środa, 25 maja 2016

"Art & Soul" - Brittainy C. Cherry


„W niektórych słownikach znajduje się nawet sto pięćdziesiąt tysięcy haseł […] Mnóstwo, a mimo to pod koniec pozostało tylko jedno. Jedyne, które jednocześnie oznaczało niebo i piekło, słońce i deszcz, dobro i zło, piękno i brzydotę. Jedyne, które miało sens, gdy wszystko wokół było trudne, bolesne i bezwzględne.
Miłość.”

Literatura bawi, angażuje, uczy i gra na emocjach. Dotyka powierzchni serca bądź wchodzi w jego głąb. Od czasu do czasu wpadamy jednak na takie książki, które schodzą do najgłębszych pokładów naszej duszy i zapuszczają w niej korzenie rozrastające się wraz z każdą kolejną, przeczytaną stroną. Otóż prawdziwe piękno pisanego słowa tkwi w tym, że nie pozostaje ono wyłącznie na papierze, ale wędruje do wnętrza czytelnika. I właśnie ja to piękno odkryłam w nowej powieści Brittainy C. Cherry – „Art. & Soul”.

Spokojne życie szesnastoletniej Arii Watson kończy w momencie, gdy dziewczyna odkrywa, że jest w ciąży. Jedna chwila zapomnienia, jeden błąd i ułudna magia chwili sprawiają, że odtąd na jej drodze staje wiele przeszkód. Wycofana, mało popularna artystka, teraz w oczach wielu widziana jako puszczalski, nic nie warty obiekt kpin. Przeminął czas szczerego uśmiechu i beztroski, a nieprzyjemna atmosfera w domu i obraźliwe napisy na szkolnej szafce są jak sól pokrywająca świeże rany.  Bo kiedy wali się świat, trudno o iskrę wzniecającą ogień nadziei.

Siedemnastoletni Levi Myers opuszcza rodzinną Alabamę by zamieszkać z ojcem i dać tym samym wytchnienie zmagającej się z problemami matce. Przystojny, przyciągający spojrzenia, o cudownej, wrażliwej duszy, staje oko w oko z trudną chorobą bliskiej osoby i dźwigając na swoich barkach zbyt wielki ciężar, taszczy go nie narzekając na swój los. Wtedy też, spośród wszystkich innych dziewczyn dostrzega w tłumie odrzuconą i cierpiącą Arię i nie zważając na uwagi pozostałych, wyciąga do niej pomocną dłoń.

Pomiędzy nimi rodzi się uczucie, które może podarować im niebo, albo rozczarować spychając na samo dno. Rozbici, okaleczeni, bez wizji na lepszą przyszłość szukają swojej szansy tam, gdzie dla wielu trudno byłoby dostrzec jej cień.

Ona – pochodzi z dobrej rodziny, a jednak w chwili kryzysu nie znajduje wsparcia tam, gdzie powinna otrzymać go najwięcej. Odznaczająca się outsiderka ma u swojego boku odwiecznego przyjaciela, Simona, chociaż ów chłopak nie jest w stanie zapewnić jej tego, czego teraz potrzebuje.
On – wychowywany w rozbitej rodzinie, dotąd u boku chorej psychicznie matki, trafia pod dach ojca, który niestety go odrzuca. Wkraczając w bramy nowej szkoły spotyka się z uznaniem proponujących mu pomoc „elit”, aczkolwiek nie ocenia ludzi po pozorach i sięga po coś, na co nikt inny nie odważył by się nawet spojrzeć.

Akcja powieści w dużej mierze rozgrywana jest w murach publicznego liceum. Środowisko młodzieży, w którym jeden błąd może zadecydować o czyjeś reputacji, miejsce, gdzie dla wielu parcie na szkło przybiera spotęgowany wymiar i czas, kiedy ludzie stają na drodze do dorosłości musząc uważać na to, by nie obrać złego kierunku. Autorce doskonale udało się odwzorować klimat tego miejsca, chociaż nie ograniczyła się ona tylko do miłosnego wątku rozgrywanego na tle szkolnego korytarza. Brittainy C. Cherry zabiera czytelnika do domu bohaterów otwierając drzwi najczulszych, najbardziej dotkliwych ludzkich punktów. Każe zmagać się z piętnem odrzucenia, choroby, niezrozumienia, poczucia bezradności i niesprawiedliwości uwalniając tym samym emocje, których naprawdę nie w sposób zatrzymać.

Gdybym stwierdziła, że „Art & Soul” to powieść o miłości, dla wielu niezaznajomionych z tą historią ów przekaz mógłby zabrzmieć na tyle błaho, że nie zdecydowaliby się po nią sięgnąć. To coś więcej. Autorka zawarła tutaj obraz bólu, ale i nadziei, a wszystko to skąpane w relacji nieprzesyconej zbędną namiętnością. Ta książka to nie jest typowa lektura nurtu New Adult, w której sceny zbliżeń służą wznieceniu atmosfery. Brittainy C. Cherry postawiła na coś innego, na szczerość, na otwartość i na piękno uczucia, które nie szuka pośpiechu. Postawiła - i wygrała.

Niesamowici bohaterowie, oryginalna, ujmująca historia, która zagrała na tych najbardziej skrytych strunach mojej duszy. I tak - naprawdę płakałam, chociaż myślałam, że uda mi się tego uniknąć. Nie udało się… Wiarygodne dialogi - czasami nawet ozdabiające moją twarz delikatnym uśmiechem i słowa. Słowa? No właśnie. Przekonacie się o tym, że wyrazy mają w tej książce swoje wyjątkowe znaczenie.

„Gdyby istniała lista najlepszych oksymoronów, wyglądałaby mniej więcej tak:
- Okropnie śmieszne.
- Komediodramat.
- Oryginalna kopia.
- Ciepłe lody.
- Levi Myers.”

Cóż mi pozostało? Oczywiście polecić Wam tę książkę. Nie możecie przegapić historii, która porwie Was w świat pełen wrażeń, tych pięknych, ale i tych wyciskających łzy. Nie zrażajcie się początkiem, kiedy nie wszystko będzie Wam się układało tak, jakbyście tego chcieli, brnijcie dalej – bo warto. Chociaż mój czas z tą powieścią dobiegł już końca, na pewno nie skończyła się moja przygoda z jej autorką. Bez zbędnego zastanawiania się wyciągnę dłoń po każdą kolejną powieść, która wyjdzie „spod jej pióra”. Bo skoro funduje takie wrażenia, życzę sobie ich więcej. I Wam również.

moja ocena: 5+/6
wydawnictwo: Filia
ilość stron: 392
data wydania: marzec 2016
książkę możesz kupić: TUTAJ

Za książkę bardzo serdecznie dziękuję księgarni MegaKsiążki.

7 komentarzy:

  1. Zastanawiam się, kiedy ja znajdę czas i kiedy nadrobię wszystkie powieści. Przerażające zaległości!

    OdpowiedzUsuń
  2. Wysoka ocena, ale jakoś fabuła mnie nie przekonuje, raczej odpuszczę jej czytanie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Zachęciłaś mnie bardzo do jej przeczytania! Uwielbiam takie klimaty, gdzie poza oklepaną historią miłosną kryje się coś więcej, coś co wzrusza duszę i serce! Pozdrawiam! :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wysoka ocena zachęca do sięgnięcia po książkę;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetna recenzja i wysoka ocena, więc to do czegoś zobowiązuje :)

    OdpowiedzUsuń
  6. O rany, ale Ty masz tempo czytania!! :) Wszyscy tak zachwalają ten tytuł, że MUSZĘ poznać tę historię.

    OdpowiedzUsuń
  7. Chciałabym kiedyś przeczytać tę powieść, myślę, że mi się spodoba ;)

    OdpowiedzUsuń