sobota, 13 lutego 2016

"Spełnienia marzeń!" - Katarzyna Michalak


„- Grać potrafię. Ale żeby komponować, muszę używać komputera i specjalnego programu – wyjaśniał jej jak dziecku. – A tego bez oczu nie dokonam.
- Ja mogę być twoimi oczami – zauważyła.”

Czy miłość od pierwszego wejrzenia to mit? Z pewnością nie, a jednak jej oblicz i sposobów ataku ludzkich serc może być tysiące. Nieraz wymaga czasu, wydłuża te chwile niepewności, by w końcu uświadomić człowiekowi to, że naprawdę kocha. Z pewnością też nie mógł od pierwszego wejrzenia zakochać się Kamil, bohater książki „Spełnienia marzeń!” autorstwa Katarzyny Michalak. Dlaczego? Zapraszam do zapoznania się z moją recenzją najnowszej powieści jednej z czołowych twórczyni współczesnej literatury kobiecej.

Osiemnaste urodziny Klaudii okazują się dla niej furtką do wolności. Trudnej, ale z pewnością bezpieczniejszej, aniżeli dotąd. Uciekając z domu opuszcza piekło, które zgotował dla niej własny ojciec. Zraniona, nieufna i przestraszona zdaje sobie sprawę z tego, że odziedziczona w spadku waląca się chatka nie wystarczy, by przeżyć. Dlatego też szukając pracy trafia do domu Kamila, niewidomego mężczyzny potrzebującego opieki i towarzystwa. Jakże ogromne jest zdziwienie Klaudii kiedy okazuje się, że ma do czynienia z dwudziestoletnim, przystojnym chłopakiem, który na wskutek wypadku stracił cos tak cennego – wzrok. Buntujący się przeciwko własnemu losowi, ale jednocześnie wystarczająco silny by dźwigać na barkach jego ciężar przyjmuje pomocną dłoń, a szara dotąd codzienność zaczyna iskrzyć nadzieją. Czy i Kamil okaże się dla dziewczyny wybawieniem? Czy poranieni przeszłością będą w stanie jeszcze kiedyś szczerze się uśmiechnąć? Czy przepełniona strachem i niepewnością jutra teraźniejszość pozwoli im na miłość? A może ciosy zadawane przez okrutny los okażą się zbyt mocne, by w ich życiu zagościł zasłużony spokój?

Uciekając z domu Klaudia zdaje sobie sprawę z tego, że będzie zdana na łaskę losu i swoje siły, bo przecież ci, którzy mogliby jej pomóc – tak bardzo ją zranili. Wrażliwa i przelęknięta będzie musiała pracować u boku mężczyzny, chociaż płeć przeciwna uaktywnia w niej najgłębsze pokłady strachu. Kamil jest jednak niewidomy i jedynie ten argument pozwala jej się przełamać. A jednak chłopak ma do zaoferowania o wiele więcej, aniżeli pracę, bo już wkrótce uświadomi jej coś, o czym dotąd nawet by nie pomyślała. Dziewczyna poznaje jego wewnętrzne piękno i stawiając nieśmiałe kroki w przód coraz bardziej się przed nim otwiera. Czy czające się w ukryciu zło zaatakuje kolejny raz?  

Kamil jest dwudziestoletnim, skrywającym wiele talentów kaleką. Nie widzi od dwóch lat, a to za sprawą wypadku, podczas którego stracił życie jego przyjaciel. Chłopak ma rok, by uzbierać sumę na niezbędną operację mogącą przywrócić mu wzrok. Czas jednak mija, a zbyt wolno przybywające fundusze coraz bardziej oddalają go od wizji normalnej przyszłości. Nieoczekujący pomocy mężczyzna nie chce przyznać się do tego, że czasami proste rzeczy urastają do rangi trudnej do przebycia przeszkody. Niegdyś mający niewyobrażalne powodzenie podrywacz, teraz chowający się pośród czterech ścian samotnik. Życie wielokrotnie spłatało mu figla wpierw odbierając rodziców, później  tak cenny zmysł. Kiedy więc na jego drodze pojawia się Klaudia, myśl o litującej się nad nim opiekunce nieco go przeraża. A jednak szybko przekonuje się o tym, że dziewczyna nie jest mu obojętna.

„Są ludzie, którzy pojawiają się w twoim życiu zaledwie na chwilę. Ot parę słów, zamienionych na progu domu, serdeczny uścisk, wspólny śmiech albo milczenie – wydawałoby się nic wielkiego, a mimo to twoje życie zaczyna się zmieniać.”

Katarzyna Michalak wyposaża bohaterów powieści w bagaż trudnych doświadczeń i z całym tym ciężarem wyrzuca na głęboką wodę. Samotnie są w stanie zrobić niewiele. Razem zaś stanowią duet, który pomimo przeszkód powoli wypływa na powierzchnię. Nie jest jednak łatwo, bo przyszłość dopiero szykuje dla nich śmiercionośny poczęstunek. Powracające koszmary minionych lat mogą zniszczyć to, na co tak długo pracowali, a nieczyste intencje wrogów rozdzielą drogę, którą dotąd podążają wspólnie. Będzie wzruszająco i smutno, ale pośród słów zapisanych na kartach cały czas tli się delikatny płomyk nadziei. Autorka nie szczędzi ciosów, jednak rekompensuje je przepięknymi i wzruszającymi chwilami uwalniającymi te najpiękniejsze z wszystkich emocji.

Wyrazista sylwetka głównego bohatera, który pomimo kalectwa naprawdę rozgrzewa serce i Klaudia, momentami odrobinę zbyt przelęknięta, chociaż mająca w sobie przyciągający czar, którego nie da się nie lubić. Postaci pojawiające się w powieści pani Michalak jak zawsze stanowią dowód na to, że autorka wierzy w wyjście z każdej sytuacji, nawet tej najbardziej beznadziejnej. Pozwalające popłynąć wyobraźni opisy miejsc, ta atmosfera domowego ogniska i wyjątkowy styl porwały mnie i tym razem. Bo chociaż ostatnio odrobinę zwątpiłam w świeżość pomysłów autorki, teraz moja wiara w jej talent znów powróciła. Każdy twórca słowa pisanego ma niepowtarzalną umiejętność pozyskiwania bądź zarazem zrażania do siebie odbiorów kreowanej treści. Katarzyna Michalak już dawno zdobyła moją sympatię, bo jej poczytania śledzę od początku i wiem, czego się mogę spodziewać. Sięgając po jej książki zawsze odczuwam ten dreszcz ekscytacji i prawie zawsze przepadam na kilka godzin bez możliwości powrotu. Tym razem także przepadłam i za to bardzo jej dziękuję.

Ludzka serdeczność i dobro zostają tutaj skontrastowane z dwulicowością i człowieczym okrucieństwem, bo świat przecież pełen jest kontrastów. Molestowanie dzieci, zazdrość i zawiść – powieść nie szczędzi trudnych do zaakceptowania sytuacji, ale przecież życie nigdy nie bywa baśnią, a przecież i w nich pojawiają się elementy zła. Chociaż niektóre ze zbiegów okoliczności wydają się zbyt piękne, by mogły być prawdziwe, tego oczekuję od książek pani Michalak – cudownej nadziei i wiary w przyszłość, bo jej książki potrafią sprawić, że dzień wydaje się lepszy. Tę powieść polecę więc każdej kobiecie, która nie boi się marzyć i w pełni akceptuje romantyczne historie. Jeżeli zaś znacie i lubicie styl pani Katarzyny, „Spełnienia marzeń!” to dla Was lektura obowiązkowa.

moja ocena: 5/6
wydawnictwo: Literackie
ilość stron: 320
data wydania: luty 2016

Za książkę bardzo serdecznie dziękuję Wydawnictwu Literackiemu.
 

5 komentarzy:

  1. Jakoś nie mogę się przekonać do pióra pani Michalak. Czytałam jej dwie książki i nie odpowiada mi w ogóle styl, w którym pisze :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Osobiście za każdym razem gdy widzę nazwisko Pani Katarzyny moje serce wariuje. Uwielbiam jej styl i lekkość. Jak w bajce! Chętnie rzucę się na tą książkę.

    OdpowiedzUsuń
  3. Tak jak Dakota, też mam problem z przekonaniem się do twórczości pani Michalak.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie czytałam jeszcze żadnej książki Michalak, ale z ciekawości chciałabym się zapoznać z jej twórczością, bo są różne opinie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Jakoś nie przepadam za panią Michalak, chyba nie mój styl.

    OdpowiedzUsuń