Namiętna okładka, intrygująca zapowiedź relacji bohaterów
mającej podobno przybrać kształt lubianej przeze mnie hate-love i kryminalne
dodatki. Z dość sporymi oczekiwaniami podeszłam do powieści nieznanej mi dotąd
autorki Gaby Krzyżanowskiej pt. „Cover”. Miała pozostawić po sobie trwały ślad
i sprawić, że już zawsze inne romanse będę porównywać właśnie do tego.
Przyznaję uczciwie, że coś w tym jest, choć w nieco innej konfiguracji, aniżeli
przypuszczałam. Skomplikowane kontakty postaci z pierwszego planu wwiercały się
w mój umysł i pozwoliły na dość jednoznaczne wnioski na temat tej książki.
Chcecie dowiedzieć się jakie? Zapraszam na recenzję.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą thriller psychologiczny. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą thriller psychologiczny. Pokaż wszystkie posty
środa, 8 lipca 2020
wtorek, 24 grudnia 2019
"Coraz większy mrok" - Colleen Hoover.
Te notatki nie miały ujrzeć światła dziennego...
Jej nazwisko na zawsze wyryło się w mojej pamięci i jeśli
utrzyma poziom, który reprezentuje swoją prozą, pozostanie jedną z moich
ulubionych pisarek. Colleen Hoover, autorka bestsellerowych romansów i książek
gatunku New Adult wie jak dawkować
emocje, żeby zawładnęły czytelnikiem, nie pozwalając mu odłożyć lektury na bok.
Tym bardziej byłam zaintrygowana jej pierwszym samodzielnym thrillerem
psychologicznym, który z pewnością bywa literaturą o wiele bardziej wymagającą
od historii miłosnych. Czy „Coraz większy mrok” faktycznie skrywa w sobie
napięcie i ciemną stronę mocy? Czy akceptuję autorkę w jej nowej i zarazem
zaskakującej odsłonie? O tym w dzisiejszej recenzji.
wtorek, 22 października 2019
"Sadie" - Courtney Summers.
Wymierzyć sprawiedliwość na własną rękę.
Nie każdy z nas ma tyle szczęścia, by dorastać w
szczęśliwej, normalnej rodzinie. Jedni doznają wielu krzywd, które w mniejszym
bądź większym stopniu odbijają się potem na ich dorosłości. Skomplikowane i
dalekie od pożądanego dzieciństwo miała niewątpliwie tytułowa Sadie, bohaterka
powieści Courtney Summers, która otrzymała nagrodę im. Edgara Allana Poe. Jak
wspomnienia trudnych chwil ukształtowały jej teraźniejszość i co skłoniło ją do
mrocznej decyzji, którą podjęła? O tym w dzisiejszej recenzji, na którą
zapraszam wszystkich wielbicieli thrillerów psychologicznych.
środa, 11 września 2019
"Dziewczyna zwana Jane Doe" - Victoria Helen Stone.
Skromna pracownica, a może... socjopatka?
Ludzie lubią i potrafią starannie dobierać różne maski,
którymi kamuflują swoje tajemnice. Za ładnym uśmiechem może kryć się zatem
jakaś tragedia, za niewyobrażalną życzliwością ukryte niecne cele. Z ufnością
wobec innych warto więc uważać, zachowywać dystans i miejsce na element
zaskoczenia. Bo czasami w najmniej oczekiwanym momencie ukryta osobowość lubi
wychodzić na wierzch. Tym wstępem zabieram Was w klimat lektury „Dziewczyna
zwana Jane Doe”, thrillera Victorii Helen Stone. Jakie sekrety skrywa główna bohaterka?
Zapraszam na recenzję.
wtorek, 2 lipca 2019
PRZEDPREMIEROWO: "Too late" - Colleen Hoover.
Bezsprzeczny must have tego lata.
Słynny Grey
liczy sobie aż pięćdziesiąt twarzy.
Ale przecież to tylko literacka fikcja. Tymczasem okazuje się, że niewiele
mniej ma ich Colleen Hoover, amerykańska pisarka, która każdą swoją książką
wprawia mnie w coraz większą konsternację i podziw. Skąd ona bierze pomysły na
TAKIE historie!? Od niewinnych New Adult, po mocne erotyki, historie dla
czytelników dojrzałych, tych chcących się zabawić, ale i doszukać jakiegoś
głębszego przekazu. Kiedy po raz pierwszy zetknęłam się z zapowiedzią „Too
late” wiedziałam, że nie będę zawiedziona, ale nie miałam pojęcia, że otrzymam
aż taki przekrój wrażeń. No cóż, nie ukrywam już na wstępie, że dziś będzie
tylko w samych superlatywach. I jeszcze lepiej. Wszystkie dorosłe czytelniczki
zapraszam na recenzję.
sobota, 20 kwietnia 2019
"Powiedz mi to szeptem" - Kerry Anne King.
W kręgu rodzinnych tajemnic.
Czasami żyjemy pośród ludzi przekonani o tym, że wiemy o
nich wszystko, podczas gdy z czasem okazuje się, że tak naprawdę nie wiemy
prawie nic. Bo człowiek tak dobrze opanował umiejętność skrywania sekretów i
wcielania się w jakieś role, że trudno oddzielić dobroczyńcę od złodzieja, czy
miłosiernego ojca od tego, który bije. Najgorsi są bowiem ci, którzy w oczach
ludzi wydają się nieskalani. W rodzinnym domu Maisey Addington zaczyna dziać
się coś niedobrego. Kobieta będzie musiała stanąć oko w oko z prawdą, którą nie
tak łatwo przyjąć do wiadomości i zaakceptować. Nadchodzi czas porachunków w
przeszłością, a przecież takie lubimy najbardziej. Co powiecie na thriller
psychologiczny? Zapraszam na recenzję powieści „Powiedz mi to szeptem” Kerry
Anne King.
piątek, 22 marca 2019
"Siedem śmierci Evelyn Hardcastle" - Stuart Turton.
Na tropie zabójcy w ośmiu wcieleniach.
Zaproszenia zwykle pakowane są w jasne, przyjemne dla oka
koperty. To dotarło do mnie przyodziane w czarny jak smoła papier. Nie mogło być jednak inaczej. Jego treść przecież
dalece odbiega od zwyczajnych propozycji uczestnictwa w rodzinnych
uroczystościach. Zostałam zaproszona na przerażający spektakl śmierci, w którym
przyjdzie mi odgrywać jedną z istotniejszych ról. Będę musiała odkryć, kto jest
zabójcą Evelyn. Wtedy pozwolą mi odejść. Z taką niezwykłą propozycją wyszło mi
naprzeciw wydawnictwo Albatros, które dołączyło wspomniane zaproszenie do
książki „Siedem śmierci Evelyn Hardcastle”. Jedno było pewne. Zapowiadała się
budząca dreszczyk emocji, mroczna przygoda.
poniedziałek, 18 lutego 2019
"Okrutne pragnienie" - Araminta Hall.
Gdzie się kończą zasady tej gry? Dziś thriller.
Tytuł tej książki mógłby sugerować popularną ostatnio
literaturę erotyczną. Jednak napis na okładce okazuje się konkretnym
sprostowaniem, a zarazem czytelniczym wyzwaniem. To jest thriller, według
Gillian Flinn „jeden z najbardziej niepokojących”. Czy faktycznie tak jest?
Nietypowy układ, szalona gra, której konsekwencje są odczuwalne jeszcze na
długi czas po jej zakończeniu. Co jest prawdą, a co elementem planu? Co
współczuciem, a co przerażeniem? Tutaj niczego nie można być pewnym, zwłaszcza mając
u boku takie postaci. Zapraszam na kilka słów recenzji na temat powieści
„Okrutne pragnienie” Araminty Hall.
wtorek, 22 stycznia 2019
"Papierowe duchy" - Julia Heaberlin.
Morderca, siostra ofiary i jedna podróż.
Tajemniczy tytuł, budząca aurę niepewności okładka, w
końcu dodatki, z jakimi do mnie dotarła. Powieść „Papierowe duchy” od razu
rozbudziła nastrój czujności i podekscytowania, kartka z notesu przetrwania, czarnobiałe zdjęcia, na których ktoś migawką
aparatu zdążył ująć niepowtarzalne chwile. To wszystko skutecznie wzmocniło mój
apetyt na poznawanie tej historii. Co mogę powiedzieć o niej w ramach wstępu,
przeczytawszy już całość? Że to na pewno książka oryginalna i nieprzewidywalna,
taka, która jest w stanie wskrzesić emocje niespodziewane. Lubicie naszkicowane
rozmazaną kreską thrillery psychologiczne? Zobaczcie co ma Wam do zaoferowania
Julia Heaberlin.
piątek, 23 listopada 2018
"Niechciany gość" - Shari Lapena.
Hotel na uboczu i morderca, który dopiero się rozkręca.
Każdy autor książki przemyca w swoje powieści ułamek
charakterystycznych cech, które z czasem stają się dla danej prozy
rozpoznawalne. Sytuacja wygląda tak w przypadku romansów, fantasy czy chociażby
thrillerów. Zatrzymując się przy tych ostatnich, bo jeden z nich będzie stanowił
centrum uwagi tej recenzji, jedne zarzucają opisem krwawych scen, inne przerażają
wymiarem ludzkiego okrucieństwa, ale od czasu do czasu można natrafić na takie,
które porządnie mącą w głowach. I to właśnie charakterystyczna cecha twórczości
Shari Lapena. Jak bardzo wyprowadziła mnie w pole tym razem, przy okazji
powieści „Niechciany gość”? Ano
zapraszam Was na recenzję książki, w której gęsta atmosfera odbiera rozsądne
myślenie.
poniedziałek, 22 października 2018
"Paranoja" - Katarzyna Berenika Miszczuk.
Samobójstwa, kabała, a może urojenia?
„Jednak wcale nie to przeraziło Sebastiana.
Najbardziej przestraszyło go, że paczka przeciekała.
Przeciekała na czerwono.”
Swoją literacką karierę rozpoczynała z Wilkiem. Katarzyna Berenika Miszczuk w
wieku piętnastu lat stworzyła powieść, która po dziś dzień budzi podziw
nastoletnich czytelników – owszem z wyczuwalnym stylem młodej pisarki, ale też
bardzo ciekawym pomysłem i dopracowaną akcją. Poprzez serię Kwiatu paproci, czy cykl z Wiktorią Biankowską otwierany przez
pierwszy tom zatytułowany „Ja, diablica”, nadszedł czas na kontynuację Obsesji. „Paranoja”, która stanowi
dzisiejszy główny motyw recenzji, dotarła do mnie w towarzystwie zapakowanej w
piękne pudełeczko niespodzianki. Czy równie dobry prezent zaserwowała autorka
treścią książki? Zapraszam na recenzję powieści, nawet jeśli nie mieliście
okazji sięgnąć po poprzedni tom.
czwartek, 4 października 2018
"Zgadnij kto" - Chris McGeorge.
Jeden pokój, jeden trup i 3h na rozwiązanie zagadki.
„Był oszustem – beznadziejną parodią
detektywa, właściwie to parodią mężczyzny. Ale zrobi to, co w jego mocy, by ich
uratować. By uratować niewinnych.
Bo w żaden sposób nie zasłużyli, by spotkało
ich coś takiego.”
Wyobraź sobie, że zostajesz zamknięty w pokoju pełnym
różnych przedmiotów, w pomieszczeniu, które na jakiś czas stanie się Twoim
wyzwaniem. Nagle wszystkie Twoje problemy przestają istnieć, a Ty masz tylko
jeden cel – musisz wydostać się na zewnątrz. Czy czegoś Wam to nie przypomina?
Oczywiście mowa o popularnych ostatnio escape roomach, o emocjonującej, ale
pozytywnej zabawie, na którą wielu z nas dobrowolnie się decyduje. Sama miałam
okazję w czymś takim uczestniczyć. Rozwiążesz zagadkę – masz satysfakcję. Jeśli
nie – game over i wracasz do domu. Co jednak, gdyby ceną rozwikłania tajemnicy
miałoby okazać się Wasze życie? Wtedy z pewnością nie byłoby już tak miło…
Macie ochotę na kryminał utrzymany w konwencji escape roomu? Zapraszam na
recenzję książki „Zgadnij kto”.
piątek, 28 września 2018
"Druga Szansa" - Katarzyna Berenika Miszczuk.
Budzisz się i nic nie pamiętasz. Co czujesz?
„Wszystko zaczęło rozmazywać mi się przed
oczami. Kolory, kształty… Tabletka zaczynała działać, wprowadzając mnie w stan
przyjemnego odrętwienia. Bez smutku, bez bólu, bez wątpliwości.
Bez woli…
Już nic nie miało znaczenia.”
Każdego ranka wstajemy z głową pełną planów i założeń.
Pędzimy do pracy, kontynuujemy rozpoczęte już wcześniej zadania, prowadzimy
rozmowy z bliskimi. Z zapisanymi na ludzkiej „karcie pamięci” wspomnieniami
wiemy co dobre, a co złe, co swojskie, a co obce, co bezpieczne, a co groźne.
Jak zatem byłoby obudzić się z umysłem opustoszałym niczym tabula rasa? Taki
stan postanawia przybliżyć czytelnikowi Katarzyna Berenika Miszczuk, w powieści
rozegranej w czterech ścianach przerażającego psychiatryka. Zapraszam na
recenzję Drugiej szansy.
wtorek, 11 września 2018
"Klub niewiernych" - Agnieszka Lingas-Łoniewska,
Daniel Koziarski. Jak kończy się zdrada?
„Tak, ONA dawała mi siłę. I za to kochałem
ją jeszcze bardziej.
Sam byłem zdziwiony, że właśnie słowo
„kocham” przyszło mi w tym momencie na myśl. Przecież nie byłem zdolny do
miłości.”
I ślubuję ci miłość, wierność i uczciwość
małżeńską… Hola hola! Wróć. Czy
zdajesz sobie sprawę ze znaczenia tych słów? To nie miłość, w tym całym natłoku
ślubnych obietnic, okazuje się największym wyzwaniem. To wierność, która z
pewnością w dniu składania małżeńskiej przysięgi nie skłania do głębszych
refleksji, z czasem staje się największym i najtrudniejszym z zadań. Bo kiedy
wokół tyle cielesnych pokus i przygód na wyciągnięcie ręki – w dobie Internetu
tym bardziej wyszukanych – nie tak łatwo trzymać na wodzy własne pragnienia. A
te bywają niebezpieczne. O wierności, a właściwie jej braku, o zdradach, które
miały być nic nie znaczącym epizodem, o małżeńskich próbach i trupach piszą
Agnieszka Lingas-Łoniewska i Daniel Koziarski, duet, który nie pierwszy już raz
wydaje na świat swoją książkę. Wszystkich wielbicieli thrillerów, w których nie
brak grzechów i grzeszków, zapraszam na recenzję powieści „Klub niewiernych”.
sobota, 4 sierpnia 2018
"Hashtag" - Remigiusz Mróz.
Tajemnicza przesyłka i #apsyda.
„Rzucił kilka uwag o tym, że musi odnowić
nagrobki.
Spojrzałam na nie.
Ilona Strachowska. Urodzona dziesiątego
lutego tysiąc dziewięćset siedemdziesiątego piątego. Zmarła osiemnastego lutego
dwa tysiące jedenastego.
[…]
Pojawił się nowy wpis z hashtagiem „#apsyda”.
Pochodził z konta Ilony Strachowskiej.”
Przygodę z tą powieścią rozpoczęłam od zapoznania się z
wieloma negatywnymi opiniami, które naprawdę mnie przeraziły. Wielki Mróz i
taki upadek? Zastanawiałam się nad tym, czy aby na pewno powinnam sięgać po
nagłośnioną w mediach książkę „Hashtag”. Ale na przekór obawom zamówiłam
egzemplarz dla siebie. Mój lęk podsycał fakt, że autor faktycznie nie daje
wydawcom wytchnienia. Sypie kolejnymi propozycjami jak z rękawa, więc na następne
jego powieści po prostu nie trzeba czekać. Policz symbolicznie do trzech i
jest. Nowa publikacja opatrzna nazwiskiem Remigiusza Mroza. Widzę, że wielu
czytelników mocno to zniechęca. Ale przejdźmy do rzeczy. Czy „Hashtag” to
faktycznie lektura, na którą szkoda czasu? O tym w dzisiejszej recenzji.
niedziela, 22 lipca 2018
"Historia pewnej dziewczyny" - Sara Zarr.
Jedna decyzja, zniszczone życie.
„Nie wystarczy zapomnieć.
Możesz odpłynąć od wspomnień i myśleć, że
się ich pozbyłaś.
Ale będą nieustannie do ciebie powracać,
znowu i znowu.”
Czasami natrafiamy na takie książki, po których nie
wiadomo czego mamy się spodziewać. Jeszcze rzadziej wpadają w nasze ręce takie,
które po przeczytaniu pozostawiają większy mętlik w głowie, aniżeli przed.
„Historia pewnej dziewczyny” jest jedną z nich. Powieść pozornie o niczym
wielkim, bo o zajściu z przeszłości mającym wpływ na całe dalsze życie, a
jednak zarazem książka, która skłania do refleksji nad własnym zachowaniem i
ewentualną bezmyślną głupotą. Macie ochotę na przygodę u boku niesprawiedliwie
potraktowanej przez los nastolatki? Zapraszam do zapoznania się z tytułem,
który w 2017 roku został przez Kyrę Sedgwick
przeniesiony z papieru na ekran.
sobota, 24 marca 2018
"Na skraju załamania" - B.A. Paris.
Tak rodzi się obłęd.
„Silny niepokój jest niczym w porównaniu z
tym, co czuję, ale dobre choć dwie tabletki, więc połykam je, popijając wodą.”
„Na skraju załamania” to druga książka B.A. Paris, czyli
autorki powieści „Za zamkniętymi drzwiami”. Ponoć ta poprzednia okazała się
hitem, jednak ja już z góry zaznaczam, że jej nie czytałam, więc nie będę
czyniła porównań. Jak to jest, kiedy człowiek nie może nikomu zaufać, a już
zwłaszcza sobie? Jak daleko mogą zaprowadzić wyrzuty sumienia? Jedna noc, jedna
decyzja i strach mogą zmienić wszystko. Zapraszam na recenzję thrillera, w
którym zobaczycie – jak rodzi się obłęd.
poniedziałek, 26 lutego 2018
"Wszystko, czego pragniemy" - Marybeth Mayhew Whalen.
Każdy z nas ma swoje tajemnice.
„I zrozumiałam też, że nie miało znaczenia,
co mówił pająk. Ważne było to, że zniszczyliśmy pajęczynę i weszliśmy do
środka.”
Człowiek bywa zagadką. Czasami bardzo skomplikowaną i
bardzo mylącą. Może nam się wydawać, że przejrzeliśmy kogoś na wylot, aż tu
nagle opada kurtyna tajemnicy i wychodzi na wierzch prawda. Nasza ludzka natura
bywa zwodnicza, także dla nas samych, a przeszłość, choć zapisana na kartach „było”,
a nie „jest”, nie zawsze daje o sobie zapomnieć. O potrzebach, tragedii,
skrywanych sekretach i spokojnej dotąd okolicy pisze Marybeth Mayhew Whalen w
powieści „Wszystko, czego pragniemy”. Wszystkich fanów literatury obyczajowej
zapraszam na recenzję.
poniedziałek, 13 listopada 2017
"Nieznajoma w domu" - Shari Lapena.
Ostrzegam, nie ufaj nikomu!
„Wielka miłość właśnie legła w gruzach.”
Lubię być zaskakiwana, zwłaszcza przez książki. To
dlatego decyduję się na literaturę kryminalną i thrillery, by przez moment
poczuć ten dreszczyk ekscytacji, niepewności i strachu. Jeśli tego nie ma… No
cóż, uznaję powieść za niewartą uwagi. Jak było w przypadku nowej książki Shari
Lapena „Nieznajoma w domu”? Pamiętacie historię porwanego dziecka z Pary zza ściany? Teraz nadszedł czas na
wypadek, morderstwo i zawiłe, sąsiedzkie relacje. Zapraszam na recenzję.
piątek, 20 października 2017
"Mroczne zakamarki" - Kara Thomas.
Czy w celi śmierci na pewno siedzi morderca?
„ […]nie można zasiać nienawiści w czyimś
sercu, odbierając mu kogoś bliskiego. Albo nosimy w sobie to uczucie, albo nie –
ono jest jak komórki rakowe, które ukrywają się w ciele, czekając na
sprzyjający moment, żeby się rozwinąć.”
Kojarzycie „Mroczny zakątek” Gillian Flynn? Teraz mamy
książkę o zadziwiająco podobnym tytule i fabule o nieco pokrewnym zarysie.
„Mroczne zakamarki” Kary Thomas, to historia o powracającej przeszłości, traumatycznych wspomnieniach i dziecięcych
zeznaniach, które mogą okazać się fałszem. Zaczytujecie się w kryminałach i
powieściach sensacyjnych? Lubicie thrillery z finałem powodującym opadnięcie
szczęki? Zastanawiacie się nad tym, czy sięgnąć po tę książkę? Zapraszam na
recenzję.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
