wtorek, 4 listopada 2014

"50 historii nie tylko o misiach" - Thomas Tig




Ostatnimi czasy dość sporo mówiło się na temat czytania dziecku przed snem. Nie bez powodu, ponieważ bajki mają ogromne znaczenie w prawidłowym rozwoju malucha. Ale czy tym stwierdzeniem „odkryto Amerykę”? Oczywiście, że nie. Opowiadanie i czytanie dzieciom baśni było popularne już kiedyś. Obecnie jednak zabieganym rodzicom często brakuje tej chwili na to, aby zanurzyć się w fantastycznej krainie literek i popłynąć razem z maluchem w głąb nieznanej, literackiej przygody. Mało kto zdaje sobie sprawę z tego, jak wiele przez to traci. Zachęcającą do czytania dzieciom ofertę prezentuje wydawnictwo „Jedność”. Przepiękne i wartościowe baśnie zebrane w starannie wykonanych, poszczególnych tomikach naprawdę przyciągają oko. Jedną z piękniejszych książek wydanych dla dzieci jest tytuł: „50 historii nie tylko o misiach”.  Ten obszerny zbiór kilkudziesięciu opowiadań sprawia imponujące wrażenie.

Czy zastanawialiście się kiedyś nad tym, co robią wszystkie zabawki, kiedy zapada noc, a wszyscy mieszkańcy domu spowici są spokojnym, błogim snem? Czy aby na pewno grzecznie stoją w tym miejscu, w którym pozostawił je ich właściciel? Być może prawda wygląda całkiem inaczej, ale takowej możemy się tylko domyślać. „50 historii nie tylko o misiach” to książka, w której głównymi postaciami są właśnie zabawki. I to nie takie statyczne, nieruchomo leżące w pudełku. Tutaj lalki, pajacyki, żołnierzyki czy misie mają swoje tajne, ukryte życie, a magiczne zdolności prezentują tylko wybranym. Czytelnik powinien przygotować się na spotkanie z magicznymi saniami czy też potrafiącymi mówić figurkami. Pojawiają się opowieści o starych, zapominanych już przedmiotach, które kiedyś były dla dziecka wszystkim, a potem zostały porzucone. Cierpiące próbują zwrócić na siebie uwagę pragnąc tylko odrobiny miłości. Niektóre z nich są tak zniszczone, że musza trafiać do zabawkowego szpitala. Jest także opowieść o robieniu latawca czy też o kulkach ze smoły węglowej, którymi bawiły się poprzednie pokolenia, ponieważ innych zabawek nie było. Każda bajka jest inna, a wybór naprawdę ogromny. Jeden opasły tom, a starczy na wiele magicznych wieczorów spędzonych u jego boku.

„50 historii nie tylko o misiach” to książka podzielona na pięć głównych kategorii: „Magiczne chwile”, „Dzieci i ich zabawki”, „Przygody i kłopoty”, „Zabawa dzieci” oraz „W wielkim świecie”. Każda z nich zawiera zaś listę poszczególnych bajek. Niektóre opowieści są wybranymi fragmentami obszerniejszych baśni. Jeżeli zaś dana historia nie jest długa, zostaje przedstawiona w całości. Czytelnik może natknąć się tutaj na szeroki przekrój autorów –od tych bardzo znanych, po nawet takich, którzy pozostali zagadkowymi anonimami. Ta książka to jednak nie tylko ciekawa treść, ale także przepiękne wykonane pod względem wizualnym. Każda strona zawiera chociażby jeden kolorowy element, a to już znacznie wpływa na wygląd całości. Pojawiają się barwne ilustracje, które drukowane na bardzo wysokiej jakości papierze, dają wspaniały efekt. Wielka czcionka jest kolejną zaletą, ponieważ „50 historii nie tylko o misiach” to także idealna książka dla początkującego, małego czytelnika, który sam pragnie powoli zapoznawać się z tekstem.


Ta pozycja literacka, opracowana przez Thomasa Tiga, jest doskonałym prezentem dla każdego dziecka. Szczególnie polecana zaś do samodzielnego czytania dla osób w wieku od 7 do 12 lat. Oprócz standardowych korzyści, jakie przynosi czytanie książek, „50 historii nie tylko o misiach” oferuje coś więcej. Rozwija wyobraźnię i podsuwa pomysły na nowe, ciekawe zabawy. Uczy także szacunku do przedmiotów prezentując ich uczucia, które chociaż niewidoczne – istnieją. Niejeden maluch znajdzie tutaj inspirację do zabawy. Być może po przeczytaniu kilku baśni zadziwi rodziców tym, że postanowi wykonać latawiec czy też stworzyć magiczne, zabawkowe miasteczko, zamiast ślęczeć przed ekranem telewizora czy komputera. A to niestety w dzisiejszych czasach zdarza się bardzo często. 


 512 stron niesamowitej przygody to idealny prezent na zbliżające się święta. Dzięki obszerności tej książki dziecko będzie mogło cieszyć się otrzymanym podarunkiem przez długi czas. Być może właśnie ta pięknie wydana książka będzie zachętą do sięgnięcia po kolejne. Niewątpliwie każdy maluch znajdzie tutaj coś dla siebie. Szczerze polecam!

Wydawnictwo: Jedność
Autor: Tig Thomas
Stron: 512
Rok wydania: 2014-11-04
Tłumaczenie: Małgorzata Morel
Format: 162 x 220 mm

Moja ocena: 5/5

Za książkę bardzo serdecznie dziękuję wydawnictwu Jedność.

 http://www.jednosc.com.pl/

6 komentarzy:

  1. Jaka urocza publikacja, na pewno spodobałaby się mojej córce.

    OdpowiedzUsuń
  2. Pięknie wydana, będę ją mieć na oku :) No i 512 stron?? :) Bajka! Dosłownie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z pewnością spodoba się każdemu dziecku ;)

      Usuń
  3. Piekna i Baardzo ciekawa :) Przejzalam Twoje ostatnie posty ,kilka mnie zaciekawilo i na pewno cos przeczytam w najblizszym czasie :) Slicznie Corcia Twoja rosnie :) Slicznotka malenka :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję;) I życzę udanego dnia;*

      Usuń
  4. Zgadzam się, na prezent nadaje się idealnie.

    OdpowiedzUsuń