Każdy z nas miał już okazję zderzyć się z obiegającymi
świat wiadomościami dotyczącymi jakieś samolotowej katastrofy. Od czasów
słynnych zamachów na amerykańskie wieżowce w krąg obaw przed lataniem wpisują
się także akty terrorystyczne, które przychodzą do głowy od razu kiedy tylko
słyszy się o zniknięciu z radarów któreś z latających maszyn. Tym razem ludziom
przychodzi zderzyć się z zagadką zaginionego Boeinga, z którym kontakt utracono
w okolicach Morza Śródziemnego. I chociaż opisana przeze mnie sytuacja jest
literacką fikcją, należy mieć na uwadze to, kto jest jej autorem. Wszak
Remigiusz Mróz tworzy tak wiarygodne historie, że wielu czytelników zdążyło
wręcz przywyknąć do myśli istnienia chociażby słynnej adwokat Chyłki. Jak było
tym razem? Czy „Czarna Madonna” zrobiła na mnie podobne wrażenie?
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą horror. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą horror. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 25 kwietnia 2019
czwartek, 7 lutego 2019
"Letnia noc" - Dan Simmons.
Dzwon, ginące dzieci, stary gmach i ukryte zło.
Zło bywa sprytnie ukryte, potrafi się kamuflować latami
po to, by potem w odpowiedniej chwili wyjść i zaatakować. Pokazać swoje
mroczne, przerażające i potężne oblicze. Macie ochotę na horror, ale chcecie
spróbować prozy kogoś, kto niekoniecznie okazuje się być popularnym twórcą tego
gatunku, Stephenem Kingiem? Jak się okazuje, istnieje wielu autorów, którzy
mogą pochwalić się „grobową” wyobraźnią. Stary budynek, lata sześćdziesiąte i
odgłos rozlegającego się dzwonu. Dziś kilka słów na temat Letniej nocy Dana Simmonsa, amerykańskiego pisarza i autora takich
powieści jak „Terror”, „Ostrze Darwina” czy cyklu „Hyperion”.
piątek, 28 września 2018
"Druga Szansa" - Katarzyna Berenika Miszczuk.
Budzisz się i nic nie pamiętasz. Co czujesz?
„Wszystko zaczęło rozmazywać mi się przed
oczami. Kolory, kształty… Tabletka zaczynała działać, wprowadzając mnie w stan
przyjemnego odrętwienia. Bez smutku, bez bólu, bez wątpliwości.
Bez woli…
Już nic nie miało znaczenia.”
Każdego ranka wstajemy z głową pełną planów i założeń.
Pędzimy do pracy, kontynuujemy rozpoczęte już wcześniej zadania, prowadzimy
rozmowy z bliskimi. Z zapisanymi na ludzkiej „karcie pamięci” wspomnieniami
wiemy co dobre, a co złe, co swojskie, a co obce, co bezpieczne, a co groźne.
Jak zatem byłoby obudzić się z umysłem opustoszałym niczym tabula rasa? Taki
stan postanawia przybliżyć czytelnikowi Katarzyna Berenika Miszczuk, w powieści
rozegranej w czterech ścianach przerażającego psychiatryka. Zapraszam na
recenzję Drugiej szansy.
wtorek, 31 października 2017
"Dożywocie" - Marta Kisiel.
Nie wszystkie potwory muszą być złe.
„Gdzieś tam czaiło
się wielkie zło.
I zamierzało wyjść
na powierzchnię.”
Otrzymując w spadku dom, należy upewnić się, czy nie
ciąży na nim jakieś zadłużenie. W tej kwestii ludzie bywają ostrożni, ale nie
zawsze są w stanie przewidzieć, jakie ukryte dno skrywa wypełniony testament.
Bo czy bylibyście w stanie domyślić się, że wraz ze starą posiadłością
odziedziczycie anioła? Niech Was wzrok nie myli. Anioła, Utopca czy Zmorę.
Wyczuwacie ekscentryczną, ale dobrą lekturę? Szukacie pozytywnego klimatu
przypominającego zabawną parodię horroru? Dziś zabieram Was w progi książki
„Dożywocie” autorstwa Marty Kisiel. Co to za powieść i czy faktycznie jest tak
dziwna, jak ją zapowiedziałam? Przekonajcie się.
poniedziałek, 11 września 2017
"Dzień czwarty" - Sarah Lotz. Co się wydarzyło na pokładzie statku?
„Istnieje tylko jedno wyjaśnienie, do tego
całkowicie idiotyczne […] Świat z historią, która nigdy się nie wydarzyła.”
Proza Sarah Lotz, która dała mi się poznać dzięki książce
„Troje”, pozostawiła po sobie sporo mieszanych uczuć. I chociaż wiele z nich poszło
w niepamięć, w umyśle wciąż pozostało wspomnienie tajemniczości. Nadszedł czas
na sequel, na „Dzień czwarty”, powieść, której nie opuszcza klimat dziwnego
niepokoju. Nawet jeśli nie czytaliście poprzedniej książki autorki, z tą
jesteście sobie w stanie poradzić. Fanów thrillerów z wyraźnym akcentem horroru
zapraszam więc na recenzję.
niedziela, 10 lipca 2016
"Zgroza w Dunwich i inne przerażające opowieści" - H.P. Lovecraft. Z dziełem mistrza w ręku.
„Nie należy również sądzić, że człowiek jest
najstarszym lub ostatnim spośród władców tego świata, ani że życie i jego
substancja występują w jednej, pospolitej postaci.”
Każdy gatunek literacki ma swojego mistrza, pisarza numer
jeden, który nieśmiertelnie stoi na czele, stając się wzorem, punktem
odniesienia i puzzlem budującym układankę klasyki. Howard Phillips Lovecraft, autor
powieści grozy oraz fantasy, jest niewątpliwie jednym z nich. Spacerujący
nocami Samotnik z Providence,
niekamuflujący się rasista, zdolny, nieujarzmiony. To z jego rąk wyszła
tajemnicza i szalona księga Necronomicon.
Dręczony nocnymi koszmarami tworzył dzieła, od których włos jeży się na głowie.
Cóż zatem skrywała wyobraźnia tego człowieka? Czym zasłużył sobie na miano
mistrza? Zapraszam do zapoznania się z recenzją zbioru utworów Lovecrafta „Zgroza w Dunwich i inne przerażające
opowieści”.
czwartek, 16 czerwca 2016
"Splątanie" - Maciej Lewandowski
Noc. Migocząca żarówka, poczucie czyjejś obecności i
jednocześnie świadomość, że wokół nikogo nie ma. Nadchodzące zło, czające się
po kątach i czekające na chwilę swojej chwały, bo kiedy zbliża się przesilenie,
zaczynają dziać się rzeczy niewyjaśnione. Chyba nikt z Was nie chciałby
doświadczyć tego na własnej skórze. Ale czy nie mielibyście ochoty na to, by
pozostając w bezpiecznej odległości zasmakować jednocześnie prawdziwego
strachu? Jeżeli lubicie się bać, a skąpana mrokiem literatura trafia w Wasze
gusta, zapraszam do zapoznania się z recenzją książki Macieja Lewandowskiego.
„Splątanie” to bowiem thriller, w który warto się zagłębić, ale lepiej nie robić
tego nocą…
piątek, 15 kwietnia 2016
"Wioska morderców" - Elisabeth Herrmann
„Rozpisane na wiele głosów ujadanie
i wycie rosło z każdą chwilą. Obejmowało stopniowo całą wieś jak
pożar. Przypominało wiadomość, którą jeden pies przekazuje drugiemu, prastarą
pieśń o strachu i trwodze. Musiało się stać coś, co nigdy nie powinno
się wydarzyć.”
Człowiek idąc przez życie powinien mieć szeroko otwarte
oczy. Na każdym kroku bowiem może czaić się ukryte zło. Czasami jego twarze
znajdujemy w miejscach oczywistych, bywa
jednak i tak, że szokuje nas ono swoją obecnością pozostawiając ze strachem wymalowanym
na twarzy i brakiem zrozumienia. Rąbka tajemnicy jednego z jego oblicz uchyla
nam niemiecka pisarka, która częstuje zachłannych wrażeń czytelników swoim
mocnym debiutem. Przed Wami „Wioska morderców” oraz przygoda usłana makabrą i
lękiem.
Subskrybuj:
Posty (Atom)


