czwartek, 3 listopada 2016

"Światło między oceanami" - M.L. Stedman. Gdy jedna decyzja zmienia bieg wydarzeń.


„[…] człowiek w swojej podróży przez życie jest niczym żelazo hartowane przez każdy kolejny dzień i każdą osobę, którą spotyka na swej drodze. Blizny są jak wspomnienia.”

Granica pomiędzy miłością, a nienawiścią okazuje się niezwykle cienka, podobnie jak ta dzieląca dobro i zło. Czasami podejmując jakąś decyzję nieświadomie ranimy innych tylko pogrążając się w mroku prowadzącym do nieuchronnej tragedii. Nie tylko źli ludzie dokonują krzywdzących wyborów. O takiej właśnie niosącej rażące konsekwencje decyzji, o dobrym człowieku zbaczającym z właściwej drogi, o miłości i pragnieniu szczęścia jest książka „Światło między oceanami”, której ekranizacja już wkrótce zawita w polskich kinach. Urzekająca okładka, niełatwy temat, czy również warta uwagi treść? Zapraszam na recenzję.

ZARYS FABUŁY:
Isabel i Tom są kochającym się małżeństwem z bagażem traum i nieszczęść. On, odznaczony orderem bohatera, wciąż pamięta krwawe czasy zbierającej plony wojny. Ona przeżyła niejedno poronienie marząc o dziecku, które tchnęłoby radość w ich związek. Pomieszkując na opustoszałej, australijskiej wyspie przeżywają szok, kiedy pewnego dnia do brzegu przybywa niesiona przez ocean łódka z martwym mężczyzną i wciąż żyjącym niemowlakiem, z nieszczęściem i darem zarazem. Trzeźwo myślący i świadomy skomplikowanej sytuacji Tom, jako latarnik musi powiadomić o zajściu odpowiednie służby. Jednak za namową żony wstrzymuje się nie mając pojęcia, jak wielkie konsekwencje pociągnie za sobą ich decyzja. Obdarzając dziewczynkę uczuciem i łapiąc pozorne szczęście nie wiedzą, że skazują kogoś na piekło. Do czasu, kiedy Tom poznaje prawdziwą matkę dziecka i zmierzy się z prawdą, która może zniszczyć ich życie.

ANALIZA:
Rok 1920, bezludna, australijska wyspa Janus Rock i światło – te dobiegające z latarni, dla wielu zbawienne, ale i światło złudnej nadziei, pozorne, bo tak bardzo kruche. Tom Sherbourne, uczciwy, twardo stąpający po ziemi inżynier i bohater wojenny pełni funkcję latarnika żyjąc w spokoju z kochającą żoną Isabel, która pomaga mu w pokonaniu demonów minionych, krwawych lat. W udanym małżeństwie tych dwojga brakuje tylko upragnionego dziecka, które już kilkakrotnie pojawiało się szybko odchodząc i zabierając kiełkującą radość. Kiedy więc na wyspę przybywa łódka z malutką dziewczynką, żyjący dotąd w zgodzie z własnym sumieniem ludzie dopuszczają się kłamstwa, na którym przecież nie da się zbudować prawdziwego szczęścia. Bo tak łatwo popełnić jest błąd, a tak trudno do niego przyznać. Tak łatwo coś zdobyć i tak trudno się z czymś rozstać. Zwłaszcza, kiedy w grę wchodzi nie coś, a ktoś. Ktoś, kogo się kocha.

„- Kawałek mosiądzu nie czyni człowieka bohaterem – odparł Tom. – Większość tych, którzy naprawdę zasłużyli na medale, odeszła z tego świata.”

Poruszająca, niosąca ogromny ładunek emocjonalny książka autorstwa M.L. Stedman to niesamowita, oryginalna, skłaniająca do wielu refleksji historia uświadamiająca to, jak cienka granica oddziela uczciwość od zła. Przywołująca smutne obrazy wojny, kiedy to cmentarze wzbogacały się o ciała niewinnych ludzi, członków czyichś rodzin, buduje wizerunek spokojnej wyspy, która niczym lekarstwo koi zszarpaną duszę, a potem aplikuje bolesny zastrzyk powodujący nowe rany.

Pierwsza połowa powieści przypomina płynącą powolnym rytmem piękną, ale zarazem smutną pieśń, dzięki której poznajemy zarys głównych bohaterów. Wzbogacona w uruchamiające wyobraźnię opisy i wspomnienia przygotowuje na drugą, dynamiczniejszą część książki, która dociera w głąb duszy uaktywniając łzy radości i cierpienia, bo tutaj nic nie jest banalne i proste, a happy end wielowymiarowe ma znaczenie. Ściskająca za gardło, w szczególności dla osób posiadających dzieci, pozostawiająca wieczny ślad. O takich książkach pamięta się jeszcze przez długi czas, bo autorka zadbała o to, by wczuwający się w klimat fabuły czytelnik poczuł się jak jej uczestnik.

PODSUMOWANIE:
Skomplikowany i niełatwy w ocenie motyw główny, wiarygodni bohaterowie, których osąd okazuje się wyzwaniem ponad siły wielu z nas. Historia, z którą się płynie, przez sztormy i spokojne wody. Łatwo się rozbić, choć za wszelką cenę pragnie się dotrzeć do brzegu. Jeżeli szukacie oryginalnej powieści obyczajowej, która poruszy najgłębsze struny Waszej duszy, jeśli czujecie się na siłach by zmierzyć się z treścią pełną radości i cierpienia zarazem, polecam. To książka dla cierpliwych, wytrwałych, oczekujących niebanalnych wrażeń. Ja z przyjemnością, ale i przejęciem zobaczę film, mając nadzieję, że ekranizacja okaże się tak samo udana, jak książka.

moja ocena: 8-/10
wydawnictwo: Albatros
ilość stron: 431
data tego wydania: październik 2016


Za książkę bardzo serdecznie dziękuję wydawnictwu Albatros.
 Znalezione obrazy dla zapytania wydawnictwo albatros

11 komentarzy:

  1. Fabuła podoBnie brzmi jak w LATARNIKU Lackberg :) Chętnie bym przeczytała :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Koniecznie muszę przeczytać. Ze względu na czas akcji, temat, te emocje, które na pewno we mnie wywoła.

    OdpowiedzUsuń
  3. Zdecydowanie muszę przeczytać. Twoja recenzja jeszcze bardziej mnie do tego zachęciła. Mam wielką ochotę na ekranizację, bo gra tam dwójka lubianych przeze mnie aktorów (tak ps. nie wiem czy wiesz ale w życiu również są parą ;) )
    Uwielbiam takie wulkany emocjonalne, to drapanie duszy. Już kocham bohaterów!
    Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Mmmm kusząca lektura. Zapoznam sie z nią :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo chętnie przeczytałabym książkę, a potem obejrzała ekranizację :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Sam tytuł już kusi zmysłowo, okładka zachęca, opis mocno utwierdza w przekonaniu, że po powieść warto sięgnąć. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zapowiada się iście emocjonująca lektura, z chęcią przeczytam ;)
    PS. Fajne to pierwsze zdjęcie, uwielbiam czarne tło i często jest stosuję ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje zdjęcia przy Twoich to się chowają :) Niemniej jednak dziękuję. Faktycznie te czarne tło sprawia, że to wszystko wygląda jakoś tak bardziej "profesjonalnie" :)

      Usuń
  8. Jestem na ''świeżo'' po lekturze książki i jestem nią zachwycona! Pełna emocji, polecam każdemu. Pozdrawiam
    czytanienaprawdeuzaleznia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że wywarła na Tobie takie wrażenie, jak i na mnie. Genialna historia. Mam jeszcze do nadrobienia film. Ciekawe czy jest równie dobry.

      Usuń