środa, 18 listopada 2015

"Kobiety z ulicy Grodzkiej. Wiktoria" - Lucyna Olejniczak (e-book)


„Prawdziwa miłość zawsze zwycięży. Trzeba o nią walczyć.”

„Kobiety z ulicy Grodzkiej”, czyli cykl autorstwa Lucyny Olejniczak rozpoczęty bestsellerową Hanką, przedstawia losy „przeklętej” rodziny - potomków, którym zły urok odbiera szansę na prawdziwe szczęście. Tym razem cień okrutnej klątwy okrywa Wiktorię, bo spadająca na nią lawina przykrych wydarzeń wydaje się nie mieć końca. Wyjazd brata, przeszywająca prawda dotycząca ojca oraz, co najgorsze, niespełniona miłość. Bo chyba nie ma nic gorszego od informacji zwiastującej to, że kocha się mężczyznę będącego własnym bratem. Co jeszcze zatem może ją spotkać? Czy pośród wielu klęsk znajdzie się szansa na małą iskierkę nadziei? Wkroczcie więc w życie tytułowej bohaterki i zobaczcie, cóż takiego oferuje drugi tom poczytnej i niebywale wciągającej serii.

Wiktoria decyduje się na wyjazd do Paryża. Pragnie odnaleźć ukochanego Filipa i uświadomić mu to, że zaszła straszna pomyłka, a oni, jako że jednak nie są rodzeństwem, mają otwartą bramę prowadzącą do szczęścia i miłości. Na miejscu jednak okazuje się, że upływający czas zdążył już pomiędzy nimi sporo namieszać. Filip ma bowiem żonę, a przecież skutki zawartego małżeństwa są niestety nieodwracalne. Zrozpaczona kobieta postanawia wyjechać. Powraca więc do rodzimego Krakowa, by ułożyć życie na nowo, szukając nadziei z dala od smutnej przeszłości. Jednakże wkrótce przychodzi na świat jej malutka córeczka, a na horyzoncie pojawia się pierwsze widmo okrutnych walk. Wybucha I wojna światowa, która bierze przyszłość bohaterów we własne ręce. To ona zweryfikuje wszystkie plany i co zaskakujące, przyniesie nowe, pełne zmian niespodzianki. A Wiktoria, ogarnięta pełnym wiary uczuciem, będzie musiała zmierzyć się z czymś, czego z pewnością nie przewidziała.

Paryż – miasto zakochany. To właśnie tutaj, paradoksalnie, pełna nadziei bohaterka traci wiarę w prawdziwą miłość. Los już niejednokrotnie spłatał jej figla, więc kolejna porażka jest tylko następnym elementem niechlubnej „kolekcji” bolesnych przeżyć. Czy to efekt rzuconej niegdyś na rodzinę klątwy? A może kobieta sama odpowiada za klęski i niespełnione szczęście? Powracająca z Paryża Wiktoria, prócz cierpienia wiezie jednak w sercu cień prawdziwej przyjaźni, bo w stolicy Francji poznała Ivonne, która otwierając jej oczy i podając pomocą dłoń tchnęła w nią siłę. Nie więc za granicą, a w Polsce bohaterka staje przez wieloma szansami, trudnymi wyborami, przed smutkiem, ale i radością. Kiedy wybucha wojna, przychodzi czas pisanych listów, przemyśleń i rachunku sumienia. To właśnie na froncie, pośród świstu kul i zagrożenia życia, niektórzy z mężczyzn uświadomią sobie to, co jest dla nich najważniejsze. A niespodziewająca się wielu szokujących zmian Wiktoria poniesie tego konsekwencje. Czy w końcu los podaruje jej to, na co zasługuje?

Lucyna Olejniczak - źródło
Lucyna Olejniczak zabiera czytelnika w głąb nowoczesnego, jak na dawne czasy, Paryża. Klimatyczne, działające na wyobraźnię opisy ciągną się jednak aż do Krakowa, wcale niemniej ciekawego niż stolica Francji. To jednak nie miejsca rozgrywanej akcji okazują się tutaj istotne, a bieg zapierających dech w piersiach wydarzeń. Bo główna bohaterka musi dźwigać na swoich plecach zbyt ciężkie, jak na nią samą, piętno – zapewniając tym samym głodnemu wrażeń czytelnikowi niemałą, emocjonalną ucztę. Mamy tutaj fikcyjne historie wielobarwnych postaci. Wrażliwej i nieszczęśliwej Wiktorii, jej zdeterminowanej przyjaciółki Ivonne, dziwnie zachowującego się Pascala czy nieco egoistycznego Filipa. Czy pośród tej palety osobowości pojawi się ktoś jeszcze? Koniecznie powinniście to sprawdzić. Co jednak istotne, losy wszystkich poszczególnych bohaterów rozgrywane są na tle autentycznych wydarzeń. Wybuch wojny, zamach na Franciszka Ferdynanda czy cudowne wyzwolenie Krakowa. Toteż prócz wrażeń związanych z główną fabułą, na czytelnika intensywnie spadają także wzruszenie, stres i napięcie związane z prawdą historyczną, bo książka niejednokrotnie uświadamia nam, jak wiele mamy szczęścia żyjąc w dobie pokoju i współczesnej cywilizacji.

Brak nużących fragmentów, wyraziści – zróżnicowani bohaterowie, autentyczne wydarzenia, poruszające opisy i lekkie pióro autorki – to wszystko składa się na drugą część bestsellerowej serii, która, moim zdaniem, wypada naprawdę korzystnie. Co jednak w stu procentach utwierdziło mnie w przekonaniu, że sięgnę po trzecią część, to bezkonkurencyjny finał. Myślę, że docierając do takiego, nikt nie pozostanie względem kolejnego tomu obojętny. Ja zaś już teraz z niecierpliwością zaczynam go wyczekiwać.

„Wiktoria” to książka o miłości – tej szczęśliwej i nieszczęśliwej. O porażkach, wzlotach, klątwie i nadziei. To powieść o kobietach i dla kobiet, przedstawiająca wojnę, o której powinniśmy pamiętać w czasach pokoju. Polecam ją fankom powieści obyczajowych  i zaznaczam, że nie jest to kolejny, przegadany tytuł. Druga część serii naprawdę ma w sobie moc przyciągania, od pięknej okładki zaczynając, lecz co najważniejsze – na ciekawej treści kończąc. Jeżeli lubicie historie o niełatwym uczuciu, nieraz przepełnione sporą dawką goryczy, a dodatkowy fakt o rozgrywanej w tle wojnie tylko Was zachęca, sięgnijcie po ten tytuł. Zakończę krótko - bo po prostu warto.

moja ocena: 5/6
wydawnictwo: Prószyński i S-ka
ilość stron: 376
data wydania: 3 listopada 2015

Za książkę bardzo serdecznie dziękuję wydawnictwu Prószyński i S-ka.
 Znalezione obrazy dla zapytania prószyński i s-ka

7 komentarzy:

  1. Ostatnio coraz więcej pojawia się na rynku ciekawych sag rodzinnych. Dla mnie to dobrze, bo bardzo ten gatunek lubię. :) Chętnie sięgnę po kolejną, bo widzę, że zapowiada się naprawdę ciekawie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Brzmi całkiem zachęcająco. :) Gdybym tak miała więcej czasu na czytanie! Q.Q
    Pozdrawiam. :)
    http://hon-no-mushi-da.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. To zdecydowanie moje klimaty. Chętnie się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. zastanowię się nad tym tytułem ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Niestety książki nie znam, ale dzięki Tobie już poznałam. Historia tej kobiety można powiedzieć, że jest dość żywa i realistyczna. Paryża nie lubię, ale nie przeszkadzałoby mi gdybym czytała o akcji właśnie tam. Nawet Kraków się pojawia to ładnie.
    Chyba powieści pisane lekkim piórem najbardziej lubię, przyjemnie się je czyta. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. O książce wcześniej nie słyszałam, ale z pewnością po nią sięgnę, myślę, że mi się spodoba, a poza tym zawsze chętnie sięgam po książki, których akcja toczy się w Paryżu;)

    www.ksiazkoholiczka94.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń