez tyle lat? Czy teraz jego śmierć okaże się jeszcze bardziej destrukcyjna, aniżeli mogło się wydawać? Czy ród Sogliano przetrwa wielką próbę, w której właśnie zaczął uczestniczyć?

Tymczasem w innym zakątku globu wiedzie życie Tang Wei, kobieta po wielu przejściach, która w przeszłości musiała się zmagać z aranżowanym małżeństwem i przemocą ze strony okrutnego męża. Zbliżająca się agonia i ryzyko śmierci okazały się dla niej wybawieniem, bo dzięki temu była w stanie uciec daleko, do Stanów Zjednoczonych będących nowym rozdziałem jej życia – rajem. Pewnego dnia Tang Wei spotkała na swojej drodze zagubionego mężczyznę, który pomimo posiadania rodziny czuł się samotny. Chwilowa przygoda, nie ograniczająca się jednak do płytkich uczuć i poczucia winy, zakończyła się ciążą. I chociaż Tang Wei wiedziała, że nie może stanąć na drodze małżeństwa tego człowieka, na świecie pojawiła się pamiątka po tych wyjątkowych chwilach – małe dziecko.

Co zatem łączy te Orsolę i Tang Wei? Steve – nieślubny potomek Edoardo.

„[…] czy to możliwe być zakochaną w mężczyźnie, którego już nie ma?”

Śmierć dotykająca tych najbliższych jest ciosem, po którym naprawdę trudno się pozbierać. Pustka, żal i wiele niedopowiedzianych słów nękają tych, którzy pozostali. Człowiek, odchodząc, zabiera swoją duszę, ale jak się okazuje, czasami może zabrać coś jeszcze – własne tajemnice. Edoardo, za życia miał świadomość tego, że tkwi w kłamstwie, które może zrujnować jego rodzinę. Jego sekret jednak poznał światło dzienne, ale nastąpiło to wtedy, kiedy jego samego nie było już na świecie. Cóż zatem może uczynić wdowa, która tracąc męża dowiaduje się o tym, że została przez niego zdradzona? Czy zawiść i oburzenie nie przejmą władzy nad tęsknotą, zabierając jej możliwość funkcjonowania? Orsola, doświadczona przez przeszłość i wdzięczna losowi za wiele szczęśliwych, spędzonych u boku ukochanego lat, postanawia stawić czoła wyzwaniom, które szykuje dla niej los. Porzucając własną dumę i gorycz zdrady wyrusza na poszukiwanie skrywanej dotąd cząstki jej męża. A ta podróż może zmienić jej życie na zawsze.
Wezuwiusz - to właśnie u jego stóp rozgrywana jest akcja powieści - źródło

Autorka książki pokazuje nietuzinkową drogą, którą niezwykle trudno, ale na pewno warto podążać. Życie bywa o wiele bardziej zmienne, aniżeli kalejdoskop i nigdy nie wiadomo, cóż takiego może się nam przydarzyć. Nic nie jest pewne i jak się okazuje, nie możemy być pewnymi za nikogo, toteż warto uzbroić się w umiejętność stawiania czoła zadaniom rzucanym przez przyszłość. Główna bohaterka książki nie użala się nad własnym losem, ale stara się dostrzegać pozytywne strony tego, co było dane jej przeżyć. Odkrywając tajemnicę męża nie żywi nienawiści, tym bardziej względem chłopca, który tak naprawdę nie jest niczemu winien. Dzięki takiej postawie Orsola poznaje nowych, wspaniałych ludzi, a ból po utracie męża zanika, bo pustka powstała w jej sercu znowu zaczyna się wypełniać. Powieść ukazuje nam to, że nie warto kogoś osądzać. To coś nowego, bo zdrada w literaturze zawsze kojarzy się z negatywną krytyką i oburzeniem. Na przykładzie Orsoli widzimy jednak to, że niekoniecznie musi tak być, tym bardziej, że nikt z nas nie jest do końca bez winy i każdy kryje jakiś sekret - z tą różnicą, że jedne wychodzą na jaw, a drugim nigdy nie jest dane wystąpić na światło dzienne.

Akcja powieści rozgrywana jest w antycznej willi zamożnych ludzi, ale wraz z bohaterami czytelnik rozpoczyna wędrówkę po świecie pełnym nowych wyzwań, wrażeń i zagadek. Poznajemy ludzkie historie, nafaszerowane emocjami, chwilami bólu i radości, bo każdy bohater niesie ze sobą własny bagaż różnorakich doświadczeń. Chociaż wszystkie główne wydarzenia rozgrywane są czasie teraźniejszym, w książce odnajdujemy liczne odniesienia do przeszłości, by dzięki temu lepiej zrozumieć motywy, którymi kierowały się poszczególne postaci. Pojawiają się momenty zwątpienia, zagubienia czy zejścia z właściwych dróg. Są złamane obietnice, ale i zrealizowane przyrzeczenia, konsekwencje podjętych decyzji i wspomnienia, które zostają po każdym człowieku – jako jego wieczny ślad.

„[…] ból trzeba podzielić na wiele głosów, aby stał się znośny.”

Książka porusza dość istotny i trudny temat, ale czyta się ją przyjemnie, nieraz zapadając w głębokie stany refleksji nad ludzkim życiem i tym, co jest dobre, a co złe. Czy wolno nam to oceniać? Czy jesteśmy na tyle czyści, by móc osądzać drugiego człowieka? Całą historię pochłania się dość szybko, chociaż nie ukrywam, że pojawiały się nużące mnie momenty opisów dawnego życia poszczególnych bohaterów. Akcja, tocząca się swoim powolnym rytmem, nie pędzi, ale momentami potrafi zaskoczyć i szczerze wzruszyć. Tajemnica, zagadka dotycząca ludzkich zachowań oraz rozwiązanie całej zawiłej sytuacji – to wszystko sprawia, że chce się dobrnąć do samego końca, a finał – przyjemny i łatwy do zaakceptowania, jest odpowiedzią nie tylko dla czytelnika, ale przede wszystkim dla wszystkich bohaterów, którym opłacało się stawić czoła cierpieniu. Książkę polecam wielbicielom powieści obyczajowych, którzy chcą przeżyć przygodę u boku niełatwej sytuacji zamożnej rodziny. Chociaż u mnie książka nie zajmie pierwszego miejsca na liście ulubionych powieści tego gatunku, uważam, że warto po nią sięgnąć, by móc przekonać się o tym, że na jednej tragedii świat wcale się nie kończy, a przez każdy problem można przebrnąć zwycięsko szczerą dobrocią.

moja ocena: 4/6
wydawnictwo: Prószyński i S-ka
ilość stron: 488
data wydania: 22 września 2015

Za książkę bardzo serdecznie dziękuję wydawnictwu Prószyński i S-ka.
 Znalezione obrazy dla zapytania prószyński i s-ka

7 komentarzy:

  1. Lubię tego typu książki, chociaż trzeba uważać, żeby w tej tematyce nie natrafić na jakiegoś gniota. Ale tutaj chyba tak nie jest. Tytuł zapisuję :)

    Pozdrawiam, Insane z przy-goracej-herbacie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Rodzinne tajemnice mnie pociągają, rozejrzę się za książką:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wszystko mające "tajemnicę" w tytule działa na mnie jak magnes:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jaka wyczerpująca recenzja. To musi być wspaniała książka, skoro wywołuje tyle przemyśleń.

    OdpowiedzUsuń
  5. Moje klimaty - rodzina i tajemnice.

    OdpowiedzUsuń
  6. Przyznam, że wciągająca recenzja, myślę, że z książką będzie tak samo.

    OdpowiedzUsuń