niedziela, 4 lutego 2018

PATRONAT: "Dzień Księżnej" - Sarah MacLean.
Rozwód, a może druga szansa?
Czyli wielka miłość na książęcym dworze.


„To zadziwiające, jaką się ma władzę, gdy nie ma się już nic do stracenia.”

Romans historyczny, choć z nazwy brzmi szumnie, to nie jest literatura wysokich lotów. Lekkie opowieści dla pragnących odprężenia kobiet nie niosą więc morałów, a niosą relaks i właśnie tego należy od nich oczekiwać. Dziś kilka słów na temat powieści Sarah MacLean, „Dzień Księżnej”, którą objęłam patronatem. Pełna intryg historia o miłości, która otrzymała od losu drugą szansę. Zainteresowani? Wszystkie romantyczki, marzycielki i wielbicielki klimatu minionych epok zapraszam na recenzję.
 
ZARYS FABUŁY
Namiętny związek księcia Haven- Malcolma i księżnej Seraphiny właśnie dobiega kresu. Po trzech latach rozłąki, poszukiwań i cierpienia za popełnione błędy, stoi przed nimi ostateczna decyzja – rozstanie. I choć na pozór wyraźnie się nienawidzą, ich zawiła sytuacja wcale nie jest jednoznaczna. Malcolm stawia więc żonie kontrowersyjne wyzwanie i propozycję, w zamian za którą otrzyma od niego upragniony rozwód. To zadanie wiele uświadomi nie tylko jemu, ale także jej…

Co, jeśli obudzą się tęsknoty dawnej miłości?

ACH TA KSIĄŻĘCA MOŚĆ
Przystojny książę, który płaci surową cenę za swoją głupotę. Wyraźnie zakochany w swojej żonie widzi, że po jego małżeństwie pozostały jedynie zgliszcza, jakże trudne do odratowania. Upokorzona, ale dumna księżna, krocząca z podniesioną głową, wyróżniająca się odwagą i pomysłowością. Twarda na zewnątrz, choć niekoniecznie tak stanowcza, jakby się mogło na początku wydawać. Barwnym postaciom pierwszoplanowym towarzyszą ci budujący tło, na czele z charakternymi siostrami Talbot i nieznoszącym Anglików Amerykaninem. Mieszanka osobowości wypełnia kocioł intryg, dzięki któremu jest i zabawnie i niestereotypowo i romantycznie.

GRZESZKI W KRĘGU ELIT
Niestereotypowa powieść o miłości, o rozstaniu, które bywa drugą szansą. Na czele z zawiłą intrygą, nieporozumieniem i pewnym ciążowym problemem. Rozegrana w przyjemnym klimacie lat 30. XIX wieku historia pokazuje świat elit, w których nie brak grzeszków i smaczków, od Parlamentu, po mury tawerny. Oczywiście książka nie jest wielce bogatym źródłem, z którego można czerpać ogromną wiedzę na temat tradycji i obyczajów zamierzchłych lat. Środowisko zostało zaprezentowanie jednak w stopniu wystarczającym, by móc się w nie wtopić, a zarazem skupić na najważniejszym – miłości.

MINUS ZA…
Nie jestem zadowolona z przeskoków czasowych, na które autorka postawiła - prezentując na przemian dawne lata szczęścia książkowej pary, jak i burzliwy czas teraźniejszej wrogości. Gdyby tak najpierw zaprezentować jedno, a potem skupić się na drugim, udałoby się uniknąć wrażenia panującego bałaganu. Niemniej jednak da się do tego przyzwyczaić.

PODSUMOWANIE
To nie jest emocjonująca historia, którą czyta się z zapartym tchem, choć czyta się ją szybko. Zawiłe perypetie księcia i jego małżonki, zmierzające w dość przewidywalnym kierunku, potrafią zaciekawić. Niekoniecznie poleciłabym tę książkę poszukiwaczkom życiowych scenariuszy i ambitnych lektur i nie sądzę, by był to najlepszy romans historyczny, jaki miałam okazję przeczytać. Jeśli szukacie jednak trochę szalonej opowieści z klimatem przeszłości w tle, bez ponadprzeciętnych wrażeń, i liczycie na wartką, nieobciążającą emocjonalnie akcję, książka nie jest zła.

wydawnictwo: Amber
kategoria: romans historyczny
ilość stron: 351
data wydania: grudzień 2017



Za książkę i możliwość udzielenia patronatu dziękuję wydawnictwu Amber. 
 

19 komentarzy:

  1. Lubię tego typu książki :) to coś dla mnie.

    Pozdrawiam,
    toukie z http://ksiazkowa-przystan.blogspot.com 💘

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę. Książka nie jest najlepsza w swoim gatunku, ale za to można spędzić u jej boku beztroski czas :)

      Usuń
  2. Tym razem, ta książka to zdecydowanie nie moje klimaty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście :) Może spodoba Ci się następna, którą zaprezentuję już niedługo.

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. W takim razie to coś dla Ciebie :) Książka może nie jest najlepszym romansem historycznym, jaki czytałam, ale można u jej boku miło spędzić czas.

      Usuń
  4. Lubię romanse historyczne :) Może ten też przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie to coś dla Ciebie :) Książka może nie jest najlepszym romansem historycznym, jaki czytałam, ale można u jej boku miło spędzić czas.

      Usuń
  5. Mam tę książkę na swojej półce i możliwe, że niedługo po nią sięgnę. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie nastawiaj się na wielkie wrażenia, ale na przyjemne, lekkie czytadełko tak :)

      Usuń
  6. Takie książki są potrzebne; nie trzeba przy nich za dużo myśleć, można wrócić do lektury w każdej chwili bo nie jest na tyle wciągająca aby nie można się było oderwać. Idealna na jazdę autobusem, czy przeczekanie na swoją kolej u lekarza :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetnie to określiłaś. Taka właśnie jest ta książka, nie najlepsza w swoim gatunku, ale lekka i odprężająca.

      Usuń
  7. Gratuluję patronatu :)
    Po takie lżejsze opowieści też lubię sięgać, a ta wydaje się ciekawa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo Ci dziękuję :) A książka nie jest zła, ale też nie jest najlepszym romansem historycznym, jaki czytałam.

      Usuń
  8. Czasami lubię takie książki przeczytać

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książka nie jest zła, choć nie warto nastawiać się na wielkie wrażenia.

      Usuń
    2. Jako fanka minionych epok chętnie się skuszę. Lubię przeplatać takimi lekkimi książkami cięższe tematycznie utwory

      Usuń