wtorek, 4 października 2016

"Nagroda pocieszenia" - Adam Lang. Czy można wybierać pomiędzy przyjaźnią, a miłością?


„Samotność to najkrótsza droga do obłędu.”

Codzienność licealnej młodzieży to nie tylko niekończące się imprezy, nauka czy beztroskie lenistwo. To także trudny krok w stronę dorosłości skąpany w towarzystwie potrzeby akceptacji przez społeczeństwo. Czas wyzwań, niełatwych wyborów, pierwszych poważnych miłości. Chwile, kiedy może zdarzyć się wszystko, a każde jedno wydarzenie może uskrzydlić, bądź te skrzydła całkowicie podciąć. O tym, co działo się w pewnej szkole średniej pisze Adam Lang, autor, którego poprzednia, debiutancka powieść została nominowana do Nagrody Polskiej Sekcji IBBY „Książka Roku”. Chcielibyście choć na chwilę przenieść się w świat pewnego młodego chłopaka? Przeczytajcie wpierw recenzję.

ZARYS FABUŁY:
Kuba, absolwent prywatnego gimnazjum, trafia w progi państwowego liceum. Publiczna szkoła i jej uczniowie odbierają go jako mało przebojowego kujona, co niekoniecznie działa na jego korzyść biorąc pod uwagę fakt, że w szkole średniej renoma i zajmowane stanowisko mają wpływ na jakość  towarzyskiego życia. Pewnego dnia jednak w klasie pojawia się Trotyl, uwielbiany przez dziewczyny kapitan drużyny koszykarskiej. Biorąc pod swoje skrzydła dotąd cichego Kubę wyciąga go z cienia fundując mu zupełnie nową, atrakcyjną osobowość.

Tak właśnie rodzi się przyjaźń, chwilami przeradzająca się w obsesję. Kuba zdaje sobie sprawę z tego, że bez Trotyla po prostu nie potrafi funkcjonować. Kiedy jednak wszystko zdaje się układać, dzieje się coś, czego chłopak z pewnością nie mógł przewidzieć. Kuba zakochuje się w dziewczynie uwielbianego znajomego. Ale czy wolno mu pałać uczuciem do zakazanego owocu? Czy dla miłości warto poświęcić przyjaźń?

ANALIZA:
Główny bohater powieści, w szkole średniej zyskujący ksywę „Kubeł”, to chłopak, który przechodzi swojego rodzaju wewnętrzną metamorfozę. Z wycofanego, mało popularnego i raczej stroniącego od kontaktów z rówieśnikami kujona staje się kolegą dominującego Trotyla, nietykalnym i szanowanym. Czcząc swojego przyjaciela, wpatrzony jak w obrazek w świetnie radzącego sobie kapitana drużyny koszykarskiej, nie wyobraża sobie przyszłości, w której Trotyla by zabrakło. Nagle jednak, jak na ironię losu, zakochuje się w jego dziewczynie.

„Nagroda pocieszenia”, w której pierwszoosobowy narrator i zarazem główny bohater dzieli się swoimi najbardziej intymnymi i wstydliwymi przeżyciami, przypomina pamiętnik młodego, zagubionego człowieka. Adam Lang, kształtując nieco rozchwianą emocjonalnie sylwetkę Kubła, poskładał ją w bardzo wiarygodny obraz chłopaka, który wędrując przez życie z bagażem słabości i zalet chciałby po prostu być szczęśliwy.

Tuż za główną postacią tej powieści w światło reflektorów wchodzi od czasu do czasu drugi bardzo istotny bohater i nie jest nim Trotyl, a szkolne społeczeństwo. Adam Lang, który bez wątpienia zna się na środowisku młodzieży, oddał jego charakter w pełni wiarygodnie wyszczególniając nastoletnie priorytety, które za pomocą konkretnych sytuacji można z łatwością wychwycić. Pojawia się potrzeba zaistnienia pośród rówieśników, pragnienie bycia zaakceptowanym i widzialnym. Jest magiczna moc przyjaźni, ale i cena, jaką należy za nią zapłacić. Są zasady, chęć zachowania twarzy, ale są też wcale niełatwe decyzje, które naprawdę mogą zaważyć na przyszłości. Bez ogródek, bez kolorowania, prawdziwie. Na taką koncepcję fabuły postawił autor tej książki i moim zdaniem efekt wyszedł zadowalający.

Miałabym kilka zastrzeżeń, jeżeli chodzi o samą formę przedstawienia tej historii. Brakowało mi spójności pomiędzy kolejnymi rozdziałami, co chwilowo mnie dezorientowało, jednak nie miało wpływu na odbiór przekazu całości. Adam Lang rezygnuje z długich opisów na rzecz dialogów, co akurat w mojej opinii okazuje się korzystnym rozwiązaniem. Warto czytać uważnie, chociaż akcja toczy się tutaj raczej niespiesznym rytmem. Można więc przez jakiś czas potowarzyszyć głównemu bohaterowi w jego życiowej przygodzie, aczkolwiek bez wielkiego przywiązania czy rozbijających emocji.

PODSUMOWANIE:
„Nagroda pocieszenia” to powieść o miłości, jednak wcale nie takiej romantycznej, którą znacie już z kart innych powieści. To historia o hipnotyzującej przyjaźni i o życiu pośród szkolnych rówieśników – nie zawsze przychylnych. To jednak przede wszystkim książka o dylematach młodego człowieka, o jego wyborach, poszukiwaniach własnego miejsca i przynależności. Oryginalna, ciekawa, choć nie porywająca. Powieść, której wybór przeczytania pozostawiam Wam, aczkolwiek jeżeli miałabym sugerować jakąś grupę docelową tej historii, postawiłabym na młodzież, która może w obrazie Kuby zobaczyć cząstkę siebie.

moja ocena: 6/10
wydawnictwo: Literackie
ilość stron: 263
data wydania: 29 września 2016

Za książkę bardzo serdecznie dziękuję wydawnictwu Literackiemu. 
 Znalezione obrazy dla zapytania wydawnictwo literackie

3 komentarze:

  1. Zastanawiałam się nad nią, ale obawiam się, że to może być trochę za mdła, zbyt lekka młodzieżówka, która mnie nie porwie.

    Pozdrawiam,
    www.kate-with-books.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Troszkę mnie zainteresowała, Lubie takie klimaty ;)

    OdpowiedzUsuń