niedziela, 15 listopada 2015

"Stigmata" - Beatrix Gurian

„Życie to umieranie. I właśnie ciąg małych śmierci nadaje życiu sens.”

Co byście zrobili, gdyby pewnego dnia okazało się, że całe Wasze życie było jedynie iluzją, codziennością budowaną na kłamstwie? Co, gdyby Wasza przeszłość i to, w co wierzyliście, spłatało Wam figla wystawiając na wielką próbę? Czy bylibyście w stanie stawić czoła złu i dążąc do poznania prawdy narazić się nawet na śmierć? W takiej właśnie sytuacji znalazła się Emma, bohaterka książki autorstwa Beatrix Gurian – „Stigmata”. A wszystko zaczęło się od nieszczęśliwego wypadku, który przynosząc smutek i cierpienie, już wkrótce wywołał lawinę niespodziewanych wydarzeń, otwierając wrota do samego serca piekła.

Emma zostaje całkowicie sama, kiedy to w wypadku samochodowym ginie jedyna bliska jej osoba – matka. Dziewczyna próbuje poskładać więc własne życie na nowo, co jednak nie przychodzi jej tak łatwo. Pogrążona w bólu i poczuciu samotności dostaje mnóstwo niezbyt pocieszających ją przesyłek kondolencyjnych, pośród których znajduje się dziwna paczka od anonimowego nadawcy. Tuż po jej otwarciu okazuje się, że zawiera ona album – nie nowy, ale co dziwne, prawie bez zdjęć. Puste, noszące ślady kleju strony zostają zwieńczone jedyną fotografią, przedstawiającą małe dziecko. To jednak nie zdjęcie wywołuje niepokój, a napis pod nim umieszczony - „Jeśli chcesz wiedzieć, kim są mordercy twojej matki, zgłosisz się. Najlepiej jeszcze dzisiaj.” Zdezorientowana Emma nie jest w stanie pojąć sensu przekazanej jej treści. Przecież odpowiednie służby wydały wyraźnie brzmiące stwierdzenie, w którym nie było żadnej wzmianki o jakichkolwiek podejrzeniach działalności osób trzecich. Jej matka zginęła na wskutek nieszczęścia… Chociaż teraz ów fakt zaczął stawać pod wielkim znakiem zapytania. Odnajdując dołączoną ulotkę, dziewczyna zgłasza się pod wskazany adres – do siedziby młodzieżowego obozu ulokowanego w starym zamku. A tam, stając w obliczu prawdziwego zagrożenia, będzie musiała walczyć nie tylko o prawdę, ale i własne życie.

Transnational Youth Foundation – to właśnie tutaj trafia Emma, poznając kilkoro rówieśników początkowo nie wzbudzających żadnych podejrzeń. Nieufna dziewczyna wkrótce jednak przekonuje się o tym, że wpadła w jeszcze większy labirynt pytań, aniżeli wcześniej, bo nie zyskując jasnej odpowiedzi na dręczące ją pytania wkręciła się w sidła tajemniczego i zagadkowego biegu wydarzeń. Pozorowane niebezpieczeństwo i raczej odbiegające od norm żarty kolegów dają jej do myślenia, ale kiedy natrafia na trop zdjęć uświadamiających jej, że być może znajdzie to, czego szuka, Emma nabiera odwagi, która niestety w tym wypadku może okazać się szkodliwa. Fragment różańca, otwarta trumna, kobieta nosząca ślady stygmatów. Z czym bohaterka ma do czynienia i czy aby na pewno wyjdzie z tego cało? Czy pozna morderców swojej matki, a może to oni znajdą ją?

„Stigmata” to rozgrywany w bardzo klimatycznym miejscu thriller. Tajemnicze pomieszczenia, do których wstęp jest wyraźnie zabroniony, biblioteka nosząca na suficie malowidła przedstawiające piekło czy drzwi z napisami świadczącymi o tym, że ktoś wyraźnie wzywał stąd pomocy. Stary zamek, którego historia jest nie do końca jasna, z pewnością działa na wyobraźnię i przynosi same korzyści dla powieści tego gatunku. Aura panująca w książce jest więc jak najbardziej na plus, a to wydaje mi się w tym przypadku cechą najistotniejszą. Beatrix Gurian skupiła się więc na budowaniu nastroju grozy nie zapominając o tym, że na literacki sukces składa się nie tylko klimat, ale głównie bohaterowie. Mamy więc mieszankę różnorakich charakterów, a każda z postaci okazuje się wielką zagadką, która od czasu do czasu naprawdę potrafi zaskoczyć. Jeżeli chodzi o samą Emmę, autorka na konstrukcję jej osobowości nie poświęciła zbyt wiele czasu.  Trudno więc byłoby wypisać tutaj chociażby kilka cech ją określających. Słabo naszkicowany temperament nie wpływa jednak negatywnie na całokształt. Uważam, że w gęstwinie emocjonujących wydarzeń, ten detal zanika.

Książka, której ostateczne rozwiązanie jest z pewnością niełatwe do przewidzenia, co dość istotne, posiada kilka momentów zwrotnych powodujących dezorientację związaną z poprawnym wyczuciem zagrożenia. Nieraz więc padniecie ofiarą sprytnej manipulacji i tak, jak główna bohaterka, znajdziecie się w kręgu zagadkowego środowiska, w którym nic nie jest pewne i nic bezpieczne.

Wielkie gratulacje należą się jednak niewątpliwie Erolowi Gurian za tajemnicze i powodujące dreszcze fotografie wkomponowane w treść powieści. Kiedy więc czytamy o tym, że Emma natknęła się na jakieś zdjęcie, możemy zobaczyć je na własne oczy, a to naprawdę potrafi zbudować nastrój grozy – zwłaszcza nocą. Na uznanie zasługuje cała oprawa graficzna książki. Wielbiciele thrillerów sugerujących się okładką nieraz zostaną nią zwabieni. A czy będą swojego wyboru żałować? To zależy od wieku. Już więc wyjaśniam. „Stigmata” to thriller kierowany dla młodzieży. Przy promocji tej książki pada więc hasło Young Adult, chociaż takowe, często kojarzone z powieściami o miłości, może okazać się nie do końca trafione. Niemniej jednak jeżeli chodzi o młodych czytelników – zadowolenie gwarantowane. Uważam też, że treść rewelacyjnie nadaje się na „straszenie” także i kobiet nieco już starszych, wciąż kochających historie z dreszczykiem. Komu więc nie polecam? Nietrudno się domyślić, że dojrzałym mężczyznom. Dla Was taka powieść może okazać się zbyt mało krwawa, naiwna i błaha, i zaznaczam że ja – jako dwudziestoparolatka, osobiście tak o niej nie myślę.
 
Jeżeli macie ochotę na podróż po starym zamczysku wśród bohaterów, których nieodgadnione zamiary będą Was napawać dreszczykiem strachu i szczyptą niepewności, jeżeli chcecie poznać historię Emmy i dowiedzieć się, któż taki planował zamordować jej matkę i jak to się stało, że na pozór zwyczajna kobieta padła ofiarą zabójcy – polecam bardzo klimatyczną powieść „Stigmata”. Ciekawa oprawa graficzna, owiana strachem atmosfera oraz bardzo zagadkowe postaci – to jest to, czego szukacie, jeżeli jesteście fanami mrocznych opowieści.

moja ocena: 5-/6
wydawnictwo: Muza SA
gatunek: thriller dla młodzieży
ilość stron: 382                                                                                                               
data wydania: październik 2015

Za książkę bardzo serdecznie dziękuję wydawnictwu Muza SA. 

15 komentarzy:

  1. Czytałam już kilka recenzji tej książki i wstępnie mnie zainteresowała. Będę miała ją na uwadze.

    OdpowiedzUsuń
  2. Hm, książka wydaje się całkiem interesująca! Nie wiem dlaczego, ale kojarzy mi się trochę z Osobliwym domem pani Peregrine, może ze względu na ilustracje... Nie jestem pewna, czy na pewno mi się spodoba, ale będę się za tym tytułem rozglądać.

    medycy nie gęsi, też książki czytają!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mam porównania, ponieważ "Osobliwego domu ..." nie czytałam. Ale skoro dostrzegasz podobieństwa, chyba po tę powieść sięgnę. Bo "Stigmata" naprawdę mi się podobała i chętnie sięgnę jeszcze po coś w takim stylu.

      Usuń
    2. Nie wiem, czy to będzie w tym samym stylu, po prostu takie luźne skojarzenie. ;)

      Usuń
  3. muszę przeczytać tą książkę ^^ zapowiada się dość ciekawie :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Aż się boję... Ale to pozytywny strach! Chętnie przeczytam ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zawsze u Ciebie znajdę jakąś ciekawą pozycje:) Kolejna książka na moją listę "do przeczytania" :D

    Książkoholiczka94

    OdpowiedzUsuń
  6. Może jeszcze nie jestem za stara na tę książkę, więc kto wie, może przeczytam. :)
    Pozdrawiam! ^^
    http://hon-no-mushi-da.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Ależ ciekawa książka, chętnie sięgnę! :D
    O widzę chcesz "Lato koloru wiśni" naprawdę polecam. :D Ciężko zdobyć?
    http://kochamczytack.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdobyć pewnie łatwo ;) Gorzej ze środkami ;P Muszę zainwestować w kilka powieści zwieńczających pozaczynane przeze mnie serie. Dopiero potem będę mogła kupić sobie tę książkę ;) Ale nie ukrywam, że jestem na nią ogroooomnie napalona ;)

      Usuń
  8. Ilustracje w książkach to świetny pomysł, do tego przekonuje mnie ten mroczny klimat, achh! ^_^ Muszę przeczytać! ^_^

    OdpowiedzUsuń
  9. Zaintrygowałaś mnie tą książkę. Mam nadzieję, że na nią trafię :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Być może kiedyś skuszę się na tą pozycję.

    OdpowiedzUsuń
  11. O tak! Jestem tą książka zainteresowana :D

    OdpowiedzUsuń