wtorek, 31 maja 2016

"Szukając tego" - Kinga Tatkowska


„Nie istnieje coś takiego jak PEWNOŚĆ.
Nie istnieje coś takiego jak STABILNOŚĆ.
Nie istnieje coś takiego jak TRWAŁOŚĆ.

Ponieważ istnieje CHWILA, w której wszystkie nasze gwarancje rozsypują się jak zamki z piasku.”

Wciąż wielu z Was nie sięga po książki polskich autorów, bo nudniejsze, mniej odważne, bo… po prostu polskie. Co więcej, kiedy słyszy się określenie rodzimy debiut, szanse zapoznania się z danym tytułem spadają do poziomu zera. Bo niedopracowany, mało namiętny i niewiarygodny. Te dwa powody mogłyby sprawić więc, że spora grupa Was nie zdecydowałoby się sięgnąć po „Szukając tego”, pierwszą książkę Kingi Tatkowskiej – młodej, polskiej autorki. I wiecie co? W takim momencie naprawdę mogłabym Wam współczuć, bo nie poznać tej historii to jak nie poczuć kojącej bryzy w upalne, suche, parne letnie dni. To jak nie dotknąć skarbu, kiedy miałoby się go na wyciągnięcie ręki. Nie wiecie dlaczego? Zatem zapraszam do zerknięcia w głąb mojej recenzji.

Świat Neli właśnie się skończył… a może dopiero się zaczął? Uciekając z piekła, dziewiętnastolatka nie ma niczego -dachu nad głową, ubrań, jedzenia. Ma jednak poczucie, że choć na chwilę będzie beztrosko wolna, tak jak wtedy, kiedy żył jeszcze jej tata. Jednak tracąc jedyny bagaż, jaki posiadała, kompletnie się załamuje. Wie, że w tym momencie niknie szansa na to, że jeszcze odbuduje swoją roztrzaskaną na kawałki codzienność. I wtedy zauważa jego, proponującego jej przejażdżkę mężczyznę, a darząc go zaufaniem może sporo zyskać, ale może też stracić resztki swojej nadziei.

Trzydziestojednoletni Arek tkwi w przekonaniu, że nigdy nie będzie wolno mu kochać. Nosząc okrutne, przysłaniające mu szczęście piętno, żyje samotnie oddając się jedynie krótkim, przelotnym przygodom. Nieprzeciętna uroda zsyła na jego drogę wiele kobiet, chociaż on wie, że w ciągu jednej, oddzielonej dystansem czasu chwili stracił swoje serce. Kiedy jednak natrafia na pewną skrzywdzoną, samotną dziewczynę czuje, jak rodzi się w nim coś, co dotąd nie było mu znane.

Czy wspólna podróż okaże się dla nich szansą? Czy poznając swoje najmroczniejsze tajemnice odważą się brnąć w przyszłość razem? Czy różnica wieku i bagaż niełatwych doświadczeń zmaleją w obliczu tego, co nadchodzi?

Młoda, zraniona, próbująca znaleźć swoje własne miejsce. Przystojny, doświadczony, z zamkniętym dla innych sercem. Bohaterowie powieści, którzy pozyskali moją sympatię od samego początku, to ludzie o niełatwych życiorysach, które wloką się za nimi na wskutek złośliwości losu. Nela, chociaż chwilami przypomina płochliwego liska, jest jednak osobą o całkiem silnym charakterze, potrafiącą powiedzieć to, co ma na myśli. W tym swoim ciętym języku jest jednak rozbrajająca, podobnie z resztą jak Arek – z pozoru niezwykle męski wojownik, w środku jednak opiekuńczy i stawiający ostrożne kroki  mężczyzna. Ten duet, poskładany z odmiennych części, a jednak niewiarygodnie dopasowany, skradł kilka godzin mojego życia i wiem, że będę o nich pamiętać na pewno bardzo, bardzo długo.

Akcja powieści nie została przypisana jednemu miejscu. Bohaterowie i zarazem naprzemienni narratorzy, przemieszczają się samochodem po całej Polsce, docierając do miejsc bez konkretnych planów czy założeń. Tło tej historii, a więc między innymi wpadające od czasu do czasu w treść miejscowości, nie ma większego znaczenia, ponieważ centralną częścią fabuły jest niezmiennie relacja wiążąca Arka i Nelę, ich rozmowy, wspólnie stawiane kroki i małe odkrycia. To właśnie wewnętrzna podróż, ta w głąb poranionych umysłów i serc stanowi tutaj największe wyzwanie. A każdy kolejny jej etap poznaje się z ogromną przyjemnością, zainteresowaniem i uwagą.
 
„- Podaj mi swoje reguły,  ja podam ci swoje.
[…]
- Po pierwsze, nie traktuj mnie jak dziecko – powiedziała. – Po drugie, nie pakuj mi się do łóżka. Po trzecie, nie zakochuj się we mnie.
[…]
- Po pierwsze – zacząłem – nie będę traktował cię jak dziecko. Po drugie, to dziewczyny pakują mi się do łóżka, nie na odwrót. Po trzecie, nie potrafię kochać.”

Wiarygodne, zabawne, wzruszające, genialne dialogi. Jestem nimi oczarowana. Czytając miałam wrażenie, że staję pomiędzy bohaterami i przyglądam się im z góry żałując tylko jednego – że to wszystko dzieje się wyłącznie w mojej wyobraźni. Kingo Tatkowska – chociaż dotąd Cię nie znałam, jesteś dla mnie WIELKA.

 Z satysfakcją, podziwem i ogromną dumą czytałam tę powieść czując, że to jest to, co chciałabym polecić koleżankom zza granicy. Jeżeli dotąd nie natrafiliście na dobrą, polską książkę – „Szukając tego” może okazać się strzałem w dziesiątkę.

„ – Wiem, jak kochać – odparłem. – Ja po prostu nie potrafię tego zrobić.”

Słodko-gorzka, niewinnie-grzeszna, nie wulgarna, ale i niestroniąca od ciętych dialogów. Jest tutaj miłość, nadzieja, złość, niesprawiedliwość, ale i szansa. Są setki pięknych słów i chwytających za serce zdań, które chciałoby się czytać wciąż od nowa. I nie rozumiem tylko jednego. Dlaczego o tej powieści tak mało się mówi. Ja jestem nią zachwycona i nie zawaham się powiedzieć, że to jedna z lepszych książek polskich autorów, jaką miałam okazję przeczytać w ciągu kilku ostatnich lat.

Polecam młodzieży, kobietom starszym, wielbicielkom tych historii o miłości, które nie ociekają słodyczą i banałem. Dajcie się przekonać i uwierzcie, że polscy autorzy potrafią zaskoczyć, a na pewno potrafi to w pozytywny sposób zrobić Kinga Tatkowska. Ja czekam na więcej.

moja ocena: 5+/6
wydawnictwo: Novae Res
ilość stron: 287
data wydania: 2016

Za książkę bardzo serdecznie dziękuję wydawnictwu Novae Res. 
Fanpage wydawnictwa - KLIK.
 Znalezione obrazy dla zapytania novae res

5 komentarzy:

  1. Zainteresowałaś mnie nią! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Masz rację, nie sięgnęłabym po tę książkę sama z siebie, bo polski debiut, w dodatku kobiety (no nie wiem, jakoś tak mam wrażenie, że większość naszych rodzimych pisarek pisze w gatunku ckliwych, pustych romansów - może [oby] jest to mylne wrażenie). Ale zainteresowałaś mnie, naprawdę. :> Ostatnio przekonałam się do polskich pisarzy, więc teraz czas na pisarki. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo lubię czytać książki polskich autorów i z chęcią zapoznania się z tym debiutem.

    OdpowiedzUsuń
  4. Zgadzam się w 100% z tą recenzją. Książkę również miałam okazję czytać. Jeśli jesteś zainteresowana całą moją opinią to zapraszam do siebie. Krótko napiszę, że mnie również oczarowała, poruszyła, wzruszyła i rozśmieszyła. A te dialogi... Rewelacja!;)
    krainaksiazkazwana.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetna pozycja, nie sądziłam po okładce, że może być taka dobra! :)

    OdpowiedzUsuń