wtorek, 17 maja 2016

"Srebrny chłopiec" - Kristina Ohlsson


"-Halo? - odezwał się Aladdin.
Nikt nie odpowiedział.
Dziwne.
Bezradnie rozejrzał się dookoła: tamten jakby zapadł się pod ziemię. "

Umysł dziecka, niewinny i nieskalany problemami tego świata, każdego dnia pracuje na najwyższych obrotach. To właśnie ci najmłodsi chłoną najwięcej, pozostając aktywnymi obserwatorami bez chwili przerwy, w każdym miejscu i o każdej porze. Stąd małe wzrostem, a wielkie potencjałem dzieci mogą niejednokrotnie zaskoczyć swoją bystrością, ciekawością i godną pozazdroszczenia dociekliwością. Niejeden nieletni obywatel naszego globu mógłby przebiegłością dorównać samemu detektywowi Rutkowskiemu, a już na pewno tak jest w przypadku trójki przyjaciół, Aladdina, Billie i Simony, czyli bohaterów powieści „Srebrny chłopiec”. Pamiętacie przygodę z kart Szklanych dzieci? W takim razie zapraszam na kolejną karuzelę wydarzeń.

W szwedzkim Ahus przyszła kolej na mroźne, śnieżne, zimowe dni. Chłodem powiało jednak także w życiu Aladdina, ponieważ interes prowadzony przez jego rodziców przynosi coraz mniejsze zyski. Upadająca restauracja zmusza rodzinę chłopca do przeprowadzki, stąd wszyscy lądują w wieży ciśnień, która odtąd będzie pełniła rolę ich domu. To jednak nie koniec problemów. Okazuje się, że w progach kuchni „Turka w Wieży” od czasu do czasu grasuje złodziej podkradający spore ilości jedzenia. Komu zależy na tym, by podbierać pyszne klopsiki?

Tymczasem Aladdin co jakiś czas natyka się na tajemniczego chłopca, czającego się w pobliżu dzieciaka ubranego w staromodne ubrania. Z jakiego powodu jego rówieśnik ucieka za każdym razem, kiedy próbuje go zawołać? Dlaczego na śniegu trudno dopatrzyć się śladów pozostawionych przez jego stopy? Aladdin u boku dwóch przyjaciółek rusza tropem rozgryzienia zagadki dziwnie zachowującego się nieznajomego, chociaż stawia sobie za cel jeszcze jedno zadanie. Poznawszy historię zaginionego srebra wszyscy trzej planują rozejrzeć się po okolicy z nadzieją, że być może uda im się na coś natrafić. Czy jednak wszystko pójdzie zgodnie z planem?


W pierwszej części serii o przygodach trójki młodych przyjaciół królowała Billie. Teraz pałeczkę przejmuje Aladdin wychodząc na pierwszy plan z historią swojej rodziny. Chociaż chłopak czuje, że zamieszkuje szwedzkie Ahus od zawsze, tak naprawdę jego korzenie sięgają Turcji. Otóż właśnie stamtąd przybył w towarzystwie rodziców kiedy był jeszcze bardzo malutki. W chwili obecnej, tkwiąc dotąd w błogiej nieświadomości trudnej sytuacji, nagle dostrzega, że wszystko się zmienia. Kulejące fundusze, grasujący w pobliżu złodziej i tajemniczy chłopiec, którego nikt poza nim nie widzi. Czy bohater odzyska kiedyś poczucie bezpieczeństwa, stabilizacji i spokoju?

Zaginiony skarb, znaleziony list i nawoływania pojawiającego się znikąd chłopca. Billie, Simona i Aladdin, młodzi detektywi, dla których sprawa rozwiązania nurtującej zagadki osiąga cenę życia i śmierci, rozpoczynają dociekliwe śledztwo. Pośród przesłuchań, szperając w książkach i analizując kolejne koncepcje przeżywają wielką przygodę zakończoną happy endem. Z kim będą mieli do czynienia - z człowiekiem czy duchem? Co zyskają, sukces czy rozczarowanie? Czy restauracja „Turek w Wieży” wyjdzie na prostą i czy bohater w końcu zadomowi się w nowym miejscu?

„Srebrny chłopiec” to powieść łącząca w sobie elementy sensacji, przygody i dreszczyku. Jest tutaj niełatwa do rozwiązania zagadka, są osoby podejrzane, ale jest i pierwiastek podejrzenia, że w świat zaczynają ingerować siły pozaziemskie. Trudno jednak mówić o autentycznym strachu, bo o ile w Szklanych dzieciach treść mogła wywoływać na skórze młodego czytelnika gęsią skórkę, w przypadku drugiej części sprawa wygląda nieco łagodniej. A jednak zaryzykuję i powiem, że pomimo bardzo dobrej opinii o tomie pierwszym, kontynuacja wydaje mi się jeszcze lepsza.

Kierowana do młodzieży historia niezwykłych przyjaciół bez dwóch zdań angażuje i bawi. Jako że bohaterami książki są dzieci, młody czytelnik może się z nimi utożsamiać, towarzysząc im w niebanalnej podróży uaktywnioną i oderwaną od rzeczywistości wyobraźnią. A z serią Kristiny Ohlsson naprawdę można się zapomnieć. Autorka pisze bardzo przystępnym i prostym językiem skupiając się na dialogach i minimalizując opisy do długości niezbędnej. Nie ma mowy o jakiejkolwiek nudzie, a czytelniczą przygodę z całą pewnością ułatwi wielka czcionka. Kolejny też raz na zakończenie pojawia się pozostawiona nutka wątpliwości, zasiane ziarno niepokoju, które rodzi się wtedy, kiedy ustaje burza. Autorka, podając rozwiązanie, postanawia jeszcze skłonić czytelnika do rozmyślań, by tak szybko nie zapomniał o zaserwowanej przygodzie, w której wszystko może się zdarzyć.

O tym, co przeżyje Aladdin można przeczytać bez znajomości poprzedniej części. Tutaj mamy nowe miejsce i nowy temat, chociaż sięgając wpierw po „Szklane dzieci” zyskuje się szerszy pogląd na całą sytuację i sylwetki postaci drugoplanowych. To, o czym nie zawaham się wspomnieć, to intrygujące twarde okładki zarówno pierwszej, jak i drugiej części, które po prostu mnie urzekły. Jeżeli więc chcecie podarować sobie lub komuś nie tylko ciekawy, ale i ładnie wyglądający prezent, wiecie już czego szukać.

Książkę polecę młodym czytelnikom, którzy chcieliby trochę powęszyć po piwnicach i wyszukując starych informacji ruszyć tropem zaginionego skarbu. Jeżeli jednak, pomimo wieku bez dwóch zdań wykluczającego Was już z grupy dzieci, wciąż kryjecie w sobie wyobraźnię z przeszłości i macie ochotę na chwilę zapomnienia, spróbujcie i Wy. Mi się podobało i z chęcią sięgnę po więcej. 

moja ocena: 5/6
wydawnictwo: Media Rodzina
ilość stron: 239
rok wydania: 2016
tom II - seria Szklane dzieci
książka dla: dzieci / młodzieży

Za książkę bardzo serdecznie dziękuję wydawnictwu Media Rodzina. 
 

3 komentarze:

  1. To będzie świetny prezent na Dzień Dziecka! Dziękuję za inspirację!

    OdpowiedzUsuń
  2. Szkoda, że nie mam komu dać, bo z pewnością byłby zadowolony.

    OdpowiedzUsuń
  3. Za kilka lat ta seria może się sprawdzić u mojego synka.

    OdpowiedzUsuń