środa, 15 maja 2019

"Dwa światy" - Jennifer L. Armentrout.
Przymierze, walka o przetrwanie i zakazane uczucie.


Autorka serii Lux, Jennifer L. Armentrout udowodniła już nieraz, że w gatunku paranormal romance czuje się jak ryba w wodzie. Co więcej, dla wielu czytelników jest jego absolutną i niezaprzeczalną mistrzynią. Co tu dużo mówić, sama zaliczam się do grona jej zagorzałych fanów, toteż bez najmniejszego zawahania walczę o szansę przeczytania je nowych powieści i tym razem również mi się to udało. Książka „Dwa światy” wygodnie spoczęła w moich rękach wczoraj wieczorem, a dziś już musi je opuścić. Dlaczego? Bo przeczytałam całą historię po prostu jednym tchem. A teraz chciałabym Wam o niej co nieco opowiedzieć.

ZARYS FABUŁY
Alex zrodziła się z niechlubnego związku, w wyniku czego stała się dzieckiem półkrwi. Dziewczyną, która na pewno nie ma łatwego startu zwłaszcza, że jej matka dokonała wyboru skazującego ją na przegraną. Teraz, kiedy rodzicielka odeszła, Alex została zupełnie sama, skazana na łaskę albo niełaskę dowódców. I kiedy zdaje się, że jej los został przypieczętowany, a ją czeka wieczna rola służącej, otrzymuje drugą szansę, a to za wstawiennictwem Aidena. Przystojny protektor bierze ją pod swoje skrzydła odpowiedzialności zdając sobie sprawę z tego, że Alex nie jest łatwym przypadkiem. Nie ma jednak pojęcia, że wraz z każdą chwilą dziewczyna coraz bardziej się z nim zakochuje. W rzeczywistości Przymierza jednak każdy najmniejszy błąd i nieprzestrzeganie zasad może skończyć się tragedią. Jeśli Alex nie podoła wyzwaniu, stanie się daimonem, jednym z tych potworów, których Aiden unicestwia.

ELEMENTY FANTASY
Autorka stworzyła dla swojej powieści własny świat, działający na surowych i nietypowych zasadach. Jako że to historia gatunku fantasy, pojawiają się w niej elementy odbiegające od tego, co prawdziwe, jednakże w takim stopniu, że wraz z każdą kolejną stroną można w to wszystko uwierzyć. Dosłownie da się wejść w skomplikowane środowisko ludzi dzielonych na grupy ze względu na pochodzenie i płynącą w nich krew. Pojawia się tutaj Przymierze, jako szkoła o surowych zasadach, są Hematoi, czyli dzieci pochodzące ze związków bogów i śmiertelników. Są także przerażające daimony, z gębą pełną ostrych zębów i czarnymi otworami zamiast oczu.


MISTRZ I UCZENNICA
Główna bohaterka to młoda, ale bardzo odważna i waleczna dziewczyna. Gotowa do skorzystania z podarowanych jej szans, niepoddająca się tak łatwo, potrafiąca powiedzieć, co jej w duszy gra. Teraz znalazła się w dość niekorzystnym miejscu, na szczęście jednak ma u boku Aidena, przystojnego, odpowiedzialnego, czarującego i silnego protektora. Nie tworzy autorka na siłę iskry, która niewątpliwie rodzi się pomiędzy tą dwójką sama, niespiesznie, etapowo, wolno, bezpiecznie. W końcu miłosne uczucia, które z czasem na kartach książki się pojawiają, należą do tych jak najbardziej zakazanych.

WIELOWĄTKOWA FABUŁA
„Dwa światy” to jednak nie tylko relacja rodząca się pomiędzy Aidenem, a Alex. To przede wszystkim walka o przetrwanie. Trudne szkolenie, czyhający za rogiem wrogowie, wielka zagadka dotycząca matki głównej bohaterki. Zdaje się, że Alex nie wie wszystkiego, a niektóre z tajemnic, po wyjściu z kryjówek, porządnie zabolą. Czasami nieświadomość okazuje się zbawieniem, a wiedza przekleństwem. No cóż. Będzie miała Alex co odkrywać. Są postaci drugoplanowe niosące nutkę enigmy, jak chociażby niesprecyzowane intencje ojczyma bohaterki, do którego dotąd było jej daleko i rola Setha oraz tatuaży, które kiedyś miała okazję zobaczyć. Sporo się dzieje, toteż nuda jest chyba ostatnią rzeczą, jaką byłabym w stanie przypisać tej historii.


PODSUMOWANIE
Autorka jak zawsze zarzuciła bardzo ciekawym pomysłem na środowisko i bohaterów, nie powieliła schematów, a już na pewno nie „skopiowała i wkleiła” pomysłów przedstawionych w jej poprzednich historiach. Wyszła naprzeciw z dynamiczną fabułą, wielowątkową historią i zarazem gratką dla wszystkich fanów powieści paranormal romance. W efekcie, polecam szczerze.

wydawnictwo: Filia
kategoria: paranormal romance
ilość stron:381
data wydania: styczeń 2019

Za książkę bardzo serdecznie dziękuję wydawnictwu Filia.

8 komentarzy:

  1. Faktycznie byłam bardzo zadowolona z tej powieści autorki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zapisałam i z pewnością sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Takim tytułom nigdy nie odmawiam. Mam nadzieję, że nie zawiodę się, bo kilka mniej pochlebnych opinii także spotkałam. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dobrze, że autorka ma cały czas nowe pomysły i nie idzie na łatwiznę.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ostatni raz czytałam coś z gatunku paranormal romance w liceum, a była to seria "Zmierzch" ;). Teraz już jakoś nie mogę się przekonać do powieści z szeroko pojętej fantastyki, więc nie skuszę się na poznanie tej książki, którą dziś polecasz...

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie wiedziałam, że Jennifer Armentrout wydała nową powieść. Też należę do jej fanek.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...