niedziela, 27 września 2015

"Trudny mężczyzna" - Anna Bednarska


 

Kobiety są z Wenus, a mężczyźni z Marsa – czyż nie zgadzacie się z tym treściwym, ale i słusznym powiedzeniem? Konflikt płci, nawet pośród kochających się związków, przyczynia się nieraz do prawdziwego wybuchu bomby atomowej kłótni, w której zarówno on i ona mają swoje racje, nie rozumiejąc motywów i działania tej drugiej osoby. Kobiety – a może łatwiej byłoby po prostu powiedzieć, że mężczyźni są trudni? W obsłudze, w swoim zachowaniu, w zrozumieniu. Uwierzcie jednak, że jeden przypadek znacznie odbiega od drugiego i nieraz ma się do czynienia z takim, z którym naprawdę trudno sobie poradzić. Przed nie lada wyzwaniem stanęła Olga, bohaterka książki „Trudny mężczyzna”. Nawet czytając poradniki nie była w stanie znaleźć w nich wskazówki, jak okiełznać tego, z którym miała spędzić całe swoje życie.

„ […] świat jest jak drzewo. Wystarczy dobrze złapać jedną gałąź, żeby móc piąć się wyżej.”

Olga, dwudziestokilkuletnia kobieta, trudni się w portalu Magia życia. Analizuje czyjeś sny i tworzy horoskopy, nie do końca spełniając się jako pisarka, którą zawsze chciała być. Nietypowa praca to jednak nie wszystko dziwne, co ją spotyka. Dziewczyna ma chłopaka – coraz bardziej popularnego autora książki, który mieszkając całkiem daleko, raczy ją swoim towarzystwem raz na jakiś czas, sądząc, że to całkowicie wystarczy. W Oldze kotłują się spore pokłady niepewności. Będąc z Adamem już kilka dobrych lat ufa mu, chociaż kiedyś skutecznie i na długi czas prawdziwie ją zawiódł. Nie wiedzieć czemu kobieta nie chce przeczytać jego nowej powieści, odkładając ją na inny dzień tak, jak gdyby miała jej sprawić ból. Dlaczego? Z pewnością jednak jedna rzecz naprawdę jej się udała – przyjaciele. Rafał, Majka i Eliza nie pozwalają o sobie zapomnieć i są lekarstwem na złe dni, ale i pomysłem na radosne chwile, upojne w zabawę i alkohol. Na jedno ze spotkań właśnie w ich gronie trafiają Alicja, Piotr i Radek – nietypowi goście, z którymi cała czwórka znajomych od razu znajduje wspólny język. Olga jednak doświadcza czegoś, co naprawdę ją przeraża. Przystojny, ale i wyciszony Radek nie pozostaje jej obojętny. Kochając Adama wie, że nie może pozwolić sobie na takie uczucia, jednak nowy mężczyzna, niemniej skomplikowany od tego, z którym jest, okazuje się zagadką, którą warto odkryć.

Główna bohaterka to niegdyś zdradzona, szukająca prawdziwego uczucia, ale i ślepo w nie wierząca kobieta, która kocha człowieka nie będąc z nim do końca szczęśliwa. Nie zauważając tego, że jej partner interesuje się nią tylko wtedy, kiedy na horyzoncie pojawia się zagrożenie w postaci konkurenta, jest mu wierna, bo miłość znaczy dla niej coś więcej. Adam, pisarz, którego na co dzień oddziela od Olgi dystans wielu kilometrów, na imprezach nie stroni od alkoholu. Otaczany wianuszkiem fanów wiedzie życie, które całkiem mu odpowiada. Czy jednak aby na pewno jest wierny tej, która naiwnie mu wierzy? Czy dobry seks to jedyne, co może jej zaoferować? A może Adam jest niewinny i zamieszkując z Olgą udowodni jej to, że naprawdę ją kocha?

„ […] w niektórych związkach zdrada jest jak puzzel, bez którego nie można dokończyć układanki.”

Tymczasem wielkie ziarno niepewności zasiewa, w i tak niespokojnej już duszy kobiety, Radek. Spokojny i opanowany, zdaje się patrzeć na Olgę w taki sposób, jakby była dla niego czymś więcej, aniżeli tylko jedną z wielu znajomych. Świadom tego, że dziewczyna ma chłopaka, stara się wycofać, ale już sama jego obecność i kilka wypowiedzianych słów pozostawiają po sobie ślad, którego Olga nigdy nie pozbędzie się z pamięci. Wkrótce okazuje się, że pod wyciszoną postawą Radka skrywa się coś więcej – coś, co mężczyzna wyraźnie stara się ukryć. Krzywdy wyrządzone w dzieciństwie i groźba pobytu w poprawczaku to tylko niektóre ze wspomnień, jakie zapewne od czasu do czasu go nachodzą. Piotr wyznaje Oldze kawałek prawdy o człowieku, którego życie z pewnością nie rozpieszczało. Czy w Radku wciąż pozostała część buntownika? Czym jest tatuaż widniejący na jego piersi i czy kobieta będzie chciała dowiedzieć się o nim czegoś więcej? Czy podczas rozgryzania zagadki o nietypowym mężczyźnie uświadomi sobie to, że nie jest on dla niej tylko przelotną znajomością?
 
„Trudny mężczyzna” to opowieść o współczesnych ludziach, zajętych pracą, karierą, ale i niełatwymi decyzjami. Tutaj większość bohaterów to nie do końca wylewni mieszkańcy miast, którzy mają za uszami niejeden występek. Kontynuowane zdrady, mające być jednorazowymi skokami w bok, nieustanny nadmiar procentów skutkujący rano bolesnym kacem, ale i przyjaźń, dzięki której każdy kolejny dzień wydaje się piękniejszy. Właśnie w takim otoczeniu przyszło żyć Oldze, której do szczęścia brakuje jednak mężczyzny – wiernego, oddanego i umiejącego pokazać, że naprawdę ją kocha. Kobieta właśnie tak postrzega Adama, a jego liczne braki uzupełnia naiwnymi tłumaczeniami. Czy poznanie Radka w końcu otworzy jej oczy? Czy przestrogi innych okażą się słuszne? Czy wzbranianie się od miłości naprawdę ma sens? Jak zakończy się historia, w której głównymi bohaterami są nie tylko kobieta, ale i dwaj, trudni mężczyźni?

Anna Bednarska stworzyła niezwykle wciągającą historię o niebanalnej miłości, gdzie w grę wchodzą nie tylko przeciwności losu, ale i długoletni, nieszczęśliwy związek. Główni bohaterowie, tak bardzo różniący się od siebie, spotykają się w momencie, kiedy wszystko już wydaje się być poukładane. Olga ma partnera, z którym przeżyła już niejedno, zaś Radek niesie niełatwą przeszłość, którą z nikim nie chce się dzielić. Być może ten scenariusz wydaje się błahy i nie do końca oryginalny, ale wierzcie, warto poświęcić mu swój czas. Książka to nie byle jaka paplanina, która skłania nas do przewracania kolejnych stron tylko dlatego, że w pewnym momencie nas zaciekawiła. Tutaj jest coś więcej, jakby ta powieść miała duszę przyciągającą czytelnika niczym magnes. Będąc na dwusetnej stronie uświadomiłam sobie to, że nie mogę się oderwać i tak pozostało do samego końca. Niesamowita historia, genialna kreacja bohaterów i poszczególne wydarzenia, które aż chce się chłonąć. Jest o czym pisać, chociaż odpuściłabym Wam to, gdybyście nie doczytali mojej recenzji do końca, zaś na rzecz tego pobiegli do księgarni, by zaopatrzyć się w tę książkę. Styl Anny Bednarskiej naprawdę w niczym nie przypomina mi żadnej z polskich autorek. Miałam wrażenie, że czytam książkę wyrwaną rodem z amerykańskiego rynku literackiego, być może dlatego, że pani Anna odpuściła sobie opisy sielskich wsi, gór czy innych, budujących aurę polskości krajobrazów. Skupiła się zaś na samych bohaterach, na tym, co czują, czego oczekują i na ich decyzjach, od których będzie zależał ostateczny finał.

Książkę polecam w szczególności kobietom. Tym starszym i tym młodszym, chociaż klimat imprez nie do końca może przypaść do gustu tym paniom, które wolą już stateczne i spokojne życie. Mężczyźni – chociaż bywacie trudni, myślę, że nie obrazilibyście się czytając książkę Anny Bednarskiej, a może i wy znaleźlibyście tutaj coś dla Was, bo książka jest warta tego, by polecić ją każdemu. Wciągająca, przedstawiająca ciekawą fabułę, napisana w doskonały, niezanudzający sposób – trzy razy wielkie TAK dla autorki, która na jakiś czas naprawdę mnie porwała. To nie jest dobra powieść, to - przepraszam za wyrażenie – cholernie genialna książka, która rozbudziła mój apetyt na kolejne dzieła Anny Bednarskiej. Chcę więcej i naprawdę Wam zazdroszczę, jeśli macie tę książkę dopiero przed sobą.

moja ocena: 5+/6
wydawnictwo: Akurat
ilość stron: 509
data wydania: 9 września 2015

 Za książkę bardzo serdecznie dziękuję wydawnictwu Akurat.

9 komentarzy: