piątek, 7 października 2016

"Połączeni. Uwolnij mnie" - Laurelin Paige. Proste układy lubią się komplikować.


„Tych emocji nie chciałam. Sprawił, że poczułam się piękna. Sprawił, że poczułam się chciana. Sprawił, że poczułam się inna niż tylko nudna.
Sprawił, że poczułam. Kropka.”

Jakże skomplikowane okazują się być te najprostsze układy. Jakże trudno przestrzegać wytyczonych granic. Kiedy w grę wchodzi niezobowiązujący seks, należy brać pod uwagę wiele scenariuszy, bo czasami z fizycznego zbliżenia może zrodzić się coś, czego nie da się zbagatelizować. A miało być tak łatwo. Miało. Kiedy Gwen i JC ustalali banalne zasady, nie mieli pojęcia, jak trudno będzie się do nich dostosować. Pamiętacie Laurelin Paige i jej serię Uwikłani? Teraz nadchodzi czas na cykl Połączeni i na pierwszy jego tom, „Uwolnij mnie”.

ZARYS FABUŁY:
Gwen, kobieta z bagażem trudnych doświadczeń, pracuje jako manager w jednym z nocnych klubów. Starając się kontrolować własne życie, konkretna chociaż wciąż samotna, natrafia na nietypową imprezę odbywającą się w progach zarządzanego przez nią lokalu. Rozpaleni mężczyźni, półnagie kobiety i aura niegasnącego płomienia namiętności fascynują ją i oburzają do tego stopnia, że nakazuje zaprzestania takich czynności. Nic z tego. Okazuje się bowiem, że jej zwierzchnik wyraził na to zgodę.

To właśnie wtedy Gwen go poznaje. JC, owiany tajemnicą mężczyzna, proponuje jej prosty układ. Seks na rozluźnienie bez żadnych zobowiązań. Nieprzekonana do tego absurdalnego pomysłu czuje jednocześnie magiczne przyciąganie. Decydując się w to wejść nie wie, że serce często podąża inną drogą, aniżeli rozum. I przekona się o tym nie tylko ona, ale także JC. Czy jednak można kochać kogoś, kogo tak naprawdę wcale się nie zna?

ANALIZA:
W książce Laurelin Paige kolejny raz stery narracji pierwszoosobowej przejmuje kobieta. Gwen, piękna, aczkolwiek tłumiąca swoje wdzięki pani manager lubi trzymać się zasad, w pracy przybierając często surowe oblicze. Wrażliwa, chociaż potrafiąca odezwać się głośno wtedy, kiedy coś dzieje się nie po jej myśli, nosi w sobie spore pokłady strachu związanego z przeszłością, która właśnie teraz postanowiła zbudzić się z długiego snu. Kobieta potrzebuje silnego, męskiego ramienia, kogoś, kto tchnie w nią nadzieję. Czy jednak JC okaże się właściwą osobą na właściwym miejscu?

On, cała istota powieści tego gatunku, jak na erotyk przystało nie od razu rzuca na stół wszystkie swoje karty. Proponuje prosty układ zdzierając szaty tylko fizycznie, ponieważ wciąż zachowuje dla siebie każdy szczegół swojego prywatnego życia. W kwestii seksu bardzo swobodny, pewny siebie, przekraczający granice przyzwoitości. Inteligentny i bystry nie będzie w stanie jednak zapanować nad tym, co zaczyna rodzić się w jego wnętrzu. A temat wcale nie jest taki prosty, kiedy ma się na koncie pewne tajemnice.

Wiodącym tematem powieści jest oczywiście seks, przez długi czas pełniący rolę istotniejszą, aniżeli sama miłość. Dialogi skupiające się na bliskim fizycznym kontakcie przepełnione kuszącymi propozycjami, ogniste myśli kotłujące się w głowie głównej bohaterki, w końcu sam akt zbliżenia i to z pewnością niejeden. Potem na scenę wkracza coś głębszego i powieść nabiera smaczku. Książka nie jest utrzymana w klimacie ordynarnych czy wulgarnych scen. Wręcz przeciwnie. Te za każdym razem mają swoją klasę. Namiętności jest jednak tak wiele, że poszukiwacze „czegoś więcej” mogą przez pewien czas odczuwać dyskomfort. A „coś więcej” jest, jednak przygotowane tylko dla wytrwałych.

Otóż drugim wątkiem tej powieści są tajemnice JC oraz przeszłość Gwen. Już na wstępie dowiadujemy się o tym, że kobieta drży z powodu wyjścia ojca na wolność. Dlaczego? To właśnie pod koniec następuje prawdziwy galop akcji, która początkowo wolno rozkręcana, nieraz wymagając cierpliwości czytelnika, potem już leci pociągając za sobą. I kończy się tak, że trzeba sięgnąć po następną część. A ja, z racji że całkiem polubiłam głównych bohaterów, chcę poznać ich dalsze losy.

Wielką zaletą tej książki jest nie tylko sympatyczna Gwen i enigmatyczny JC. Laurelin Paige ma naprawdę dobry styl i talent opisywania poszczególnych sytuacji. Powieść czyta się przyjemnie, chociaż z nieodpartym wrażeniem, że to już było. I ów fakt zaliczam do jej największych wad, bo z pewnością znajdziecie tutaj elementy zaskoczenia, jednakże ogólny schemat fabuły nie należy do oryginalnych.


PODSUMOWANIE:
Szukacie dobrej powieści erotycznej, w której apetyczne sceny zbliżeń i tajemniczy główny bohater przyprawią Was o purpurowe policzki? Macie ochotę na mieszankę klasy oraz dzikich instynktów, bezpiecznych granic oraz ich nieplanowanego przekraczania, fizyczności oraz nadciągających niczym burza uczuć? „Uwolnij mnie” to książka dla Was. Pamiętajcie jednak, że nie porazi Was powiewem świeżości, ani też nie zabije napięciem wątku pobocznego. Książka jest dobra w zależności od tego, jakich treści szukacie i czy macie ochotę na coś więcej, aniżeli dominujące pożądanie.

moja ocena: 6+/10
wydawnictwo: Kobiece
ilość stron: 343
data wydania: wrzesień 2016

Za książkę bardzo serdecznie dziękuję wydawnictwu Kobiecemu.
 

11 komentarzy:

  1. Jestem w trakcie czytania serii "Uwikłani" i na tę chwilę muszę odpuścić tę książkę, ale zapisuje tytuł. Nie oczekuję cudów po tej lekturze, ale skusze się na nią :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No pewnie. Na wszystko przyjdzie czas :)

      Usuń
  2. Na razie nie mam ochoty na taką powieść.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie jestem obecnie na tyle cierpliwa, zeby czekać na "coś więcej" w tej książce:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Czytałam i również książkę polecam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Serii "Uwikłani" nie czytałam dlatego, że rzadko sięgam po ten gatunek literacki. Na razie za tą książką także się nie będę rozglądała. Może za jakiś czas.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciężko jest znaleźć powieść erotyczną, w której schemat nie goni schematu. Szkoda, bo myślę, że naprawdę warto byłoby wnieść coś świeżego do owego gatunku. Na razie nie będę rozglądać się za tą serią, bo na półkach czeka zbyt wiele lektur do przeczytania NA JUŻ.

    OdpowiedzUsuń
  7. Schematy, wszędzie schematy niestety.. ta książka czeka na mnie już od dłuższego czasu i muszę się za nią w końcu zabrać, ale coś czuję, że będę miała podobną opinie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chętnie przeczytam Twoją opinię :) Mam nadzieję, że książka zbyt mocno Cię nie zanudzi. Jest ok, ale brakowało mi tutaj tego powiewu świeżości, czegoś, co mnie zaskoczy. Trochę obawiam się kolejnych części, chociaż chciałbym poznać dalsze losy bohaterów.

      Usuń
  8. Nie wiem, jak to się dzieje, ale mamy bardzo podobne zdanie na temat kilku książek. Trudno mi nie przytaknąć :) "Połączeni. Uwolnij mnie" to zdecydowanie schematyczna, ale całkiem ciekawa i dobrze napisana książka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetnie, że odnalazłam swoją książkową "siostrę". Dobrze wiedzieć, że mamy podobne gusta. Będę chętnie do Ciebie wpadać, bo to, co Ty polecisz, pewnie spodoba się także mnie :) Pozdrawiam!

      Usuń