sobota, 22 października 2016

"Zakręty losu. Historia Lukasa" - Agnieszka Lingas-Łoniewska. Czy można kochać i zabić?


„Teraz mam dla kogo żyć. I muszę żyć. Nazywaj to sobie drugą szansą, niech będzie. Ja to nazywam odkupieniem.”

Temat Krzysztofa Borowskiego został już przez autorkę dostatecznie wyczerpany. Jego przeszłość i teraźniejszość przestały stanowić jakąkolwiek zagadkę. Pozostała jednak jeszcze jedna nierozwiązana kwestia, człowiek, który zyskał wielu wrogów, także wśród czytelników – drugi z braci Borowskich. Teraz chciałby przedstawić własną wersję wydarzeń. Tylko czy można wysłuchać kogoś, kto dokonał tak wielu szkód? Ostatni tom trylogii Zakręty losu, „Historia Lukasa” to opowieść o chłopaku, który pośród pokus tego świata i przeszkód stawianych przez los zatracił właściwy kierunek. To historia o upadku i odrodzeniu, o piekle i zbawieniu, historia, która kryje w sobie odpowiedzi na wiele pytań. Zapraszam na recenzję.

O CZYM JEST III TOM?
Kim tak właściwie jest człowiek, który doprowadził do śmieci zakochanej w nim nastolatki? Kim jest mężczyzna, który zesłał cierpienie na tych najbardziej mu bliskich? Jaki jest drugi z braci Borowskich, były członek przestępczego świata? Jaki jest Lukas i jaka jest jego historia?

Widział niejedną śmierć. W środowisku mafii wspiął się na naprawdę wysoki szczebel. Poznał smak więzienia i samotności. Kochał i nienawidził jednocześnie. Jak to wszystko się zaczęło? Co kierowało Lukasem w chwilach, gdy ranił tych, którzy mu zaufali? Czy w kręgu brudnych interesów i łatwej kasy znalazł miejsce na miłość?

ANALIZA:
W trzecim tomie trylogii autorka pozwoliła wejść na pierwszy plan bohaterowi, którego wpierw sama nakreśliła czarnymi barwami tysiąca uprzedzeń. Pierwsze, a więc najważniejsze wrażenie zakorzenione w umyśle czytelnika przywodzi na myśl skojarzenia chylące się tylko w jedną stronę. Lukas to człowiek bez serca, zepsuty, zapatrzony w siebie, niezasługujący na przebaczenie. Niełatwego więc zadania podjęła się Agnieszka Lingas-Łoniewska czyniąc z tej książki swego rodzaju spowiedź. Wyznanie, w którym zdemoralizowany na pozór człowiek obnaża się z każdego wspomnienia, każdej myśli, pozwalając odbiorcy stworzyć sobie w umyśle jego pełen obraz. A jak się okazuje dotąd brakowało w nim sporo elementów. Skomplikowana przeszłość, postępowanie według określonych zasad, wyrzuty sumienia i pragnienie lepszego życia. Nie taki Lukas straszny, jak go malują. Bo w tej części wyobrażenie zimnego gangstera zostaje przełamane.


Jest miłość, nieromantyczna, wcale nie piękna, wręcz brzydka, a jednak szczera. Są problemy rodzinne, zaburzone relacje kształtujące młodych ludzi często nie tak, jak powinny. Generalnie jednak akcja kręci się wokół prochów, broni i nielegalnych interesów. Wokół wolnego życia, a zarazem życia w uwięzi. Wokół mafii. Bo chociaż dotąd w obu częściach serii pojawił się jej ślad, był zaledwie przedsmakiem. To Lukas w swojej opowieści wprowadza czytelnika do jej wnętrza. Do piekła, które kusi, ale i niszczy.

Kolejny tom, nowa perspektywa i świeży pomysł. Autorka pokazała, że można stworzyć trylogię, której każda część wnosi coś odmiennego. Świetna kreacja głównego bohatera, postać człowieka twardego, z zasadami, a jednak i wrażliwego, obudziła we mnie uśpione emocje i nowe wrażenia. Co nieco się zmieniło, jednak nie będę zdradzać szczegółów.

Nie ukrywam, że ta część trylogii pochłonęła mnie najmniej. Chociaż pani Agnieszka utrzymała poziom dotyczący stylu i jakości akcji, losy pokutującego Lukasa i przebieg jego tragicznej miłości intrygowały mnie nieco słabiej, aniżeli namiętne i zawiłe przejścia brata Krzysztofa. Nie mogę jednak powiedzieć, że wiało nudą. Były momenty lepsze i gorsze, a mimo to zawsze zapewniające coś świeżego. Bo przecież nie można zasypiać u boku spowiedzi człowieka, który nosi na swoich rękach czyjąś krew.

PODSUMOWANIE:
Polecam, jako uzupełnienie poprzednich dwóch części wspaniałej serii. Trzeci tom to brutalna, bezkompromisowa, mocna, a jednak na swój sposób wzruszająca przygoda. Mroczna opowieść utrzymana w klimacie męskich zwierzeń, która wystawia pierwotne doświadczenia czytelnika na wielką próbę. Z jakimi refleksjami zakończycie tę książkę Wy? Przekonajcie się sami.

moja ocena: 6+/10
wydawnictwo: Novae Res
ilość stron: 315
rok wydania: 2012
TOM I - klik
TOM II - klik

Za książkę bardzo serdecznie dziękuję wydawnictwu Novae Res.
Fanpage wydawnictwa - KLIK
 Znalezione obrazy dla zapytania novae res

11 komentarzy:

  1. Och, muszę w końcu zabrać się za drugi tom, bo pierwszy skradł mi serce, ale jakoś ciężko mi przybrać się do kolejnych...

    OdpowiedzUsuń
  2. Cała seria niekoniecznie mnie kusi. Okładka jako jedna z nielicznych z Novae Res nie przypadła mi do gustu.

    OdpowiedzUsuń
  3. Wow, okładka robi wrażenie :) Poprzednie części jeszcze przede mną i nie wiem czy się skuszę.

    Niedawno zmieniłam adres bloga z littledecoy7.blogspot.com na znalezionewsrodwielu.blogspot.com . Jeśli widnieję na twojej liście odwiedzanych blogów, bardzo proszę o zamianę.

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak ja się cieszę, że ta seria wciąż przede mną

    OdpowiedzUsuń
  5. Cała seria jest jeszcze dla mnie wielką niewiadomą :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie słyszałam jeszcze o tej serii ale nie jestem pewna czy to na pewno dla mnie. Może kiedyś.

    OdpowiedzUsuń
  7. Z wielką przyjemnością zapoznałabym się z tą serią :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Dobrze wspominam całą serię i czekam na tom 4.

    OdpowiedzUsuń
  9. Sama nie wiem. I nie dowiem się jeśli nie spróbuję, czy jednak starczy czasu na wszystkie powieści? Hehe wątpię.

    OdpowiedzUsuń