Dotąd w miarę poukładane życie Bryce zostało wywrócone do
góry nogami. Skupiona wokół pracy w sklepie z antykami, uczestnicząc w
spotkaniach z przyjaciółmi, trafia w sam środek zawiłego śledztwa. A wszystko w
momencie, kiedy miasto obiega wieść o okrutnym morderstwie. Dziewczyna nie
dość, że traci bardzo bliską jej osobę, to jeszcze staje w kręgu podejrzeń. Czy
pomści śmierć przyjaciółki? Czy sprawiedliwości stanie się zadość? Pierwszy tom
serii „Dom Ziemi i Krwi” pozostawił wiele niedopowiedzeń i nie pozwolił na
zaprzestanie przygody z tą historią. Koniecznie trzeba było sięgnąć po
kontynuację. Czy warto było to zrobić? Na dzisiejszą recenzję zapraszam
wszystkich wielbicieli gatunku fantasy.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wydawnictwo Uroboros. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wydawnictwo Uroboros. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 29 czerwca 2020
środa, 3 czerwca 2020
"Dom Ziemi i Krwi cz.1" - Sarah J. Maas.
Na tropie mordercy przyjaciół.
Znana z ponadprzeciętnej wyobraźni i umiejętności
kreowania fantastycznego świata autorka Sarah J. Maas powraca na polski rynek
wydawniczy z zupełnie nową serią. Po Szklanym
tronie czy Dworze cierni i róż nadszedł
czas na serię zatytułowaną „Dom ziemi i krwi”. Co istotne i warte
dopowiedzenia, nowy cykl nie jest dedykowany młodzieży, jak to było w przypadku
poprzednich, ale dorosłemu czytelnikowi skłaniającemu się ku gatunku powieści
niosących ze sobą nutę magii i nierealności. Co skrywa pierwszy tom – „Księżycowe
miasto”? Słowem wstępu szepnę tylko, że nie zabraknie ani paranormalnych
bohaterów, ani ludzkich emocji. Czas na nową dawkę wrażeń, ale najpierw parę
słów recenzji.
czwartek, 20 czerwca 2019
"Dwór szronu i blasku gwiazd" - Sarah J. Maas.
Jak wygląda życie po wojnie?
W wir losów bohaterów serii rozpoczętej Dworem cierni i róż dałam się wciągnąć i
ja. Zawiłe i na pewno nieprzewidywalne wydarzenia zostały w końcu doprowadzone
do samego końca. I mogłoby się zdawać, że na temat fantastycznego świata Sarah
J. Maas zostało powiedziane, a raczej -
napisane – już wszystko, autorka wychodzi naprzeciw nie z
pełnowartościowym tomem (należy to mieć na uwadze), a dodatkiem pełniących rolę
gratki dla oddanych postaciom fanów. „Dwór szronu i blasku gwiazd” z
najpiękniejszą spośród wszystkich czterech książek serii okładką, ale i czy
również udaną treścią? Co skrywa się na kartach tej publikacji? O tym w
dzisiejszej recenzji.
poniedziałek, 10 czerwca 2019
"Dwór skrzydeł i zguby" - Sarah J. Maas.
Powrót, plan, wojna i wielka miłość.
Pierwszy tom rozdmuchanej serii Sarah J. Maas zrobił na
mnie dobre, ale nie szokujące wrażenie. Wręcz mocno zastanawiałam się na czym tak
naprawdę polega fenomen tej historii. Jednak im dalej brnęłam w jej głąb, tym
mocniej przeżywałam pokręcone losy bohaterów, a druga część dosłownie powaliła
mnie z nóg. Nie w sposób było odmówić sobie kontynuacji, toteż „Dwór skrzydeł i
zguby” raczej prędzej, niż później, trafił w moje ręce. Ponad 800 stron
ryzykownej przygody, bo przecież obszerne tomiszcza zawsze niosą ze sobą ryzyko
sporej ilości straconego czasu. Jak było tym razem? Zapraszam na kilka słów
recenzji.
piątek, 24 maja 2019
"Dwór mgieł i furii" - Sarah J. Maas.
Ślub, porwanie, Dwór Nocy.
Kto w końcu jest wrogiem, a kto przyjacielem?
Od jakiegoś już czasu chodziła za mną seria Sarah J.
Maas, a premiera każdego kolejnego tomu tylko utwierdzała mnie w przekonaniu,
że najwyższy czas zakasać rękawy i zabrać się za czytanie. A trochę się tego
nazbierało. Fenomen roku, książka o wielu nominacjach i setkach pozytywnych
recenzji. Jakże mogło być inaczej? Musiałam poczuć to samo, co inni. Ale przy
pierwszym tomie tak się nie stało. Owszem, koniec był już mocno zachęcający,
jednak przez długi czas nie mogłam zrozumieć fenomenu wspaniałości całego
cyklu. Mało tego, „Dwór cierni i róż” zakończył się tak, że miałam obawy
względem kontynuacji. Przecież już chyba wszystko zostało powiedziane.
Tymczasem… no właśnie. Jako że zamówiłam sobie od razu całą serię nie było
wyjścia. Zabrałam się za drugi tom. I wiecie co Wam powiem? Przeżyłam prawdziwy
szok.
niedziela, 19 maja 2019
"Dwór cierni i róż" - Sarah J. Maas.
Śmiertelniczka vs. magia - w czym tkwi sukces książki?
Wychwalana pod niebiosa, przez blogerów opisywana jako
jedna z tych, która uzależnia. Nie mogłam się oprzeć pragnieniu osobistego
odkrycia powieści „Dwór cierni i róż” i choć książki skropione magią bywają dla
mnie wyzwaniem, postanowiłam zaryzykować i skusić się od razu na wszystkie
części serii. A niektóre z nich to naprawdę gigantyczne tomiszcza. Historia o
niezłomnej i twardo stąpającej po ziemi bohaterce, o wyniszczającej świat
pladze i relacji, która zrodziła się tam, gdzie na pewno nikt się jej nie spodziewał.
Czy miłość jest w stanie pokonać każdą barierę? Do jak wielkich poświęceń jest
w stanie skłonić? Przed Wami pierwszy tom znanej serii i moje niejednoznaczne
odczucia, którymi go obdarzyłam.
piątek, 10 maja 2019
"Alyssa i obłęd" Tom 2. - A.G. Howard.
Kto jest przyjacielem, a kto wrogiem?
Przygody Alicji w Krainie Czarów odżyły. Wznowione przez
A.G. Howard, która postanowiła naprawić błędy starej bohaterki wpuszczając na
pierwszy plan jej potomkinię. Alyssa otwarła zatem bramy Wonderlandu kolejny raz pokazując,
jak niebezpieczny może okazać się świat magii i jak wiele może namieszać. Takie
było jej przeznaczenie i zdaje się, że nie powiedziało ono jeszcze ostatniego
słowa. Z mrocznym Morpheusem i dalekosiężnymi mackami Czerwonej Królowej
przyjdzie jej spotkać się kolejny raz, tak samo, jak i czytelnik ma okazję
sięgnąć po kolejny tom przygód niezwykłej dziewczyny. Przed Wami „Alyssa i
obłęd”. Gotowi na środowisko magii, w którym może zdarzyć się wszystko?
piątek, 28 września 2018
"Druga Szansa" - Katarzyna Berenika Miszczuk.
Budzisz się i nic nie pamiętasz. Co czujesz?
„Wszystko zaczęło rozmazywać mi się przed
oczami. Kolory, kształty… Tabletka zaczynała działać, wprowadzając mnie w stan
przyjemnego odrętwienia. Bez smutku, bez bólu, bez wątpliwości.
Bez woli…
Już nic nie miało znaczenia.”
Każdego ranka wstajemy z głową pełną planów i założeń.
Pędzimy do pracy, kontynuujemy rozpoczęte już wcześniej zadania, prowadzimy
rozmowy z bliskimi. Z zapisanymi na ludzkiej „karcie pamięci” wspomnieniami
wiemy co dobre, a co złe, co swojskie, a co obce, co bezpieczne, a co groźne.
Jak zatem byłoby obudzić się z umysłem opustoszałym niczym tabula rasa? Taki
stan postanawia przybliżyć czytelnikowi Katarzyna Berenika Miszczuk, w powieści
rozegranej w czterech ścianach przerażającego psychiatryka. Zapraszam na
recenzję Drugiej szansy.
poniedziałek, 20 sierpnia 2018
"Alyssa i czary" Tom 1. - A.G. Howard.
Naprawiając błędy Alicji, czyli Wonderland po raz drugi.
„I tam, za bezlikiem moich głów trzepoczą
czarne skrzydła i jarzy się łagodny błękit. Oglądam się szybko do tyłu i świecę
latarką, spodziewając się ujrzeć za sobą tę ćmę […]
Te oczy i usta widzę wyraźnie. To ten
chłopiec z moich wspomnień – już całkiem dorosły.”
Pamiętacie
magiczny Wonderland, Krainę Czarów?
Biały Królik, Kapelusznik, Marcowy Zając. Dlaczego o postaciach wyjętych rodem
z książki o przygodach Alicji wspominam teraz, przy okazji powieści A.G.
Howard? Bo świat owej dziewczyny powraca, a wraz z nim potomkini tej, która
wpadła do króliczej nory. Macie ochotę na ponowne wejście w głąb środowiska
niepewnego, niebezpiecznego, ale zarazem kuszącego? Czy macie w sobie na tyle
odwagi, by skonfrontować się z jawą i snem, cudem i koszmarem, z ciążącą od lat
klątwą? Zapraszam wpierw na recenzję pierwszego tomu cyklu o przygodach Alyssy.
Jak z intrygującym pomysłem poradziła sobie A.G. Howard?
piątek, 1 czerwca 2018
"Toń" - Marta Kisiel.
Tajemniczy zegarek, trup i podróż w czasie
- czyli #tonchybapotrafisz.
„Motyl to symbol duszy, a ćma to symbol
śmierci – wyjaśniła młodszej siostrze. – Tylko po co ktoś zamieszczałby symbol
śmierci na zegarku?...”
Marta Kisiel pisze dla wszystkich, a zarazem nie dla
każdego. Co to oznacza? Że trudno polecić ją konkretnej grupie odbiorców, a by
czerpać pełną satysfakcję z jej powieści, trzeba potraktować je z przymrużeniem
oka. Specyficzny humor, niebanalne postaci, nieprzewidywalna akcja.
Zastanawiałam się cóż takiego szykuje dla mnie „Toń”, która przywędrowała do
mnie wraz z tajemniczym przedmiotem. Kiedy zaczęłam czytać, byłam przekonana,
że mam w dłoniach najprawdziwszy w świecie, mocny kryminał. Tymczasem… Zapraszam
na recenzję.
wtorek, 31 października 2017
"Dożywocie" - Marta Kisiel.
Nie wszystkie potwory muszą być złe.
„Gdzieś tam czaiło
się wielkie zło.
I zamierzało wyjść
na powierzchnię.”
Otrzymując w spadku dom, należy upewnić się, czy nie
ciąży na nim jakieś zadłużenie. W tej kwestii ludzie bywają ostrożni, ale nie
zawsze są w stanie przewidzieć, jakie ukryte dno skrywa wypełniony testament.
Bo czy bylibyście w stanie domyślić się, że wraz ze starą posiadłością
odziedziczycie anioła? Niech Was wzrok nie myli. Anioła, Utopca czy Zmorę.
Wyczuwacie ekscentryczną, ale dobrą lekturę? Szukacie pozytywnego klimatu
przypominającego zabawną parodię horroru? Dziś zabieram Was w progi książki
„Dożywocie” autorstwa Marty Kisiel. Co to za powieść i czy faktycznie jest tak
dziwna, jak ją zapowiedziałam? Przekonajcie się.
piątek, 22 września 2017
"Podróżniczka" - Dayton Arwen Elys. Athamen, dziennik i zagadki przeszłości.
„ – Wychowano mnie na Poszukiwaczkę. Prawdziwą
Poszukiwaczkę. Taką, która odnajduje ukryte pośrednie ścieżki, wybiera właściwą
drogę i czyni to, co słuszne.”
Intrygujący klimat stworzyła Arwen Elys Dayton w
pierwszym tomie serii Poszukiwaczka. Świat
młodych ludzi, którzy zostali oszukani przez tych najbliższych – dekorowany wyraźną
nutą fantastyki – nie tak łatwo odsłonił przede mną wszystkie tajemnice. Stąd
wkroczyłam pomiędzy szeregi bohaterów niepewnie i z mieszanymi uczuciami ukończyłam
czytanie otwierającej cykl części. Co autorka serwuje w kontynuacji? Czy „Podróżniczka”
pozwoliła mi bardziej oswoić się z rzeczywistością magii, miłości i walk?
Zapraszam na recenzję.
poniedziałek, 4 września 2017
"Poszukiwaczka" - Dayton Arwen Elys. O pewnej misji, kłamstwie i cennym athamenie.
„Połowa jej duszy chciała krzyczeć z
radości. Jeszcze nigdy nie walczyła tak dobrze. Dziś złoży swoją przysięgę. Życie,
którego pragnęła od wczesnego dzieciństwa, nareszcie miało się rozpocząć.
Jednak druga połowa jej duszy była przy Johnie…”
Bywają takie książki, które pozostawiają po sobie miłe
wspomnienia. Są niestety i takie, które budzą gniew spowodowany zwyczajną
stratą czasu. Co zatem zrobić z literaturą, która rodzi mieszane uczucia? Dziś
recenzja takiej właśnie powieści, trudnej do opisania w kilku zdaniach, wcale
nie tak oczywistej pod względem gatunku. O czym opowiada „Poszukiwaczka”, czym
mnie zaskoczyła i dlaczego poirytowała?
Subskrybuj:
Posty (Atom)