piątek, 28 października 2016

"Zakręty losu. Nowe pokolenie" - Agnieszka Lingas-Łoniewska. Borowscy wracają do gry.

 

Często starannie skrywane, rodzinne tajemnice opuszczają swoje kryjówki w najmniej planowanym momencie. Często też los lubi płatać ludziom figle i mieszać szyki skłaniając do tego, by działali zgodnie z podpowiedzią serca, nie mając czasu na myślenie. Czasami przekształca bezpieczny azyl w miejsce zagrożenia, czasami przekuwa nienawiść w miłość zmieniając bieg historii. O tym, jak zawiłe potrafią być zakręty losu przekonali się już obaj bracia Borowscy, bohaterowie trylogii autorstwa Agnieszki Lingas-Łoniewskiej. Teraz nadszedł czas na ich dzieci, na ludzi, którzy będą musieli dźwigać piętno rodzinnych wydarzeń. Pora na nowe pokolenie, któremu przyjdzie spoglądać śmierci w oczy. Zapraszam na recenzję.

ZARYS FABUŁY:
Tylko Kacper, syn Łukasza Borowskiego, został wtajemniczony w przeszłość rodziców i wujków. Jego siostra Olga oraz kuzyni Iga i Kamil (dzieci Krzysztofa) żyją w błogiej nieświadomości zmagając się z sercowymi problemami. Nie mają jednak pojęcia o tym, że na horyzoncie czeka wróg, ktoś, kto od dawna planował swoją zemstę. Mafia nie zapomina, a vendetta, rodzina i honor stanowią jej trzon. Co jednak, kiedy zakorzeniona w umyśle nienawiść zderzy się z miłością?

Kim jest Grzesiek, chłopak, którego Olga poznaje na koncercie? Czy Kacper oraz Iga, przyszywani kuzyni, będą w stanie przyznać się do tego, że coś do siebie czują? Czy Krzysztof i Łukasz dojdą do wniosku, że trzymanie dzieci pod kloszem nie uchroni ich przed uśpionym wrogiem? I czy wszyscy przeżyją Armagedon, który wkrótce zawita w ich rodzinie?

ANALIZA:
Dorośli Borowscy usuwają się na drugi plan, by ustąpić miejsca swoim dzieciom, spośród których najwięcej namiesza nieświadoma niczego Olga. W sekrecie przed przewrażliwionym ojcem Łukaszem dziewczyna wiąże się z pewnym miłym i czułym chłopakiem. Uparta, wrażliwa, ale czy też naiwna? Może gdyby znała rodzinną przeszłość, bardziej by uważała? A może straciłaby wtedy szansę na prawdziwe szczęście, które czasami rodzi się w bólu. Jest Kacper, najbardziej dojrzały, nieobawiający się konsekwencji podejmowanych czynów. Wtajemniczony w sekrety ojca mierzy się z nieplanowanym uczuciem podobnie jak Iga, dziewczyna, którą zna przecież od urodzenia. W cieniu tych wszystkich postaci stoi Kamil, raczej biernie uczestniczący w akcji syn Krzysztofa. Nienaturalne byłoby jednak to, gdyby każdy z bohaterów w podobnym momencie stał się członkiem jakiegoś istotnego, przełomowego wydarzenia. Stąd przezroczysta postać Kamila wyrównuje poziom wiarygodności, w rezultacie korzystnie wypływając na odbiór książki.

W charakterystyce znaczących bohaterów nie można pominąć pewnego chłopaka, którego wspomnienia, oznaczone pochyłym drukiem, stanowią odrębną część rozdziałów. Zdeterminowany, pragnący zemsty, wytrwały w dążeniu do celów. Jednocześnie niepewny, zdezorientowany, wewnętrznie skłócony. Kim jest i czego dokona? Czy to właśnie zło, czy też dobro toczące bój w jego wnętrzu wyjdą z tej walki zwycięsko?

Spora liczba głównych postaci uniemożliwiła dogłębne poznanie każdego z nich, choć w tym wypadku nie odczuwa się wrażenia związanego z istnieniem płaskich osobowości. W książce bowiem dzieje się na tyle dużo, że brakuje czasu na własne przemyślenia czy nudę. Są dwa poniekąd kontrowersyjne związki i jest czyhające w ukryciu zagrożenie, które straszy nie tylko w teorii, ale i praktyce. Bohaterowie trafiają do jądra ciemności, stawiając czoła samej śmierci. Pojawiają się zdrajcy, ludzie honoru oraz ci błądzący pomiędzy jasnością i mrokiem. Czy krew za krew zostanie przelana?

Mafijne porachunki, wyniszczająca zemsta i rodzinne więzi. Zło, które nie zasypia czujnie wyczekując odpowiedniego momentu. Niegasnące napięcie, któremu towarzyszy opowieść o pięknej miłości. Kłamstwo i szczerość, młodzi i dorośli, przeszłość i teraźniejszość. Nowe pokolenie to czwarta, nieplanowana przez autorkę część serii, która jakością przerosła wszystkie dotychczasowe tytuły trylogii. I tak, jak trzeci tom wzbudził we mnie wątpliwości, tak ten pozbawia mnie jakichkolwiek obaw. Książka jest dobra, niebezpiecznie dobra. Bo nie tylko wciąga, ale wręcz porywa. Czy to aby jest legalne?

PODSUMOWANIE:
Obowiązkowa dla fanów serii o braciach Borowskich. Musicie przekonać się na własne uszy o tym, że echo ich losów wciąż pozostaje słyszalne.  Książkę polecam także niezaznajomionym z trylogią wielbicielom pióra pani Agnieszki oraz tym, którzy szukają sensacji łączonej z miłosną historią. Myślę jednak, że najlepiej jest zacząć od początku, od pierwszej części, która przeprowadza czytelnika przez próg skomplikowanego świata. Wypełniona akcją, uczuciem i pragnieniem krwi. Czy jesteście gotowi na to, by wejść w środek dymiącego wulkanu? Ostrzegam i polecam.

moja ocena: 8/10
wydawnictwo: Novae Res
ilość stron: 280
data wydania: październik 2016

Za książkę bardzo serdecznie dziękuję wydawnictwu Novae Res.
 Znalezione obrazy dla zapytania novae res

16 komentarzy:

  1. Wulkany uwielbiam, zatem gotowa jestem wejść w jego dymiący środek. ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wow! Serdecznie dziękuję, kłaniam się za tak wnikliwą i celną recenzję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cała przyjemność po mojej stronie :) Pozdrawiam i czekam na kolejne, wspaniałe powieści.

      Usuń
  3. Wszystkie książki autorki jeszcze przed mną, więc będzie dużo czytania:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Czytałam i również polecam, nie tylko tę serię, ale również inne książki autorki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie. Warto zapoznać się z całym dorobkiem autorki :)

      Usuń
  5. Pierwsza część serii tak mi się podobała, że muszę w końcu sięgnąć po kolejne tomy.

    OdpowiedzUsuń
  6. Niebawem poznam <3 Uwielbiam Panią Agnieszkę i jej pozycje <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tak samo :) Życzę miłej lektury. Wpadnę potem zobaczyć, jakie książka wywołała u Ciebie emocje.

      Usuń
  7. Jestem zaciekawiona, chociaż nie czytałam pierwszego tomu, ale czuję, że niedługo po pierwszą część sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie miałam styczności jeszcze z tą autorką, ale widzę, że wiele tracę. Muszę poznać tą serię o której mowa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, sięgnij po tę serię, bo warto :)

      Usuń
  9. Widzę tu dużo niespodzianek, po które sięgnę pod warunkiem, że na nie trafię.

    OdpowiedzUsuń
  10. Co prawda nie czytałam trzeciej części, ale jestem ciekawa nowego, młodszego pokolenia Borowskich. :)

    OdpowiedzUsuń