piątek, 20 listopada 2015

Odrobina luźnej gadki ;)

Chciałabym Wam napisać "dzień dobry". Ale kiedy wstałam i spojrzałam przez okno, widząc lawinę gęstego deszczu od razu wpadłam w lekki stan depresji. No szlak by to... Ale dla wszystkich, którzy czują to, co ja, mam rewelacyjny lek antysmutkowy. Czy widzieliście już film "Jeden dzień" z Anne Hathaway i Jimem Sturgess? Jeżeli nie - to do dzieła. Przyznam, że ostatnio nie mam zbyt wiele czasu na oglądanie telewizji. Poświęcając więc swój czas kolorowemu ekranowi, oczekuję tylko i wyłącznie pozytywnych wrażeń. A ów film takowych mi dostarczył. Naprawdę polecam - w szczególności romantyczkom. 


Poniżej macie króciutki zwiastun.

Zmieniając temat, chciałam Wam podać wyniki przeprowadzonej przeze mnie ankiety, która przez jakiś czas widniała na pasku bocznym bloga. Dziękuję wszystkim tym, którzy wzięli w niej udział. 

 

Nie zdziwiło mnie to, że najchętniej czytujecie powieści pochodzące ze Stanów Zjednoczonych. Ale zobaczcie, że polscy autorzy, którzy znaleźli się na trzecim miejscu, tylko odrobinę przegrali z tymi angielskimi. Na szarym końcu Skandynawia i Południowa Europa. Chyba zbyt mało się tam starają ;)

Na koniec, jak dla mnie, radosna nowina. W zapowiadanych premierach wydawnictwa Otwarte widnieje już drugi tom serii Darningham Hall. "Ocalić Darningham Hall" ma zawitać w księgarniach już w styczniu.
Ocalić Daringham Hall
Recenzja pierwszego tomu - TUTAJ

11 komentarzy:

  1. Anne Hathaway uwielbiam, więc muszę film zobaczyć;) Co do ankiety to ja chyba jednak odstaję, bo sama czytam głównie autorów polskich i skandynawskich;D
    A Daringham Hall najpierw muszę przeczytać pierwszą część;)

    www.ksiazkoholiczka94.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Filmu jeszcze nie oglądałam, ale na pewno poprawiłby humor przy tej sępie za oknem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie. Trzeba szukać sposobów, żeby takie dni jakoś przetrwać ;)

      Usuń
  3. Film zapowiada się ciekawie, chociaż ja niewiele filmów oglądam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie też ;) Aczkolwiek temu warto poświęcić swój czas.

      Usuń
  4. "Ocalić Darningham Hall" na pewno przeczytam. Świetna wiadomość :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie przepadam jakoś za telewizją, ale gdy nadejdą zimowe wieczory pewnie będzie kilka okazji do obejrzenia tego filmu.. Mnie ankieta również nie zdziwiła, no ale nie chodzi raczej o starania autorów, a o samą ich ilość i popularność. Co do książki, to nie czytałam pierwszego tomu, ale już za mną chodzi od jakiegoś czasu, więc może, może..

    OdpowiedzUsuń
  6. Stosunkowo rzadko oglądam filmy, a telewizję to już w ogóle. Ale może obejrzę kiedyś polecony przez Ciebie film. :)
    Oho, USA ma sporą przewagę. Ja tam ostatnimi czasy czytam głównie japońskich i skandynawskich autorów. :)
    Pozdrawiam!
    http://hon-no-mushi-da.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Druga część ma piękną okładkę :)
    zdziwiłam się, że skandynawskie tak nisko

    OdpowiedzUsuń
  8. Jeden dzień jako lek antysmutkowy? :'( Ja płakałam na tym filmie... :'( I to bardzo. :'(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chodziło mi raczej o to, że nie ma nic lepszego na smutne dni niż dobry film. A ten jest na pewno bardzo dobry. I chociaż bywają w nim wzruszające momenty, cudownie się kończy ;) A to na pewno poprawia humor.

      Usuń